Dodaj do ulubionych

mam już prawko i... mały problem

29.12.05, 16:30
Zastanawiam się, czy mieliście podobny problem... Zdalam miesiąc temu egzamin
i czuję, że nadal nie umiem i boję się jeździć. A utwierdzają mnie w tym moi
rodzice, którzy po pół godziny jazdy ze mną stwierdzili, że nie umiem jeździć
i powinnam pójść jeszcze raz na kurs. O pożyczeniu od nich auta mogę zatem
zapomnieć. Nie wiem czy mnie "zżera" panika czy też po prostu za mało
jeździłam i brak mi wprawy. A może chodzi o to, że jestem teraz zdana tylko
na siebie? Nie ma nikogo, kto w porę zahamuje i nie dopuści do stłuczki?
Koleżanka mi radzi dokupić jeszcze jazdy. Ale aż mi by było głupio poprosić o
to instruktora. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: omka Re: mam już prawko i... mały problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:35
      ja tez juz mam ale na poczatku z kims u boku jezdzilam...na szczescie nie
      uslyszalma ze jezdze slabo a wrecz przeciwnie:)dzieki temu nie boje sie
      juz...rodzice zle robia ze tak mowia...
    • w357 Re: mam już prawko i... mały problem 29.12.05, 16:51
      ewa_wroclaw napisała:

      > Koleżanka mi radzi dokupić jeszcze jazdy. Ale aż mi by było głupio poprosić o
      > to instruktora.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Nie ma w tym nic "głupiego", czy "wstydliwego" !

      Wiele osób gdy już odbierze "plastik" stwierdza,że niezbyt dobrze idzie, to
      jeżdżenie samodzielnie !!!
      Ci co są w dobrej kondycji finansowej, to po prostu dokupują jazdy
      dokształcające.....
      Jednakże większość osób korzysta z pomocy kogoś znajomego kto ma dość spore
      doświadczenie za kółkiem i co najważniejsze ma CIERPLIWOŚĆ i ZROZUMIENIE w
      takim nabieraniu praktyki !!!!!!!!!!!

      Jeżeli ktoś ma się dokształcać z rodzicami lub innymi marudami, które będą Ci
      smucić za uszami, że "źle", że "nie umiesz", że "nie widzisz co robisz", to
      lepiej z taką osobą w ogóle nie zaczynać !!!!!!!!
    • dzagaa20 Re: mam już prawko i... mały problem 29.12.05, 18:04
      Zgadzam sie rodzice nie powinni tak mówic do Ciebie. Ja tesz ze strachem,
      przeplatanym z ekscytacja pierwszy raz wsiadłam do autka po odebraniu prawka i
      jechałam zdenerwowana jak nigdy. Mój facet czesto mówił ze dobrze jezdze ale nie
      mam doswiadczenia, ale beda ze mnie ludzie :) Teraz jezdze juz coraz pewniej i
      On nawet nie boi się juz ze mną wsiąsc. Życz powodzenia i wytrwałości. Moim
      zdaniem nie musisz wydawać pieniedzy na dodatkowe godzinki i nie słuchaj
      rodziców tylko wypros o pozyczanie autka, bo przecież praktryka czyni mistrza :)
      • marti64 Re: mam już prawko i... mały problem 29.12.05, 18:11
        Ja tez niedługo odbieram prawko,ale mój facet juz zapowiedział,ze on "nauczy
        mnie jeździć",bo od razu zakłada,że kazdy kto dopiero zdał prawko nie ma
        wprawy.Sama wiem,ze najpierw będę jeździć ,kiedy on bedzie siedział z
        boku.Ważne jest też wyczucie auta,każde jest inne,z reguły auta na kursie prawa
        jazdy są w miare nowe,natomiast nie każdy posiada w domu auto wprost z
        salonu...Ostatnio kupilismy uzywanego opla kadetta,ja już próbowalam nim
        jezdzić na razie po bocznej drodze,bo jeszczce nie odebrałam prawka,ale mój
        facet cos mruczał już ze sprzęgło za długo trzymam...
        • ewa_wroclaw Re: mam już prawko i... mały problem 29.12.05, 19:40
          Wiecie, ja juz nawet pieprze to co oni sobie myslą. Tylko, ze odcinają mi drogę
          do dalszego uczenia się. Wkurza mnie takie zamartwianie sie o swoj samochod.
          Moja matka ma świra tak sie boi o swoje audi A2(zebym jej przypadkiem nie
          zniszczyla). W kazdym razie mamy teraz z facetem wiekszą motywacje by zbierac
          na wlasne autko. Niestety bardzo destrukcyjnie dziala na mnie takie gadanie, ze
          powinnam jeszcze raz isc na kurs i to ze inni we mnie nie wierzą. Przez to
          bardziej stresuje sie jak mam gdzies pojechac.
          • Gość: omka Re: mam już prawko i... mały problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 21:38
            to olej to
            • ewa_wroclaw Re: mam już prawko i... mały problem 29.12.05, 21:47
              hehehe, omka masz racje - tak powinnam zrobic! :)) Tylko cos mi nie wychodzi.
              pozdrawiam zaręcznoną z instruktorem :)
              • Gość: aaa Re: mam już prawko i... mały problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 23:20
                Znajomy bał się dać synowi gdy ten zrobił prawko swojego Fiata Brava (chyba coś
                przeczuwał)to kupił mu sprowadzonego 14 letniego Forda Fiestę za 3500zł już
                zarejestrowanego. Synalek miał już 3 stłuczki.
                • misiania Re: mam już prawko i... mały problem 30.12.05, 10:55
                  a bo to bardzo dobra idea jest, żeby pierwszy samochód, którym jeździ się po
                  zdobyciu prawka, nie był specjalnie nowy i ukochany przez innych członków
                  rodziny. ja nawet nie mówię o jakichś poważniejszych uszkodzeniach, które mogą
                  się przytrafić w razie wypadku, ale o rysach, wgnieceniach, otarciach które
                  siakośtakoś same się robią ;))) uch, jak taka rysa boli właściciela! jeżeli ma
                  się taką możliwość, to warto chyba kupić jakiś starszy samochód i mieć w
                  odwłoku lakier itp. (no nie wiem - uśmiechnąć się do rodziny, zadeklarować
                  rezygnację z jakichkolwiek prezentów gwiazdkowych, imieniowych czy
                  jakichkolwiek w danym roku i zorganizować rodzinną zrzutę na kilkuletnią
                  fiestę?)
    • Gość: aska Re: mam już prawko i... mały problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 20:17
      ja bym wykupila pare jazd i nie prosila sie rodzicow. poprawi ci to humor i
      nabierzesz pewnosci ze umiesz jezdzic a to co gadaja inni to bzdura!!!!
      • Gość: jola_wroc Re: mam już prawko i... mały problem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.05, 20:33
        ja tez jakis miesiąc mam prawko, pierwsza jazda z ojcem polonezem :/ musiał
        mnie sprawdzić :( darł sie troche jak nie umiałam zapalić, tez mówił że źle
        jeżdżę... ale swojego poldka nie bał mi się dawać, i jeżdże sobie, tylko w tym
        śniegu sie boję. Tylko wiesz polonez a audi to różnica... Mój jakby miał
        lepsze auto to pewnie też by mi nie dawał.
    • Gość: 03730 Oddaj prawo jazdy do prokuratury... IP: *.chello.pl 30.12.05, 21:44
      i zgłoś fakt popełnienia przestępstwa, że udało ci się oszukać egzaminatora.
    • natasza_22 Re: mam już prawko i... mały problem 31.12.05, 19:03
      Moja rada- bierz pieniądze i biegnij wykupić dodatkowe godziny. Zastanów się -
      nie chodzi tu przecież tylko o uszkodzony samochód, ale o to, że stwarzasz
      zagrożenie na drodze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka