Dodaj do ulubionych

ale mam doła =(

06.05.07, 13:53
normalnie wybaczyć sobie nie moge, żeby oblać za taką głupotę (zgasł mi kilka razy na mieście) zraziłam się strasznie, wiem, wiem to dopiero był 1 raz a ja rozpaczam, a co maja powiedzieć ci co po 7 razy oblewają!! wiem, wiem- jestem tego swiadoma!! ale mimo wszystko, całe życie mam pod górkę i jeszcze prawka nie potrafiłam zdać przez taką głupotę a najgorsze jest to że nie stać mnie na nastepne podejścia- zostało mi jeszcze tylko jedno- 31 maja. Wątpie,że będzie dobrze. =(
Obserwuj wątek
    • patrycja.ros Głowa do góry!!! 06.05.07, 14:24
      Alleuja i do przodu u-kochana!!! Nie ma wykrętów, że całe życie mam pod
      górkę!!! Trzeba zmienić nastawienie, myślenie i skomasować chęci, i nie dać się.
      Jeśli nie można czegoś mieć od razu trzeba uparcie do tego dążyć i być
      wytrwałym. Ja walczyłam o swoje 5 mc 25 dni i zdałam,że się tak wyrażę w
      ostatnim możliwym terminie przed powtórką testów. Mam nadzieję ,że Tobie pójdzie
      o wiele lepiej. Będę trzymała kciuki!!! Więc u-kochana alleluja i do przodu po
      upragnione prawko:))))
      • u-kochana Re: Głowa do góry!!! 06.05.07, 14:37
        dzięki =)) postaram się
    • Gość: natalia Re: ale mam doła =( IP: *.aster.pl 06.05.07, 14:38
      Hej, U-Kochana nie rozumiem , oblalaś 1 raz i piszesz ,że możesz tylko jeszcze
      jeden, dlaczego? Ok, problemy z kasą ale wiadomo,że to nie jest tania impreza a
      jednak sie zdobyłaś, zrób wszystko żeby zdawać aż zdasz , ja 5 razy
      podchodziłam. POWODZENIA.
      • u-kochana Re: ale mam doła =( 06.05.07, 14:41
        zgadza sie zdobyłam, ale pracowałam na to przez 8-mcy,ale teraz już nie mam pracy
        dzięki =)
        • Gość: natalia Re: ale mam doła =( IP: *.aster.pl 06.05.07, 14:48
          U-kochana nie wymiekaj , staraj sie o pracę, wiem jak jest trudno bo i mi
          nieraz cieżko było ale tez nie wolno sobie odpuszczać, masz cel to go
          realizuj.Ja pierwszy raz robilam kurs majac 20 lat a bylo to 10 lat temu i
          sobie odpusciłam po 1 niezdanym egzaminie, jaka to była glupota! Teraz
          zapłaciłam za to wszystko 3 razy tyle co wtedy.Ale się udało.
          • u-kochana Re: ale mam doła =( 06.05.07, 15:36
            Natalia muszę sobie odpuścić jeśli teraz nie zdam, bo skąd mam wziąsc kase na to ??!! o prace staram się wszędzie, ale jest trudno. A jak juz sie coś znajdzie to czegoś zawsze brakuje albo wyższego wykszatłcenia albo prawa jazdy albo języka, zawsze jest coś... lub ktoś.... Także nie jest tak słodko. Rodzice mi nie pomogą bo sami nie mają.
            • Gość: natalia Re: ale mam doła =( IP: *.aster.pl 06.05.07, 19:24
              Ja sama na wszystko musiałam pracowac i dalam rade Ty równiez dasz, w
              poszukiwaniu pracy najwazniejsza jest twoja sila przebicia i sila
              przekonywania .Nie kazde spotkanie przynosi oczekiwany skutek ale im wiecej ich
              odbedziesz tym wiecej się nauczysz jak przeprowadzac kolejne i dostaniesz te
              prace.Tak samo jest z egzaminami na prawko , kazdy kolejny zbliza Cię do tego
              zdanego.
          • patrycja.ros do natali 06.05.07, 19:26
            Wiesz prawie jakbym swoją historię czytała :)))Pierwszy raz kurs robiłam prawie
            8 lat temu- egzaminów nie zdałam potem sie pochorowałam. Drugie podejście do
            zdobycia prawka rozpoczęłam rok temu i od 2 mc śmigam własnym autkiem. Choć nie
            powiem kosztowało mnie to sporo kasy a o zdrowiu nie wspomnę, a już nastolatką
            nie jestem. Ale szczęśliwy kierowiec ze mnie już:))))
            • Gość: Maga Re: do natali IP: *.magma-net.pl 06.05.07, 22:06
              U mnie prawie tak samo.Zaczełam w 2000 roku kurs, ale przerwałam gdy sie dowiedziałam ze jestem w ciąży- brakło mi do koca kursu 3 h do wyjeżdzenia.Sześć lat odwlekałam bo to dziecko trzeba było odchodować... sory odchować, potem brak kasy a później i chęci.W zeszłym roku chyba dojrzałam do jazdy samochodem i b zapragnełam mieć plastik.W październiku dokończyłam te 3 godziny , ukończyłam kurs a w listopadzie zdałam testy.I tu się dopiero zaczeły schody bo na przełomie X a XI straciłam pracę i wisialo kolejne widmo nie zrobienia prawka.Poszukałam sobie jakiejś dorywczej pracy tzn sprzątanie na PWr i w ten sposób miałam na wykupienie godzin dodatkowych (23h)i egzaminów.Pierwsze podejście do praktycznego miałam w marcu, niestety oblałam , drugie w kwietniu i szcześliwie zdane.Obecnie od 26 kwietnia jeżdzę samochdem , co prawda jeszcze nie sama ale z TZ.
              Wiara czyni cuda - więc więcej wiary we własne siły i możliwości,a za jakiś czas będziesz śmigać jak ta lala (oczywiście z plastkiem w kieszeni )
              • linia.frontu Re: do natali 07.05.07, 09:49
                Wnioskuję, że U-kochana jest z Wrocławia. Ja to w ogóle miałam plugawą fuszkę,
                jakieś takie sprzątanie i tak to ciągnęłam, no a żeby zarobić na jazdy łapałam
                się równie plugawych, a teraz mam fajną pracę, nie jakąś tam super, ale
                naprawdę odżyłam, tylko już nie będę miała kiedy na te doszkalające zarabiać,
                chyba, że gdzieś na nocki, ale najpierw chcę wyjść na prostą ze studiami, bo
                już za bardzo nawaliłam, a sesja w zasadzie już - u mnie na wydziale.
                W którymś Marku ktoś powiedział, że nie wytrzymałby czegoś, i zdaje się, że
                Abakarow odpowiedział: "Wytrzymałby pan. Jakby pan musiał". I to jest właśnie
                tak, U-kochana, tak, jak z Markiem. Marka w ogóle polecam, jeśli chodzi o
                kontekst pracy. Nadal utrzymuję, że nie ma problemu nie do rozwiązania:).
                A skoro już wchodzimy w klimaty wyrzeczeń dla prawka, to obiecałam
                Instruktorowi, że rzucę fajki, ale tak na dobre, nie tylko, żeby na jazdy było.
                • linia.frontu A, to ja w ogóle jeszcze coś powiem... 07.05.07, 10:20
                  Pracę mam dlatego, że mnie wkurzył za którymś razem tym swoim mędzeniem: zmień
                  pracę, zmień pracę, i tak przez 20 godzin, a już najbardziej się wkurzyłam
                  stwierdzeniem: ale z ciebie to pierdoła; się zawzięłam i zaczęłam wysyłać CVtki
                  wszędzie, gdzie się da. No i trafiłam:). Ale bez tego jego mędzenia to bym
                  niczego nie ruszyła, tak bym tkwiła w poprzedniej pracy, zarabiała po godzinach
                  na doszkalające etc. Mój mały kryminalista też został zweryfikowany i
                  odstawiony do lamusa na rzecz szeroko pojętej wolności i też mi się z tym
                  łatwiej żyje. Ja tak mogę jeszcze długo... No, to chciałam powiedzieć, że...
                  no, że wdzięczna mu jestem.
                  • u-kochana Re: A, to ja w ogóle jeszcze coś powiem... 07.05.07, 13:37
                    nie jestem z Wrocławia, ale mieszkam w mieście 30 km od Wrocławia =)
                    a za pracą cały czas chodzę i nie mędzę =(
                    np. dzisiaj poszłam zanieść cv do solarium i skeluepu odzieżeowego i jak zwykle ta sama śpiewka <<jak będziemy zainteresowani to się odezwiemy>> =(
            • Gość: natalia Re: do natali IP: *.aster.pl 07.05.07, 08:20
              No to przybijcie piąteczkę dziewczyny.Warto było się starać a z prawkiem też
              łatwiej o lepszą pracę , to często pomaga.
              Nie wiem z jakiego miasta jest U-Kochana bo na pewno są miejsca ,że trudniej o
              pracę ale nie poddawaj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka