Dodaj do ulubionych

poradnia weteranki:)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 21:04
rady weteranki:(za 6 razem)
1. zapisac się na egzamin na jak najwczesniejszą godzinę (7.30 - doskonała
pora - krótki stres i miasto naprawde idealne do jazdy!!)
2. nie brać jazdy w dniu egzaminu. Przed 7.30 to raczej trudne:), ale nie
brać jazdy niezaleznie od pory egzaminu.
3. przed egzaminem - jazdy dzień w dzień - co najmniej 10
4. wszystkie jazdy najlepiej odbywać bez większych przerw, tydzień w tydzień
4,5 razy w tygodniu; przerwy dłuższe naprawdę niewskazane
5. meliska:)
6. ścisk i motyle w żołądku są do opanowania - wierzcie lub nie (ja nie
chciałam wierzyć ale zadziałało)- naciskanie folii z bąbelkami uspokaja:) -
Amerykanie to zbadali (chyba nie mają co robić:)
7. psychologicznie - nadać egzaminowi właściwe proporcje - to nie jest
największy problem świata (wiem ze teraz mi łatwo tak pisać, ale tak starałam
się mysleć przed egzaminem i pomogło)
8. jeśli jest taka możliwośc - iść do MORDu/WORDu na spotkanie z
psychologiem - bez obciążeń, strachu, lęku... no i ktoś słucha tylko o
waszych problemach z egzaminem:)
9. nie iść tam z nastawieniem MUSZĘ, tylko właśnie NIE MUSZĘ - jak ktoś nie
potrafi, to mówić to sobie nawet jeśli się w to nie wierzy
10. nie przejmować sie osobowością egzaminatora
11. nie poddawać się!!!
POWODZENIA:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Marysia Re: poradnia weteranki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 22:37
      Ela, ja zaaplikuję swobodnie Twoje rady, przed kolejnym egzaminem i mam
      nadziejkę, że wreszcie zdam. Najtrudniej jest opanować te wściekłe motyle w
      żołądku i tik nózki na sprzegiełku. Ale zakupie sobie tonę foli z bąbelkami, bo
      meliskę i bergamotkę już mam ;-P Jeszcze tylko niech no wróżka pstryknie
      różdżką i ofiaruje mi wytrwałość i cierpliwość, no w sumie to egzaminatoowi
      też ;-)
      Gratuluję Elu pozytywnego wyniku!
      • Gość: ela Re: poradnia weteranki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 23:05
        Mam nadzieję że rady pomoga, mnie pomogły bo przez 5 pierwszych:) egzaminów
        stosowałam inna strategię - egz. ok 11 albo później (stres mnie totalnie zżerał
        i jechałam fatalnie), jazda przed, rwane jazdy z instruktorem, święte
        przekonanie że tym razem to już muszę... Wiem jak trudno opanowac nerwy, ale ja
        własnie tymi metodami to zrobiłam - zwłaszcza ta folia:) - ach ci Amerykanie...
        Powodzenia:)
    • Gość: świeżak będę polemizował IP: *.globit.net.pl / 81.219.210.* 08.06.06, 23:10
      1. u mnie o 7:30 są korki, proponowałbym ok. 11-12 - puste skrzyżowania.
      2. a co ma piernik do wiatraka?
      3. 10 jazd?? Czyli do 6 razu wyjeździłaś 60 godzin??
      4. Ciekawe kto ma tyle czasu i czy każdy instruktor ma wolne terminy... ja jeździłem prawie 4 miesiące z powodu braku czasu (mojego) lub wolnych godzin (instruktora).
      5. No z meliską to niedźwiedzia przysługa. Zioło obniża koncentracje i szybkość reakcji - na każdego działa inaczej niemniej można się nieźle załatwić.
      6. prawda
      7. prawda
      8. nie wiedziałem że jest taka 'instytucja' :)
      9. prawda
      10. prawda, olać gościa
      11. prawda, podstawa.
    • pontus_euxinus Re: poradnia weteranki:) 09.06.06, 08:35
      Gość portalu: ela napisał(a):

      > 8. jeśli jest taka możliwośc - iść do MORDu/WORDu na spotkanie z
      > psychologiem - bez obciążeń, strachu, lęku... no i ktoś słucha tylko o
      > waszych problemach z egzaminem:)

      wlasnie, w jakiem WORDzie lub MORDzie jest taka osoba? pierwszy raz slysze:)
      Zaciekawilo mnie to.
      • agrafka18 Re: poradnia weteranki:) 09.06.06, 08:51
        pontus_euxinus napisał:

        wlasnie, w jakiem WORDzie lub MORDzie jest taka osoba? pierwszy raz slysze:)


        ----
        ze strony MORDU:

        Uwaga trening!
        Kolejny raz oblałeś egzamin na prawo jazdy kat.B?
        Nie wiesz jak poradzić sobie ze stresem?
        Jeśli co najmniej trzy razy nie zdałeś egzaminu praktycznego na prawo jazdy
        kat.B, przyjdź do nas na spotkanie z psychologiem.
        W programie m. in. trening antystresowy.
        Uczestnictwo bezpłatne. Wystarczy się zapisać!
        Spotkania w każdy wtorek i czwartek
        Zapisy: sala E tel. 0126565620

        pozdrawiam :)


    • yomama Re: poradnia weteranki:) 09.06.06, 09:09
      Zamiast melsiki..proponuje dzien przed egzaminem....dobrze sie
      wyspac...wypijajac lampke winka:)))
      Pozdrawiam
    • sweet_nice Re: poradnia weteranki:) 09.06.06, 11:04
      rady sa fajne i pewnie dobre ale np ja wolalabym miec jazde przed egzaminem bo
      uwazam ze pierwsze pol godziny jezdze nieco gorzej niz pozniej. Najgorsze jest
      to ze podczas kursu wydawalo mi sie ze jezdzialm dobrze a na ostatnich
      zajeciach juz prawie wszystko zle robilam bo zdalam sobie sprawe ze musze juz
      isc sie zapisac na egzamin i mnie ogarnal mega stres - beznadzieja!
      A za rady dzieki, pewnie sie przydadza.
      Pozdrawiam i gratuluje tym co zdali!
      • Gość: aska Re: poradnia weteranki:) IP: *.telpol.net.pl 09.06.06, 11:19
        ja tez mialam jazde przezd egzminem i uwazam ze bardzo mi pomogla :-)

        co prawda jeden z instruktorow mowil, zeby nie brac takiej jazdy, bo to nie
        daje skutkow ze wzgledu np. tego, ze myslimy juz o egzaminie a nie o tej
        jezdzie i nic z tego nie wychodzi zazwyczaj.

        ja mimo wszytskow zielam i dzis, kiedy minelo pol roku po zdanym egzamie bardzo
        sie z tego ciesze :-) a co do tych 10h dzien w dzien przed egzamem to chyba
        przesada :/
        • Gość: ola Re: poradnia weteranki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:29
          ja tez polecam brac jednak jazdy przed samym egzaminem. Zawsze jezdzilam przed
          samym egzam. i naprawde mi pomagalo. Szlam na egzam. z przekonaniem, ze skoro
          chwile temu robilam placyk, to czemu mialo by mi nie wyjsc na placyku
          egzaminac. - Skutek -nigdy nie oblalam na placu.
          • Gość: Ela Re: poradnia weteranki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 11:54
            Hej!! każdemu pomaga co innego, ja napisałm co poskutkowało u mnie!! Do
            przemyślenia. Co do jazdy przed egzaminem, też sie bałam co to bedzie jak jej
            nie wezmę i brałam i oblewałam, a jak nie wzięłam to zdałam! Zresztą wiele osób
            odradza jazdę przed, bo i tak myślisz o egzaminie, dłużej się stresujesz i w
            efekcie na egzamine już jest się wykończonym. Co do tych dziesięciu jazd -
            właśnie za każdym poprzednim razem brałam po 2, 3 i było za mało, radzę w
            punkcie wyjścia - przed pierwszym egzaminem wziąć intensywny trening, wtedy się
            zdaje prawem serii i rozpędu(ja nie od razu, ale niektórzy znajomi tak). Mnie
            meliska pomogła na rozluźnienie, nie osłabiła koncentracji, raczej wzmogła -
            zdałam. Co do psychologa i braku korków o 7.30 - perspektywa krakowska,
            najgorsze korki sa u nas chyba ok. 9. Tak czy inaczej powodzenia!! I
            pamietajcie o folii:)
            • Gość: Lenka Re: poradnia weteranki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 14:05
              z tymi godz przed egz to bywa różnie zależy od osoby - ja np jezdziłam przed
              samym egzaminem i pózniej od razu się zawiozłam na egz i myślę że bardzo mi te
              jazdy pomogły trochę się rozjezdziłam i jeszcze raz przećwiczyłam placyk i nawet
              wychodziło mi prostopadłe przodem chociaż wcześniej bywało różnie; od razu
              uwierzyłam w swoje "zdolności kierownicze" i na egz szłam z pozytywnym
              nastawieniem i efekt był widoczny od razu - zdałam bez problemu za 1 razem
              chociaż na placu musiałam robić właśnie prostopadłe przodem - choć w duchu
              prosiłam Boga żeby wszystkie manewry ale nie ten.
            • Gość: Narazka Re: poradnia weteranki:) IP: *.chello.pl 09.06.06, 15:22
              Tak a propos Krakowa, możesz podać jakie miałaś trasy?


              Narazka
              • Gość: Narazka Re: poradnia weteranki:) IP: *.chello.pl 09.06.06, 15:23
                I na czym oblewałaś?


                N.
    • sweet.cherry Podzielam zdanie z godziną ranną 09.06.06, 15:39
      Jak na egzamin to tylko na rano
      Zdasz nie zdasz ale masz już to z głowy!!!


      www.allegro.pl/item109313063_pilka_nozna_9_numerow_rocznika_1961.html
      • Gość: ela Re: trasy/Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 19:45
        oczywiscie nie pamiętam dokładnie, ale często każą jechać na Centralną (skręt w
        prawo koło M1), bo tam jest trudne skrzyżowanie i często tam oblewają na
        wymuszeniu pierwszeństwa. Tam jechałam, potem przełączka na Ofiar Dąbia
        (zawracanie), rondo Czyżyńskie, zawracanie i skręt w lewo na skrzyżowaniu na
        Jana Pawła (oczywiscie nie naraz:), zawracanie na rondzie (bez sygnalizacji)
        koło Carrefoura Czyżyny, Huta - plac Centralny i gdzieś koło kina Świt (nie
        znam za dobrze Huty więc nie rozpoznłam miejsc, ale w Hucie dużo). Węcej nie
        pamietam, byłam skupina na prowadzeniu, sami wiecie. I jeszcze na ostatnich
        śwatłach przed Koszykarską od strony M1 (tak pod górkę) skręt w prawo bo tam są
        tory ale bez znaku STOP i oni oblewaja (ponoć) jak sie ktoś zatrzyma, bo to
        nieuzasadnione zatrzymanie pojazdu. A manerwry miałam na tym małym parkingu na
        Koszykarskiej, tam przed zakazem wjazdu.
      • Gość: jacek Re: Podzielam zdanie z godziną ranną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 14:08
        Az mnie mdli jak czytam jakies glupie porady!! Ludzie zdaja i o 14!!
        • ruthinia IMHO 10.06.06, 22:44
          Ponieważ mój tato jest zawodowym kierowcą i pasjonatem czeterech kółek, nie
          miałam problemów, o których piszecie. A do egzaminu podeszłam na swój sposób:

          Prawko robiłam w okresie studiów więc stres przed egzaminem był czymś normalnym.
          Ponieważ jest to egzamin państwowy ubrałam się jak na egzamin czyli biała
          bluzka, spodnie, marynarka itd. (Za białe adidaski oblewałabym na wstępie).
          Wsiadłam do samochodu, przedstawiłam się, życzyłam szerokiej drogi czy coś w tym
          stylu. A już w mieście wdałam się w dyskusje z egzaminatorem. Trochę o tacie
          (egzaminator w wieku ojca), o szkole jazdy w której się uczyłam (duża pochwała),
          potem można zwrócić uwagę na jakiś szczegół poza samochodem (podzielną uwagę
          musisz mieć). I nie dać się zagiąć!!! I kurcze jechać pewniej, bo jak czasem
          jadę za jakąś Jazdą Egzaminacyjną to jak za konduktem pogrzebowym ;)

          Najważniejsze to nie dac się zabić! Pozdrawiam
          • gregor_1976 Re: IMHO 11.06.06, 00:05
            ruthinia napisała:

            > Za białe adidaski oblewałabym na wstępie).

            Ciekawostka...
          • Gość: tererere Re: IMHO IP: *.lo14.wroc.pl 11.06.06, 09:09
            biała bluzka, spodnie, marynarka? o rany to na pewno byl egzamin na prawo
            jazdy????
        • Gość: halo Re: Podzielam zdanie z godziną ranną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 20:28
          No to świetnie że zdają o 14, nikt nie mówi ze nie! Ale to nie znaczy, że ktoś
          nie moze sie zasugerować tym i zdać. Nikt nie napisał że to jedyne, ałuszne i
          absolutne. DO PRZEMYŚLENIA!! Naprawdę nikt nie chce nikomu zaszkodzić i nie ma
          w tym nic głupiego.
          • Gość: Loli Re: Podzielam zdanie z godziną ranną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 02:48
            A ja zdawalam 3 razy.Ukończylam kurs okolo połowy listopada.Na pierwszy egzamin
            w styczniu poszłam bez jazd dodatkowych-oblałam na mieście,na drugi pod koniec
            lutego poszłam też bez jazd dodatkowych,zapominając o nowych zasadach-
            oczywiście oblałam na łuku do tyłu.Trzeci egzamin miałam w maju,wzięłam 2h jazd
            dzień przed egzaminem i 2h w dniu egzaminu.Czyli de facto po 5,5 miesiąca
            wyjeździłam 4h i zdałam.Już nie wspomnę o tym,że musiałam nauczyć się w ramach
            tak krótkiego czasu łuku wg nowych zasad i parkowania na mieście. A chodzi mi o
            to,że bez sensu jest dawanie rad ile brać godzin przed egzaminem.To jest taka
            cecha indywidualna, że tak naprawdę każdy wie ile mu potrzeba tych godzin.A co
            do jazd w dniu egzaminu...jestem za!Lepiej pamięta się błędny i jest większa
            pewność siebie.Oczywiście to jest moje zdanie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka