rak trzustki

16.03.06, 14:11
Piszę pierwszy raz:) U mojej mamy wykryto raka trzustki. Lekarze
stwierdzili,że nic nie da się już zrobić - nie daki żadnej nadzieji. Moja
ciocia, której mąż został wyleczony z tętniaka mózgu przez
bioenergoterapeutkę (przy czym lekarze dawali góra miesiąc życia - żyje już 8
lat)- podała nam namiary. Tonący chwyta się wszystkiego. Po pierwszej wizycie
bioenergoterapeutka powiedziała, że mama wyjdzie z tego i że mamy się nie
przejmować, że to trochę potrwa, ale będzie dobrze. Mówiła, że nadejdzie
kryzys, po którym mama powoli będzie wracała do zdrowia. Jednak trudno
patrzeć na wyniki, na cierpiącą mamę. Czy może ktoś wie jak to się odbywa i
ile może trwać taki kryzys i jak się objawia???

Ktoś wspominał mi o innej bioenergoterapeutce, która tak samo mówiła. Podobno
faktycznie był wielki kryzys (rodzina żałowała, widząc cierpienie chorej, że
może jeździła do niej nadaremnie, że to nic nie pomogło), ale po wielkich
bólach wszystko ustało i chora wróciła do "życia"
    • weronika99 Re: rak a bioenergoterapia 16.03.06, 14:37
      Dopiero teraz zaczynam szukać jakichkolwiek informacji (bioenergoterapia,
      preparaty Tołpy, nafta destylowana), które dadzą chociaż trochę nadzieji
    • wcyrku1 Re: rak trzustki 19.03.06, 19:57
      Tętniak to nie rak więc nie należy ich porównywać. problemy z trzustką mają
      zwykle swój początek 20-30 lat wcześniej np w kręgosłupie.
      Tu trzeba dużo
      doświadczenia i taktu w dozowaniu optymizmu dla takich przypadków.
      • weronika99 Re: rak trzustki 21.03.06, 08:54
        Przepraszam, faktycznie napisałam "tętniak". Chodziło o raka mózgu. Jakby nie
        chodziło o raka u wujka nie próbowałabym być, aż taką optymistką - wiem juz co
        to jest rak trzustki - i wiem jakie są szanse w tym przypadku raka z punktu
        medycznego - ŻADNE.
        Dlatego próbujemy wszystkich sposobów - a tylko Bioenergoterapeutka dała nam
        jakieś szansę twierdząc, że lekarze dali wyrok, a ona za jakiś czas po
        wyleczeniu mamy wyślę ją na dokładne badania - żeby pokazać nam i pacjentce, że
        jest wszystko ok.
        Ja sama - dopóki mama nie zostanie wyleczona - nie bedzie w końcu normalnie
        jeść, chodzić, śmiać się - będe sceptyczna.

        W bioenergoterapię wierzę , ale nie wiem jak to się wszystko odbywa, co dzieje
        się z pacjentem , a co nie ma prawa się dziać podczas takiego leczenia
        niekonwencjonalnego. Szukam kogoś kto objaśniłby chociaż trochę na czym to
        wszystko polega.
        Tymbardziej, że nawet tak do końca nie wiem czy to jest bioenergoterapeutka czy
        energoterapeutka?
        • weronika99 Re: Proszę: nawet"najkrótsze"inf. o bioenergoterap 21.03.06, 14:35
          Może chociaż jakies urywki wiedzy na temat tego rodzaju leczenia. Przeciez ktoś
          musi mieć jakieś wiadomości
          • no1teresa Re: Proszę: nawet"najkrótsze"inf. o bioenergotera 21.03.06, 16:42
            weroniko, franc- zalozyciel tego forum jest bioterapeuta, moze zwroc sie
            bezposrednio do niego
    • paloma49 Re: rak trzustki 24.03.06, 14:22
      (1)
      Czytałam, że w ostatnich latach badacze amerykańscy wykryli, że jest pewna
      roślina, która zmniejsza guzy trzustki. Poszukam co to jest i napiszę jeszcze
      raz.
      (2)
      Moja ciocia miala raka trzustki ponad 20 lat temu. Po wycięciu całej trzustki
      jadła jakieś enzymy, które zastępowały pracę trzustki. Zmarła, ale na coś
      innego niż trzustka (atak serca).
      • paloma49 Re: rak trzustki 24.03.06, 14:32
        Ta roślina to corn lily po angielsku, a tu jest artykuł ze strony BBC (niestety
        po angielsku):
        news.bbc.co.uk/1/hi/health/3101208.stm

        • flextronics.com Re: rak trzustki 24.03.06, 15:44








          paloma49 napisała:

          > Ta roślina to corn lily po angielsku, a tu jest artykuł ze strony BBC (niestety
          >
          > po angielsku):
          > news.bbc.co.uk/1/hi/health/3101208.stm


          paloma49 napisała:

          > Ta roślina to corn lily po angielsku, a tu jest artykuł ze strony BBC (niestety

          > po angielsku):

          > news.bbc.co.uk/1/hi/health/3101208.stm


          To bardzo wazna i cenna informacja !

          Rzeczywiscie zwiazek chemiczny o nazwie cyclopamine ktory wykryto w roslinie
          corn lily, jest w tej chwili dokladnie badany w wielu laboratoriach na swiecie
          pod katem jego wlasnosci cytotoksycznych m.innymi w przypadku nowotworow trzustki.

          Tymi badaniami zajmuje sie m.innymi prof. Ruiz i Altaba ze swoja ekipa naukowa
          Uniwersytetu w Genewie.

          W styczniu 2005 roku zespol ten przedstawil bardzo obiecujace wyniki badan
          in vivo.

          Ponizej wklejam Pani Weroniko artykul na ten temat, ale niestety w
          j. francuskim.

          Moze prosze sobie podane przez mnie i Pania paloma49 artykuly wydrukowac i
          pokazac onkologowi prowadzacemu mame.

          Ja probowalbym sie skontaktowac z zespolem tego profesora, bo byc moze ci
          naukowcy juz przystapili do badan klinicznych lub beda cos wiecej na ten temat
          wiedzieli.

          Ponadto w Genewie dziala Fondation Louis-Jeantet ktora finasuje takie badania.

          Jest wiec wielce prawdopodobne, ze ten preparat moze uratowac zycie Pani mamy.

          Pozdrawiam Flex_o
          -------------------------------------------------------------------------------

          de la théorie.... (06.01.2005)

          De la théorie à la pratique - L’équipe du prof. Ruiz i Altaba parvient à inihber
          le développement de tumeurs cérébrales in vivoy!

          Quatre mois après l’avoir démontré in vitro, le prof. Ariel Ruiz i Altaba et son
          équipe à l’Université de Genève apportent la preuve des effets bénéfiques de la
          cyclopamine sur des souris atteintes de tumeurs au cerveau. En effet, alors que
          l’ancien professeur de la prestigieuse New York University annonçait, en
          septembre dernier, la découverte d’un moyen d’inhiber le développement du cancer
          de la prostate, de la peau et des tumeurs du cerveau, il démontre aujourd’hui
          les bienfaits de cette substance sur des cas étudiés in vivo. Le groupe du
          scientifique genevois franchit ainsi une étape décisive du parcours qui mène aux
          tests cliniques et à l’établissement d’un traitement efficace.

          On ne le sait que trop bien, le passage de l’intuition scientifique à la mise en
          œuvre d’un médicament ou d’une thérapie performante ne se fait pas du jour au
          lendemain. Il s’agit d’un processus aussi laborieux que rigoureux qui peut
          prendre jusqu’à plusieurs dizaines d’années. En septembre 2004, l’équipe du
          prof. Ariel Ruiz i Altaba présentait, sur la base de leurs expériences in vitro,
          des résultats étonnants relatifs à la possibilité d’endiguer la progression de
          certains cancers.

          Les scientifiques avaient alors montré, d’une part, que deux gènes, SONIC
          HEDGEHOG (SHH) et GLI1, étaient impliqués dans la prolifération de cellules
          tumorales et, d’autre part, qu’il était possible de bloquer cette prolifération
          en injectant de la cyclopamine, une molécule découverte dans les années 1960 qui
          inhibe la voie de signalisation SHH-GLI. Plus prometteurs encore, les travaux du
          prof. Ruiz i Altaba sur le cancer de la prostate s’avéraient également valables
          pour un très grand nombre de cancers comme celui de la peau ou les tumeurs du
          cerveau.

          La preuve par le vivant
          Aujourd’hui, les recherches de son équipe sur les relations entre ces cancers et
          la fonction de SHH-GLI se concrétisent d’une manière encore plus saisissante
          avec la validation de leurs hypothèses in vivo. Les scientifiques ont en effet
          testé les effets de la cyclopamine sur des souris ayant développé des
          médulloblastomes endogènes. Leurs résultats montrent que l’injection
          systématique de cyclopamine améliore sensiblement la santé de l’animal et
          prolonge sa vie. De plus, l’analyse subséquente du cerveau de ces spécimens
          indique une importante réduction de la taille des tumeurs ainsi qu’un nombre
          largement décroissant de cellules qui expriment ces tumeurs.

          Grâce à ces expériences, le prof. Ruiz i Altaba et son équipe à l’Université de
          Genève ont pu constater que le blocage de la cascade de signalisation SHH-GLI ou
          de la fonction GLI1 par la cyclopamine suffit à enrayer le développement du
          cancer. Et cette vérification de leurs hypothèses par le vivant vient de faire
          l’objet d’un article dans la revue scientifique Mechanisms of Development.

          En outre, il faut noter qu’un groupe de chercheurs américains a récemment obtenu
          des résultats similaires, publiés dans Cancer Cell, en utilisant un différent
          inhibiteur sur des souris également atteintes de cancers du cerveau. Comme le
          suggéraient déjà les travaux in vitro du prof. Ruiz i Altaba, ces résultats mis
          ensemble laissent clairement poindre à l’horizon la possibilité de thérapies
          contre le cancer qui reposent sur le blocage de la fonction SHH-GLI chez les
          patients. Ainsi, le fruit des recherches du groupe genevois marque une étape
          déterminante qui, après les tests de toxicologie et la production d’une
          cyclopamine pure, devrait permettre de déboucher sur les tests en clinique et la
          mise au point d’un traitement approprié contre des cancers incurables.

          D’une étude à l’autre
          Signalons enfin que les recherches effectuées par le groupe du prof. Ruiz i
          Altaba sur les cancers humains se font en parallèle à un travail plus
          fondamental centré sur l’hypothèse que les cancers seraient des maladies qui
          trouveraient leur origine dans les cellules souches. A ce titre, les chercheurs
          viennent de montrer, pour la première fois dans article scientifique, que le
          comportement des cellules souches adultes du cerveau est régulé par la voie de
          signalisation SHH-GLI. Ce résultat a été obtenu dans le cadre d’une
          collaboration avec des équipes de San Francisco et de Lausanne. Joint aux
          travaux exposés précédemment, il indique comment des études scientifiques axées
          sur les mécanismes de développement du cerveau et les cellules souches peuvent
          conduire à l’élaboration de thérapies contre des maladies aussi répandues et
          meurtrières que les cancers.


          Détenteur d’un doctorat de l’Université d’Harvard, le prof. Ariel Ruiz i Altaba
          est une sommité internationale dans le domaine de la biologie du développement.
          Depuis janvier 2004, il a établi ses quartiers à l’Université de Genève où,
          soutenu par la Fondation Louis-Jeantet de médecine, il poursuit ses recherches.
      • ikar200 Re: rak trzustki 24.03.06, 16:54
        Polsaka nazwa to ciemiężyca - ok. 50 odmian - m.in. kalifornijska :)
        • flextronics.com Re: rak trzustki 24.03.06, 17:45
          ikar200 napisał:

          > Polsaka nazwa to ciemiężyca - ok. 50 odmian - m.in. kalifornijska :)

          Prosze uwazac z zamieszczaniem tego typu wiadomosci, bowiem jeszcze znajdzie sie
          jakis Przemyslny Dobromir i zacznie sprzedawac ludziom chorym, jakakolwiek
          odmiane ciemierzycy jako preparat przeciwnowotworowy.

          W tej chwili przebadano tylko odmiane kalifornijska w ktorej stezenie zwiazku
          czynnego jest najwieksze i warte opracowania specjalnej technologii.

          Nie mam pojecia czy ta odmiana w ogole wystepuje w Polsce.
          Ale byc moze, ze jakas polska odmiana jest wartosciowa. Ja tego nie wiem.

          Alkaloid ktory wyekstarhowano z odmiany kalifornijskiej jest bardzo silna trucizna.

          Zreszta wszystkie te rosliny sa silnie trujace w pewnych stezeniach.

          Lepiej wiec na wlasna reke NIE EKSPERYMENTOWAC i zaufac fachowcom, ktorych dane
          podaje opublikowany artykul.

          Do tej pory ukazalo sie juz wiele prac ktorych celem jest opracowanie leku
          przeciwnowotworowego m.innymi na nowotwor trzustk i wyniki sa naprawde bardzo
          ciekawe !

          Flex_o
          • ikar200 Re: rak trzustki 24.03.06, 18:47
            Prosze uwazac z zamieszczaniem tego typu wiadomosci............
            Nie zrozumiałem tej aluzji - podałem polską nazwę :))
            O jakich wynikach badań piszesz ? Są takowe ?
            PZDR
    • angest Re: rak trzustki 25.03.06, 21:40
      Weroniko...

      Ja podejde do tego tematu, z zupelnie innej strony. Zajmuje sie analizami osob
      pod katem opetania, oraz rownowaga pola aurycznego etc. jestem rowniez reikowcem.

      Wykonalem juz bardzo duzo analiz odnosnie opetania, i powiem ci ze 90%
      opetanych, maja obciazona trzustke przez byty. Rownowaga energetyczna tego
      organu jest przy opetaniach bardzo bardzo zachwiana.

      Bardzo czesto robiac analize, kieruje ludzi na badania laboratoryjne, gdyz widze
      ze trzustka jest obciazona.

      Aby leczenie mialo wymierny skutek, nalezy sprawdzic czy nie ma ucieczki energii
      z pola aurycznego. JEsli jest, to co jest jego przyczyna. Jak sa byty, to
      egzorcysta odprowadzi je do swiatla Boga, oraz zabezpieczy pole auryczne przed
      podlapaniem innych. Jest to bardzo znaczace, gdyz wtedy nie karmisz pasozyta
      energia, a jedynie regulujesz pole auryczne i leczenie jest skuteczniejsze.

      Zanim nowotwor, lub jakas inna choroba zaatakuje, najpierw jest widoczna w
      aurze. Koncowy etap to cialo fizyczne.

      Nie wiem w jakim stopniu zaawansowania jest nowotwor, ale dziwi mnie takie
      podejscie ze osoba napewno sie wyleczy, jak mowi bioenergoterapeutka. Jesli
      choroba jest karmiczna, to niestety ale ona nie pomoze i slowa te sa na wyrost.

      Druga sprawa to nie istnieje cos takiego jak choroba nieuleczalna. TO ze
      medycyna konwencjonalna nie zna sposobu na wyleczenie, nie oznacza ze nie da sie
      wyleczyc. Lekarze wprowadzaja w blad mowiac takie slowa. Powinni powiedziec, ze
      oni nie wiedza jak wyleczyc, ale nie ze jest nieuleczalna. To lamie psychike...a
      w niej jest cala sila.

      Jesli bedziesz chciala abym wykonal taka analize to po prostu napisz do mnie.
      moj adres: moc.reiki@gmail.com

      Pozdrawiam Cie z miloscia i badz dobrej mysli.

      --
      reiki-usui.pl
    • siemka22 Re: rak trzustki 27.03.06, 14:14
      Witam, w sierpniu wykryto u mojej mamy raka trzustki i tez byly stwierdzenia ze
      jest nieuleczalny. Mama pzreszla operacje po ktorej stwierdzono ze guz jest
      nieoperacyjny. Dawali jej 1 miesiac zycia. Mama dostala sie na leczenie
      eksperymentalne lekiem aplidine w centrum onkologii w warszawie, trwalo to 3
      miesiace, teraz przeszla na normalna chemie. Przez ten caly okres brala bardzo
      duzo roznych srodkow isyropow lagodzacych stan. Jesli chcesz jakis informacji
      co do diety dla takiej osoby, porad, objawow oraz wszystkiego co moglabym ci
      doradzic to prosze cie o kontakt na rapid5@op.pl badz gg.4864631. Trzymajcie
      sie dziewczyny, i pamietajcie ze wartojest walczyc o nawet jeden dzien zycia a
      cuda moze sprawic wiara w zycie i chec wyjscia z choroby...
Pełna wersja