Dodaj do ulubionych

Żlobek - ja zwarjuję !

31.03.09, 21:28
Dziewczyny już sama nie wiem co myślec i będę ryczec jak wół....
Od maja wracam do pracy (nic już nie wymyślę a muszę bo z jednej
pensji to nie damy rady) zresztą nawet się cieszę bo to jednak
wyrwanie się do ludzi i ogólnie robota fajna, kumple wpożądku i
mówią że tęsknią wink. Małym miała się zając mama, ale zapadła na bule
ręmatyczne i jak z nią rozmawiałam, to mi prosto w twarz nie
powiedziała , ale widziałam że boi się czy da radę . Miałam małego
zapisanego do żlobka , no ale myślałam tak dopiero na przyszły rok,
jednak podieliśmy z mężem decyzję że dajemy teraz. No i aczyna się
mój problem , czy dobrze robię, przecież on jeszcze malutki, z
jedzeniem też mogłoby byc lepiej no i ogólnie wiecie o co mi chodzi!
Opiekę będzie miał tam dobrą, bo pracuje tam moja sąsiadka (nawet na
maluchach) i napewno nie da krzywdy sąsiadowi zrobic, no ale .... oj
czemu ja w totka nie wygram, problem byłby z głowy...
Kurde pocieszcie mnie , powiedzcie że nie będzie tak źle...
PS. Mój najstarszy też chodził do złobka i wtedy jakoś nie
panikowałam ... no ale on "rusek" i donoszony.
Obserwuj wątek
    • jak47 Re: Żlobek - ja zwarjuję ! 31.03.09, 21:45
      Tamigutku, a może jednak opiekunka? Ile Żabka ma? Skończył już rok?
      Ja mam straszne wspomnienia z żłobka i przedszkola... Wiem, że teraz jest już
      inaczej i też planuję oddać Młodego do przedszkola, ale jak już będzie miał 3
      latka, a wcześniej będę z nim chodzić ja albo opiekunka na tzw. adaptację (kilka
      razy w tygodniu na 2-3 godziny), żeby zobaczyć jak sobie radzi. Ale przedszkole
      mam super, chodziła tam moja siostrzenica i była bardzo szczęśliwa, a kontakt z
      rówieśnikami miał super wpływ na jej rozwój.
      • tumigutek5 Re: Żlobek - ja zwarjuję ! 31.03.09, 22:25
        Ja do opiekunek też mam jakieś takie nastawienie na "anty" .Nie wiem
        czy przez miesiąc bym znalazła naprawdę dobrą i też tanią (bo z tym
        największy problem, mam dwa duże kredyty ,,,ech ta kasa). Moich
        starszych poprzednio pilnowała właśnie ta sąsiadka i byłam baaardzo
        zadowolona, no i poszłą do żlobka pracowac i mały tam będzie pod jej
        opieką(pracuje na tej grupie). Oczywiście gdyby coś ...choroba
        (odpukac), duża tęsknota to babcia jest w pogotowiu. Ciągle sobie
        wciskam , że jak tak to lepiej teraz po póżniej może byc jeszcze
        gorzej, no i dobrze że latem , a nie na jesień jak się zaczną
        choróbska !!!!
      • skomroch1 Re: Żlobek - ja zwarjuję ! 31.03.09, 22:31
        Pojawiła się u mnie możliwość pracy, takie dwa, trzy dni w tygodniu dorobienia
        sobie, i też rozważam żłobek. Do niedawna z powodu zdrowotnych problemów Rocha
        nie było o tym mowy, za słabo się poruszał, ale teraz kiedy jest o wiele lepiej
        chcę zapewnić mu żłobek min. dwa razy w tyg. Moja neurolog jak najbardziej
        pochwaliła ten pomysł, pani od SI też. Przebywanie z rówieśnikami i radzenie
        sobie z nimi to świetna stymulacja.Jeśli pracy będzie więcej, co możliwe to mały
        będzie w żłobku częściej. Moja znajoma znalazła prywatny, gdzie płaci się za
        dniówkę i można oddać dziecko np. na takie dwa dni w tygodniu.Myślę właśnie
        dlatego o prywatnym.
        Wiem o co ci chodzi . To oddanie na większość dnia to takie trochę zakończenie
        pierwszej fazy dzieciństwa, koniec z zupełnie własnym i małym dzidziusiem. Nie
        wiem czy jasno to określam, ale jak ja będę pierwszy raz wychodzić i zostawiać
        Roszka to pewnie jak tylko mnie straci z oczy nieźle się rozryczę. Ale to na
        prawdę dla dobra wszystkich. U nas kwestia finansowa też jest podstawową
        przyczyną tej decyzji, no i w końcu, tak jak i ty chcę odzyskać trochę swojego
        życia z przed urodzenia synka.
    • mama-cudownego-misia Re: Żlobek - ja zwarjuję ! 31.03.09, 22:16
      Wiesz, ja bym pewnie dała teraz do żłobka. Być może będzie chorował, to wtedy
      się nim babcia zajmie...
      Opiekunek się boje o tyle, że nie wiem, w jakie ręce pójdzie. Się nasłuchałam o
      różnych takich nieciekawych. No chyba, żeby sie babcia kręciła.
    • jak47 Re: Żlobek - ja zwarjuję ! 31.03.09, 23:01
      No wlaśnie, zna ktoś sprawdzoną opiekunkę z Wrocławia?
      • tartulina Re: Żlobek - ja zwarjuję ! 01.04.09, 07:58
        U nas młody poszedł do żłobka kiedy skończył 2 lata i zaczęła się moja udręka.Na 4 miesiące może był ze 4 tygodnie-resztę przechorował.Czarę goryczy przelał fakt,ze dziecko skarżyło się na ból głowy,a nikt nie zorientował się,ze dziecko ma bardzo wysoką gorączkę.skończyło się na opiekunce-znajomej,z której byliśmy bardzo zadowoleni.W przedszkolu juz młody tak nie chorował(może organizm był ciut starszy i silniejszy).Natomiast dwoje dzieci mojej kolezanki zaczęło przygodę ze żłobkiem w wieku 6 miesięcy i nawet specjalnie nie chorowali,a znajomi do tej pory wspominają żłobek z sentymentem.Wszystko zalezy od dziecko i nie martw się na zapas,tylko spróbuj oddać dziecko w dobre ręce pań opiekunek-tym bardziej,że jak piszesz pracuje tam Twoja sąsiadka.Zobaczysz-zawsze jak Ci się nie spodoba mozesz dziecko wypisać i szukać innych rozwiązań.
        Pozdrawiam i powodzenia.Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka