Dodaj do ulubionych

Kraków - jakich macie instruktorów?

IP: *.ar.krakow.pl 07.06.07, 15:50
Napiszcie proszę, jacy są Wasi instruktorzy, tzn. jak się zachowują podczas
jazdy i jak uczą? Szukam wciąż "idealnego" instruktora, ale jakoś nie mogę na
takiego trafić. Miałam już instruktorów, którzy palili podczas jazdy, gadali
przez telefon (zamiast skupiać się na tym, jak jadę), a nawet zerkających do
gazety.
Chciałabym jeździć z kimś, kto by więcej wymagał ode mnie podczas jazdy,
pytał np. "a co by było, gdybyśmy np. chcieli skręcić tu w lewo a nie w
prawo?" albo "a kto by miał tu pierwszeństwo, gdyby nie było świateł" itp.,
tzn. uczył być przygotowanym na każdą sytuację i zwracał uwagę, jaki błąd
mogę popełnić (a nie żebym później na egz. nagle straciła głowę, bo pierwszy
raz trafia mi się dana sytuacja). Po prostu szukam kogoś, kto by był
zaangażowany w to, by uczynić ze mnie dobrego kierowcę.
Jeździłam już z 4 instruktorami i powoli tracę nadzieję, że kogoś takiego
znajdę. Może oczekuję zbyt wiele - jak sądzicie?

Czy Wam udało się trafić na dobrego instruktora w Krakowie? Byłabym bardzo
wdzięczna, gdybyście mogli mi kogoś polecić i napisać, jak prowadził jazdy.

Wielkie dzięki!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Magdaalenka Re: Kraków - jakich macie instruktorów? IP: 83.15.80.* 07.06.07, 16:09
      Ja jstem z Wrocka,więc Ci nie pomogę...Ale może rzeczywiście za dużo
      wymagasz.Ja ze swojego instruktora jestem zadowolona,a jak zadzwoni mu w czasie
      jazdy telefon to go odbiera.Co do gazety to zdarzyło mu się raz ją czytać,wtedy
      zrobilam specjalnie błąd by sprawdzić jego reakcje i szczerze mówiąc byłam
      zdziwiona,że pomimo czytania gazety wytykał mi moje błędy,w sumie mało ich
      było,ale jak musiał zareagować to reagował.Ja sądzę,że nie ma instruktorów
      idealnych.A z tym przewidywaniem co by było gdyby...To myślę,że zalezy od
      Twoich umiejetności tzn od tego jak radzisz sobie na drodze.Bo jeżeli
      rzeczywiście dobrze to pogdybać to sobie można,a sadzę,że oni po prostu na te
      najważniejsze miejsca zwrócą ci uwagę.Mój mi przy każdym skrzyżowaniu itp nie
      mówi co by było gdyby,ale przy powaniejszych rzeczach tak.A pozatym sama się go
      pytaj to zawsze dostaniesz odpowiedź.
      • ronin47 Re: Kraków - jakich macie instruktorów? 08.06.07, 22:25
        Jasne można pytać jadnak się nie zawsze dostanie odpowiedź satysfakcjonującą.
        Ja na przykład pytając czy zrobiłem dobrze czy źle usłysząłem i to wielokrotnie
        że moja pani instruktor nie będzie za każdym razem mi mówiła że zrobiłem źle
        lub dobrze.
        Szkole się w Warszawie w szkole Manewr nie polecam.
    • Gość: Luzaczka Re: Kraków - jakich macie instruktorów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 20:41
      Hej,a do jakiego OSK chodzisz?Bo ja LUZ,ale wydaje mi sie,ze wszedzie
      instruktorzy sa podobni-z doswiadczenia wiem,ze kazdy uczy po swojemu.Moj byl
      gadatliwy,ale duzo mnie nauczyl-pytal doslownie o wszystko np.kto ma
      pierwszenstwo,jakie swiatlo mieli piesi,po czym poznac,ze zapali sie zielone
      itd.Niestety na pare jazd mialam innych instruktorow i uczyli troszke
      inaczej.Troche przeszkadzalo mi,ze nic nie mowili i np.moj kazal mi zredukowac
      bieg przed doajazdem do swiatel,a jeden powiedzial,ze spokojnie moge dojechac
      na 3 tzn.na biegu 3.Kiedy nie wyszlo mi parkowanie metoda mojego instruktora(po
      prostu sie zagapilam)zostalam nauczona nowej metody.Nie pieje zachwytow nad
      LUZEM,ale tez po nich nie depcze,chociaz mysle,ze po innej szkole umialabym to
      samo,bo ceny i oferty sa podobne :) Mam nadzieje,ze troszke pomoglam :)
    • tupasia Suuuuper - Michał 07.06.07, 23:06
      Hej :)

      No ja miałam ogromne szczęście i właśnie w Krakowie trafiłam na super
      instruktora w Orle. Czuję, że dużo mnie nauczył, nigdy w czasie jazdy nie gadał
      przez telefon, jak ktoś dzwoni to oddzwania jak skończymy, zadaje mi setki
      pytań, czasem naprawdę podchwytliwych, czasem wnerwiałam się na niego, bo
      wydawalo mi sie, że chyba za dużo ode mnie wymaga, ale teraz jestem zadowolona.
      Młody chłopak, mega-cierpliwy, sympatyczny, ale potrafi konkretnie sprowadzić
      na ziemię jak nawalisz. No jednym słowem super, teraz czekam na egzamin także
      zweryfikujemy to czego mnie nauczył :)
      • Gość: Justyna Re: Suuuuper - Michał IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.07, 15:11
        Jestem z Krakowa i polecam Pania Agatkę z jumy. babka rewelacyjna:)
    • Gość: Karolina Re: Kraków - jakich macie instruktorów? IP: *.eth0.raptor-cl-renicom-kawaleryjska.lubman.net.pl 08.06.07, 22:20
      Hej witam wszystkich:). 2 tygodnie temu zdałam egzamin i mam pytanie czy wy
      tez jak siedliscie do swoich samochodow jezdzic to tez wam tak gasl jak mi
      tzn.czesto?cos ze mna nie tak?Na egzaminie ani razu mi nie zgasl a tu ...
      jestem zalamana:((.
    • nora344 Re: Kraków - jakich macie instruktorów? 11.06.07, 22:25
      Rowniez polecam Ci instruktorow z OSK Orzel.Szczegolnie pana Mariusza, pracuje
      w tym oddziale na Beskidzkiej. Jezdzilam jeszcze z dwoma, ale nie pamietam
      imion. Rownie rzetelni, punktualni. Czas na jazde wykorzystany co do minuty bez
      zadnej prywaty. Nie bylo tez tel. w czasie jazd, czytania gazet czy palenia
      papierosow. Moze byc problem z umowieniem sie z nimi bo sa oblegani. Ale
      wiadomo, jak instruktor dobry to ciezko sie do niego dostac. I zycze powodzenia.
      • tupasia tylko ta punktualność :/ 11.06.07, 22:58
        Taj jak pisałam wyżej, jestem bardzo zadowolona z Orła i z tutejszych
        instruktorów, ale jedyne w czym nie mogę zgodzić się z norą344 i to właściwie
        jedyny minus jaki mogę wskazać, jazda nigdy nie zaczyna się punktualnie. Zwykle
        jazdy rozpisywane są po 2 godziny, więc jak miałam jazdę na 10, nigdy nie
        zaczęłam przed 10.05 i zawsze kończyłam około 11.50, czasem 11.55, także to nie
        jest fajne, ale to wina tego, że między jazdami nie dają instruktorom chwili
        przerwy, a to przeciez zwykli ludzie, którzy też chcą coś zjeść, wypić itd. No
        w każdym razie ilość plusów zdecydowanie gromi ilośc minusów.
        Opisuję odział Orła na Dzielskiego.
        • Gość: Luzaczka Re: tylko ta punktualność :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:05
          Slyszalam,ze w Orle nie ucza parkowania rownoleglego.U mnie nie ucza parkowania
          tylem.A co do punktualnosci to zdarzylo mi sie nadrobic stracone minuty-byla
          godzina gratis no i raz przedluzono jazde mimo,ze niczego juz nie musialam
          nadrabiac tzn.straconych minut.Ale z niektorymi instruktorami tak wlasnie bylo
          jak w Orle,ze wejscie do auta np.10:05,trzeba bylo sie przygotowac i zanim sie
          wyruszylo byla juz 10:15 i powrot np.11:55.Albo,ze jadac na miasto stalo sie w
          korku,a czas lecial,a jak byl powrot do osrodka to musialam pedzic na leb,na
          szyje bocznymi uliczkami,zeby ominac korek.Ale to naprawde byly sporadyczne
          sytuacje.A jestem kursantka LUZu o czym juz pisalam :)
          • tupasia Re: tylko ta punktualność :/ 12.06.07, 00:48
            Jeśli chodzi o parkowanie równoległe, to zarówno mnie jak i moich znajomych z
            kursu uczono, więc co do tego nie moge mieć zastrzeżeń, te uciekające minuty są
            jednak wnerwiające. Ja zwykle jeździłam za to koło 10, więc nie mogę się
            skarżyć, bo korków nie było i czas spędzony w samochodzie wykorzystałam na
            maksa.
        • Gość: lf Re: tylko ta punktualność :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:14
          Porządna, wiarygodna opinia.
    • Gość: gemma Re: Kraków - jakich macie instruktorów? IP: *.n4u.krakow.pl 12.06.07, 15:49
      Również polecam gorąco Orła na Dzielskiego. Szczególnie pana Michała :) - (solidnie, konkretnie i na luzie), i panią Agnieszkę - można się na wejściu przestraszyc, ale naprawdę dobrze uczy i czepia się każdego szczegółu.
      • Gość: maaagda Re: Kraków - jakich macie instruktorów? IP: *.warszawa.dialog.net.pl 12.06.07, 16:34
        Kilka lat temu robiłam kurs w Krakowie, gdyż akurat z racji na pracę męża
        przeprowadziliśmy się na dłuższy czas do tego pięknego miasta. Nie znając
        krakowskich szkół nauki jazdy zapisałam się do FORMUŁY. Nie wiem czy ta szkoła
        jeszcze istnieje, ale odradzam każdemu... Instruktor - mlody człowiek - zadawał
        mi dziwne pytania, np. czy ulica taka a taka jest jedno czy dwukierunkowa,
        odparłam, że nie wiem, bo nie znam Krakowa, mieszkam tu od miesiąca, niech mi
        pokaże, pojedźmy tam, a mu odpowiem. Spytał skąd jestem, powiedziałam,że z
        Warszawy... I tu poległam. Okazał się skończonym czubkiem, który wydzierał się
        na mnie przy byle okazji, darł się na przechodniów, którzy opieszale
        przechodzili przez ulicę, totalna porażka. Wszystko było źle, jechałam swoim
        pasem środkiem, darł się ,że mam bliżej prawej krawędzi, jechałam bliżej prawej
        krawędzi-darł się,że jeżdże po studzienkach i auto mu rozwalę... Palant. Nikomu
        nie polecam tej szkoły. Miałam doła po ukończoym kursie. Nie poszłam na
        egzamin, bo mi powiedział,że tacy jak ja nie powinni robić prawa jazdy... W tym
        roku zrobiłam kurs jeszcze raz i zdałam egzamin w Warszawie na Bemowie za
        pierwszym razem. Opowiedziałam tę historię mojemu egzaminatorowi, na co
        odparł,że musiałam trafić na debila. Tak dosłownie powiedział. Ale niesmak po
        Formule pozostał. Radzę omijac tę szkołę duuuużym łukiem.Pzdr
        • tupasia ehh ta Formuła 12.06.07, 21:28
          oj TAK, w innym temacie też przestrzegałam przed FORMUŁĄ, tam wciąż jest tak
          samo, zastanawiam się jakim cudem oni jeszcze dzałają
          • Gość: Luzaczka Re: ehh ta Formuła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 21:39
            Widocznie ktos ich lubi,maja kursantow
            • tupasia Re: ehh ta Formuła 12.06.07, 21:51
              Gość portalu: Luzaczka napisał(a):

              > Widocznie ktos ich lubi,maja kursantow

              No własnie to nie jest do końca tak - ostatnio moja koleżanka zaczęła tam kurs,
              mniej więcej w połowie chciała zrezygnować, ale nie chcieli jej wydac
              dokumentów, co ona miała z nimi, żeby odzyskać utopioną kasę nadenerwowała sie
              niemiłosiernie.

              W zeszłym tygodniu rozpisywałam sobie jazdy w Orle i akurat zadzwoniła pani z
              takim samym problemem, tyle, ze ona miała już tak dość, że nawet nie zależało
              jej na odzyskaniu kasy, chciała sie po prostu ewakuować.


              • Gość: maaagda Re: ehh ta Formuła IP: *.warszawa.dialog.net.pl 13.06.07, 10:38
                Dodam może tylko, że FORMUŁA była wówczas firmą rodzinną, jeździłam z synem
                właściciela tejże szkoły, który chciał wyłudzić ode mnie jeszcze kasę za jazdy
                doszkalające, gdyż jego zdaniem nie byłam gotowa do egzaminu. Mnie się
                wydawało, wręcz jestem tego pewna, że jeździłam całkiem nieźle, a patrzę na to
                z perspektywy już szczęśliwego posiadacza prawa jazdy. Gdy mu powiedziałam, że
                w tej szkole nie wykupię nawet godziny jazdy doszkalającej, rzucił mi moje
                dokumenty tak, że rozsypały się po jezdni... Nic więcej dodawac nie będę, bo
                chyba nie trzeba.
                • Gość: Kala Re: ehh ta Formuła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:47
                  No to nie uwierzysz, ale nic się nie zmieniło - to nadal jest firma rodzinna,
                  ciągle jeździ syn z ojcem i jeszcze jakieś ostatnio zatrudnione osoby - no
                  dramat!
                  • Gość: Luzaczka Re: ehh ta Formuła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 10:51
                    Chyba wiekszosc szkol jest firmami rodzinnymi-tak mysle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka