Dodaj do ulubionych

Nie polecam Krakowa...

IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 16.09.05, 20:03
Chcialbym uczulic wszystkich ktorzy chca zdawac prawko w Krakowie. Trafienie
tam na egzaminatora ktory bedzie dla Ciebie mily graniczy z cudem podobnie
jak zdanie placu manewrowego w godzinnach wieczornych. Plac oswietla jedna
latarnia i sprobuj wiechac miedzy dwie tyczki prawie w calkowitych
ciemnosciach. Ale wiecie to przeciez nie wina osrodka;) ze oszczedzaja na
pradzie! Poprostu jesli masz mozliwosc zdania w innym miescie nawet jak Ci
trudniej tam dojechac nie wahaj sie nawet przez chwile, a dobrze na tym
wyjdziesz.
Obserwuj wątek
    • spin_spin_sugar Re: Nie polecam Krakowa... 16.09.05, 20:12
      eee tam:)
      jak nie ma na co zwalić (napewno?) to się zwala na egzaminatorów i ośrodki
      nie denerwuj się a będzie dopsz

      pozdro
      • Gość: zdenerwowany Re: Nie polecam Krakowa... IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 16.09.05, 20:16
        Jesli spin chcesz wiedziec to prawko mam od pieciu lat zdane w Tychach, a teraz
        mowie na przykladzie swoich znajomych ktorzy zdaja w KRK. Nie musze ich
        zachwalac ale naprawde bardzo dobrze jezdza, napewno lepiej niz niejeden
        kierowca na drodze. Gratuluje Tobie ze Ci sie udalo.
    • spin_spin_sugar Re: Nie polecam Krakowa... 16.09.05, 23:19
      dzięki:)

      to już, myślę, zależy od podejścia (równie dobrze każdy może sobie coś ubzdurać
      i jest wkurzony bo go egzaminator oblał, ale do błędu - nawet malutkiego -
      trudno się przyznać, bo twierdzi się, że z reguły jeździ się dobrze)

      ok - nie czepiam się:)

      ja mam z kolei takich znajomych co pozdawali (w większości za pierwszym razem)
      w Kraku - nie są oni tylko z Krakowa , ale też z okolic;
      sama zdawałam w ciemnościach , bo w listopadzie pod wieczór nie jest zbyt
      jasno:) i w dodatku wszystko świeciło się w mokrej nawierzchni:) ale od czego
      są światła w samochodzie - jakoś dałam radę:)

      wiem tylko o jednej Pani Egzaminator, że podobno jest dość czepiająca się -
      jak to ktoś mi powiedział - chodzi i mierzy wszystko linijką :)

      zależy na kogo się trafi, jednak zlikwidowałabym na miejscu Twoich znajomych
      podejście "ten na pewno mnie obleje" , jeżeli takie występuje

      przecież trudno kogoś oblać "za nic", jeśli wszystko idzie pomyślnie i dobrze
      wykonuje manewry i polecenia egzaminującego

      co prawda nazwa jest troszkę zniechęcająca, ale nie taki ten MORD straszny jak
      go malują;)

      pozdro
      • Gość: kajtek Re: Nie polecam Krakowa... IP: 192.168.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 07:58
        ja też zdałem w Krakowie za pierwszym razem, a egzaminator był surowy, ale jak
        się wszystko dobrze wykonało i na mieście też bezbłędnie to nie mógł mi nic
        zarzucić i musiałem zdać
      • Gość: mała Re: Nie polecam Krakowa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 17:22
        Moim zdaniem bardzo duzo zalezy od egzaminatora, raz oblałam na łuku bo podobno
        za szybko sie zatrzymałam , za drugim podejsciem pomyslalam pojade troszke
        dalej mimo ze to pierwsze moim zdaniem było poprawne , no i podjechałam 3 zm
        dalej ...zderzak mi wystawał i z tym sie zgodze było zle ..W drugim terminie
        zatrzymałam sie na łuku tak samo jak za pierwszym razem pomysłalam "znowu
        oblałam" jednak egzaminator juz inny powiedział ze bdb.Potrafie przyznac sie do
        błędu ale nie wszyscy sie przekonują o t5ych niesprawiedliwych egzaminatorach.
        Jask bym za 1 razem trafiła na jakiegos innego pewnie bym miała juz prawko w
        kieszeni.
    • Gość: kmicic W Krakowie jest oki IP: *.autocom.pl 17.09.05, 09:36
      Ja tam zdawałem w Krakowie i uważam, że MORD to całkiem sympatyczny ośrodek.
      Miałem do czynienia z kilkoma egzaminatorami (na testach było na sali dwóch,
      potem dwa razy zdawałem praktykę) i wszyscy, z którymi się zetknąłem byli
      uśmiechnięci, uprzejmi i kulturalni.
      Tak że zupełnie się nie zgadzam z teorią, że w innym mieście będzie łatwiej.
      Jeśli ktoś chce iść na łatwiznę, to po co się w ogóle stresować...lepiej kupić
      prawko i już!
      Pozdr :)
    • Gość: mija Re: Nie polecam Krakowa... IP: *.76.classcom.pl 17.09.05, 13:09
      zdawalam w kraku 3 razy. a do MORD-u dalej mam uraz i chyba tak juz zostanie - nie zblizam sie tam.
      2 razy oblalam rano - egzaminatorzy koszmarni - nie dosc ze juz bylam wystarczajaco zdenerwowana to oni jeszcze podkrecali ta nerwowke.
      co ciekawe zdalam za 3 razem: w zimowych ciemnosciach przy lekkiej sniezycy :) a egzaminator byl bardzo mily (i chociaz bylo grubo po 20 dosc dlugo jezdzil ze mna po miescie - nie spieszylo mu sie do domu i nie oblal jak to jest w teoriach wielu :)

      i chociaz mam juz to prawko, nie wiem czy zdalabym po raz kolejny... umiejetnosci mam bo jezdze juz jakis czas z powodzeniem, jednak to nie na moje nerwy...
    • Gość: tyśka Re: Nie polecam Krakowa... IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.05, 16:14
      a ja zdawałam egzamin na prawko w piątek w godzinach szczytu!! oczywiście w
      krakowie;) i zdałam za 1 podejściem!!! jestem z siebie dumna i szalenie
      szczęśliwa;) słyszałam dużo złych opinii o MORD, ale wszystko zalezy od
      szczęścia. egzaminator jest przydzielany do zdającego metodą losowania i
      naprawdę, jeśli szczęścia sie nie ma, to nawet świetnie jeżdżąca osoba może
      oblać z byle błahego powodu (np. zatrzymania na łuku przy odległości 41 cm):/
      mój egzaminator był całkiem ok i w dużej mierze dzięki niemu zdałam za 1 razem:)
      ale nie było wcale tak różowo jak by się mogło wydawać, egzaminatorzy (chyba
      wszyscy) mają słabe nerwy i jazda w kraku jest wielkim stresem (dla mnie
      przynajmniej takim była) na szczęście mam to już za sobą i teraz czekam na
      odbiór prawka:)) powodzenia dla wszystkich zdających w krakowie!! pozdr
    • chani-nr1 polecam Kraków 20.09.05, 20:04
      rację ma Spin - jak nie masz na koog zwalac to najlepiej na ośrodek i
      egzaminatorów. Sorry ! - Masz prawo powiedziec i ustalić sobie termin na rano
      lub w południe! masz światła w aucie i mozliwość jeżdżenia na kursach
      wieczorami... więc nie mów, że jest źle! Kazda godzina i każdy dzien jest dobry
      na zdawanie! Tylko się wczesniej wyspij, opanuj nerwy i nie przejmuj, że akurat
      leje albo nie ma prądu! Na droddze, w trasie nie zawsze beda latarnie - zarówno
      świecic jak i stac po Twojej stronie!
      pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka