Dodaj do ulubionych

Porażka :-(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 16:24
Załamałam się ;-(.Wczoraj miałam pierwsza jazde do miasta w którym będe
zdawać i tragedia, jechałam grande punto ( do tej pory jezdziłam zwykłym
punto)i nic nie umiałam strasznie zle mi się jechało, wogóle to wątpie w to
czy się nadaje do tego żeby robić prawko, zle hamuje tzn za pózno i tak że
osoba zsiedząca z tyłu musi sie trzymać, nie patrzyłam na znaki, wogóle do
kitu ;-( mam strasznego doła i jak tak dalej pójdzie to chyba nawet
zrezygnuje chociaż szkoda tej kasy ale teraz to wiem że nie zdam. Czy ktoś
też tak miał czy tylko ja jestem tak do niczego? ;-(
Obserwuj wątek
    • Gość: ambrozy Re: Porażka :-( IP: *.olesno.info.pl 10.10.06, 16:58
      ludzie, jakby kazdy tam panikowal i marudzil to by nic innego tu na forum nie bylo. Nie lamentuj, z kazda jazda bedzie lepiej, po 30h bedziesz juz miec wiekszy poglad ile umiesz, takze spokojnie!
      • Gość: jaaaa Re: Porażka :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 19:28
        ale o to chodzi że wyjezdziłam juz 16
        • imlardis2 Re: Porażka :-( 10.10.06, 23:39
          A chcesz wiedzieć, kiedy ja zaczęłam patrzeć na znaki? Jak wsiadłam
          samodzielnie w samochód z legalnym prawem jazdy w kieszeni :))))
          Jak też nauczyłam się prędziutko (z konieczności!) robić kilka rzeczy naraz
          tzn. skręcać, zmieniać bieg, zakręcać szybę itp. No i jednocześnie patrzeć
          przed siebie :)
          Trening czyni mistrza. Na kursie też obawiałam się, że nie podołam temu
          wszystkiemu, ale jak już opadną wszystkie stresy - samo przyjdzie.

          Powodzenia na dalszych jazdech i egzaminie! Aha - i jeszcze a propos nowego
          samochodu, mnie też się zdarzyło, gdy wsiadłam w inny (służbowy) zahamowałam
          tak, jakbym w swoim uniaczku hamowała i samochód niemal dęba stanął. Gdyby nie
          pasy wyleciałabym przez przednią szybę :))) Każdy samochód ma inaczej ustawiony
          hamulec, kwestia przywyczajenia!
        • Gość: kk Re: Porażka :-( IP: *.crowley.pl 11.10.06, 09:52
          Mój instruktor mówił, że powinno sie wyjeździć co najmniej tyle godzin, ile ma
          się lat :))
          • Gość: jaaaaaa Re: Porażka :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 15:39
            dziękuje za pocieszenie zobaczymy jak następna jazda mi pójdzie pewnie w sobote
            albo w niedziele,pozdrawiam i się jeszcze odezwe
    • Gość: cleopatra Re: Porażka :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 18:03
      ja dzien przed egzaminem przechodziłam załamanie nerwowe, byłam bliska płaczu i
      nic mi nie wychodziło pomimo że cały kurs i wszystkie jazdy szły mi naprawde
      dobrze...ten ostatni dzień pORAŻKA totalna.....a na egzaminie - jazda bezbłędna
      i zdałam za pierwszym razem - więc głowa do góry, będzie dobrze najgorsze są
      jazdy tuż przed egzaminem, a na egzaminie - totalne skupienie, oczy wokół
      głowy, zwracaj na wszysko uwagę bo często egzaminatorzy zucają kłody pod
      nogi...i nie poddawaj się ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka