Dodaj do ulubionych

Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jazdy.

IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 19:00
Witam serdecznie,

dziś miałem egzamin na prawo jazdy kategorii B w Dąbrowie Górniczej. Egzaminu nie zdałem (zatrzymałem się przed znakiem STOP, kiedy obowiązywały mnie zielone światła ze skrzyżowania), jednak w pewnym momencie egzaminator, który przeprowadzał egzamin podniósł na mnie głos. Ogólnie cały egzamin przebiegał (w mojej ocenie) w atmosferze dążenia do oblania mnie; parkowanie równoległe w takich warunkach pogodowych, trzy-czterokrotne zawracanie, strasznie nieprzyjemny Pan. Co do wspomnianej wcześniej sytuacji: samochód jadący przede mną włączył zasygnalizował usterkę pojazdu włączając światła awaryjne na dwujezdniowej drodze kierunkowej (nie pamiętam niestety miejsca, ale nie sądzę żeby to miało znaczenie). Oczywiście od razu włączyłem lewy kierunkowskaz i czekałem na możliwość wjazdu na drugi pas. Możliwości takiej w moim przekonaniu nie było, aż w końcu ktoś za mną wymusił chyba pierwszeństwo i zmienił pas (w tym momencie egzaminator zaczął biadolić nad tym, że stoimy i stoimy), więc również włączyłem się do ruchu. Proszę o rzetelną ocenę sytuacji i poradę czy mam szansę na unieważnienie wyniku egzaminu (w sytuacji w której egzaminator, jak wspomniałem, podnosi na mnie głos). Dodam, że egzamin trwał godzinę.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ala Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.kosnet.pl 13.12.10, 20:31
      raczej się nie opłaca lepiej podejść drugi raz
    • Gość: ziutek Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.net.stream.pl 13.12.10, 20:34
      Zatrzymanie się "przed znakiem STOP" przy włączonej sygnalizacji świetlnej (zielone swiatło)jest zagrożeniem w ruchu. Jest to wystarczajacy powód do oblania egzaminu bez prawa dalszej jazdy.
      Natomiast zachowanie egzaminatora to już inna sprawa. Jestem ze Śląska i wiem jak traktuja egzaminatorzy Was, zdajacych. Dlatego ja wiekszość swoich kursantów na egzamin zawożę do Krakowa-Balic gdzie:
      -zdają na moim samochodzie(mam podpisana umowe z MORDem Kraków
      - egzaminatorzy i obsługa MORDu zupełnie inaczej podchodzi do klienta

      Reasumując. Masz prawo do 14 dni odwoływac sie do WORDu w Katowicach. Ale sprawy nie wygrasz. Możesz natomiast narobic fajnej siary egzaminatorowi za chamskie zachowanie. Przy tych zwolnieniach, jakie są teraz w WORDZie to dla niego wpadka. Ale jak odwołasz się, to radzę Tobie, bierz papiery i z nikaj z województwa śląskiego, bo będziesz miała przrąbane.
      Pozdrawiam

      Ziutek ma zawsze rację, nawet jak jej nie ma, to ją ma.
      • skubimonika Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz 20.09.16, 12:46
        witam jest jakaś możliwość kontaktu z panem? oblałam moim zdaniem zupełnie bezzasadnie egzamin i chciałabybm gdzies w koncu zdac i z kimś porozmawiać kto oceni sytuacje. prosze o kontakt na maila m.kerling@gmai.com
    • Gość: jakiś egzaminator Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.toya.net.pl 13.12.10, 21:10
      Ja zajmuje sie nadzorem nad przebiegiem i oceną egzaminu w UM. Dlatego też się tym razem nie podpiszę swoim nickiem. Nie do końca zrozumiem o co chodzi. Niepotrzebne zatrzymanie to jest tylko błąd, a nie przerwanie, chyba, że by stworzyło jakieś zagrożenie. Ale ty piszesz o omijaniu uszkodzonego pojazdu, więc interpretacja jest zupełnie inna. O co chodzi? Przy odwołaniu nic Ci nie grozi, UM odpowiada nie wcześniej niż po miesiącu
      • Gość: PROSZĘOPOMOC Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 21:25
        Egzamin został przerwany po zatrzymaniu się przed znakiem STOP, kiedy na skrzyżowaniu miałem zielone. Co do tego, że to błąd skutkujący przerwaniem egzaminu nie miałem do tej pory większych wątpliwości, jednak po Twoim (egzaminator) poście, zaczynam się nad tym zastanawiać. To wyglądało tak, że trochę zwolniłem wjeżdżając, po czym (błędnie myśląc, że obowiązuje mnie STOP) zatrzymałem się zupełnie do 0km/h. Nie zwróciłem uwagi na to, czy za mną znajdował się jakiś pojazd, więc nie wiem na ile stworzyłem zagrożenie. Po całej sytuacji nastąpiła przesiadka.

        W tym poście chodzi mi bardziej o to, czy z racji tego, że egzaminator wręcz krzyczy na mnie (tu podkreślam, to była inna sytuacja, około 15-20 minut wcześniej) mogę się odwoływać do wyniku egzaminu powołując się na konkretny przepis zakazujący egzaminatorowi komentowania w taki sposób (czy taki przepis istnieje?).

        Pozdrawiam.
        • Gość: za 1 razem Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.acn.waw.pl 14.12.10, 21:04
          Po takim zachowaniu kursant nie ma prawa dalej prowadzić samochodu, gdyż stanowi zagrożenie dla ruchu. Skoro piszesz "nie wiem na ile stworzyłem zagrożenie", tym bardziej uzasadnia to podniesiony ton egzaminatora i natychmiastowe przerwanie egzaminu. Nawet nie zdobyłeś się na chwilę refleksji nad możliwymi skutkami swojego zachowania,. Ba, nawet masz butę dywagować o zamiarze odwoływania się, mimo jasno widocznego błędu na skrzyżowaniu. Jednak zamiast przyznać się do własnej porażki, wypisujesz tutaj bardzo typowe dla tego forum "okoliczności łagodzące" o podniesionym głosie albo "To wyglądało tak, że..."
          Całe to forum składa się w 80% z takich osób, które:
          1) oblały z własnej winy
          2) winę starają się zwalić na kogoś innego
          3) rozpisują się na temat niewłaściwego tonu i zachowania egzaminatora
          4) zupełnie jawnie piszą, że nie wiedzą, jakie stworzyły zagrożenie popełnionym błędem

          Wniosek krótki: absolutnie słusznie oblany egzamin.
          • Gość: Beata Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 21:37
            Skoro piszesz "nie wiem na ile stworzyłem zagrożenie",
            > tym bardziej uzasadnia to podniesiony ton egzaminatora

            Chłopak dwa razy napisał, raz nawet bardzo wyraźnie, że egzaminator krzyczał na niego WCZEŚNIEJ, przed zatrzymaniem się pod znakiem STOP, z całkiem innej "okazji". Pewnie chodzi mu - autorowi, o to, że krzyk powoduje zdenerwowanie, które mogło się przyczynić do jego błędnej decyzji. No ale niektórym nie wystarczy dwa razy napisać, trzeba chyba jeszcze całą tą sytuację narysować, wtedy zrozumiesz, za 1 - nomen omen - razem? :D
            • Gość: lol Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.static.tvk.wroc.pl 23.12.10, 23:23
              Najgorsi są tacy, co "za pierwszym razem" - mądrale z nosami w suficie, najwięcej wypadków powodują potem.
        • Gość: jakiś egzaminator Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: 172.31.16.* 15.12.10, 13:17
          na zachowanie egzaminatora możesz złożyć skargę do dyrektora WORD. Marszałkowo Ci w tym nie pomoże, chyba,że dobrze to udokumentujesz to wezma go pod stały nadzór. Ja nie pracuję w marszałkowie śląskim, więc podawane fakty o WORDach śląskich sa mi nieznane. Toyoty sa prawie we wszystkich województwach i bedąc egzaminatorem je ceniłem za małą awaryjność w odróżnieniu od wcześniejszych cors
      • Gość: ziutek Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.net.stream.pl 13.12.10, 22:47
        Panie ...jakiś egzaminatorze...jeżeli sprawuje Pan nadzór nad egzaminami z ramienia Urzędu Marszałkowskiego, to proszę poogladac sobie wyrywkowo kilka filmów z przeprowadzanych egzaminów w woj. sląskim. Zobaczy pan na nie jednym filmie zachowanie nie licujące z zawodem Egazminatora. Nie piszę o chamstwie, by nie byc oskarzonym , ale o atmosferze zastraszania zdajacych swoją arogancką postawą. Oczywiscie nie dotyczy to wszystkich egzaminatorów.
        Dlatego wielu z nas, instruktorów wywozimy naszych kursantów na egzamin do Krakowa , czy Opola. Robimy to z żalem, ale innego wyjscia nie ma. Niezadługo WORD Katowice i jego O.T będą świeciły pustkami, nie tylko z powodu niżu demograficznego. Niech Pan sprawdzi ile dziennie w każdym śląskim WORDzie jest wniosków o "przerzucenie" dokumentów do innego województwa.
        O przetargu na Toyotę, bez jakiej konsultacji z nami nie wspomnę. Przetarg był tak skonstruowany, że mógł wygrać tylko jeden samochód i to od jednego dealera. Mało tego "musimy" kupować Toyoty tylko u zwycięzcy przetargu, bo tylko Toyota Katowice daje 8% upust na samochody szkoleniowe. Inni dealerzy tego dac nie mogą. Nie możemy nawet kupić Toyoty w innym województwie.
        I jeszcze jedno, dlaczego WORD Katowice pisze na swojej stronie , że "z przyczyn technicznych" nie będzie przeprowadzał egzaminów na samochodach ze szkół jazd. Inne Wordy, Mordy, Pordy mogą?.
        • konopielka80 Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz 14.12.10, 00:15
          ostatnio czytalam, ze WORD-y uznają dokladnie 1% skarg
          Czyli masz 1 szansę na 100, że akurat Twoje odwolanie przyniesie pozytywny skutek
        • Gość: x Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 06:36
          zamiast wywozic swoich kursantow do krakowa czy opola lepiej zajalbys sie szkoleniem a nie biadoleniem. ludzie przenosza papiery bo sa dlugie kolejki a toyote mozesz kupic gdzie tylko chcesz nawet w komisie, to tylko kwestia ceny i pamietaj nikt do niczego Cie nie zmusza
          • Gość: instruktor do "x" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 08:06
            Widać "x-sie" , że jesteś jednym z tych wiecznie naburmuszonych egzaminatorów śląskich.
            Ziutek nie biadoli, przedstawia tylko fakty.
            My idziemy w stronę kursantów, dlatego kupujemy takie samochody, jakie są na egzaminach.
            Kolejki są , bo "obracacie" tymi samymi ludźmi.
            Kupujemy takie samochody jak są na egzaminach bo my chcemy jak najlepiej dla kursanta.
            A Toyot na rynku wtórnym nie ma, bo było ich mało i nikt nie kupował najdroższej, nakbardziej paliwożernej wersji.
            Ciebie też nikt nie zmusza do pracy jako egzaminator. Idź śnieg odwalać.
            • Gość: instruktor Re: do "x" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 09:04
              I jeszcze jedno. Ja też i wielu moich kolegów po fachu kierujemy naszych kursantów do innych województw. I nie chodzi o terminy, tylko o profesjonalne podejście tamtejszych Egzaminatorów do zdających
              • Gość: a Re: do "x" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 09:50
                Wiecie co nawet mając chamskiego egzaminatora na egzaminie można zdać,wiem to po moim przypadku.Przestańcie jechać na egzaminatorów tylko nauczcie się jeździć,jak egzaminator będzie chamski wy też bądźcie chamscy i pokażcie ze umiecie jeździć zdacie.
                Za słowa krytyki dziękuję mam je w d....
              • Gość: x Re: do "x" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 19:47
                a jakie sa fakty? gdyby kursanci byli porzadnie przygotowani do egzaminu to by zdawali i nie generowali kolejek a efekt jest taki ze tylko na samych testach dziennie odpada nawet ponad 20 osob! te przykladowe "niedouczone" 20 osob zajmuje tylko miejsce i czas innym- a na kazda osobe trzeba zaplanowac auto i czas pracy egzaminatora i tak jest dzien w dzien a to tylko egzamin teoretyczny. na egzamin przychodzi kazdy kto odsiedzial 30 godz na kursie, nie wazne czy potrafi cos czy zupelnie nic, zaswiadczenia o ukonczeniu kursu wiekszosc instruktorow podbija byle komu zapominajac ze podpisuja sie pod tym swoim imieniem i nazwiskiem, egzamin wewnetrzny na kursie to fikcja a potem na egzaminie panstwowym jest wielkie zdziwienie (nieznajomosc zasad, zadan, mizerny poziom itp). powiem Ci ze mnie to w sumie nie dziwi, wiekszosc kursow na PJ kosztuje od 900 zl w gore to za ta kase trzeba kogos zrobic w c***** albo biednego nieswiadomego kursanta albo instruktora ktory jest slabo oplacany i ma to gdzies bo za glodowa stawke po co sie starac a tu jeszcze trzeba auto wymienic. i zeby nie bylo jak ktos jest dobrze przygotowany do egzaminu to nie ma sily zeby nie zdal nikt przeciez na sile nie bedzie szukal hakow i oblewal zdajacych bo po co ? tez bylem instruktorem i wiem jak to wyglada a teraz ide odwalic snieg przed garazem. adios
                • Gość: ziutek Re: do "x" IP: *.net.stream.pl 14.12.10, 20:33
                  I wyszlo szydło z worka. Chcąc nie chcąc , przyznałeś "X-sie", że jesteś egzaminatorem w WORD Katowice (celowo egzaminator przez małe "e"). Piszesz, że kolejki są przez nieudaczników , co oblewają testy. G...o prawda. Zwolniono wielu egzaminatorów w WORD Katowice. I to tych, co mieli dużą praktykę i wszystkie kategorie. Mieli tez staż jako instruktorzy. Za co zwolnili?. Za to, że byli za drodzy. Wiesz dobrze jaki jest dług WORD-u katowickiego. PRZERAŻAJACY!!!. Kogo zostawili?. Tych , co po kursie, z jedną kategorią, najczęściej po kursie z pośredniaka, filozofowie i geografowie, bez umiejętnosci nie tylko oceny, ale też umiejętnosci jazdy. Bo wystarczy mgr., lub inż, i 5 lat mieć prawo jazdy z przejechanymi 5 tys. km i zrobic kurs za friko z MOPS-u i być PANISKIEM egzaminatorem. Panem i "włatcą". Totalnym IGNORANTEM. Mam nagrane z mojej kamery kilka filmów jazdy egzaminatora z kursantem po niezdanym/przerwanym egzaminie. Totalne łamanie przepisów, przekraczanie prędkości, przekraczanie linii, podwójnej i pojedyńczej, wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych, jazdę bez pasów, rozmowy przez komórkę w ręku i PRZEDE WSZYSTKIM jazdę z "L" na dachu!!!.
                  A propos ceny. W moim Ośrodku cena jest ponad 1300zł. Sa egzaminy wewnętrzne i dojazd do Krakowa na Egzamin za przysłowiowy zwrot paliwa.
                  Czemu w Krakowie, czy Opolu terminy są tak krótkie na egzamin( 7-14 dni)?. Bo wszyscy tam zdaja testy ?. Gó..o prawda!!!.
                  I zapewniam ciebie(celowo małą literą), że doprowadzę do tego wraz z moimi kolegami , którzy tworza w tej chwilii Stowarzyszenie, że nie będą nasi kursanci zdawać na Śląsku!.
                  Naprawdę, zajmij sie odśnieżaniem Placu Manewrowego. To zrobi tobie (celowo małą literą) dobrze...na zdrowie fizyczne.
                  P.S
                  A może się odezwie Pan, który zajmuje sie dozorem egzaminów z ramienia Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach?.
                  • Gość: a Re: do "x" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 20:43
                    Od razu napiszę że nie jestem z "branży" czyli ani ze mnie egzaminator ani instruktor ale mam wrażenie,że mój przedmówca jest bardzo znerwicowanym człowiekiem.weź człowieku zwolnienie i odpocznij,bo chyba cię kursanci psychicznie wykończyli..
                  • Gość: x Re: do "x" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.10, 20:46
                    no coz... wyglada na to ze jest Pan niezle sfrustrowany i z kultura osobista tez kiepsko wiec dalsza dyskusja wydaje sie bezcelowa.
                    PS jak masz dowody na naruszanie przepisow to smialo podziel sie nimi bo pisac anoniomowo glupoty kazdy moze, bez odbioru
                  • Gość: tsa5 Re: do "x" IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.10, 19:20
                    PRZEDE WSZYSTKIM jazdę z "L" na dachu!!!.

                    żeby nie być gołosłownym zacytuj przepis, który nakazuje zdjąć lub zasłonić "L " egzaminatorowi po przerwanym egzaminie. :)

                  • Gość: Janek Re: do ZIUTEK IP: 83.18.239.* 16.12.10, 17:29
                    Zapis dotyczący zasad używania niebieskiej tablicy z literą „L” określa art. 55 ustawy – Prawo o ruchu drogowym (DzU z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.) "Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa powyżej, powinna być zasłonięta lub złożona”. EGZAMINATOR PROWADZI POJAZD EGZAMINACYJNY!!!! NIE MYLIĆ Z POJAZDEM
                    NAUKI JAZDY!!!!! Więc proszę nie wprowadzać forumowiczów w błąd. Pozdrawiam
                    • Gość: tsa5 Re: do ZIUTEK IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.10, 19:53
                      Gość portalu: Janek napisał(a):

                      > Zapis dotyczący zasad używania niebieskiej tablicy z literą „L” okr
                      > eśla art. 55 ustawy – Prawo o ruchu drogowym (DzU z 2005 r. nr 108,
                      > poz. 908 z późn. zm.) "Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez
                      > osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tabli
                      > ca, o której mowa powyżej, powinna być zasłonięta lub złożona”. EGZAMINAT
                      > OR PROWADZI POJAZD EGZAMINACYJNY!!!! NIE MYLIĆ Z POJAZDEM
                      > NAUKI JAZDY!!!!! Więc proszę nie wprowadzać forumowiczów w błąd. Pozdrawiam


                      oczekiwałem odpowiedzi od ziutka co to oskarża wielu o niekompetencję :)
                      • Gość: Ziutek Re: do ZIUTEK IP: *.net.stream.pl 16.12.10, 20:18
                        Nie lubie sie sprzeczać, często tu nie zagladam, ale...
                        jezeli powołujesz się na art.55 pkt1. to zacytuj tez pkt.2 :
                        art. 55


                        1. Pojazd do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego oznacza się tablicą kwadratową barwy niebieskiej z białą literą "L", umieszczoną na pojeździe. W warunkach niedostatecznej widoczności tablica umieszczona na pojeździe, z wyłączeniem tablicy na motocyklu, powinna być oświetlona. Tablica, którą oznaczony jest motocykl, powinna być wykonana z materiału odblaskowego.

                        2. Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa w ust. 1, powinna być zasłonięta lub złożona.

                        Nie chcę być posądzony o...flustrację, ale ..przepisy mam opanowane.
                        Na razie spadam, i prosze niedouczonym egzaminatorom nie odpowiadać, bo mnie już tu nie będzie.

                        P.S
                        A propos jeszcze tego przepisu. Na corocznych spotkaniach egzaminatorów spotykał sie z Wami prawnik, który impretuje przepisy , często dla Was niejasne. W tym wypadku JEDNOZNACZNIE określił, że egzaminator po przerwaniu egzaminu i wypisaniu Protokołu zasiadajac za kierownica i odwożąc "delikwenta" ma OBOWIĄZEK zdjęcia lub zasłonięcia "L" i zapiecia pasów.
                        Na logikę, choć trudno podejrzewać niektórych Egzaminatorów za tę sprawę, pojazd z "L" na dachu jest pojazdem wobec którego należy zachować szczególną uwagę. Jak inni kierowcy mogą się zorientować, czy za kółkiem siedzi osoba zdająca czy egzaminator?
                        • Gość: tsa5 Re: do ZIUTEK IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.10, 21:23
                          ziutek, zajrzysz na pewno i to przeczytasz :)

                          2. Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa w ust. 1, powinna być zasłonięta lub złożona.
                          Pojazd egzaminacyjny nie jest pojazdem do nauki jazdy, jest cały czas pojazdem egzaminacyjnym i nawet cieć z WORDU może nim do kościoła w niedziele jeździć nie zdejmując "L". Obecny stan prawny na to pozwala bo tak niefortunnie skonstruowano ten zapis. Zapis jest zły odnośnie kwestii zachowania szczególnej ostrożności ale jest obowiązującym aktem prawnym. Tu nie ma co interpretować, jest jasno i wyraźnie - do nauki jazdy .
                          Swoją drogą, kogo obchodzi kto siedzi za kółkiem. Widząc L na dachu mam zachować szczególną ostrożność i już. Dlaczego? Choćby dla tego, że nawet gdy egzaminator siedzi za kółkiem to delikwent, który "oblał" ma cały czas do dyspozycji pod nóżkami pedał hamulca, którego może w akcie niezadowolenia użyć. Nie przekonuje?
    • Gość: za 1 razem Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.acn.waw.pl 14.12.10, 20:57
      Błąd pierwszy - bezpodstawne zatrzymanie się przed stopem na skrzyżowaniu z działającymi światłami.
      Błąd drugi - nie rozpoczęcie wyminięcia stojącego pojazdu mimo, że kierowca jadący samochodem z tyłu, mając jeszcze dłuższą drogę do pokonania, zdążył manewr wyminięcia wykonać.
      Te dwa błędy absolutnie uzasadniają oblanie egzaminu i taki właśnie wynik (negatywny) winien być w tym przypadku.
      Całe dorabianie opowiastki o 'atmosferze dążenia do oblania mnie' jest tylko żałosną próbą zwalenia własnej winy na egzaminatora. Bardzo wiele osób tak tutaj robi. W dodatku jeśli egzamin trwał godzinę, nie można zarzucić powierzchowności i wybiórczości polegającej na oblaniu na pierwszym, drobnym błędzie.
      • Gość: Arth Do za 1 razem - drogowego analfabety IP: *.146.38.209.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.12.10, 01:53
        Drogi kolego, jak już się wymądrzasz, to przynajmniej właściwie używaj terminów zawartych w Prawie o ruchu drogowym.
        Twoja wypowiedź:
        > Błąd drugi - nie rozpoczęcie wyminięcia stojącego pojazdu mimo, że kierowca jad
        > ący samochodem z tyłu, mając jeszcze dłuższą drogę do pokonania, zdążył manewr
        > wyminięcia wykonać.
        A co mówi ustawa (Prawo o ruchu drogowym):
        >26) wymijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku;
        >27) omijanie - przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody;

        A zatem "ZA 1 RAZEM" TO DROGOWY ANALFABETA, KTÓRY NIE UMIE ODRÓŻNIĆ WYMIJANIA OD OMIJANIA.
    • Gość: gościk Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.10, 09:46
      za pierwszym razem jest wstretnym zgredem, którego nie chce żadna kobieta, dlatego dogaduje głównie kobietom.
    • Gość: ela Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.ingram.com.pl 18.12.10, 19:02
      Ja tez mam pytanie. Mianowicie zdawałam prawo jazdy wczoraj i wystapiła oto taka sytuacja. Zdawałam w Częstochowie przejachałam całe miasto bez wykroczeń które oburzyłyby mojego dosć gburowatego egzaminatora jesteśmy na skrzyżowaniu gdzie skręcając w prawo wjeżdża sie na ulicę legionów w kierunku osrodka egzaminujacego i co stajemy na skrzyżowaniu mam skręcic w prawo sygnalizator pokazuje czerwone światło więc staję zapala sie zielona strzałka w prawo ... ( istruktór z którym przejeździłam 30 h mówił mi że nie ma przymusu podjezdzania dalej do skrzyzowania i podejmowania próby włączenia sie do rychu) więc stałam i czekałam na główne zielone i co? egzamin przerwany za nietosowanie sie do znaków świetlnych. Dodam że na poprzednim egzaminie zrobiłam dokładnie tak zsamo i inny egzaminator nic na to nie wpowiedział ewidentne świńskie udupienie czy moze sie myle? zna ktos dokładnie ten przepis ? prosze o odpowiedz
      • Gość: gość Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 19:56
        Przecież powiedział,za co nie zdałaś,miał rację.
      • Gość: tsa5 Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.10, 20:10
        § 96. 1. Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, z zastrzeżeniem ust. 3.

        Dozwolone to nie to samo co nakazane. Mógł potraktować to jako błąd ale nie skutkujący przerwaniem egzaminu. Skarga będzie zasadna o ile było tak, jak jest napisane wyżej.
      • Gość: olka Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.kosnet.pl 19.12.10, 18:25
        zielona strzałka więc zatrzymujesz się ruszasz z jedynki i jak nie ma zagrożenia włączasz się do ruchu nie czekasz na światło zielone
    • Gość: Jan1 Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.traco.pl 18.12.10, 20:13
      Tak możesz odwołać sie jezeli egzamin przebiegał niezgodnie z Rozporządzeniem o egzaminowaniu, najpierw go przeczytaj i poszukaj niezgodności. W rozporządzeniu nic nie pisze o tonie głosu egzaminatora ani ze ma byc przyjemny. Egzamin to nie spotkanie towarzyskie.Jan1
      • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.146.255.223.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.12.10, 20:24
        Egzaminatora podobnie jak każdego obowiązują określone zasady poprawnego zachowania (a status funkcjonariusza publicznego to nie tylko prawa, ale i obowiązki), więc skargę (NIE MYSLIĆ Z ODWOŁANIEM) na niewłaściwe zachowanie można złożyć jak najbardziej.
        Egzaminator to nie car i Bóg w jednej osobie, a jesli jakiś delikwent będący egzaminator myśli, że jest carem i Bogiem, to szybko będzie mógł tak myśleć, ale w kolejce w Rejonowym Urzędzie Pracy. :-)
        • Gość: tsa5 Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.10, 21:16
          co jest z tym carem i Bogiem? Co i raz ktoś pisze o tym. nie jest ani Bogiem ani carem ani królem, księciem itp.
          Funkcjonariusz publiczny podejmujący decyzję administracyjną i tyle. Z racji że nie wszyscy mogą podjąć tego typu decyzję stąd te wynoszenie na trony chyba :)
          • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.146.227.219.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.12.10, 06:44
            No właśnie - funkcjonariusz mający określone obowiązki.
            A niestety lata PRL-u pozostawiły mentalność (nb. wywodzącą się jeszcze z carskiej Rosji), że ktoś mający jakiś wycinek władzy w danym momencie (choćby i egzaminator podczas egzaminu) ma prawo ukazywać maluczkim (np. zdającym), że ma tę władzę i pogardliwie się zachowywać wobec nich.
            • Gość: oko nie szukaj wielkiej filozofii IP: 46.113.149.* 20.12.10, 09:10
              w prostych sytuacjach - czy każdy musi być miły do obrzygania w każdym momencie ? toż to jest egzamin państwowy a nie przedszkole - skoro gość nie potrafi jeszcze jeździć , stoi na środku drogi i czeka nie wiedzieć na co to chyba stwarza zagrożenie na drodze , proponuję dokupić kilka jazd i jazda do przodu !! za kilka miesięcy ;-) HOUK
              • Gość: Arth Ple! Ple! IP: 149.156.60.* 20.12.10, 09:42
                > w prostych sytuacjach - czy każdy musi być miły do obrzygania w każdym momencie ?
                Nie musi być słodki, ale nie może zachowywać się po chamsku zgodnie z zasadą "Ja teraz mam władzę, i tobie maluczkiemu muszę to okazać!".

                > toż to jest egzamin państwowy a nie przedszkole
                No właśnie i egzaminatora obowiązują reguły zachowania urzędnika państwowego, a przedszkolaka starszaka, który musi pokazać średniakom i młodszakom, że jest ważniejszy.

                [Ciach reszta]
                Dlatego powinien złożyć SKARGĘ a nie ODWOŁANIE.
                • Gość: Arth Re: Ple! Ple! IP: 149.156.60.* 20.12.10, 09:55
                  > No właśnie i egzaminatora obowiązują reguły zachowania urzędnika państwowego, a
                  > przedszkolaka starszaka, który musi pokazać średniakom i młodszakom, że jest w
                  > ażniejszy.

                  Miało być rzecz jasna:
                  a NIE przedszkolaka starszaka
    • Gość: gooosc Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.centertel.pl 23.12.10, 20:45
      Jak wy chcecie radzic sobie ze stresujacymi sytuacjami na drodze skoro nawet krzyczacy pan sprawia wam takie problemy? Ja zdalem za pierwszym w stolicy, egzaminator wrzeszczal okrutnie, oplul mnie calego. Oni robia to specjalnie, chca sprawdzic jak radzisz sobie w stresie! Bo pozniej juz nie bedzie milego instruktora ktory nacisnie hamulec za Ciebie jak wymuszisz/cokolwiek innego, a potem z usmiechem na twarzy powie - "ojjj musisz bardziej uwazac".
      Zeby nie bylo, na egzaminie prawie sie w gacie zsikalem, tak bylem zestresowany.
      • Gość: agu Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: 192.168.9.* 23.12.10, 21:17
        Ano właśnie.

        Ludzie przestańcie zwalać na egzaminatorów. Mój 45 minut darł na mnie, za przeproszeniem, mordę, ale oblać nie miał za co, więc jedyne wysyczał, że nie ma uwag do mojej jazdy :D A działo się to kilka lat temu na Śląsku.
        • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.147.202.227.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.12.10, 21:30
          Egzaminator to nie jest Bóg wie co, ale urzędnik SAMORZĄDOWY wcale nie najwyższego szczebla, którego można łatwo utemperować, gdy przekroczy granice dobrego zachowania. Trzeba tylko nie mieć mentalności takiej jak masz ty.
      • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.147.202.227.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.12.10, 21:25
        To że masz duszę niewolnika, który, gdy ktos mu napluje w twarz, powie, że to pada ciepły deszcz, nie oznacza, że wszyscy są tacy sami.
        A egzaminator to nie jest Bóg wie co, ale urzędnik SAMORZĄDOWY wcale nie najwyższego szczebla, którego można łatwo utemperować, gdy przekroczy granice dobrego zachowania. Trzeba tylko nie mieć mentalności takiej jak masz ty.
    • getalife Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz 23.12.10, 21:04
      Ja bym się nie odwoływał. Gdybyś miał wątpliwości co do powodu przerwania egzaminu, sytuacja byłaby kontrowersyjna i wynikała z interpretacji egzaminatora a nie jasnych przepisów to wówczas można zaryzykować, ale merytorycznie oblałeś, finito. Owszem możesz egzaminatorowi narobić syfu w pracy, choć podniesiony głos, czy jakieś złośliwe komentarze może nie spowodować wywalenie egzaminatora z pracy (od złamanych ch.... cię raczej nie wyzywał, matki ci nie obrażał, nie był agresywny, nie szarpał ci za kierownicę itp) Za to możesz być pewien, że następny egzaminator po skardze będzie przesadnie miły, przeczołga cię po najtrudniejszej możliwej trasie i uwali przy pierwszej okazji. Zagryź zęby, weź jeszcze parę jazd po tej trasie egzaminu i podejdź jeszcze raz.
      • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.147.202.227.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.12.10, 21:29
        Właśnie dzięki takim wypowiedziom jak twoja, egzystują chamscy egzaminatorzy. Ale można sobie z nimi poradzić wbrew pozorom:

        www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090217/RZESZOW/833494887
        www.motofakty.pl/artykul/egzamin_upokorzyl_kursantke.html
        www.zycie.pl/informacje.php?region=Przemy%B6l&nr=773
        • getalife Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz 24.12.10, 10:03
          Wybacz, ale autor wątku nie napisał o chamstwie, ale podniesionym głosie. Nie podał zbyt wielu szczegółów więc wnioskuję tylko na podstawie tego co pisze (dość chaotycznie pisze, jeśli równie niezorganizowany jest w prowadzeniu samochodu to irytacja egzaminatora wydaje się być zrozumiała). Nie molestował go seksualnie, nie nazwał głupim ch.... w d.... j.... k..... jego mać, nie bił, nie poniżał. Podniósł głos, nikt tego nie potraktuje jako utrudnienie w zdaniu egzaminu, a tym bardziej nie rozpatrzy na jego korzyść odwołania od wyniku egzaminu, bo ten oblał popełniając ewidentne błędy w trakcie jazdy, na które podniesiony głos nie miał wpływu.
          Stwierdzenie "Ogólnie cały egzamin przebiegał (w mojej ocenie) w atmosferze dążenia do oblania mnie" to po pierwsze subiektywna opinia (egzaminator chyba nie powiedział na wstępie "i tak pana obleję"), a po drugie nie rozumiem czego oczekuje zdający od egzaminatora? Że nie będzie sprawdzał jego umiejętności, że nie wykona niektórych manewrów, bo są trudne i może się nie udać, że będzie mu pomagał i przymykał oko na ignorowanie znaków drogowych, czy złe zachowanie w nagłych sytuacjach na drodze? Taka rola egzaminatora, sprawdzić umiejętności, to egzaminowany musi dowieść, że umie jeździć.
          Sam zdawałem z gościem mało sympatycznym i wcale nie oczekiwałem od niego, że będzie sypał dowcipami i przymykał oko na moje błędy, oczywiście, że był pewien poziom stresu i była to całkiem inna jazda niż z instruktorem, którego zdążyłem poznać i w jakimś stopniu się zakumplować. Mieliśmy jedną kontrowersyjną sytuację i gdyby mnie na niej oblał pewnie bym się zastanowił nad odwołaniem, ale nie dlatego, że był niemiły, tylko dlatego, że nie zgadzałem się z jego interpretacją (jedna z tych sytuacji, gdzie i tak jest źle i tak niedobrze, wszystko zależy od oceny, a nie wynika jednoznacznie z przepisów).
          • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.146.140.6.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.10, 11:46
            Ja nie twierdzę, że skarga jest zasadna, ale że delikwent ma prawo ją złożyć, a czy zostanie rozpatrzona pozytywnie lub negartywnie to inna rzecz. I wybacz, ale nie uniosłem się na Ciebie, tylko na wypowiedź goooscia, który na takie zachowanie egzaminatora:
            > egzaminator wrzeszczal okrutnie, oplul mnie calego.
            Nie złożył skargi a teraz atakuje tych, co chcą złozyć skargę.
            Przepraszam bardzo, ale ludzie którzy na coś takiego pozwalają w stosunku do siebie, a potem atakują tych, którzy mają odwagę się postawić, wnerwiają mnie.
        • Gość: lolek ARTH nie pluj jadem IP: 46.113.198.* 24.12.10, 11:06
          skąd takie zawistne typy się biorą ? wszystko załatwiasz " mordą " ? może ciebie trzeba utemperować strzałem w potylicę tak na otrzeźwienie przytępionego roszczeniowego umysłu .
          Chłopczyna nie potrafi jeździć stwarza zagrożenie na drodze a ty usilnie zwalasz winę na wszystko do okola tylko nie na zainteresowanego - no chyba że sam sobie odpowiadasz na własne posty ;-)
          • Gość: Arth Re: ARTH nie pluj jadem IP: *.146.140.6.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.10, 11:39
            A co zazdrościsz mi, że walczę o swoje PRAWA, a nie jak ty kulę ogon pod siebie, jak byle figura z "władzą" wyżywa się na tobie. A co do strzału, do przydałby się on tobie, skoro masz umysł niewolnika, któremu byle cep z rzekomą "władzą" może napluć w twarz, bo się boisz postawić.
            To, że delikwent słusznie nie zdał nie oznacza, że egzaminator ma prawo się nad nim znęcać.
          • Gość: Arth Re: ARTH nie pluj jadem IP: *.146.140.6.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.10, 11:48
            Zadrzościsz mi, że walczę o swoje prawa zamiast pozwolić byle urzędniczynie SAMORZADOWEJ średniego szczebla (egzaminator) na chamstwo wobec mnie? :-)
          • Gość: Arth I jeszcze jedno drogi loleczku. :-) IP: *.182.2.169.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.10, 13:26
            Zakładając, że i tutaj się wypowiadałeś ty (IP inne, ale np. mogą być przydzielane dynamicznie):
            forum.gazeta.pl/forum/w,154,120188132,120199808,jak_technicznie_bys_to_rozwiazal_.html
            Być może sam jesteś egzaminatorem (albo się o to starasz) i cię kolokwialnie mówiąc "rajcuje", że chamsko poniżasz (będziesz poniżał) zdającego, a potem czasem rzucisz mu/jej ochłap w postaci zdanego egzaminu.
            I stąd tak na mnie napadłeś, kiedy podałem 3 przykłady, że takiego egzaminatora można łatwo spacyfikować, jeśli tylko umie się walczyć o swoje prawa.
            A co do strzelania w potylicę, to zastanawiam się, czy nie potraktować tego jako groźby karalnej i wtedy byś musiał się tłumaczyć PanuProkuratorowi bądź Pani Prokurator (a jak jeszcze jesteś egzaminatorem, to nie wiem, czy dyrektorowi twego WORD-u to się spodoba - takie grożenie :-) ).
            Ale nawet, jak tego nie zrobię, to życzę ci zakładając, że jesteś egzaminatorem, żebyś szybko natrafił na osobę zdającą podobną do tych z 3 przykładów cytowanych przeze mnie - będę miał wtedy 4. przykład. :-)
            • Gość: lolek oplułem monitor ze smiechu !!! IP: 46.112.43.* 24.12.10, 22:53
              polecam lekarza - z tego co widać twój stan jest naprawdę poważny . Mam wrażenie że jesteś z policji - teksty typy pacyfikacja i urzędnik średniego szczebla jakoś mi pasują do ciebie
              • Gość: Arth Ja wcześniej.:-) IP: *.147.118.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.12.10, 00:27
                Jak będę potrzebował lekarza, to nie skorzystam z usług twego, bo on cię oszukuje, kiedy mówi, iż możesz funkcjonować w społeczeństwie. :-)
                A co do bycia z policji, to mi się wydaje, że to ty chciałeś być w tej służbie (lub UOP-ie), ale niestety nie przeszedłeś weryfikacji w 1989 r. (teksty o strzelaniu w potylicę pasują do sfustrowanego SB-ka z lat 1980, który żałuje, że w ten sposób nie może działać) i co najwyżej załapałeś się na posadkę egzaminatora pozwalającą na dorobienie do emerytury (a po zmianach politycznych ostatnio emeryturkę ci obcięli :-) ). A niestety namiastkę "władzy" może pozbawić cię zawistny zdający, który złoży skargę. :-)
                • Gość: Arth Re: Ja wcześniej.:-) IP: *.147.118.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.12.10, 00:31
                  > A niestety namiastkę "władzy" może pozbawić cię zawistny zdający, który złoży skargę. :-)
                  Pardon - miało być:
                  A niestety tej skromnej namiastki "władzy" pozbawić cię zawistny zdający, który złoży skargę. :-)
                  • Gość: lolek zgadłeś IP: 46.113.176.* 25.12.10, 11:12
                    rozszyfrowałeś mnie ( jestem sfrustrowanym egzaminatorem byłym ubekiem i boli mnie że juz od lat 80 są na mnie donosy KOMUNO WRÓĆ !!- gratulacje !! koniec jałowej bezsensownej wymiany zdań z mojej strony
                    NIE POZDRAWIAM
                    • Gość: Arth Cieszę się. :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 12:55
                      Ironia mode ON

                      A nie można było napisać tego od razu, a tylko grozić strzałem w potylicę. :-)

                      NIE POZDRAWIAM WZAJEMNIE i KOŃCZĘ RÓWNIEŻ. :-)

                      Ironia mode OFF
    • makmast Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz 23.12.10, 21:49
      Moim zdaniem w ciagu ostatnich 10 lat duzo zmienilo sie w WORDach na lepsze. Jednak ciagle sa to skostniale instytucje nieprzyjazne swoim badz co badz klientom. Mozna wskazywac na wiele patologicznych sytuacji z roznych obszarow ich dzialania - jak chociazby fakt, ze stanowisko dyrektora takiego osrodka jest obsadzane z klucza politycznego.
      Abstrahujac od zasadnosci to takie odwolanie jest doskonalym srodkiem obywatelskiego sprzeciwu. Byc moze fala odwolan, ktore musza byc przeciez rozpatrzone spowodowala by, ze ktos w koncu dostrzegl by problem w systemie?
      • Gość: tsa5 Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.10, 11:55
        makmast napisał:

        > Moim zdaniem w ciagu ostatnich 10 lat duzo zmienilo sie w WORDach na lepsze. Je
        > dnak ciagle sa to skostniale instytucje nieprzyjazne swoim badz co badz kliento
        > m. Mozna wskazywac na wiele patologicznych sytuacji z roznych obszarow ich dzia
        > lania - jak chociazby fakt, ze stanowisko dyrektora takiego osrodka jest obsadz
        > ane z klucza politycznego.
        > Abstrahujac od zasadnosci to takie odwolanie jest doskonalym srodkiem obywatels
        > kiego sprzeciwu. Byc moze fala odwolan, ktore musza byc przeciez rozpatrzone sp
        > owodowala by, ze ktos w koncu dostrzegl by problem w systemie?


        obsadzanie stanowisk dyrektora w WORD to nie patologia, to instytucja państwowa podległa marszałkowi, który również obsadzany jest z klucza politycznego. Tak już jest ze stanowiskami w tego typu instytucjach.
        Fali odwołań nie będzie bo wynikało by , że jest fala "oblań" niezasadnych a tak nie jest. Skargi zasadne to promil przy ilości kilku milionów egzaminów rocznie przeprowadzanych w kraju. Problem leży gdzie indziej ale nikt tego jakoś nie chce od lat zauważyć.
        • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.146.140.6.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.10, 12:05
          Chodzi o różnicę pomiędzy SKARGĄ a ODWOŁANIEM.

          Odwołanie dotyczy decyzji merytorycznej (niezaliczenie egzaminu) a skarga innych rzeczy (gł. niewłaściwe zachowanie egzaminatora).
          I pewnie zasadnych SKARG byłoby o wiele więcej.
          Jakoś nie wyobrażam sobie, że egzaminatorzy z poniższych przykładów wcześniej byli bez zarzutu:
          www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090217/RZESZOW/833494887
          www.motofakty.pl/artykul/egzamin_upokorzyl_kursantke.html
          www.zycie.pl/informacje.php?region=Przemy%B6l&nr=773

          Po prostu wcześniej bazowali na 3 rzeczach:
          - obawie przed rzekomą "zemstą" kolegów egzaminatorów (a idę o zakład, że to wymysł);
          - mentalności niektórych zdających typu "Jak pozwolę egzaminatorowi na chamstwo, to on w podzięce rzuci mi ten ochłap i zdam.";
          - przymykaniu oczu przez kolegów (nagrania z egzaminów podlegają losowej kontroli w WORD-ach przez egzaminatorów nadzorujących), kiedy zdający nie składają skarg.
    • Gość: trh Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: 194.28.13.* 23.12.10, 23:28
      Egzaminator musiałby być bardzo, ale to bardzo nimiły by wpłyneło to na wynik egzaminu (uniewaznienie). Liczą się tylko fakty i to co zarejestrowała kamera. Jeśli niewłaściwie zachowałeś sie na skrzyżowaniu, to pewnie egzaminator nie był tego powodem. Radze dać sobie spokój z odwoływaniem się. Pamiętaj, że przy 3-ciej próbie zdania egzaminu, możesz poprosić o obecność kogoś z Urzędu Marszałkowskiego - nadzorującego egzaminy na prawo jazdy. Moze to pomoc, ale może i zaszkodzić. Jeśli umiesz jeżdzić poradzisz sobie. Powodzenia
      • Gość: Gość Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.10, 23:55
        Są egzaminatorzy którzy stosują bardzo silny stres jako element egzaminu. Uważa się, że dla kursantów jazda pod stresem, kiedy będzie już prawko w ręku może się okazać zbawienna. Różne sytuacje zmuszają nas do jazdy samochodem. Być może przyjdzie nam jechać w jakimś silnym stresie - tak się nie musi stać, i tak też nie musi wcale być, ale taka sytuacja może zaistnieć. A wtedy będzie jak znalazł,- bo przecież nie można wówczas popełnić żadnego błędu.
        • Gość: tsa5 Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.10, 12:07
          stres jest elementem każdego egzaminu i nie trzeba go podwyższać w imię późniejszych sytuacji , które się spotyka na drodze. Żaden egzaminator nie stresuje celowo żeby sprawdzić kierującego. Stresuje bo taki jest z natury i trudno mu zachować spokój i opanowanie w obliczu błędów popełnianych przez osobę zdającą.
          • Gość: Arth Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz IP: *.146.140.6.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.12.10, 12:15
            Albo też przez lata przywykł do tego, że może wszytkim (zdającym) okazywać swoją wyższość itp., bo wszyscy zdający boją się mu postawić. :-)
    • oskmars Re: Odwołanie się od wyniku egzaminu na prawo jaz 04.02.17, 10:25
      MARS Szczecin - Motocyklowa Szkoła Nauki Jazdy
      Szkolimy MOTOCYKLISTÓW i MOTOROWERZYSTÓW !!!
      Jako jedna z nielicznych szkół w Szczecinie prowadzimy kursy na kategorię AM
      Nasi kursanci zdają egzamin państwowy na tym samym pojeździe, którym uczyli się jeździć ( podstawiamy nasze motocykle na egzamin w WORD Szczecin) dodatkowo w egzaminie uczestniczy instruktor, który wspiera kursanta mentalnie i duchowo co eliminuje „stres egzaminacyjny”
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka