Dodaj do ulubionych

bunt 2latka

10.06.09, 22:54
Dziewczyny kiedy to cholerstwo sie konczy?
U malego sie wlasnie rozkreca a ja juz mam dosyc .Kurcze wszystko chce a jak
nie dostanie to na plecy i trzesie tymi swoimi 4 konczynkami w podloge ze hej.
Nie reagujemy i za chwilke jest spokoj ale co z tego jak sie pojawia kilka
razy na dzien.

Kiurde chyba sie to skonczy i bedzie git co?
Obserwuj wątek
    • tolka11 Re: bunt 2latka 11.06.09, 09:16
      Rozczaruję cię Aneta.
      potem jest bunt czterolatka, bynt sześciolatka, bunt nastolatka. i
      tak do końca zycia. Twojego oczywiściesmile
      Z perspektywy czasu wydaje mi się, ze bunt dwulatka jest
      najłagodniejszy. Moze to złudne wrażenie, bo przy kazdym nastepnym
      juz się tymi buntami nie przejmuje i młode tak pokazowo się nie
      buntuja.
      • szalicja Re: bunt 2latka 11.06.09, 09:59
        Heh, no tak właśnie chciałam odpowiedziec jak Tolka. Niestety, ale dla mnie
        "bunt dwulatka" to mit. Potem jest trzy-, cztero- i tak dalej. Każdy inny i
        każdy dostarcza wieeeeelu wrażeń. Myślę, że dzieci różnie je przechodzą. Mój
        wrażliwiec-nadpobudliwiec nieźle mi już zszarpał nerwy i zafundował taką
        kontuzję barku, że w przyszłości czeka mnie operacja. No, ale co nas nie zabije
        to nas wzmocni ;-D
        • lazy_lou Re: bunt 2latka 11.06.09, 17:08
          szalicja, to co ty robilas z tym buntownikiem ze ci kontuzjowal
          lape? suspicious


          u nas nie bylo buntu suspicious

          ale kub to model z limitowanej kolekcji "dla nielubiacych dzieci"
          suspicious

          bardzo krotka seria, dostepna w pojedynczych egzeplarzach wink
    • niuniadr Re: bunt 2latka 11.06.09, 17:16
      Anetko, doskonale Cię rozumiem. U nas też się dopiero rozkreca, to
      padanie na plecy i machanie 4 kończynami a do tego jego ulubione
      słowo to NIE, ale tylko jak on je wypowiada, bo kazde nie rodziców
      kończy się histeriasad Ach, juz czasem to słów brakuje...
    • mirkad Re: bunt 2latka 11.06.09, 19:39
      ponoć właśnie kończy się bunt dwulatka..........i zaczyna 3 latka:-
      )))
      Mamy to z Milenką gdzieś od 8 miesięcy, i czasami jest strasznie
      (naprawdę): do całegho buntu i postawy na "nie" "nie mogę" "nie
      chce", dochodzi jeszcze próbowanie do czego się może posunąć np. czy
      można bić i kopać mamę (no oczywiście nie można, parę razy było tak
      źle że siedziała 2 minuty w łazience);
      najlepiej faktycznie ignorować, choć to nie tak proste i łatwe jak
      brzmisad Parę razy puściły mi nerwy i krzyknęłam na nią: efekt wręcz
      odwrotny od zamierzonego.
      Powodzenia! i nieustającej cierpliwości
      • mlagodna Bo od roku się zaczyna 11.06.09, 21:03
        na dobre rozkręca na dwulatku i dlatego nazywa się buntem dwulatka smile
        Potem to.. jest coraz wyraźniej dlatego coraz to lepsze są z roku na rok te
        bunty... Ja jestem na 4,5 latku - jest całkiem nieźle... NIEEEE NIEEE!!! NIE
        LUBIE CIE, DZIDZIUŚ JESTEŚ (największa obelga w przedszkolu)!! ihihiihii itd
        itp... big_grin
        Pokładów cierpliwości życzę
        • lazy_lou Re: Bo od roku się zaczyna 12.06.09, 02:34
          hy hy, dobre z tym dziudzisiem big_grin

          zwyzywam tak meza jak mnie bedzie wkurzal ;D
          • 11anetta Re: Bo od roku się zaczyna 13.06.09, 13:05
            Oj to nie bedzie lekko a tu mie sie dziecko dopiero rozkreca.Ska u takiego
            malucha takie fochy i zlosci.Nikt do niego brzydko nie mowi,nie krzyczymy na
            niego a tu bach pilot ze zlosci na podlodze rozwalony.Nic co nas nie oslabi to
            nas wzmocni dzieki dziewczyny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka