megann120
28.09.06, 16:12
Jak macie się ochotę pośmiać z niekumatej koleżanki to prosze bardzo:
Bardzo mi sie podoba taki brzeg. Postanowiłam się nauczyć. Synkowi robiłam
bawełniany bez ściągacza aż się prosiło. Z pomocą instrukcji pisanej z sandry
wykonałam piękny brzeg. Już przy rękawach coś mnie tknęło że to nie dokładnie
tak. Porównałam ze zdjęciami i rzeczywiście, to co popełniłam to po prostu
brzeg zrobiony podwójną nitką... też nieźle, juz tak dokończyłam odkładając
dokształcanie na poźniej.
Wczoraj zaczęłam taki gruby, melanżowy. Z dwóch włóczek razem splecionych coby
mi sie było łatwiej uczyć... Włączyłam instrukcje obrazkowe. Jedną nic. Druga
owszem dwa pierwsze oczka a potem za Chiny ludowe nie mogę tego powtórzyć.
Zwykły podwójny brzeg.
Wróciłam do sandry. Palce sobie obtarłam od układania włóczki, dwa razy
musiałąm nowe nitki brać bo mi sie rozciągały i plątały. W końcu się poddałam,
ileż można w końcu...
Zaczęłam nabierać normalnie i wyszło mi krzyżowo... Tak się zgubiłam w tym
wszystkim że teraz się boje ze normalnie nie bede umiala nabrac... albo ze
drugi raz mi juz nie wyjdzie...
Pozdrawiam
Magda