Dodaj do ulubionych

nie zdałem łuku ale obciach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:55
wstyd się przyznać ale oblałem łuk testy napisałem bezbłednie a ten cholern..
łuk mnie wykończył !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: gusia Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 12.03.06, 18:09
      ej wes koles nie przesadzaj. jaki tam obciach ja tez oblalam na luku i jakos nie
      czuje sie gorsza a o malo nie wjechalam w egzaminatora:) wiekszosc ludzi tak oblało.
      • Gość: ladyant Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:17
        jakbym na egzaminie prawie wjechała w egzaminatora to bym sie nie przyznawala...
    • Gość: gusia Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 12.03.06, 18:50
      nie wjechalam w egzaminiatora bo uciekl. po prostu stal przy pacholku w ktory ja
      wjechalam.ja osobiscie to tego nie widzialam zebym w niego wjezdzala ale tak
      mowili ci co to widzieli:)a poza tym dobrze mu tak bo chcial liczyc kazdy
      centymetr!!ja sie tego jakos nie wstydze.to bylo na gorce i ten luk byl zupelnie
      inny niz ten co cwiczylam ja cwiczylam luk na prostym i auto tez bylo
      nienajlepsze. nie moglam podciagnac sobie krzesla tak jak chcialam bo sie nie
      dalo i mialam za daleko do sprzegla.
      • Gość: ladyant Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:40
        "nie wjechalam w egzaminiatora bo uciekl." smiesznie to brzmi ;)
    • Gość: staszekok Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 12.03.06, 19:32
      jaki wstyd ?!
      ja oblałem cztery egzaminy na łuku
      dopiero na piątym egzaminie wyjechałem na miasto i w końcu zdałem !!!
      • Gość: on Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.rwe.com 13.03.06, 11:36
        4 na łuku?
        No brawo!!!
        A jak ci się teraz cofa?
    • Gość: gusia Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.modelina.net / 80.53.157.* 12.03.06, 23:11
      wiem ze smiesznie brzmi a szkoda bo moglam mu wjechac w d.u.p.e. za szybko
      spieprzyl:)
    • Gość: janna Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.84.udn.pl 13.03.06, 00:00
      przeciez ten łuk jest szeroki.

      typowy pas ruchu.

      hmmmm
      • Gość: BruxaPequena Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.tvtom.pl 13.03.06, 01:03
        Trzeba jechac na wyczucie , bo jak sie usiluje korzystac ze schemaciku to
        niekoniecznie dobrze sie to konczy- bo przeciez luk na ktorym sie cwiczylo i luk
        w wordzie nie sa blizniaczo podobne. na luku na ktorym ja cwicze wogole jest za
        malo pacholkow heh. ach i jeszcze cos, pewnie niektorym sie strony myla i
        dlatego tak duzo ludzi oblewa na luku.
    • Gość: Aga Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 08:49
      Obciach to zrobił sobie gość co zdawał obok mnie w sobotę,zdawał szósty
      raz(prawko zabrane za kielicha)więc "stary"kierowca i wyłożył się na łuku w
      najszerszym miejscu,za ostro sobie wziął skręt i walną w słupek,a ja obok
      śmigłam i zaraz pojechałam na miasto i zdałam.Pozdrawiam
      • Gość: on Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.rwe.com 13.03.06, 11:40
        i będzie zdawał jeszcze z 10 razy. Mam taką nadzieje. Za kielicha!!
    • Gość: adi Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.asta-net.com.pl 13.03.06, 14:07
      Nie martw się! Są o wiele gorsi i zdają potem za X razem:) Niektórzy nawet nie
      dojeżdżają do luku. Widziałem jak babka oblała, bo nie potrafiła otworzyć maski.
      Inna nie mogła ruszyć, bo nie zwolniła ręcznego. Jeszcze inna nie zapięła pasów
      i też sobie nie pojeździła. Więc głowa do góry! Dojazd do łuku to już jest coś ;)
    • Gość: zadowolona Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 21:26
      Nie przejmuj się, ja tez tyle razy robiłam tunel i zawsze mi wychodził,a na
      egzaminie spieprzyłam to konkretnie, aż wstyd było się przyznac!! Szczerze to
      ryczałam pól dnia bo nie było to moje pierwsze podejscie, ale pierwsze tak
      spieprzone!! Egzamin to jeden wielki stres i nerwy i na nic nie ma reguły, więc
      głowa do góry!! Trzeba zdac i nie ma rady :), Powodzenia!!
    • Gość: Misiu Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 20:52
      Ja za pierwszym razem też spieprzyłem łuk, bo byłem taki zestresowany że nie
      wiedziałem co robie, a jeszcze egzaminator mnie zdenerwował na samym początku.
      Za drugim razem trafiłem na tego samego kolesia, na początku załamka. Mowię
      sobie "nie zdałem", a tu proszę łuka ładnie poszedł a na mieście gościowi nie
      chciał się jeździć i stałem 10 minut pod blokiem na parkingu i czekałem aż
      koleś wróci od siebie z chaty. Normalnie w czepku urodzony jestem.
      NIE ŁAM SIE TAK TYM ŁUKIEM, NIE TY PIERWSZY I NIE OSTATNI
      • Gość: paula20 Re: nie zdałem łuku ale obciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 13:40
        ...za 1razem(16.03)zrobiłam łuk ale z poprawką ale za to górki nie-co wydawało
        mi się niemożliwe?!!teraz już wiem,że ciężko przy takim stresie wyczuć autko i
        poprawnie pojechać;za2gim razem już za 1 razem i łuk i górkę zrobiłam(4.04)ale
        autko już w miarę wyczute..bo z tym samym egzaminatorem mi się trafiło..ale na
        mieście niestety przy nieszczęsnym lewoskręcie na światłach niekierunkowych
        wymusiłam pierwszeństwo?!!?następny raz za niecałe 3 tyg.Zobaczymy!?
        • Gość: Załamka Nie martw się, ja też poległam na łuku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 18:07
          To było moje piąte podejście. Za pierwszym razem zmaściłam zawracanie, za drugim
          razem oblałam miasto, za trzecim razem - ruszanie na wzniesieniu (sam. stoczył
          się więcej niż 20 cm), za czwartym razem - znowu na mieście, no i za piątym - łuk!

          Czuję się okropnie! Mam już dość tego prawka!
          • agrafka18 Re: Nie martw się, ja też poległam na łuku... 10.04.06, 09:36
            nie załamuj się! głowa do góry!
            ja oblałam już dwa razy ( za pierwszym na mieście- wymusiłam pierwszeństwo a z
            drugim łuk! koszmar) i też mi nie jest do śmiechu, ale napewno się nie poddam-
            choćbym miała zdawać i 12 razy to będę, najwyżej kasę na wakacje przejeźdzę po
            Krakowie :)) Czasami też miałam chwile zwątpienia ale trzeba walczyć do końca :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka