IP: *.telpol.net.pl 24.08.07, 21:50
hej wam mam taki problem, po okolo 19 jezdzie zaczelam miec problem
ze sprzeglem =>dosc czesto gasnie mi, a bylo juz spoko, zaczyna mnie
to niepokoic i nie umiem tego wyeliminowac, mial ktos z was taki
problem, jesli tak to jak sie tego pozbyl??
Obserwuj wątek
    • Gość: turboszatan Re: sprzeglo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 22:18
      dżizas ;/ !!! :O :O :O to musisz to wyczuć. NIC WIĘCEJ. powodzenia ;]
      • Gość: aaaaaA Re: sprzeglo IP: 80.48.90.* 24.08.07, 23:03
        Przypuszczam, że myślisz...... , że jak już TYLE godzin wyjeździłaś,
        to sprzęgło dostosuje się do Twoich szybkich ruchów nóżką :-)

        Niestety tak to nie działa !
        Ze sprzęgłem trzeba się obchodzić jak z ( ? ) ---> powoli ,
        spokojnie....
        Jak już nabierzesz (realnej) wprawy, to można - Gaz do dechy-
        sprzęgło gwałtownie odpuścić.....po czym zadzwonić do Blacharza ;-)

        Practice,Practice,Practice....

        .
    • huankaa Re: sprzeglo 25.08.07, 03:07
      Gość portalu: ania napisał(a):

      > hej wam mam taki problem, po okolo 19 jezdzie zaczelam miec problem
      > ze sprzeglem =>dosc czesto gasnie mi, a bylo juz spoko, zaczyna mnie
      > to niepokoic i nie umiem tego wyeliminowac, mial ktos z was taki
      > problem, jesli tak to jak sie tego pozbyl??

      A może do tej pory to instruktor przytrzymywał Ci sprzęgło (oczywiście się nie
      przyzna, ale często instruktorzy na początku przytrzymują sprzęgło, a kursant
      nie jest w stanie się zorientować) i dlatego dotąd nie gasło, a zaczęło jak
      pozwolił ci na pełną samodzielność? Tak, czy inaczej - wyćwiczysz, masz jeszcze
      dużo czasu. Tylko nie skupiaj się przez połowę jazdy tylko na sprzęgle bo tym
      bardziej będzie gasło;)
      • Gość: ula Re: sprzeglo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 12:07
        tu masz racje mogło tak być.na pierwszych jazdach jeździlam z jednym
        instruktorem i wspaniale ruszałam za każdym razem.później mialam
        kolejną z innym i ciągle mi gasł.a ten mi nie pomagał tylko
        tłumaczył jak mam sie zachować i tak staliśmy kilka razy sobie na
        skrzyżowaniu.ale przynajmniej teraz nie mam problemow z ruszaniem:)
        później gadałam z tym pierwszym instruktorem i mówił że czasami
        trzyma sprzęgło bo nie chce sie denerwować i trzeba dużo tłumaczyć,
        co i jak i ludzie sie denerwują jak ktoś długo stoi.w końcu zaczęlam
        od nowa z nim jeździć,powiedzialam że nie życze sobie żeby mi
        trzymal sprzęglo, bo sie nic nie naucze.i teraz jeźdze sobie z nim i
        nie ma problemu:).także wszystko przed tobą jeszcze.dojdziesz do
        wprawy.trzymaj sie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka