solwer
09.07.18, 21:17
Jadąc jako pasażer z młodą kobietą (świeże prawo jazdy), ze zdumieniem stwierdziłem ,że zatrzymując się na światłach wciska sprzęgło, włącza jedynkę i trzyma nogę na hamulcu. Stała tak ze dwie minuty,zanim zapaliło się zielone. Taki sposób jazdy, to szybsze zużycie łożyska wyciskowego sprzęgła,sprężyny dociskowej a i okładziny mogą ucierpieć.Podczas jazdy wieczorowo nocnej ,dodatkowo oślepia się lampami stopu kierowcę pojazdu stojącego za nami. Na zwróconą uwagę, by wyrzuciła luz i zaciągnęła ręczny,odpowiedziała ,że jeździ tak, jak ją nauczyli na kursie!!! Ponieważ używa samochodu na krótkich, najeżonych światłami trasach, to efekty takiego sposobu jazdy są widoczne. W jej C3 sprzęgło już jest do wymiany. Ktoś potrafi uzasadnić taki styl jazdy?