Gość: rołwer
IP: *.mofnet.gov.pl
09.06.05, 09:16
Majac 18 lat zdałam prawo jazdy. Po roku czasu miałam wypadek samochodowy.
Jechałam drogą z pierszeństwem a z boku wyjechał mi kierowca. Uderzył w mój
samochód z dużą siłą. Jechałam z ojcem ale ja kierowałam. Wypadek wyglądał
groźnie ale nikt oprócz auta nie ucieriał. W tej chwili mija 10 lat odkąd
miałam ten wypadek. Od tamtego zdarzenia okropnie boję się, że ktoś wyjedzie
z boku a ja nie zdądżę.Wogóle mama stracha. Jak jade obok kierowcy to myślę
tylko o róznych niebezpieczeństwach. TAK WIEM ZE TO GLUPIE! ALE NIESTETY TAK
JEST: a to ktoś przychamuje, a to ktoś wjedzie na trzeciego, a to ktoś jedzie
środkiem i może uderzyć, a to się nie zmieszczę i różne "tam takie".Teraz z
mężem kupiliśmy samochód. Mam wielką ochotę nim jeździć ale strach mnie
paraliżuje. Próbuję jedździć autem ale tylko po lesie i b.mało ruchliwych
drogach. Po 10 min. jazdy jak wysiadam z auta to jestem odrętwiała. Myślę, że
dla mnie najlepiej byłoby jedździć samej, bo jak jadę z kimś to robię więcej
błędów i sie stresuję.Kiedyś miałam wielką smykałkę do jedźdźenia samochodem
i motocyklem.Dzisiaj brak wprawy i ten CHOLERNY niegroźny wypadek
spowodował "BLOKADE" której nie mogę się pozbyć. Myślałam nad tym, żeby
wziąść jazdę doszkalającą ale nie wiem czy to mi coś da, bo u mnie problem
leży w "psychice". Bardzo bardzo chciałabym dobrze i pewnie czuć się za
kierownicą.
Czy moglibyście dać mi jakieś dobre rady na mój problem, czy istnieje jakaś
pomoc dla mnie.