Gość: bezimienna
IP: 80.54.170.*
31.03.07, 16:52
Odkąd robię prawo jazdy i wczytuje się w PRD męczy mnie jeden przepis, cytuje:
Artykul 13 ustęp 2:
"2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone,
gdy odległość od przejścia przekracza 100 metrów. Jeżeli jednak skrzyżowanie
znajduje się w odległości mniejszej niż 100 metrów od wyznaczonego przejścia,
przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w
ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia
bezpieczeńśtwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest zobowiązany
ustąpić pierszeńśtwa pojazdom i do przeciwległęj krawędzi jezdni iść drogą
najkrótszą prostopadle do osi jezdni"
I moje pytanie, czy jeśli mam skrzyżowanie bez przejścia dla pieszych i
zaledwie 20 metrów dalej też skrzyżowanie z przejściem to jeśli będę
przechodziła przez jezdnię na tym skrzyżowaniu bez przejścia (oczywiście z
zachowaniem warunkó z ust. 3) i złapie mnie policja, straż miejska...wszystko
jedno, to wykpię sie od mandatu powołując sie na ten przepis?? Czy trochę nie
nadinterpretuje tego przepisu, że można przechodzić na każdym skrzyżowaniu tak
naprawdę?? Proszę o poparcie mojej tezy bądź ewentualne wyprowadzenie mnie z
błędu;) Pozdrawiam