Dodaj do ulubionych

Instruktor+kursantka :-(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:08
Hello
Wiem ze watek troche nie na temat, ale czytam na forum jak bardzo duzo kobitek jest zafascynowana swoim instruktorem i powiem szczerze nie rozumiem zjawiska. Sama mam przystojnego instruktora, owszem niezly to on jest, ale jakos traktuje go jak faceta, ktory ma mnie nauczyc jezdzic i nic poza tym. No ale moze mnie nie kreci, moze inne maja bardziej pociagajacych :-).
Ale do sedna, czesto jak czekam w aucie na instruktora, az skonczy przerwe to slysze jak sobie gadaja miedzy soba instruktorzy. I powiem szczerze jestem zszokowana jak sie nabijaja, szczegolnie z kursantek. Wciskaja dziewczynom takie kity, ze az strach pomyslec, ze ktoras wziela to na powaznie. I to nie tylko, zeby je zaciagnac do lozka, ale nawet wciskaja kity odnosnie obslugi samochodu. Pamietam jak jeden kazal lasce zaciagnac reczny otwierajac maske! I dziewcze wysiadlo i tam szukalo recznego :-(. I czasem lukam czy moj tez sie nabija, mysle ze nawet pare razy zobaczyl, ze jestem niemile zaskoczona takimi tekstami, chociaz mojego akurat nie slyszalam.
Wiec pytam po co kobity to robicie? Nie lepiej nauczyc sie jezdzic i miec satysfakcje ze to tylko dzieki swojemu samozaparciu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Luzaczka Instruktor-facet jak kazdy inny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:18
      Wiadomo-instruktor tez czlowiek,a raczej facet...kazdy poleci na
      ladne wdzieki-zgrabna pupa,jedrny biust itd.Czasem jak
      opisujesz,robia sobie zarty z glupiutkich gasek,co to na kurs
      przyszly,zeby nauczyc sie jezdzic.Kiedys wychodze z biura i jeszcze
      sobie na kartce notuje,jaka to godzina nastepnej jazdy,zeby nie
      zapomniec i slysze:"Ladna ta twoja kursantka"a mowa byla o mnie,bo
      tyle co wyszlam,a zadnej innej panienki nie bylo.Faceci sa
      wzrokowcami ot co i lubia zarciki i dwuznaczne aluzje,bez wzgledu na
      wiek.
    • Gość: a Re: Instruktor+kursantka :-( IP: 77.252.103.* 06.12.07, 15:39
      Wciskają kity i wciskać będą, laski nabierają się i będą się
      nabierać... itd. Czasem któraś wyjdzie na głupią.
      Każdy ma swój rozum. Ostrożności nigdy za wiele.
      A na tym forum ten temat jest powtarzany aż do obrzydzenia.
      • studentka_lub Re: Instruktor+kursantka :-( 06.12.07, 17:13
        ja mialam starszego instruktora (za piekny to on nie byl). facet byl genialny
        (do tej pory rozmawiamy)
        tez lubił zartowac z kursantek... A ja z nim. Duzo z nim jezdzilam (czesto mnie
        podwozil do szkoly) i napatrzylam sie na te inne dziewczyny.. w wielu wypadkach
        to sie nie dziwie, ze sie smial...
    • linia.frontu A na tym forum ten temat jest powtarzany aż ... 06.12.07, 17:45
      A na tym forum ten temat jest powtarzany aż do obrzydzenia.

      Naprawdę nie było potrzeby zakładać KOLEJNEGO wątku. Nawet mi się
      już znudziło gadanie o instruktorach...
      • studentka_lub Re: A na tym forum ten temat jest powtarzany aż . 06.12.07, 18:04
        to nie musisz, nikt cie nie zmusza
        • Gość: linia.frontu Re: A na tym forum ten temat jest powtarzany aż . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 18:33
          dlatego przestałam:)
      • uuuaa Re: A na tym forum ten temat jest powtarzany aż . 06.12.07, 22:41
        kurcze nie rozumiem...nie podoba sie temat wątku??? to nie czytasz
        tak? dziewczyna miała potrzebe napisać więc napisałs...chyba do tego
        to służy....po co zaraz potępiać ..nie chcesz , znudził Ci sie ten
        temat...nie wypowiadasz się i finito....pozdrawiam
    • gupawa-dzien-swira ??? 06.12.07, 19:43
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
      • Gość: malenstwo Re: ??? IP: *.toya.net.pl 06.12.07, 22:53
        moj instruktor byl wyjatkowy, a wlasciwie to jest wyjatkowy;) na
        kursie mielismy swietny kontakt, ale tylko kolezenski, chociaz
        dawalo sie wyczuc cos fajnego w naszych kontaktach.Potem byl egzamin
        na ktory moj instrukotr bez zapowiedzi przyjechal i czekal na mnie,
        a jak sie okazalo ze zdalam zaproponowal spotkanie. Spotykalismy sie
        przez jakis czas a teraz jestesmy ze soba:) Jak go zapytalam
        dlaczego dopiero po kursie zaproponowal spotkanie chociaz sam mowil
        ze z checia wczesniej by to zrobil powiedzial ze uwaza takie
        spotkania miedzy kursantka a instruktorem za nieetyczne...
        Jesli chodzi o inne kursantki to owszem czasem zartowalismy sobie,
        on z innymi instruktorami tez ale wynikalo to z tego ze np on dawal
        czasem numer zeby latwiej bylo sie umowic na jazdy albo przelozyc
        cos a niektore wydzwanialy, pisaly czasem prawie co wyznajac
        milosc...czasem trudno bylo z tego nie zartowac:)
        • studentka_lub Re: ??? 06.12.07, 23:17
          mój instruktor tez sie zjawił pod WORDem po moim egzaminie i w ogole to mnie
          podwiózł na egz (chociaz do WORDu mam kilka minut na piechote)
          • Gość: Luzaczka A w ogole to madry instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 10:36
            A w ogole jakby instruktor byl madry to by nie gadal z kolegami
            jakie fajne d...przez "eLki"przechodza tylko uczyl i wszystko by
            bylo ok,ale to durne kolki z tych instruktorow.
    • naprawdetrzezwy Kobyła blądynka(*)? 07.12.07, 10:57
      "Pamietam jak jeden kazal lasce zaciagnac reczny otwierajac maske!"

      Otwierał maskę i kazał lasce zaciągnąć ręczny?
      Co w tym dziwnego?
      ;>>>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka