Dodaj do ulubionych

Inteligencja wcześniaka-artykuł

24.06.09, 21:32
Widziałyście - www.sfora.pl/Wczesniaki-maja-nizsze-IQ-a8192
Co za debile Ci naukowcy smile Ja też jestem wcześniak z 30 tygodnia i jakoś nie
uznaję siebie za głupszą lub odstającą od innych inteligencją. Już naprawdę
nie wiedzą co wymyślać.
Obserwuj wątek
    • karro80 Re: Inteligencja wcześniaka-artykuł 24.06.09, 21:39
      Łoj to IQ to przereklamowana sprawa, jak Doda jest w Mensie to
      lepiej mieć niższe - obciachu nie bedziewink
    • jak47 Re: Inteligencja wcześniaka-artykuł 24.06.09, 21:59
      Uśmiałam się z niektórych komentarzy.
      Niestety w książkach dot. wcześniaków które zakupiłam jak Michał się urodził też
      są takie dane, ale ja mam na ten temat inne zdanie oczywiście smile
    • tumigutek5 Re: Inteligencja wcześniaka-artykuł 24.06.09, 23:00
      Wystarczy poczytac komentarze i stwierdzic:
      Bez komentarza
      A Doda - fakt ,wole mniejsze, a jeszcze jak się okaże że Rutowicz
      też ma wysokie IQ to nawet sobie swojego nie sprawdzę ,a będę mówic
      że mam poniżej 60 ......smilesmilesmile
    • ag0000 Re: Inteligencja wcześniaka-artykuł 24.06.09, 23:25
      Powiem, durnota!!! Ja w to nie wierzę bo znam osoby dziś dorosłe a urodził 30
      lat temu jako wcześniaki i są wspaniałymi inteligentnymi ludźmi i nie jeden z
      nas mógłby brać z nich przykład.Niech ci tzw naukowcy zaczną coś naprawdę
      sensownego pisać!
      • traganek Re: Inteligencja wcześniaka-artykuł 25.06.09, 11:28
        Jak na razie to widzę taką różnicę między moimi dziećmi (trzy lata)
        a ich rówieśnikami. ale na niekorzyść tych ostatnichsmile
        W przyszłości będzie co ma być. Ale na pewno będzie dobrzesmile
        • jolantusia1 Re: Inteligencja wcześniaka-artykuł 25.06.09, 11:43
          a ja nie wiem jak jest naprawdę, mój co prawda wg lekarzy nie odbiega od normy,
          ale znam dzieci (3 latki), które dużo więcej potrafią od mojego i sporo mniej.
          Ja też urodziłam się trochę wcześniej i jakoś nie uważam się za osobę o małej
          inteligencji(sorki za skromność hihi) a wiele znanych mi osób urodzonych o
          czasie nie grzeszy inteligencją
    • mama-cudownego-misia Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 13:30
      to naprawdę nie jest tak, ze wcześniactwo robi dobrze mózgom naszych
      dzieci, ale:
      - te badania dotyczą bardzo późnych wcześniaków. Nie wiadomo, jaka
      jest korelacja IQ z wcześniactwem wcześniejszym (chociaż pewnie go
      nie zwiększa)
      - statystyka niesie ze sobą pewną pułapkę: jak wsadzisz jedną rękę do
      wrzątku, a drugą do lodu, to statystycznie wyjdzie Ci miłe ciepełko.
      Dlatego konstruowanie grup do badań jest tak skomplikowane - czy
      wliczane są dzieci opóźnione w rozwoju? Jak bardzo? Jakie są
      kryteria? Czy wprowadzono poprawkę na to, ze niektóre ciąże są
      kończone przed czasem ze względu na problemy zdrowotne matki lub
      dziecka, odbijające się na jego rozwoju?
      - IQ nie jest stałą. Zmienia się na przestrzeni życia w zależności od
      bodźców, bogactwa doświadczeń, etc. Paradokslanie, studenci skazani
      na naukę pamięciową (medycyna, prawo), są po studiach "głupsi", niż
      przed. Dlatego nasze zadbane wcześniaki mogą mieć lepsze osiągi, niż
      rówieśnicy.
      - IQ nie jest jedynym czynnikiem determinującym osiągnięcia dziecka,
      a już 2 punkty IQ nie determinują ich w żaden sposób. Taka korelacja
      zachodzi dopiero przy kilkunastu, kilkudziesięciu punktach poniżej
      średniej.
      • tolka11 Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 13:53
        Ja wam nie napiszę jakie mam IQ. spadłybyscie z krzeseł. skonczyłam
        państwowy uniwerek bez problemu, zrobiłam iles studiów
        podyplomowych, jestem w połowie doktoranckich. A IQ szkoda gadać.
        zawsze w testach, ku zdumieniu wszystkich wychodzi mi ........ .
        Eeeee nie będę się chwalić porazkami.
        • mama-cudownego-misia Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 14:13
          A mi w testach zawsze wychodziło 106 - 108, w zależności od tego, ile
          tam matmy było.
          Poza tym jestem szczerze przekonana, że wielu znanych mi facetów ma
          IQ mniejsze od mojego kota, a jakoś całkiem nieźle sobie w życiu
          radzą.
          • tolka11 Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 14:19
            Beatasmile ja w zyciu takiego wyniku nie osiągnęłam. jakieś deficyty
            widać mam. Ale one wyłażą tylko w testach IQsmile
            • mama-cudownego-misia Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 16:29
              Nie, po prostu nie umiesz rozwiązywać testów IQ wink
              Mój mąż rozwiązuje pasjami i z każdym rokiem ma lepsze wyniki, już
              chyba do 140 doszedł. A ja dalej głupia i mi z tym dobrze smile
              • karro80 Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 17:03
                Dokładnie, myśmy mieli taką książkę z testami i ktoś ze znajomych
                (znał tą książkę) robił test i się śmiał, że wszystkie odpowiedzi
                znał, bo czytałbig_grin taki inteligent...

                Mi wyszło raz 116 w podstawówcewink(ale prawie wszyscy mieli wyniki
                koło tegobig_grin)
                Teraz nie robię, coby doła nie załapać...
              • donmari-2 Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 17:19
                Czyli, jak pisze Beata, testy na IQ nie są miarodajne. Ja jestem
                wcześniak z 30 tc,1300, na dodatek MPD. Na koniec przedszkola,
                podstawówki i gimnazjum miałam robione badania psychologiczne pod
                kątem nadawalności do następnego etapu edukacji(to też testy na IQ.
                I wychodziło mi tak:
                -w wieku lat 6 cytuję"ogólny stan rozwoju umysłowego w dolnej
                granicy przeciętnej" przy czym ta "dolna granica" nie oznacza chyba
                że inteligencja jest na granicy specjalnej, skoro uznano, że nadaję
                się do szkoły ogólnodostępnej
                -pod koniec podstawówki inteligencja słowno-pojęciowa wyższa od
                rówieśników (pow. 100 pkt) inteligencja praktyczna(a do tego zalicza
                się chyba też matma, z której, co tu ukrywać, jestem słaba(a
                powinnam mieć pietra, bo za rok zdaję maturę i jestem pierwszyhm
                rocznikiem, który zdaje matmę) trochę poniżej stu punktów
                a dziś chodzę do LO które ma sto trzydzieste któreś miejsce w
                rankingu "Rzeczpospolitej' co świadczy że jest to notabene jedna z
                najlepszych szkół średnich w kraju(bo ilu szkół w ogóle nie ma w
                tego typu rankingach). Notabene, bowiem, że taki ranking też nie
                jest współmierny do faktycznego poziomu liceum, umiejętrności
                pedagogicznych nauczycieli itp. jest robiony według liczby
                olimpijczyków w danych szkołach
                -w podstawówce na przykład byłam finalistką etapu wojewódzkiego
                olimpiady języka polskiego, w gimnazjum dostałam się z kolei do
                etapu rejonowegodo którego przeszły cztery osoby z liczącej 800
                uczniów szkoły
                -w tym roku już w liceum też miałam wziąć udział w olimpiadzie, ale
                jednak nie wzięłam, leń ze mnie straszny, a ja zauważyłam, że moje
                wyniki w nauce są tym wyższe im więcej pracuję-a czasem mi się po
                prostu nie chce(nie twierdzę też, że jestem osobą wybitną,bo tak nie
                jest-w naszym LO co niektórzy mają czerwone paski na
                świadectwach,czego ja nigdy nie dokonam, co prawda mam wysoką
                średnią, ale nie aż tak)
                -sprawność manualną mam poniżej przeciętnej i w tej kwestii się
                zgodzę, że jest to związane z wcześniactwem, a konkretnie z MPD
                (słaba koordynacja ruchowo-wzrokowa)
                • verdana Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 22:00
                  Nie jestem mama wczesniaka, ale jestem socjologiem.
                  Dawno nie spotkalam sie z tak bzdurnym tekstem, jak w tym artykule.
                  1. Jesli lekarze decyduja sie na wywolanie porodu w obawie przed
                  komplikacjami, to znaczy, ze ciąza nie przebiega idealnie - coś się
                  dzieje. zatem w badaniu byly brane pod uwage z jednej strony dzieci
                  z normalnych ciąż, bez powiklań - z drugiej - dzieci z ciąż
                  obarczonych powiklaniami. Zatem mozna mniemac, ze w wielu wypadkach
                  wczesniejszego rozwiazania ciązy doszlo np. na skutek zego stanu
                  dziecka, że znacznie więcej dzieci urodzi sie chorych, podduszonych,
                  w złym stanie ogólnym.
                  2. Błąd statystyczny w tego typu badaniach wynosi zawsze 3%. Oznacza
                  to , ze róznica 2-punktowa jest dowodem na to, ze nie ma absolutnie
                  zadnej róznicy w poziomie inteligencji miedzy wczesniakami a dziećmi
                  donoszonymi.
                  3. Zalezy to też od poziomu inteligencji. Czy dziecko ma iloraz 90 (
                  dolna norma) czy 85 - to jest róznica, czesto spora. Czy ma 100, czy
                  105 - nie jest istotne. Między moimi dziećmi jest 3- 7 punktow
                  róznicy, co psychologowie przy ich IQ uwazaja własciwie za
                  identyczny wynik. Czyli musielibysmy wiedziec, od czego odliczamy te
                  2 p. - od normy 100, czy nie... Przy czym wystarczy w grupie
                  zdrowych dzieci kilkoro z inteligencją ok. 140, a w grupie
                  wczesniakow kilkoro z niedotlenieniem w ciąży czy innymi
                  dolegliwosciami - i mamy wynik, z ktorego nic nie wynika. Aby wynik
                  byl prawidłowy, trzeba by wziąć do adania dzieci, ktorych np. ilośc
                  punktow Apgar po urodzeniu i stan zdrowia byl porownywalny.
                  3. Nie ma ani slowa o tym, kiedy przeprowadzano badanie. Jesli wsrod
                  bardzo malych dzieci, to jest oczywiste, ze wczesniaki moga rozwjać
                  sie wolniej, co absolutnie nie oznacza, ze sa mniej inteligentne!
                  4. Badania inteligencji dowodza, ze inteligencja jest w dużym
                  stopniu dziedziczna - a więc takze populacja rodzacych kobiet
                  musiala by być przebadana pod wzgledem IQ.
                  Takie badania nadaja się na idealny przyklad dla studentow
                  socjologii, jak mozna skopać interesujące z zalożenia badanie.
                  Wydaje sie , nestety, ze po prostu ktoś wlozyl w to duzo pracy, teza
                  mu się nie potwierdziła, ale wyniki opublikował z komentarzem, ktory
                  miał z góry przygotowany.
                  • tolka11 Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 22:11
                    Verdana jak ja cię lubię.
                    Czytałam artykuł i wydawał mi się gupawy, ale oprócz tego błedu
                    statystycznego nie bardzo umiałam go mądrze wypunktować.
                    nie ma to jak pani prof ze znajomością tematusmile
                    • tumigutek5 Re: Z faktami się nie dyskutuje 25.06.09, 22:57
                      Qrcze wiedziałam , ze jakiś powód miałąm że chciałam iśc studiowac
                      socjologię smilesmilesmile
                      Ale moje IQ ciągle mówiło mi, że za głupia jestem. A jak było to w
                      telewizji to mi chyba 135 wyszło winkwinkwink
                      Ale takie testy książkowe , to nawet sie wypowiadam bo wstyd.
                  • mama-cudownego-misia Re: Z faktami się nie dyskutuje 26.06.09, 09:41
                    No, i wszystko jasne.
                    Chyba uspokoiłaś nasze małe kółeczko smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka