Dodaj do ulubionych

jak się skręca?!

13.03.10, 17:59
Wiem, wiem to pytanie kwalifikuje się pewnie tylko do wyśmiania.. Tylko że ja jestem po paru pierwszych jazdach i po prostu nie wiem, co mam robić z nogami i pedałami podczas skrętu ://
W miarę proste jest, gdy ruszam spod świateł z zamiarem skrętu w prawo/lewo - jedynka, dwójka, noga na gazie żeby w ogóle ruszyć i opuścić skrzyżowanie.
Natomiast, gdy jadę prostą drogą np. na trójce i będę skręcać (mam zielone bezkolizyjne, pierwszeństwo etc.) to wiem, że przyhamowuje,redukuje do dwójki i.. no właśnie.. CO?
trzymam wciśnięte sprzęgło? półsprzęgło?
cisnę gaz? lekko hamulec?
a może nie dotykam żadnego pedału, tylko niech się samochód sam toczy?
Jednym razem jechałam z instruktorem po takich ciasnych dość uliczkach osiedlowych i przy skręcaniu kazał mi wciskać lekko hamulec, "żeby się zmieścić i żeby nie zarzuciło"..
To jak to jest: sprzęgło, hamulec, a może nic? I od czego to zależy - ostrości zakrętu, "ciasności" drogi??
Kto oświeci żóltodzioba?
Obserwuj wątek
    • w357 Re: jak się skręca?! 13.03.10, 18:19
      Z czasem nabierzesz wprawy.....

      Ogólna zasada jest taka , że:
      - nie dodajesz gazu (za wyjątkiem ruszania z miejsca)
      - nie hamujesz
      - nie zmieniasz biegów
      podczas pokonywania zakrętów !

      Jeżeli Instruktor nie wytłumaczył Ci tych podstawowych zasad, to co
      bdzie z innymi ?
      • w357 ps 13.03.10, 18:22
        ZAPOMNIJ o pojęciu "półsprzęgło" !
        To nie dla Ciebie.
        • hazzard Re: ps 13.03.10, 18:27
          półsprzęgło przyda mu się do manewrów i do łuku
    • hazzard Re: jak się skręca?! 13.03.10, 18:27
      przy skręcaniu zwalniasz, noga z hamulca, redukujesz do dwójki, zdejmujesz nogę
      ze sprzęgła przed skrętem i wchodzisz w zakręt. Jak skręcisz, dodajesz gazu i
      wrzucasz trójkę (no chyba że wąsko i mała uliczka). Nie wchodzi się w zakręt ani
      w skręt przy wciśniętym sprzęgle, bo możesz wpaść w poślizg, a poza tym dla
      samego sprzęgła jest to niezdrowe.
      • Gość: Półsprzęgło Re: jak się skręca?! IP: *.ip.netia.com.pl 13.03.10, 19:31
        > w skręt przy wciśniętym sprzęgle, bo możesz wpaść w poślizg, a poza tym dla
        > samego sprzęgła jest to niezdrowe.

        Wszystkie ciasne, osiedlowe skręty robisz na sprzęgle i półsprzęgle.
        Na dwójce zgasisz silnik przy niskich obrotach (prędkości).
        Na parkingu pod marketem też bardziej pełzasz, z nie jedziesz (ciasno zaparkowane auta poobijasz i ludzi z koszykami porozjeżdżasz), zatem półsprzęgło się kłania.
    • madameblanka Re: jak się skręca?! 13.03.10, 19:43
      nie wiem o jakie skrecanie ci chodzi - w bramę? Czy po prostu ulica lekko skręca?
      Jak to pierwsze to ja robie tak że hamuję do odpowiedniej predkości, redukuje
      bieg /z reguły do dwójki/ nogi trzymam na pedałach ale nie znaczy że je wciskam.
      Wszystko zależy od sytuation.
      Jak wchodze w zakręt to zdejmuję nogę z gazu, w razie potrzeby przyhamowuję ale
      nie na samym zakręcie tylko przed.
    • Gość: xyz Re: jak się skręca?! IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.10, 20:05
      To wcale nie jest takie głupie pytanie;)
      Najczęściej robisz tak, że przed zakrętem zmniejszasz prędkość tak do
      dwudziestu paru km/h, wciskasz sprzęgło i redukujesz do dwójki i sprzęgło
      puszczasz. Jechanie na sprzęgle to podobno błąd. Możesz sobie jeszcze trochę
      przyhamować jak masz za szybko.
      Ale są pewne sytuacje gdzie używa się tak zwanego półsprzęgła. Ja na początku
      kompletnie nie łapałam po co to w ogóle, ale instruktor mi tak kazał jeździć
      tylko w takich sytuacjach gdzie trzeba bardzo zwolnić, a nie redukujesz do
      jedynki żeby silnik nie zgasł albo żeby ci nie szarpało. No i często jak
      wchodzisz w parkowanie na jedynce to też musisz mieć półsprzęgło bo by zgasł.
      • Gość: ? Półsprzęgło ? IP: *.elnetplus.waw.pl 13.03.10, 22:03
        Ja chyba jakiś idota muszę być , bo od 25 lat używam samochody nie
        wyposażone w "półsprzęgło" i jakoś jeżdżę.

        Tarczy sprzęgła też nigdy nikt nie musiał wymieniać w moich
        pojazdach.

        Aż jestem ciekaw dlaczego one się nie "spaliły" ?
        Może tylko dlatego , że pojazdy owe nie były wyposażone
        w "półsprzęgło" ?

        Tak się zastanawiam..... Może muszę iść na jakiś specjalny kurs
        jeżdżenia na "półsprzęgle" ???

        Człowiek całe życie się uczy, a i tak później dowiaduje się , że ŹLE
        JEŹDZIŁ :-)

        ps
        Nie chce Mi się z Wami gadać.
        • obydopiatku Re: Półsprzęgło ? 15.03.10, 08:54
          serdecznie witam "?"
          uwazaj bo za jakas chwile forumowi guru
          beda uprzejmi zje.ac cie dokladnie,
          tlumaczac ze nie umiesz jezdzic a jazda na polsprzegle "to jeden z
          podstawowych sposobow prowadzenia samochodu"
          sam podjalem podobny watek i okazalo sie ze go..o wiem.
          (jezdze tez ok 25lat)
          co do twoich przedmowcow, to glebokie wyrazy wspolczucia.
          na polsprzegle przed marketem "zeby nie rozjechac ludzi"???
          "na drogach osiedlowych"???"zeby silnik nie szarpal bo nie umiem
          zredukowac na jedynke"???
          zycze wszystkim przyjemnosci z jazdy
          • very_famous Re: Półsprzęgło ? 15.03.10, 09:24
            Wiesz - generalnie ktoś zadał pytanie i to wcale niegłupie (przynajmniej dla
            początkujących) więc oczekuje na nie odpowiedzi. Ludzie odpowiadają na podstawie
            swoich doświadczeń i umiejętności, które jak widać różnią się. Więc skoro
            jeździsz 25 lat to zamiast wyrazów współczucia podzieliłbyś się doświadczeniem...
            • obydopiatku Re: Półsprzęgło ? 15.03.10, 09:54
              masz racje ze generalnie ktos zadal pytanie,
              ale na to pytanie nie ma generalnej odpowiedzi.
              Mimo to sprobuje cos podpowiedziec
              (znowu sie naraze forumowym guru)
              1- nie jezdzic na polsprzegle. nigdy
              2- odpowiedni bieg wlaczyc przed zakretem ale mozna go sobie rowniez
              wlaczyc po zakrecie
              3- odpowiedni bieg to nie zawsze jest dwojka
              4- jadac bardzo wolno gdy niebezpieczenstwo poslizgu jest male mozna
              sobie jechac na sprzegle lub na luzie
              5- majac odrobine wprawy mozna zmieniac sobie biegi podczas skrecania
              6- jezeli uwazasz ze jedziesz za szybko to zwolnij - nie hamuj do
              dechy ale delikatnie zwolnij nawet jesli musisz uzyc hamulca co nie
              jest wskazane ale lepsze to niz wyrzut na drugi pas

              moze sie przyda a moze nie.
          • Gość: hazzard Re: Półsprzęgło ? IP: *.waw.cdp.pl 15.03.10, 11:22
            na drogach osiedlowych jeżdżę na dwójce, nawet dziś wjechałam w zaśnieżoną wąską
            drogę wewnętrzną i jechałam na dwójce. Parking przy hipermarkecie tak samo -
            oczywiście jeśli widzę idących ludzi lub gdy ktoś chce wyjechać, to zwalniam lub
            w ogóle zatrzymuję się, wrzucam jedynkę i jadę bez używania półsprzęgła.

            Tak jak wspomniałam wcześniej - pólsprzęgło tylko do manewrów, a nie do jazdy;)
            • obydopiatku Re: Półsprzęgło ? 15.03.10, 13:51
              wlasciwie to sie zgadzam bo i tak nikt nie napisal lepiej, ale
              jak zwykle pojawia sie ale
              nawet manewry mozna bez polsprzegla
              okreslenie "polsprzeglo" to nie jest stan w czasie ruszania oraz zmiany biegow,
              mimo ze praktycznie ono wystepuje, ale przez bardzo krotki czas, "polsprzeglo"
              jest stylem jazdy przez dluzszy (dlugi) czas z pedalem sprzegla gdzies pomiedzy
              skrajnymi polozeniami i jest to styl calkowicie bledny.
              nalezy rowniez dopisac ze zmiane predkosci na polsprzegle dokonuje sie za pomoca
              pedalu sprzegla jest to dla poczatkujacych kierowcow trudne i nie wiem dlaczego
              tak uparcie sie im to wciska.
              moze po to zeby nie umiejac jezdzic na egaminie nie robili zajaczkow.

              wiesz, czasami tez jezdze na dwojce, a czasami to nawet na trojce:)
              czasami drogi sa zasniezone, a czasami nie.
              w ten sposob chcialem zwrocic uwage ze mlodym kierowcom nie nalezy dawac
              podpowiedzi "przed zakretem na dwojke ...itd" bo nie zawsze wyjdzie im to na
              zdrowie.
              pozdrowienia
              • hazzard Re: Półsprzęgło ? 15.03.10, 17:49
                dokładnie - poza tym jak już kandydaci na kierowców sami zaczną jeździć, to
                przekonają się, że i parkować będą na dwójce czy wręcz trójce (bo jadąc zobaczą
                miejscówkę i nie będzie czasu na redukcję itp, tylko na natychmiastowy wjazd;)

                Manewry można bez półsprzęgła, ale zazwyczaj kończy się to gaśnięciem silnika
                ;))Tak więc parkując w ciasnych czy "dziwnych" miejscach pomagam sobie
                sprzęgłem. Ważne, by tego nie nadużywać, nie trzymać nogi na sprzęgle podczas
                jazdy, nie wciskać sprzęgła w trakcie skręcania czy wchodzenia w zakręt itp.

                A co do podpowiedzi, to nie widzę w tym nic złego, ale wydaje mi się, że po to
                kursant wykłada pieniądze i po to ma instruktora, aby to właśnie instruktor
                podpowiadał, jak należy zachować się w danej sytuacji.
    • Gość: ana221 Re: jak się skręca?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 21:53
      Ja długo mialam odruch wciskania i sprzegla i gazu na zakrętach w
      stresującej sytuacji. Instruktorka po jazdach ze mną byla aż spocona
      z wrażenia. Wciśnięcie sprzegła kończyło się u mnie rozpędzeniem,
      gazu tak samo, to jest niebezpieczne szczególnie jak jest mokro.
      Teraz nie mam już tego problemu. Samo przeszło pod koniec kursu.
      Właściwie przez pierwsze godziny to w ogole nie mialam pojęcia co
      robię ale jakos jechałam. Powodzenia.
      • Gość: Jan Re: jak się skręca?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 15:07
        Nikt Ci nie da odpowiedzi kolego jak masz jeździć, bo to tylko i Wyłącznie od Ciebie zależy! Najbardziej mnie smieszą niektórzy jak piszą, przed każdym zakrętem wrzucaj dwójkę :D. Nie słuchaj tego. Musisz samemu opanować samochód. Nauczyć żyć się z nim w zgodzie. To przyjdzie z czasem (oczywiście jeśli masz predyspozycje do prowadzenia i odrobinę się tym interesujesz).
        Samochód to jak żywy organizm, bądz dla niego dobry, a i on się tym samym odpłaci.

        Tylko kolega "odydopiątku" gada tutaj z sensem, reszta powtarza to co im powie instruktor, nie myśląc w ogóle co robi. Widać odrazu, że stara solida szkoła, gdzie uczono myślenia a nie regułek. Potem pojawiają się na forum pytania w stylu, od jakiej prędkości mam zmieniać poszczegolne biegi, albo jak jeździć bez obrotomierza. Poważnie, niektórzy mają takie dylematy...

        Pozdrawiam.
        • hazzard Re: jak się skręca?! 15.03.10, 17:56
          a kto mówi, by przed zakrętem wrzucać dwójkę? Chodzi o skręt, a nie zakręt - to
          dwie różne rzeczy. Zakręt to sobie można pokonać i na piątce jadąc 140, o ile
          ktoś się czuje na siłach i nie zakończy tej przygody w rowie, natomiast
          skręcając w boczną ulicę uważam, że trzeba zredukować najlepiej właśnie do
          dwójki. Choćby z tego powodu, aby nie wjechać w pieszego, który nagle wyjdzie na
          zielonym świetle;)

          Owszem, gdy się już jeździ, to najpierw jeździ się jak na kursie, a potem jak
          wszyscy - i nie zwraca się uwagi na duperele typu nie najechanie na linię ciągłą
          czy redukcję, ale z 2 strony logiczne jest, że jeśli się przyhamuje do prędkości
          np. 25 km/h, to trzymanie auta na trójce zbawienne dla silnika nie będzie ;p

          A co do zmiany biegów to masz rację - trzeba czuć auto, a nie patrzeć na
          wskazania. Od dawna nie patrzę, tylko słucham;))
          • Gość: ? Nowe pojęcie..... IP: *.elnetplus.waw.pl 15.03.10, 19:07
            ....do słowniczka kierowcy ???

            hazzard napisała:
            > ...... Chodzi o skręt, a nie zakręt -
            > to dwie różne rzeczy........

            Widzę , że jeszcze duuuużo nauki przede mną !

            :-)
            :-):-)
            :-):-):-)

            ps
            A można prosto skręcić na zakręcie ?
            :-)
            • Gość: ana221 Re: Nowe pojęcie..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:18
              Nie łpmy za słówka. Wiadomo, że z inną prędkością musimy wejść w
              ostry a z inną w lagodny zakręt.
            • Gość: hazzard Re: Nowe pojęcie..... IP: 85.222.87.* 15.03.10, 20:46
              o rany koguta, ale niektórzy lubią komplikować sobie życie!!!

              Skręt w ulicę poprzeczną to nie to samo co zakręt (łuk drogi) - w związku z tym
              inaczej pokonujesz zakręt, a inaczej skręcasz w jakąś ulicę.

              Czy to aż tak skomplikowane?
        • Gość: ana221 Re: jak się skręca?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:24
          Z tego co wiem tak teraz uczą, mnie przynajmniej tak uczyli na
          kursie, tzn jeżdzenia na półsprzęgle. I to jest pewnie dobre na
          początek dla początkujących, tak samo jak jazda po łuku i liczenie
          pachołków. Miejmy nadzieję, że z czasem staniemy się tak wytrawnymi
          kierowcami jak ty.

          Samochód to jak żywy organizm, bądz dla niego dobry, a i on się tym
          samym odpła
          > ci.
          żona też
          • obydopiatku Re: jak się skręca?! 16.03.10, 02:47
            no i o to wlasnie chodzi ze tak ucza.
            a ja nadal nie wiem dlaczego.
            bo mogli by uczyc jezdzenia bez "polsprzegla" ale im sie nie chce.
            dla wszystkich mam rade: nie jezdzijcie na polsprzegle - wymienicie
            sprzeglo raczej pozniej niz wczesniej
            wymiana tarczy to nie wymiana filtra i co za tym idzie troche
            kosztuje, ponadto samochod wyjety z eksploatacji na troche.

            nastepna sprawa niejako kontynuacja to wlaczanie biegu i trzymanie na
            wcisnietym pedale sprzegla np. na swiatlach - tez niewlasciwe.

            pozdrowienia
    • Gość: Slawek Re: jak się skręca?! IP: 5.172.252.* 24.07.14, 15:26
      Witaj, instruktor uczył mnie tak: Jedziesz i widzisz zakręt np w prawo w który chcesz skręcić, najpierw co robisz:
      -powoli wciskasz hamulec, wciskasz sprzęgło wbijasz 2 i powoli puszczaszz sprzęgło, żeby gwałtownie nie zwolnił, no wiec puszczasz powoli sprzęgło i hamulec, gdy juz puścisz, wjeżdżasz powoli w zakręt. Nigdy się nie powino skręcać na sprzęgle, jest to dosc niebiezpieczne, a zarazem palisz sprzęgło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka