Dodaj do ulubionych

Wypadek Zientarskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 12:13
Co o tym myslicie?Wg.mnie brawura i glupota,podobnie jak z Otylia.
Obserwuj wątek
    • basia_11 Re: Wypadek Zientarskiego 29.02.08, 12:25
      Gość portalu: Luzaczka napisał(a):

      > Co o tym myslicie?Wg.mnie brawura i glupota,podobnie jak z Otylia.


      Pewnie czuł się nietykalny... całe szczęscie, że nie stracił panowania nad
      samochodem w okolicach przystanku autobusowego pełnego oczekujących ludzi. Jak
      usłyszałam o tym wypadku to pomyślałam, że chyba tylko po narkotykach można być
      tak głupim a potem podano nazwisko... czyli raczej nie prochy a sodówka, niestety:-(
      Szkoda mi jego rodziny, bliskich tego zabitego dziennikarza.

      pozdrawiam
      Basia
    • linia.frontu Zginął człowiek. 29.02.08, 20:43
      Zginął człowiek. Drugi walczy o życie.
      Jak mam o tym myśleć.





      [']
      • basia_11 Re: Zginął człowiek. 29.02.08, 21:09
        linia.frontu napisała:

        > Zginął człowiek. Drugi walczy o życie.
        > Jak mam o tym myśleć.

        Linio, w tym przypadku sprawa nie jest tak prosta, bo sprawcą tragedii jest
        człowiek, który dla wielu ludzi był autorytetem w dziedzinie motoryzacji. Przez
        takie sytuacje wiele osób, zwłaszcza młodych, traci wiarę w autorytety, bo
        widzą, że co innego mówią a co innego robią.
        Maciej walczy o życie, ale jego kolega je stracił a rodziny przeżywają koszmar.
        Być może dla jego ojca skończyła się praca w programach motoryzacyjnych...
        Tu nie ma obiektywnych przyczyn tragedii, tutaj brawura zrujnowała przyszłośc
        wielu osób:-(


        pozdrawiam
        Basia
        • linia.frontu Re: Zginął człowiek. 29.02.08, 21:20
          Na ten wątek może kiedyś natrafić jego rodzina.
          To bardzo łatwo oceniać z boku.
          • linia.frontu Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 22:03
            Ja wiem, wiem, że mógł, wiem, że powinien, albo nie powinien.
            Tak jest zawsze. Mnie nikt nie rozliczał ze śmierci bliskich, a
            nawet sobie nie wyobrażasz, ile mogłam, powinnam, albo nie powinnam.

            I zdaję sobie sprawę z tego, ile było na liczniku.
            Tylko, że moja wiedza niczego nie zmieni, nie cofnie czasu.

            Uważam, że my, ogladający wiadomości i czytający gazety obcy ludzie,
            nie znający ani pełnego obrazu sytuacji, ani tych ludzi, nie mamy
            prawa do oceny. Znajomość jakiegoś artykułu po prostu nas do tego
            nie uprawnia.

            Łatwo jest ferować wyroki, bardzo łatwo. Ten człowiek będzie musiał
            z tym żyć. Będzie budził się codziennie rano i będzie musiał
            przeżywać każdy dzień godzina po godzinie. Tylko on jeden ma prawo
            to oceniać.

            Ze zwykłego szacunku dla bliskich - odpuścmy sobie.
            Dla nas to może być świetny pretekst do rozmowy o bezpieczeństwie w
            ruchu drogowym, do ocen, do poglądów, dla niektórych będzie to po
            prostu sensacja - dla większości z nas był to jakiś... jakiś
            człowiek.
            Dla nich to jest tragedia. I nic poza tym.
            I dla nich liczy się tylko jedno - że kogoś zabrakło, że kogoś może
            zabraknąć.



            Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
            • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 22:23
              No i? Przeciez to, co sie stało, stało się nie bez przyczyny.
              Kierowca myślał, że w razie czego pofrunie swoją wypasioną furą???
              Nie mam szacunku dla wariatów drogowych i potencjalnych morderców.

              Cud, że zginęła tylko jedna osoba i ucierpiał słup.
              Jeżeli ktoś jedzie z taka prędkoscią w mieście musi sobie zdawać
              sprawę z tego, co się może stać. A jak chce się zabić to ja nie mam
              nic przeciwko, tylko niech wybierze jakies odludne miejsce a nie
              ulicę pełną niewinnych ludzi.

              Niektorzy tak maja, że żyja szybko i umierają młodo. Szkoda, że po
              jednym z panów zostało osierocone dziecko...
              • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 22:25
                Gość portalu: scin napisał(a):

                > Niektorzy tak maja, że żyja szybko i umierają młodo. Szkoda, że po
                > jednym z panów zostało osierocone dziecko...

                Więc może uszanuj to dziecko i jego matkę.

                To bez sensu.
                Już mnie nie ma.
                • pontus_euxinus Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 22:56
                  linia.frontu napisała:

                  Z całym szacunkiem dla Ciebie /domyslam sie czemu bronisz/...
                  natomiast, ile jeszcze musi zginac ludzi, zeby w Polsce jezdzilo sie
                  bezpiecznie? Ile rodzin musi byc rozbitych, przez jakis DEBILI na
                  drodze? Ile ojcow, matek, dzieci musi zginac zeby ludzie zaczeli
                  MYSLEC na drogach? Ten wypadek nie zdarzyl sie, bo droga byla
                  krzywa. Ten wypadek zdarzyl sie, bo ten pojazd byl prowadzony przez
                  WARIATA (inne slowa cisna mi sie na usta). A gdyby nie uderzyl w
                  filar wiaduktu, tylko w przystanek, autobus, inne auto... w CIEBIE!

                  Moze te filmiki przemowia do Was i sami zminicie sie, bo kto z Was
                  jezdzi dokladnie zgodnie z przepisami? i bedziecie mieli
                  BEZPIECZENSTWO na DRODZE za piorytet!
                  wideo.blox.pl/2008/02/Maciej-Zientarski-mial-wypadek-i-jest-ciezko-ranny.html

                  Bylem wiernym widziem programow Wł. Zientarskiego (ojca) - duchowo
                  wspieram go i wspolczuje. Mozna powiedziec ze wychowalem sie na jego
                  programach, zarazilem sie motoryzacja, dowiedzialem sie wielu
                  cennych rzeczy. Szkoda tylko, ze nie nauczyl tego swojego syna, a
                  mial ku temu ogromne mozliwosci: www.abj.waw.pl/strona.php?
                  6841

                  Marcin
                  • pontus_euxinus Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 22:59
                    a teraz bede bardzo okrutny...

                    Ze zwylkego szacunku dla bliskich (moich bliskich)... nie szanuje
                    takich DEBILI jak pan M. i podobnych do niego.
                    • Gość: mg Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 23:20
                      I hipokrytów. Ile są warte warte wszystkie te kampanie promujące bezpieczeństwo, jeśli nawet ci promujący... eh, szkoda słów...
                      A w ogóle mówienie o wypadku przy prędkości 200km/h w mieście jest trochę śmieszne. Tu nie ma mowy o wypadku czy nawet nieumyślnym spowodowaniu śmierci. To morderstwo.
                      Gdyby Zientarski nie był znanym dziennikarzem, właśnie tak przedstawiano by to w mediach...
                      Osobiście strasznie się na nim zawiodłem, zawsze uważałem go za sympatycznego faceta, parę godzin wcześniej słuchałem, jak opowiadał o tym ferrari i naprawdę miałem nadzieję, że należy do tych rozsądniejszych. Szkoda...

                      Linio, Ciebie rozumiem, lepiej niż sądzisz...
                  • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:02
                    pontus_euxinus napisał:

                    > linia.frontu napisała:
                    > Z całym szacunkiem dla Ciebie /domyslam sie czemu bronisz/...

                    Ja to widziałam.
                    I ja też bym tak Pontus mówiła.
                    • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:06
                      linia.frontu napisała:

                      > Ja to widziałam.
                      > I ja też bym tak Pontus mówiła.

                      To na gazecie, widziałam w wiadomościach.
                      Ale mnie nie stać na takie oceny.
                      Zajrzyj na pocztę.
                • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 22:58
                  Linio...szanuję, ale sądzę, że teraz ostatnią rzeczą, o jakiej myśli
                  rodzina to opinie w internecie... A po drugie sądzę, że świetnie
                  zdają sobie sprawę z tego dlaczego to się stało, bo naprawdę nie ma
                  kogo obwiniać:( Nawet trudno to zdarzenie oceniac jako wypadek w
                  takich okolicznościach :( I przykro to mówic, bo gdy o tym
                  usłyszałam pomyślałam "co za tragedia, szkoda chłopaków" ale
                  okolicznosci, ktore poznałam później zmieniły moje spojrzenie.

                  Takie zachowania trzeba tępić, żeby inne dziecko nie starciło ojca
                  czy matki, bo ktos "chciał sobie pojeździć" :(
                  • pontus_euxinus Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:03
                    Gość portalu: scin napisał(a):

                    > Takie zachowania trzeba tępić, żeby inne dziecko nie starciło ojca
                    > czy matki, bo ktos "chciał sobie pojeździć" :(

                    Nie trzeba tepic! Wystarczy samemu jezdzic ZGODNIE z przepisami! a
                    przez to bezpiecznie...

                    Kto z Was jest w stanie zdeklarowac sie tu i teraz, ze od dzis bede
                    przestrzegal przepisow ruchu drogowego i reagowal na DEBILI na
                    drodze!? Jesli takiego zauwaze zrobie wszystko zeby zostal ukarany -
                    zadzwonie na policje, zrobie zdjecie itp?
                    • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 23:07
                      Tak, to byłby sposób, gdyby WSZYSCY tych zasad przestrzegali. Co mi
                      z tego, że JA jadę bezpiecznie i zgodnie z przepisami skoro trafi
                      się taki, który uważa, że w BMW czy innym mercedesie staje się
                      panem świata?
                      • pontus_euxinus Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:11
                        Gość portalu: scin napisał(a):

                        > Co mi
                        > z tego, że JA jadę bezpiecznie

                        Chcesz innego swiata, chcesz zmienic swiat... ZACZNIJ OD SIEBIE!
                        ja i Ty to juz 2 osoby...
                        • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:13
                          Trzy.

                          Co nie jest równoznaczne z przyznaniem wam racji. Racji...
                        • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 23:13
                          Drogi Pontusie, jeżdżę bezpiecznie, nie mrugam na trasie, że policja
                          stoi...nic więcej nie mogę zrobić, niestety :(
                  • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:25
                    Gość portalu: scin napisał(a):

                    > Linio...szanuję, ale sądzę, że teraz ostatnią rzeczą, o jakiej
                    myśli
                    > rodzina to opinie w internecie... A po drugie sądzę, że świetnie
                    > zdają sobie sprawę z tego dlaczego to się stało, bo naprawdę nie
                    ma
                    > kogo obwiniać:( Nawet trudno to zdarzenie oceniac jako wypadek w
                    > takich okolicznościach :( I przykro to mówic, bo gdy o tym
                    > usłyszałam pomyślałam "co za tragedia, szkoda chłopaków" ale
                    > okolicznosci, ktore poznałam później zmieniły moje spojrzenie.
                    >
                    > Takie zachowania trzeba tępić, żeby inne dziecko nie starciło ojca
                    > czy matki, bo ktos "chciał sobie pojeździć" :(

                    Teraz? Nie.
                    Ale kiedyś mogą wejść, a minie cholernie dużo czasu, zanim sobie
                    przypomną o istnieniu internetu. Ale w końcu sobie przypomną i wtedy
                    wejdą.
                    Nikt z nas nie ma cienia pojęcia, o czym wiedzą, i czy wiedza jest
                    pojęciem adekwatnym.
                    • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 23:33
                      Moim zdaniem nie znajda tu niczego odkrywczego...
                      Z Twoich postow wnioskowałam dotąd, że jestes wrażliwą, inteligentną
                      dziewczyna... Teraz nie wiem do końca dlaczego piszesz w taki
                      sposób, jaki piszesz, może to ma związek z jakąś osobista tragedią
                      (nie moja sprawa) a może zbyt dużym hmm jak to
                      nazwać...niepotrzebnym przeżywaniem niektórych aspektów tego
                      zdarzenia?

                      Według mnie tu nie ma miejsca na zbędą filozofię i pochylanie się
                      nad losem sprawcy. I gdybanie, dociekanie itd
                      • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:36
                        Gość portalu: scin napisał(a):

                        > (nie moja sprawa)

                        Z tym się zgadzam:)
                        • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 23:40
                          Linio...sory, ale to jest infantylne zachowanie. Albo sie dyskutuje
                          albo się w ogole tematu nie podejmuje...
                          • linia.frontu Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 29.02.08, 23:44
                            Gość portalu: scin napisał(a):

                            > Linio...sory, ale to jest infantylne zachowanie. Albo sie
                            dyskutuje albo się w ogole tematu nie podejmuje...

                            Ja uważam, że rozsądne. Ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi,
                            więc nie czuję potrzeby kontynuacji. Chciałam uciąć dyskusję krótko.
                            I już nie wracam do tematu, bo swoje powiedziałam, nie mam nic
                            więcej do dodania. Wolę jeszcze poczytać przepisy, przed
                            jutrzejszymi jazdami:).
                      • Gość: scin Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. IP: 195.116.246.* 29.02.08, 23:38
                        I jeszcze coś...Czy uwazasz, ze nie powinno się w ogóle komentowac
                        tego zdarzenia? Że powinno się przejsc nad tym do porzadku
                        dziennego? stało się i tyle? Trzymac kciuki za to, żeby sprawca
                        przezył? (ok, to tak) Mozna tak reagowac w nieco innych
                        okolicznosciach.
                        • arkusz.plano Re: Ze zwykłego szacunku dla bliskich. 02.03.08, 00:55
                          Gość portalu: scin napisał(a):

                          > Czy uwazasz, ze nie powinno się w ogóle komentowac
                          > tego zdarzenia? Że powinno się przejsc nad tym do porzadku
                          > dziennego? stało się i tyle? Trzymac kciuki za to, żeby sprawca
                          > przezył?

                          O.K. trzeba trzymać kciuki, aby poszkodowany przeżył, ale już była sugestia, że
                          nie wiadomo kto był sprawcą, kto prowadził.
                          O czym to może świadczyć?
                          O tym, że 'ktoś' już myśli o jego przyszłym losie, bo ten, który zginął nie
                          będzie się bronić.
                          Okropne to było!
    • linia.frontu Ja stąd zmykam. 29.02.08, 23:38

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka