Dodaj do ulubionych

przeklęty łuk

18.01.05, 11:02
na co patrzycie jadac w przód po łuku?przejechanie nie stanowilo dla mnie
nigdy problemu raczej zatrzymanie sie zeby zderzak byl w dobrej odleglosci od
linii-na kursie uczyli mnie patrzec na tyczke-jak byla w polowie wycieraczki
to autko stop i zawsze bylo ok.Tyle ze jak poszlam na egzamin to tyczki byly
krotsze i w dodatku w paski wiec zglupialam-najpierw zatrzymalam sie za
daleko teraz za blisko.Mam mozliwosc pojedzenia na placu przed kolejnym
egzaminem ale chce zmienic sposob-tzn nie patrzec na tyczki,piszcie jak wy to
robicie.
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: przeklęty łuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=19293094
      w tym linku są fachowcy od placu manewrowego, zwróć się do nich o pomoc,
      zapewne udzielą Ci praktycznych rad!
      • Gość: mysza18 Re: przeklęty łuk IP: *.pl / 83.17.19.* 18.01.05, 14:50
        ja to tak stawałam na "oko" ;) i sie udalo ;)
      • maitri Re: przeklęty łuk 18.01.05, 16:10
        no wlasnie "na oko" nie potrafie-chodzi o te przeklete 40cm-na placu bylo ok,
        na egazminie spartolilam i nastawilam sie negatywnie.Potrzebuje po prostu
        innego ukladu odniesienia niz te przeklete tyczki, bo w glowie mam teraz
        mantre:"patrzysz na tyczki -zatrzymasz sie zle ..."i wiem ze jak czegos nie
        wymysle to za drugim razem tez obleje luk bo mam negatywne nastawienie
        • Gość: dione Re: przeklęty łuk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.05, 19:36
          hmmm... wiesz - tylko masz tyczki, nic inego nie pozostaje... chyba ze jest
          jakas trzecia osoba niedaleko ktora da Ci sygnal - widzialem takie numery sam
          na oczy.

          ZDALEM w zeszly piatek i poprawialm luk. Osobiscie patrze na slupki (normalnie
          masz rogi scian). Nic innego nie widzisz. Problem w tym ze to zalezy od tego
          jak siedzisz w fotelu - jak masz pochylone siedlisko, jak wysoko etc. Wysokosc
          slupkow nie ma znaczenia!!! jezeli ich nie widzisz to znaczy ze nie maja
          przepisowej wysokosci. Jedz na plac - ustaw fotel - tak zebys mogla mniej
          wiecej to powtorzyc. I sama pocwicz - nie patrz na instruktora czy dobrze czy
          zle - tylko sama wyjdz i zoabcz czy jestes blizej konca czy poczatku tego
          obszaru 40 cm.
          Ja na egzaminie bylem za daleko - wyszedlem - spojrzalem ile brakuje - pozniej
          spojdzalem jak choragiewka ma sie do wycieraczki i wiedzialem mniej wiecej ile
          pojechac drugi raz zebys ie zmiescic - udalo sie...
          POWODZENIA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka