Dodaj do ulubionych

nie umiem parkowac...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 19:33
jest to dla mnie zadanie niewykonalne... niby proste, a wciaz nie moge
zmiescic sie w wyznaczone miejsce - albo za blisko, albo zbyt daleko, albo
wogole nie wjezdzam... nie widze momentu, kiedy nalezy mocno skrecac lub
lekko odkrecac...
a parkowanie wydaje sie takie latwe... czy Wy rowniez mieliscie z tym takie
problemy? szukam zlotego srodka, ale nigdzie go nie widze....
Obserwuj wątek
    • Gość: chat_noir Re: nie umiem parkowac... IP: *.autocom.pl 10.07.07, 20:11
      dobra, Ewus, ja RUSZYC nie umiem;/
      • Gość: maaagda Re: nie umiem parkowac... IP: *.warszawa.dialog.net.pl 10.07.07, 21:07
        Rozumiem, że chodzi ci o kopertę? Ustaw sobie prawe lusterko tak, abyś widziała
        połowę koła - o ile to możliwe. Przy takim ustawieniu będziesz widziała również
        wszystko co się dzieje z prawej strony. I przy takim ustawieniu jedziesz do
        tyłu na prostej kierownicy, aż zobaczysz koniec samochodu za którym chcesz się
        ustawić i w momencie jak zobaczysz koniec tego samochodu robisz półtora obrotu
        w prawo kierownicą, aż uzyskasz kąt 45% w stosunku do tego samochodu. Jak
        uzyskasz kąt 45%, odkręcasz kierownicę w lewo półtora obrotu - tak jak miałaś
        na początku - do prostych kół. Następnie jedziesz na prostych kołach do tyłu,
        aż Twój prawy przedni bok autka minie lewy tylny bok auta przed Tobą i w
        momencie jak masz auto w tej pozycji dokręcasz na maxa w lewo aż zobaczysz w
        swym prawym lusterku, że prawe koło Twojego samochodu dojeżdża Ci do
        krawężnika - który również widzisz w lusterku.
        Brzmi to strasznie - wiem, ale jest to wbrew pozorom bardzo łatwe do
        opanowania. Tak robi większość kierowców, tylko oni z uwagi na doświadczenie
        nie zwracają tak uwagi na te szczegóły ilość obrotów kierownicą, mijanie boków
        samochodu, bo to czują, ale polecam, spróbuj, tak ZAWSZE się zmieścisz.
        Powodzenia!
        • Gość: mg Re: nie umiem parkowac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:17
          Tylko proszę: nie stosuj tego algorytmu jeśli chcesz zaparkować przed moim autem;)
          • Gość: maaagda Re: nie umiem parkowac... IP: *.warszawa.dialog.net.pl 10.07.07, 21:23
            mg a jak Ty parkujesz? Jeździsz po całym mieście i szukasz miejsca aby
            zaparkować przodem w prawo? Jak masz inny sposób, to podziel się! Ja tak zawsze
            parkuję i nigdy nikogo nie obtarłam, w nic nie wjechałam i zawsze stoję
            idealnie, a mam dośc duże auto. Powiem więcej - w ten sposób robię kopertę
            nawet Transitem.
            • Gość: mg Re: nie umiem parkowac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:27
              Naprawdę? Właśnie w ten sposób? Ani razu nie kontrolując odległości od auta za Tobą? No i te 1.5 obrotu nie musi być takie sztywne, to raczej funkcja długości miejsca, w które chcemy się zmieścić. Z resztą się w zasadzie zgadzam.
              • Gość: maaagda Re: nie umiem parkowac... IP: *.warszawa.dialog.net.pl 10.07.07, 21:33
                Oj, mg, jeśli widzę, że się nie zmieszczę w lukę pomiędzy dwa zaparkowane
                samochody, po prostu tam nie wjeżdżam. Dziewczyna pyta jak zaparkować, tak mnie
                nauczył instruktor i tak się mieszczę. Z czasem półtora obrotu może nie być
                półtora obrotu, bo widzisz czy jedziesz dobrze czy źle, możesz odbić w którąś
                stronę, zrobić korektę,ale dla osoby początkującej półtora obrotu kierownicą to
                taki przepis, naprawdę się udaje. Spróbuj to zobaczysz.
                • Gość: strzala ----> Re: nie umiem parkowac... IP: *.aster.pl 10.07.07, 21:41
                  Też myslałem, że nie umiem. Na egzaminie miałem równoległe do tyłu i wyszło bez
                  problemu. Teraz parkuje Peugeot'em 406 kombi i wierzcie mi, że parkowanie Corsą
                  to w porównaniu tym co mam teraz luxus.
                • Gość: mg Re: nie umiem parkowac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:49
                  Ale miejscem krytycznym tego manewru jest właśnie lewy tylny róg, którym można uderzyć w auta z tyłu. Jest to o tyle trudne, że do wyznaczenia momentu skrętu patrzymy do przodu i do tyłu w prawo. Dlatego obserwacje lewego lusterka jest ważna. Zwłaszcza pod koniec cofania i w wąskich miejscach.
                  I wolę obserwować otoczenie niż liczyć obroty, robię ten manewr bardziej miękko. Poza tym przepis ok.
        • Gość: ewka Re: nie umiem parkowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:42
          wlasnie widzisz, na koperte to ja potrafie bez problemu....

          nie umiem wjechac prostopadle... do tylu idzie troche lepiej ale do przodu to
          katastrofa... gdybym mogla parkowac tylko rownolegle tak jak opisujesz to
          byloby z gorki...
          • Gość: maaagda Re: nie umiem parkowac... IP: *.warszawa.dialog.net.pl 10.07.07, 21:53
            Mg, dla Ciebie jest to proste, bo jak domniemuję nie masz z tym problemu, ja
            też już nie liczę obrotów i pewnie nawet nie zwracając na to szczególnej uwagi
            w którymś momencie zerkam do tyłu.
            • Gość: ewka Re: nie umiem parkowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:57
              na parkowanie rownolegle sa sposoby, sama je zreszta stosuje, a jakie sa na
              parkowanie prostopadle? Instruktor wciaz mowi "obserwuj skret" - ja niby patrze
              a i tak jestem slepa. Albo za wczesnie zaczynam krecic, albo za pozno, nie
              umiem tego wypośrodkowac i skorygowac w trakcie skretu... I co gorsza, podobno
              to parkowanie jest wlasnie latwiejsze od rownoleglego....
              • huankaa Re: nie umiem parkowac... 10.07.07, 22:02
                Gość portalu: ewka napisał(a):

                > na parkowanie rownolegle sa sposoby, sama je zreszta stosuje, a jakie sa na
                > parkowanie prostopadle? Instruktor wciaz mowi "obserwuj skret" - ja niby patrze
                >
                > a i tak jestem slepa. Albo za wczesnie zaczynam krecic, albo za pozno, nie
                > umiem tego wypośrodkowac i skorygowac w trakcie skretu... I co gorsza, podobno
                > to parkowanie jest wlasnie latwiejsze od rownoleglego....

                Jak dla mnie kluczem do sukcesu bylo zapamietanie - dwóch zasad: po pierwsze -
                nie ma siły nie da sie wykonać parkowania prostopadłego w prawo jadąc prawym
                pasem (trzeba troch dojechać do lewej linii, żeby mieć większy promień skrętu:)
                Po drugie - zawsze zawijać auto do lewej jeśli parkuje na prawo, do prawej linii
                jeśli parkuje po lewej (zakręcić autem tak blisko tej linii jak isę da - nie
                bardzo umiem to wyjaśnić - teraz to robię to na wyczucie).
                A i trzecia zasada - nie odkręcać za szybko kół (tylne koła potrzebują trochę
                czasu, żeby dorównać przednim;)

                NIe martw sie - to wyczucie przyjdzie z czasem i sama się zaczniesz dziwić, że
                kiedyś to Ci sprawiało problem, więcej cierpliwości i przede wszystkim nie
                denerwuj się na samą myśl, że własnie musisz zrobić to parkowania bo przez
                nastaiwnie typu "pewnie znów nie wyjdzie" rzeczywiście nie wyjdzie:)
                Pozdrawiam
              • Gość: mg Re: nie umiem parkowac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:05
                To trudny manewr, moment skrętu trzeba poprostu wyczuć... Popatrz na parkingi pod supermarketami, wielu ludzi nie umie parkować prostopadle. Lepiej skręcić trochę za późno i ew. cofnąć niż skręcić za wcześnie.
              • justa_79 Re: nie umiem parkowac... 11.07.07, 12:19
                na prostopadłe instruktor podał mi taki przepis... jedziesz prosto, aż Twoje
                lusterko minie brzeg samochodu, obok którego chcesz zaparkować, wtedy kręcisz
                na maksa w prawo czy w lewo, zależy, po której stronie parkujesz. na punto
                zawsze działało, i przy prostopadłym, i przy skośnym. na innych samochodach
                niekoniecznie ;) i zapewne dużo zależy od odległości, w jakiej się jedzie obok
                rzędu zaparkowanych samochodów.

                chłopak podał mi inny przepis, z korektą: celujesz w róg samochodu, obok
                którego chcesz zaparkować, cofasz i dokręcasz bardziej, wjeżdżasz ponownie już
                dokładnie na miejsce.
            • Gość: mg Re: nie umiem parkowac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 21:59
              To razem dobrze odpowiedzieliśmy na pytanie, którego autorka wątku nie zadała
          • Gość: maaagda Re: nie umiem parkowac... IP: *.warszawa.dialog.net.pl 10.07.07, 22:07
            Nie za bardzo rozumiem. Właściwie na egzaminie nie ma parkowania tyłem
            prostopadle. A jak chcesz zaparkować w prawo czy w lewo przodem, to wyczuj
            moment aż Twoje auto, a właściwie prawy lub lewy przedni narożnik Twojego autka
            minie prawy lub lewy (w zależności w którą stronę chcesz skręcać) bok
            samochodu zaparkowanego, obok którego chcesz się ustawić. Jeśli jest taka
            możliwość parkuj dużym łukiem, jest łatwiej.Albo z korektą, jak byś najeżdżała
            na bok samochodu, potem do tyłu ustawiając się równolegle i do przodu. Jedna
            uwaga, bardzo ważna. Staraj się jako osoba początkująca parkować na jedynce.
            Nie uderzysz z impetem w krawężnik i zrobisz to wolniej - a więc będzie łatwiej.
            • Gość: ewka Re: nie umiem parkowac... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:10
              dziekuje wszystkim za podpowiedzi i dobre slowa :) jutro kolejne proby i mam
              nadzieje (pozytywne myslenie :) ze tym razem sie uda. Pozdrawiam
              • Gość: maaagda Re: nie umiem parkowac... IP: *.warszawa.dialog.net.pl 10.07.07, 22:14
                To naprawdę proste, jak Ci wychodzi koperta, to połowa sukcesu. Pojeździsz
                trochę po mieście, nauczysz się skręcać w wąskie uliczki, tak aby nie najeżdżać
                na linie, to nawet sama nie spostrzeżesz się, jak i parkowanie będzie dla
                Ciebie pestką:) Powodzenia!
                • piedor Re: juz o tym pisalam ale jescze raz- jak parkowac 10.07.07, 23:03

                  sadze ze chodzi o parkowanie rownolegle tzw. koperta. Dam Ci rade dzieki korej
                  parkownie to to pestka.
                  samochod za ktorym bedzie parkowac to nr 1 a przed ktorym nr 2 tak latwiej
                  bedzie pisac a Tobie zrozumiec.
                  Ja zobaczysz w prawej tylnej szybie tylna lampe samochodu nr1 robisz maksymalny
                  obrot kierownica w prawo, nastepnie patrzysz w lewe lusterko i jak zobaczysz w
                  nim przod samochodu nr 2 robisz jeden obrot kierownica w lewo i teraz jadac w
                  tyl patrzysz na prawa strone swojego samochodu. Jesli ocenisz ze zmiescisz sie
                  przed samochoden nr 1 maksymalnie skreceasz kierownice w lewo i juz. Wychodzi
                  zawsze.
                  • Gość: Jolka piedor-->parkowanie prostopadłe, nie rownoległe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:21
                    Kolezance rownoległe tzw. koperta wychodzi, natomiast prostopałde idzie nie tak
                    jak trzeba.
                    • Gość: morgit Re: piedor-->parkowanie prostopadłe, nie rown IP: 217.11.136.* 11.07.07, 11:52
                      Ewka, oto "przepis" mojego instruktora:
                      -dojedz maksymalnie do srodka jezdni
                      - ja orientuje sie na srodek (czyli tablice rejestracyjna) stojacego wczesniej
                      auta: gdy mam ją na wysokosci łokcia, maksymalny skret - prostuje kola, gdy
                      jestem juz prosto. Wazne, zeby jak najwolniej wjezdzac io szybko krecic :)
                      Ja z kolei musze mocno pocwiczyc koperte... Ech...
                      • Gość: ewka parkowanie prostopadłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 18:08
                        mi znow instruktor mowi - odjedz maksymalnie i rob skret wiekszym ale
                        ostrzejszym lukiem. I moje proby koncza sie nastepujaco: wersja pierwsza -
                        proboje maksymalnie odjechac, wiekszy luk z maksymalnym skretem i.... stoje za
                        daleko od samochodu za ktorym mialam zaparkowac lub nie mieszcze sie w luke,
                        wersja druga: za szybko robie skret i ocieram bok auta za ktorym mialam
                        stanac. Znalezienie "zlotego srodka" jest dla mnie niewykonalne....
                        A koperta, tak jak wspominalam wczesniej, jest dla mnie najlatwiejszym
                        parkowaniem.
                        • Gość: maaagda Re: parkowanie prostopadłe IP: *.warszawa.dialog.net.pl 11.07.07, 19:49
                          To weź się na sposób - Twoje prawe lusterko mija ten bok samochodu obok którego
                          chcesz stanąć, skręcasz i wjeżdżasz w prawo. Twoje lewe lustrko mija bok
                          samochodu obok chcesz stanąć, w tym momencie skręcasz i wjeżdżasz. To też
                          zależy jak daleko jedziesz obok tego samochodu, ale przy wzięciu większego łuku
                          musisz się zmieścić. Jak spóźnisz się ze skrętem możesz dokręcić kierownicą jak
                          gdyby jadąc wprost na zaparkowany samochód i w końcowej fazie odkręcić, aby
                          stanąć równo.
                        • Gość: natalia Re: parkowanie prostopadłe IP: *.aster.pl 11.07.07, 19:59
                          Ja po zdanym egzaminie przesiadlam sie z corsy do duzo wiekszego samochodu i
                          zaczęły sie schody, parkowanie nie bylo problemem wczesniej, mialam wykute na
                          pamieć momenty kiedy i jak manewrować kierownicą a tu w innym samochodzie
                          zupelnie inaczej.Miałam troche stresów z tym a potem nawet nie wiem jak i kiedy
                          wychodzi mi elegancko .Ty tez się nauczysz.
                          • piedor Re: parkowanie prostopadłe 12.07.07, 10:25

                            Tutaj juz ktos o tym pisal. Parkowanie prostopadle z korekta - na egzaminie
                            jest traktowane jako jeden wjazd wiec jesli nie wyjdzie to masz prawo do
                            poprawki.
                            Skrecaja np. w prawo ustawiasz srodek swojego samochodu na tablice
                            rejestracyjna samochodu obok ktorego chcesz parkowac z prawej strony.
                            Dojezdzasz jak najblizej jego tablicy rejestracyjnej, nastepnie wsteczny i
                            cofasz odkrecajac kierownice w lewo do momentu az samochod ustawi Ci sie
                            przodem do wjazdu i pieknie parkujesz.
                            Ten sposob jest bardzo prosty, co prawda lepiej pokazac, moze Twoj instruktor
                            moze Ci to zademonstrowac.

                            Powodzenia.
        • iberia.pl Re: nie umiem parkowac... 12.07.07, 11:58
          Gość portalu: maaagda napisał(a):

          > Rozumiem, że chodzi ci o kopertę? Ustaw sobie prawe lusterko tak, abyś
          widziała połowę koła - o ile to możliwe. Przy takim ustawieniu będziesz
          widziała również wszystko co się dzieje z prawej strony. I przy takim
          ustawieniu jedziesz do tyłu na prostej kierownicy, aż zobaczysz koniec
          samochodu za którym chcesz się ustawić i w momencie jak zobaczysz koniec tego
          samochodu robisz półtora obrotu w prawo kierownicą, aż uzyskasz kąt 45% w
          stosunku do tego samochodu. Jak uzyskasz kąt 45%, odkręcasz kierownicę w lewo
          półtora obrotu - tak jak miałaś na początku - do prostych kół. Następnie
          jedziesz na prostych kołach do tyłu, aż Twój prawy przedni bok autka minie
          lewy tylny bok auta przed Tobą i w momencie jak masz auto w tej pozycji
          dokręcasz na maxa w lewo aż zobaczysz w swym prawym lusterku, że prawe koło
          Twojego samochodu dojeżdża Ci do krawężnika - który również widzisz w lusterku.
          > Brzmi to strasznie - wiem, ale jest to wbrew pozorom bardzo łatwe do
          > opanowania. Tak robi większość kierowców, tylko oni z uwagi na doświadczenie
          > nie zwracają tak uwagi na te szczegóły ilość obrotów kierownicą, mijanie
          boków samochodu, bo to czują, ale polecam, spróbuj, tak ZAWSZE się zmieścisz.


          jestem pod wrazeniem tego elaboratu....
    • iberia.pl Re: nie umiem parkowac... 12.07.07, 11:31
      jedyna metoda: CWICZYC, CWICZYC, CWICZYC do bolu,nie ma innej rady.
      Za jakis czas bedziesz sie sama dziwic, ze stanowila to dla Ciebie problem :-).
      I nie sugeruj sie jakimis zlotymi radami typu:jak masz cos w polowie szyby to
      mocniej skrecasz itd.Bzdura do kwadratu.
      • Gość: maaagda [...] IP: *.warszawa.dialog.net.pl 12.07.07, 18:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • iberia.pl smietniczek chamko, n/t 14.07.07, 15:37

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka