Witajcie dziewczyny, dzis Jagodka skonczyla roczek, tak szybko minal
rok, dzis wszystkie wspomnienia wrocily, pamietam szczegolnie jak
ciezkie byly pierwsze 2 tygodnie, respirator, wylewy 3 stopnia,
zapalenie miesnia sercowego, retinopatia, pamietam jak bylo nam
ciezko, wiele nerwow, lzy.... ale chyba czas juz o tym na dobrze
zapomniec, dzis jagodka konczy roczek - 10mc korygowanych, jest
zdrowa raczkuje, oczka maja sie dobrze... wszystko wskazuje na to ze
bedzie zdrowa... jedynie ciagle zadaje sobie pytanie dlaczego
musialysmy przez to przechodzic...

obwiniam siebie bo to
przeciez moj glupi wyrostek nie wytrzymal

ale coz takie zycie... pozdrawiam Bogusia