Dziewczyny,
Jeszcze przed porodem założyłam sobie, że nie będę swojemu dziecku dawała
smoczka uspokajacza, ale życie to zweryfikowało i mały ssie smoka. Teraz ma
pół roku i od jakiegoś czasu ssie również kciuka (ostatnio namiętnie) i teraz
nie wiem, czy wycofać się ze smoczka i nie interweniować kiedy będzie ssał
kciuk, czy dalej dawać smoka. Boje się, że będzie problem odzwyczaić go od
tego kciuka - smoczka zawsze można schować, a kciuka nie odetnę

No i jaki
to będzie miało wpływ na jego zgryz w przyszłości?