Dodaj do ulubionych

nie mogę się przebić... [pięć drutów]

06.02.09, 10:46
... przez własną niemoc wobec drutów pończoszniczych. uncertain
Po opanowaniu drutów z żyłką (fajnie się robi, czuję się do nich przekonana smile
) stwierdziłam, że chyba czas na pięć drutów, zwłaszcza że kupiłam sobie już
jakiś czas temu w Lidlu fajną włóczkę na skarpety. Mozolnie nabrałam
odpowiednią liczbę oczek (wedle instrukcji z gazetki), zrobiły mi się luzy
pomiędzy drutami, potem gdzieś mi te druty pouciekały, masakra. Nad nabraniem
oczek i przerobieniem jednego okrążenia mordowałam się ponad godzinę, spociłam
się, sklęłam druty, włóczkę i skarpety, i rzuciłam to w kąt.
Zawsze tak jest przy pierwszych próbach? Czy może są jakieś patenty
pozwalające nie dostać szału, czy po prostu nie mam innego wyjścia, jak tylko
ćwiczyć?
Obserwuj wątek
    • jolkaje Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 11:08
      Pewnie robisz zbyt luzne oczka i wtedy łatwo drut się wyślizguje. spróbuj mocno
      ściągać nitkę. Można też zabezpieczać końce gumką recepturką nawiniętą na drut.
      Widziałam gdzieś w necie wykorzystane do tego celu gumki do włosów z dwiema
      kulkami , które były naciągnięte na końce druta.
      A poza tym pierwsze okrążenie jest zawsze najtrudniejsze.
      Wytrwałości życzę i zadowolenia ze skarpet własnoręcznie wydzierganych.
    • autumna Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 11:11
      Można zakładać zatyczki na końce
      - kupić gotowe albo zastosowac jakiś chałupniczy patent.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15333&w=35780754&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15333&w=89626719&v=2&s=0
      Ale jak potrenujesz, to i bez zatykania ci pójdzie. To samo dotyczy luzów - kwestia odpowiedniego trzymania drutów.
      • kawka74 Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 11:28
        Jako zatyczki wykorzystam takie białe leciutkie kuleczki z czegoś pomiędzy
        styropianem a papierem, powinny się nadać.

        To samo dotyczy luzów - kwe
        > stia odpowiedniego trzymania drutów.

        Do nabierania trzymałam dokładnie tak, jak jest w samouczku, ale wiadomo, że
        mogłam tu i ówdzie coś przesunąć i o, nie wyszło.

        Dziękuję za porady, mam nadzieję, że jakieś skarpetki w końcu wysztrykuję smile
    • malgoha1 Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 11:38
      Spróbuj przerobić 3-4 rzędy na prostych drutach a potem przejdź na 5 drutów.
      Najgorszy jest ten pierwszy rząd, a jeśli dopiero się uczysz to jest właściwie
      nie do przejścia. Ja zawsze zaczynam dwa rzędy na prostych drutach potem
      przechodzę na pięć. Zszywam te dwa rzędy potem , ale szwu nawet nie widać.
      Małgorzata
      • smia Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 11:44
        jesli moge cos dodac do tego, juz Malgoha napisala, to tylko tyle, ze staraj sie
        przerabiac oczka scisle, zwlaszcza przy polaczeniach niedzy drutami - unikniesz
        drabinki i zeslizgiwania sie oczek. dasz rade, to naprawde proste!
        • kajmy Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 12:22
          Ja uwielbiam robić na 5 drutach smile To kwestia wprawy, ale są jeszcze dwa
          sposoby żeby sobie ułatwić pracę i pozbyć się dziur pomiędzy drutami. Ja
          zaczynam od trzech drutów-dużo prościej i druty tak nie uciekają. I druga rada,
          najlepiej jak nie będziesz kończyła zawsze na tych samych oczkach, tzn. zawsze
          jak będziesz kończyć jeden drut, przerabiaj jeszcze jedno lub dwa oczka z
          następnego drutu,w ten sposób nie będzie jednego stałego miejsca, w którym
          przekładasz druty i pozbędziesz się tych rozciągniętych oczek.
          Próbuj wytrwale, a pokochasz to z pewnością smile
          • malgoha1 Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 12:26
            Jeśli tylko się da (oczek jest wystarczająco mało) też robię na trzech drutach-
            to bardzo pomaga
      • kawka74 Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 12:31
        > Spróbuj przerobić 3-4 rzędy na prostych drutach a potem przejdź na 5 drutów.

        Na to nie wpadłam, zastosuję z całą pewnością smile

        jeśli dopiero się uczysz to jest właściwie
        > nie do przejścia.

        Ano sad Bardzo się starałam, na drutach prostych i z żyłką śmigam bezproblemowo,
        a tutaj - schody.
    • vichta Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 20:48
      Dawno temu uczyłam moją koleżankę robić na drutach. Ja jej tłumaczyłam, a nasz
      kolega siedział z boku i dyskretnie notował wszystko to, co podczas nauki
      mówiła. Potem jej to przeczytaliśmy. Wyjęte z kontekstu. Mieliśmy niesamowity
      ubaw. Chcę Ci powiedzieć, że czasem warto się zdystansować do własnych
      "niemocy", a potem spróbować jeszcze raz.
    • malgunia Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 06.02.09, 22:19
      A czy umiesz robic na drutach z zylka "na okraglo"?
      Jesli tak to proponuje w ten sposob dziergac skarpeki (jak dla mnei wygodniej
      niz na 5 drutach)
      Latwiej i nic nie spada. Trzeba tylko opanowac przeciagnaie zylkismile
      • kawka74 Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 07.02.09, 08:19
        Umiem robić na drutach z żyłką prosto, na okrągło jeszcze nie próbowałam i też
        nie bardzo wiem, jak tę żyłkę przeciągać.
        • kawka74 Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 07.02.09, 08:33
          Ha! Znalazłam filmik na youtube i nawet rozumiem, o co biega smile
          Bardzo dziękuję za pomoc i za rady smile
          • kajmy Re: nie mogę się przebić... [pięć drutów] 07.02.09, 09:53
            to może dorzucisz link, może się komuś przyda smile
            • kawka74 Magic Loop 07.02.09, 10:30
              jasne
              mnie się zdaje, że to chyba gdzieś się na forum przewinęło, ale na wszelki
              wypadek wrzucę
              www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=BtBSmxGomPk
              Ciekawie to wygląda i nawet dość prosto, ale pewnie ta prostota to złudzenie wink
              • igawroc82 Re: Magic Loop 07.02.09, 10:54
                A ja i tak wolę 5 drutów smile Jakoś nie mogę opanować przeciągania żyłki. Co
                innego jak robię czapkę i żyłka jest króciutka smile
                • kawka74 Re: Magic Loop 07.02.09, 12:16
                  Ja zamierzam ambitnie rozpracować obie techniki smile Najpierw zajmę się drutami na
                  żyłce, bo w ogóle mi się na nich fajnie robi. Właśnie kupiłam sobie 'dwójkę', z
                  tym, że bambusowe, i trochę się boję, bo poczytałam to i owo o bambusowych, i
                  czuję się ciut wystraszona. No, ale słowo się rzekło, druty kupione, włóczka jest smile
                  • igawroc82 Re: Magic Loop 07.02.09, 13:07
                    W takim razie wytrwałości życzę smile
                    Pamiętam moje pierwsze kilka par skarpet, co mi nerwów napsuły a i tak były
                    badziewne tongue_out
                    Pozdrawiam smile
    • anna6668 A jakie masz druty? 07.02.09, 17:32
      Ja zaczynałam na drewnianych dlatego było mniejsze prawdopodobienstwo ze mi się
      oczka wysuną,do tego miałam gruba wełne (owczą)i tak zaczynałam.Nie poddawaj się
      bo tez się fajnie robi na pięciu ja teraz twestuję skarpetki na czterech tak
      mnie nauczono w Kanadzie tez miałam opory ale jest nie zle.
      • kawka74 Re: A jakie masz druty? 07.02.09, 17:58
        Mam metalowe, przynajmniej ćwierćwieczne, spadkowe po babci.
        Może to był też i mój błąd, że zaczęłam od włóczki na druty 'dwójki', góra
        'trójki'. Trzeba mi było zacząć od grubszej włóczki, może bym się tak nie naklęła.
        Ale ale - spróbowałam robić na drutach z żyłką, fajnie, tylko te druciki wątłe,
        jak patyczki do szaszłyków.
        • kajmy Re: A jakie masz druty? 08.02.09, 17:42
          Musisz sobie kupić druty dziewiarskie z teflonową powłoką i nieco grubsze, a
          wtedy będzie wszystko ok.
          www.niteczka.com.pl/sklep/product_info.php?cPath=58_19&products_id=27&topSsid=ff954632333abdf1c986fe350a36a3a6

          Ja takie o których mówisz dawna wycofałam z urżytku właśnie z powodów o których
          mówisz smile
          • kawka74 Re: A jakie masz druty? 08.02.09, 18:43
            Większość drutów mam takich, jak piszesz, z teflonową powłoką, ale takich
            'dwójek' akurat w pasmanterii nie było.
            Jutro, w drodze do pracy, zajrzę do innej pasmanterii i sprawdzę.
            Albo nie, zaczęłam grzebać na tej stronie, którą zalinkowałaś, i już zdążyłam
            sobie wybrać parę ciekawych rzeczy smile I chyba zrobię zakupy tamże.
            • malgoha1 Re: A jakie masz druty? 08.02.09, 18:46
              Ewentualnie pomyśl o drutach bambusowych, są mniej śliskie od teflonowych.
              Małgorzata
              • kawka74 Re: A jakie masz druty? 09.02.09, 10:12
                No właśnie mam bambusowe, są jak wykałaczki i boję się na nich robić smile
                • kajmy Re: A jakie masz druty? 09.02.09, 12:29
                  Nie rozumiem tylko dlaczego musisz robić na "2" toż to jest morderstwo!
                  Ja robię na "3,5" wszystkie skarpetki niezależnie od włóczki, a wydaje mi się,
                  że włóczka na skarpetki nie jest chyba aż tak cienka, żeby aż robić na "2".
                  • smia Re: A jakie masz druty? 09.02.09, 14:03
                    jest jest... zalezy od wloczki
                    ja robie na 2 albo na 2,5 - i te uwazam za grubasne wink
                  • kawka74 Re: A jakie masz druty? 09.02.09, 19:36
                    > Nie rozumiem tylko dlaczego musisz robić na "2" toż to jest morderstwo!

                    Ano smile Ale włóczka naprawdę jest cienka, w dodatku ja luźno robię, więc ta
                    włóczka na 'trójkach' zaowocowałaby kabaretkami wink
        • igawroc82 Re: A jakie masz druty? 08.02.09, 19:57
          > Mam metalowe, przynajmniej ćwierćwieczne, spadkowe po babci.
          > Może to był też i mój błąd, że zaczęłam od włóczki na druty 'dwójki', góra
          > 'trójki'. Trzeba mi było zacząć od grubszej włóczki, może bym się tak nie naklę
          > ła.
          > Ale ale - spróbowałam robić na drutach z żyłką, fajnie, tylko te druciki wątłe,
          > jak patyczki do szaszłyków.

          O widzisz, tu jest pies pogrzebany. Ja też zaczynałam na takich, są ciężkie i
          dlatego tak uciekają. Spróbuj na cienkich drutach ale takich lekkich,
          powlekanych. Powinno być o niebo lepiej smile Ja uwielbiam druty które kupiłam
          swego czasu w Lidlu (czasem rzucają w dodatkowej ofercie). Nie wykrzywiają się
          jak moje stare dwójeczki, są lekkie. Jedyną wadą jest to, że przy pierwszych
          kilku parach skarpet "szurają" po włóczce wydając nieprzyjemny dźwięk ale
          później się wygładzają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka