Dodaj do ulubionych

Szlak mnie trafil - Pocieszcie

17.07.07, 13:59

3 lipca zdalam egzamin w Lomzy i do dnia dzisiejszego nie ma papierow w
Urzedzie. Owszem wyslali papiery do w-wa srodmiescie a powinni do w-wa wesola
ale zeby chociaz ma Marianska doszly a ja dzwonie dzis i podobno nie doszly.
Kazali dopytywac sie w wesolej bo oni jak widza ze urzad niezgodny z miejscem
zamieszkania do odsylaja. Ok. W wesolej nie ma.Ale dzis mijaja 2 tyg -
papiery WORD wyslal 4 lipca i sluch zaginal. A tak sie cieszylam ze na
wakacje pojade z prawkiem.
Mial ktos z Was taka sytuacje? Moze ma ktos namiar na kogos na Marianskiej
bardziej uczynnego niz Pan ktory odbiera telefony.
Obserwuj wątek
    • Gość: maaagda Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.warszawa.dialog.net.pl 17.07.07, 14:09
      A jednak nie doszły...?! Radzę Ci, żebys zajęła się tym osobiście. Poświęć
      jeden dzień i spróbuj sama prześledzić gdzie mogą być. Myślę, że będziesz
      musiała wytoczyć grube działa przeciwko paniom, które standardowo zajmują się
      przez 8 godzin przerabianiem kawy na mocz i ze znudzeniem w oczach i sporym
      poirytowaniem patrzą na każdego, kto do nich przychodzi z jakąś sprawą. Do
      dzieła, piedor!
      • piedor Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie 17.07.07, 14:13

        zastanawia mnie czy jak dokumenty przychodza do urzedu to oni najpierw
        sprawdzaja od kogo i czy powinno do nich trafic i ewent odsylaja przed
        rejestracja? Nagorsze ze mam malucha w domu i poruszanie sie komunikacja i to w
        takie upaly nie wchodzi w rachube.
        • Gość: maaagda Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.warszawa.dialog.net.pl 17.07.07, 14:24
          Oj, tego ci nie powiem, bo nie wiem. Spróbuj może zorganizować opiekę dla
          maluszka, jeśli to możliwe, albo poczekaj dwa dni, ma być 10 stopni mniej:) Ja
          wiem, że to irytujące, ale nie ma innej mozliwości, jak tylko huknąć na kogoś,
          kto nie dopełnił swoich obowiązków, w przeciwnym razie będziesz czekała i
          czekała i się denerwowała, a to nie służy ani młodej mamie ani jej
          dzieciaczkowi. Pzdr.
          • piedor Re: Magdaa 17.07.07, 15:15

            Dzwonilam i wydusilam. Najpierw papiery mialy w ogole nie dojsc, potem doszly
            ale nawet nie wzieli od listonosza bo nie ten adres, a ostatnio ze w kopercie
            byly dokumenty kogos innego a moich nie bylo z tego wynika ze WORD nie wlozyl
            moich papierow do koperty.Na ogolnej rozpisce listow poleconych byly wpisane
            moje dokumenty.
            A wg mnie papiery pewnie wrocily do Lomzy. Poki co nigdzie ich nie ma.
            • eurofan74 Re: Magdaa 17.07.07, 15:32
              Z tego, co piszesz wynika, że najważniejsze jest teraz ustalenie w Łomży, czy
              dokumenty nie wróciły do nich, a jeżeli tak - to co z nimi zrobili.
    • eurofan74 Droga dokumentów 17.07.07, 14:41
      Rozumiem, że WORD w Łomży powinien wysłać Twoje dokumenty do Wesołej z uwagi na
      Twoje miejsce zamieszkania, a wysłali do Śródmieścia?
      Jeżeli WORD dobrze zaadresował swoje pismo, to w urzędzie w Śródmieściu powinni
      odnotować jego wpływ w rejestrze korespondencji przychodzącej - taka jest
      ogólna procedura. Następnie WK w Śródmiesciu powinien odesłać Twoje dokumenty -
      prawidłowo do WK w Wesołej, natomiast idąc po najmniejszej linii oporu mogli to
      zrobić do nadawcy, czyli WORD w Łomży.

      Dopytaj się więc, kiedy dokumenty wpłynęły do Śródmieścia, i co dokladnie z
      nimi dalej zrobili - czy odesłali do Wesołej, czy do Łomży. Być może do Łomży,
      więc konieczny byłby jeszcze telefon do Łomży. Odesłanie też powinno nastąpić
      za pismem przewodnim, które z kolei powinno zostać odnotowane w rejestrze
      korespondencji wychodzącej.
      Takie rejestry są raczej obszerne, więc pytając staraj się zawężać okresy - co
      innego przejerzeć rejestry z 1-2 dni, co innego z 10.
    • Gość: gumi Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.magma-net.pl 17.07.07, 14:51
      tak to jest jak sie probuje byc "madrzejszym" i zdawac w latwiejszym WORDzie.
      Juz widzisz skutki, strach pomyslec co bedzie potem...
      • piedor Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie 17.07.07, 15:11

        Gumi jak rozumiem zdawale/as w w Warszawie. Duzo Warszawiakow zdaje u nas bo
        blizej a to ze niektorym zajmuje to duzo czasu, trudno, najwazniejsze ze
        powiesz ze zdales w W-wie to oznacza ze jestes super nauczony.Zreszta widac po
        Warszawiakach - kultury brak, liczy sie cwaniactwo i kto pierwszy. Ja bardzo
        sie ciesze ze moglam zdawac w Lomzy - osrodek super, podejscie egzaminatorow
        tez,przemili, usmiechnieci ale wymagajacy. Wole aby pieniadze trafily tam a nie
        do Warszawy.
        A w Warszawie czuje sie bardzo dobrze, i jakos na kursie nie bylo problemow. A
        na egzamin czekalam miesiac a nie 2. I tyle.Ale dzieki za Twoja opinie,
    • bujaka_jamajka Re: Szlag mnie trafil - Pocieszcie 17.07.07, 15:23
      Kurcze tylko żeby się nie okazalo, że dokumenty zaginęły i jeszcze raz będziesz
      musiała zdawać egzamin. W Polszcze wszystko możliwe..
      • piedor Re: Szlag mnie trafil - Pocieszcie 17.07.07, 15:48

        tego nie biore w ogole pod uwage. Przeciez musza miec kopie. Najgorsze ze
        kreca. Najpierw ze wyslali do srodmiescia a teraz juz mowia ze do Wesolej. A
        podobno w pismie przewodnim bylo moje nazwisko tylko przekreslone i dopisek
        warszawa wesola i papierow nie bylo. Jutro mam dzwonic do wesolej jesli nie
        bedzie to trzeba skladac reklamacje. I kolejne 30 dni. KU.........
        • bujaka_jamajka Re: Szlag mnie trafil - Pocieszcie 17.07.07, 15:55
          Ja cię podziwiam. Na twoim miejscu gołymi rękami udusiłabym wszystkich
          urzędników wordu, przez których niekompetencje nie masz jeszcze prawa jazdy..
          • piedor Re: Szlag mnie trafil - Pocieszcie 17.07.07, 16:19

            I nie wiem czy nie dojdzie do rekoczynow. A mialam przeczucie tylko mnie
            zwodzili i mowili ze tydzien to ida wiec czekalam w miare spokojnie do konca
            tygodnia, wczoraj tez dalam im czas na rozbudzenie i prosze wyszlo na moje.
    • Gość: kaśka Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 16:56
      To widzę, że miałam szczęście. Też zdawałam w Łomży, 6 lipca. I już tydzień
      później moje dane były wprowadzone na stronie wytwórni papierów wartościowych,
      kazali się dowiadywać jutro, może prawko już będzie, czyli 12 dni od egzaminu. A
      po nie mam stałego meldunku i w urzędzie do którego Łomża wysłała moje papiery
      jestem zameldowana tylko czasowo (Białołęka), stały meldunek był na drugim końcu
      Polski (Rzeszów) ale od roku jestem wymeldowana i pani z Białołęki złapała mnie
      na komórkę, że muszę dostarczyć zaświadczenie z Rzeszowa o wymeldowaniu (nie
      miałam), poradziła zadzwonić do Rzeszowa i poprosić ich o przefaksowanie do
      urzędu, miła pani z Rzeszowa od razu przefaksowała (choć nie miała obowiązku bo
      normalnie wydanie zaświadczenia kosztuje 17 zł i trzeba samemu odebrać).
      Wszystko zostało załatwione błyskawicznie, jak urzędniczka chce pomóc to okazuje
      się, że wszystko można. Miałam szczęście jak widzę, współczuję Ci, ja się też
      nastawiłam na wakacje za kółkiem i szlag by mnie trafił gdyby mi się to
      przytrafiło.
      • Gość: gumi Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.magma-net.pl 17.07.07, 20:21
        jak dla mnie to poszedłeś/poszłaś na łatwiznę... i tyle. Uczciwiej byloby zdac w
        miescie, gdzie sie mieszka albo bedzie jezdzic, a nie w jakiejs podwarszawskiej
        wiosce, ktora kojarzy sie tylko z dobrą zdawalnoscia na prawko. A Ci, co zdawali
        w Warszawie, wcale nie cwaniakują w przeciwieństwie do Ciebie... myslales, ze
        bedzie szybciej, latwiej i sprytniej i teraz masz wiekszy stres niz bys mial na
        egzaminie w Wawie.
        • Gość: jee Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: 80.48.178.* 19.07.07, 17:24
          Weź sobie jazdy doszkalające przed odebraniem prawka.
        • Gość: kierofca Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 17:22
          to nie kwestia łatwizny - dziś sprawdzałem w Łomży teorię mogę zdawać już w
          czwartek a na Bemowie najwcześniej za 2 tygodnie i tu i tu te same testy.
          Pozdrawiam.
    • Gość: Luzaczka Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 19:48
      Cierpliwosci-pomysl sobie o tych co musza czekac na egzamin,nie powiedzie im
      sie i znowu musza czekac,termin teorii mija i znowu zapisy czekanie itd.I
      pomysl o tych,ktorzy np.nigdy nie zrobia prawka np.ze wzgledow zdrowotnych.Wiec
      jak jeszcze troche poczekasz to chyba swiat sie nie zawali?
      • Gość: kasiunia0310 Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.07.07, 23:12
        wiecie co... smiac mi sie z was chce..... klucicie sie o to gdzie
        zdajecie...paranoja... a jakie to ma znaczenie!? skoro ktos zdal egzamin to
        znaczy ze jednak jezdzic umie i nie widze tu powodu do klutni, pretensji. w czym
        niby warszawa jest lepsza od łomży ?? w tym ze wieksze korki sa ? przeciez to
        nie sa sprzyjajace warunki dla poczatkujacego kierowcy z 30sto godzinnym
        stażem... opamietajcie sie!
        • Gość: Luzaczka Re: Szlak mnie trafil - Pocieszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:29
          Ja sie z nikim nie kloce-po prostu takie podniecanie sie typu:"kiedy bede miec
          plastik?" nie ma sensu.Bo inni denerwuja sie,ze termin dopiero za 2 miesiace,a
          osoba,ktora w tym czasie czekala juz bedzie smigac autkiem.A co miejsca to tez
          wtrace swoje 3 grosze-jak jest mniejsze miasto,gdzie jest rondo z jednym pasem
          ruchu,lub brak trawai to co tu duzo gadac?Napewno jest latwiej zdac!Oczywiscie
          wszedzie sa jakies haczyki,a,ze luk jest obowiazkowy w calej Polsce no to tylko
          pokonac plac i wyjechac w ta mala miescine.Pozatym nikt mi nie wmowi,ze da sie
          zdac po 30h,jesli nigdy wczesniej sie nie siedzialo za kierownica.
          • Gość: misia Re: do Luzaczka IP: *.chello.pl 12.08.07, 22:56
            witam!!!
            Kazdy moze miec swoje zdanie na temat zdawania w "miescinkach"i
            duzych miastach :):)ale licza sie fakty-jak umiesz i potrafisz
            jezdzic to ZDASZ!!!!Co do godzin jazdy na kursie i zdawania egzaminu
            to zalezy od predyspozycji kursanta.Powiem Ci ze kiedys bylo 20h
            jazdy na kat.B i ludzie zdawali za 1razem,a teraz jest 30h i sa
            osoby ktore zdaja bez problemu za pierwszym razem(znam to z wlasnego
            doswiadczenia)!!!Ale sprawdza sie zasada-tyle ile w dowodzie masz
            latek to tyle godzin jazdy musisz wyjezdzic :)pozdrawiam i zycze
            powodzenia na egzaminie:):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka