Okropny instruktor!

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 23:11
Już nie wytrzymuję na kursie prawa jazdy ze względu na instruktora. Na
pierwszej godzinie jazdy był dla mnie bardzo miły, dobrze mi szło, nawet mnie
chwalił. Zachęcał,żebym się do niego zapisała na wszystkie 20 jazd (mogłam
wybierać instruktorów), postanowiłam wtedy tak zrobić, myślałam, że
przynajmniej szybko skończę kurs (do innych instruktorów w mojej szkole jazdy
jest dużo chętnych). Już na następnej jeździe przekonałam się dlaczego jest
taki niepopularny:(Podczas drugiej godziny (a pierwszej na mieście) zatrzymał
samochód i zaczął mi mówić, że jestem do niczego, że nie mam żadnego obycia z
kierownicą , sprzęgłem i w ogóle samochodem itd itp. A skąd miałam mieć
obycie, jeżeli siedzę za kierownicą i prowadzę pierwszy raz w życiu, pierwszą
godzinę!!??
Od razu zaczął mówić, że przydadzą się jazdy ponad 20! Zresztą nawet nieźle
mi szło, samochód w ogóle nie gasł, jechałam prosto i całkiem jak na pierwszy
raz nie najgorzej (wiem, jakie trudne mieli początki moi znajomi, więc
myślałam, że instruktor powie mi coś motywującego itd). Wyszłam po tych 2 h
zrezygnowana i zdenerwowana. Na następnych godzinach było już trochę lepiej
(chyba instruktor miał dobry humor). Aż nadszedł czas, aby pojechać na pole
manewrowe. Przed pierwszym manewrem-łukiem, od razu mi powiedział,
że "mężczyźni uczą się tego przez 15 minut,ale kobiety, oczywiście ja,
potrzebują na to dużo więcej czasu, a on już ma dość powtarzania"-jak dla
niego na złość szybko nauczyłam się tego łuku i przeszliśmy do następnego
manewru, który też dobrze mi szedł (chociaż pierwsze 2 próby były nieudane i
wtedy powiedział, co o mnie myśli). Myślałam, że w końcu zmieni co do mnie
(mojej jazdy) zdanie, ale oczywiście nie...nie usłyszałam żadnego miłego
słowa!ale i tak byłam z siebie zadowolona. Następnego dnia słuchałam jego
wywodów nt. jak ciężko kobiecie wbić jazdę do głowy i ze zdenerwowania za
szybko puściłam sprzęgło i samochód zgasł (po raz PIERWSZY na drodze!), jak
wtedy instruktor się wściekł!!Zapytał się mnie mnóstwo razy czy:" musi mi
powtarzać SETKI razy o sprzęgle itd...że się nigdy nie nauczę itp"...jeszcze
robił to w taki przykry sposób,że naprawdę chciało mi się płakać!(od nie wiem
jak dawna!ale nie dałam mu tej satysfakcji). Do domu wróciłam zupełnie
zrezygnowana, a do końca jazd patrzyłam na zegarek i samochód zgasł mi
jeszcze kilka razy!!!(wcześniej wcale, aż do jego przykrych wykrzyczanych
wręcz słów!). Później mijały dni...pole manewrowe...miasto...nawet dobrze mi
(chyba)szło, oczywiście on zawsze mówił o "niewyobrażalnej trudności w
nauczaniu kobiet". Jakoś to przetrzymywałam, bo miałam kilka dni temu
skończyć 20 jazd, ale...To była moja ostatnia jazda, zaczął mówić już na
początku, że ja jeszcze nic nie widzę, nic nie umiem, jestem po prostu do
niczego, specjalnie mówił do mnie "no jedź szybciej!"a później "co tak szybko?
będziesz jeżdziła jak wariat??". Wtedy się na niego zdenerwowałam chciałam
wysiąść(wcześniej jeszcze powiedział kilka przykrości) i przy hamowaniu nie
wcisnęłam sprzęgła...samochód oczywiście zgasł, on zaczął wrzeszczeć, że mu
samochód zepsuję, że wciąż setki razy powtarza itd( ciekawe komu powtarza,
ale nie mi na pewno!!), nie wiem dlaczego, ale nie miałam odwagi wysiąść!!
naprawdę się go bałam!i boję:( Mam 20 lat, on jest dużo starszy, mówi mi
na "ty", a ja do niego na "pan" i to jeszcze sprawia, że czuję się jak w
podstawówce,a on jest jakimś złym nauczycielem, któremu nie mogę się
sprzeciwić:( Po 20 jeździe powiedział mi, że "nie podpisze mi, że skończyłam
20 jazd, bo, jak kobiety, nie umiem, jeździć...po 30 h zobaczymy". Oczywiście
powiedział, że mam się zapisać na jazdy osobiście u niego, nic nie mówić w
szkole jazdy i :"będzie taniej" (krócej mówiąc weźmie pieniądze dla siebie,ze
szkołą jazdy nie będzie musiał się dzielić, bo będą to"jazdy widmo").
Powiedział,że nie da mi zaświadczenia ukończenia kursu...a ja już z
nim "psychicznie" nie wytrzymam! W dodatku w mojej szkole jazdy,żeby wydali
zaświadczenie należy zdać wewnętrzny, praktyczny egzamin, jak się go nie
zda...dodatkowe jazdy. Dlatego ta szkoła ma wysoką zdawalność (i jednocześnie
dużo zarabia oblewając każdego kilka razy na "wewnętrznym" i zapewniając, że
jazdy doszkalające bierze w tej szkole jazdy, a nie już w innej). Ja bardzo
chętnie poszłabym do innego instruktora z innej szkoły, żebym wiedziała
naprawdę jak jeżdżę. Teraz wydam majątek na "jazdy u instruktora", żeby mi
dał pozwolenie na "egzamin wewnętrzny" i później na następne jazdy po
niezdanym"egzaminie wewnętrznym" (a muszą na kimś zarobić!i zdaje się za 3,4
razem...) Czy to zgodne z prawem, że po 20h nie wydają zaświadczenia
ukończenia kursu?
    • Gość: Swaq Re: Okropny instruktor! IP: *.szczecin.mm.pl 01.09.03, 08:15
      Ja na Twoim miejscu bym dłużej nie czekała i poinformowała o wszystkim jego
      kierownictwo. Niech dadzą chamowi nauczkę!! A tak poza tym: nie poddawaj się!
      pozdro
    • Gość: AniaSK Re: Okropny instruktor! IP: *.katowice.agora.pl 01.09.03, 09:31
      Wiesz co? Otwórz sobie worda, wklej treść tego posta, który tutaj napisałaś i
      wyślij do kierownika ośrodka, w którym uczysz się jeździć.
      Powiem tak: możesz naprawdę kiepsko jeździć, możesz nie robić specjalnych
      postępów, ale... żaden instruktor nie może Cię tak traktować. Ja natychmiast
      skończyłabym z nim jazdy.
      A odpowiadajć na Twoje pytanie: po 20 jazdach instruktor ocenia, czy jesteś
      przygotowana do egzaminu i ... może Ci oczywiście kwitka nie podpisać.
    • Gość: ecik Re: Okropny instruktor! IP: *.innsoft.com.pl 01.09.03, 09:46
      proponuję udać się do właściciela ośrodka i opisać Twoją sytuację. Ze
      szczególnym uwzględnieniem zachowania instruktora względem Ciebie, jego uwag i
      propozycji ominięcia ośrodka w rozliczeniach. Zobaczysz - na pewno mu się to
      nie upiecze !!! Nie daj sobie wejść na głowę, a i żaden właściciel firmy też
      nie lubi, żeby go okradać, a ten facet właśnie to robi. Nie miej wątpliwośći,
      tylko powiedz co masz do powiedzenia.
      • Gość: pueblo Re: Okropny instruktor! IP: 80.51.234.* 02.09.03, 18:49


        hej!

        Słuchaj jesli znasz przypadki z życia wzięte na temat niesfornych instuktorów
        to ja chętnie posłucham...

        Bardzo proszę o info na temat niekompetentnych warszawskich szkół jazdy;
        A może ktoś korzystał z możliwości zdania egzaminu końcowego w innym mieście
        niż warszawa???bo niesforny instruktor sprawił że kurs wam obrzydł a i tak było
        wiadomo że nie zadcie go za pierwszym podejściem..więc co się będę wysilac,
        myśli sobie taki kursant, i wyjeżdża np. do Ciechanowa na egzamin
        państowy..trzy skrzyżowania na krzyz i po kłopocie;

        czekam na info jak to z tym jest w warszawie;

        Moje namiary:Iza Sołoducha;i_soloducha@gazeta.pl
        kom:0 693 583 065

        pozdro.
    • Gość: Cleopatra Re: Okropny instruktor! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 10:29
      Dziś idę do siedziby ośrodka i porozmawiam z właścicielem szkoły. Zobaczymy co
      powie...Czy mogę pójść i wykupić np. 2 jazdy w innym środku nie posiadając
      jeszcze świadectwa ukończenia kursu w tym?
      • Gość: instruktor 2 Re: Okropny instruktor! IP: *.chello.pl 01.09.03, 12:35
        Jazdy doszkalające możesz wykupić w dowolnej szkole nauki jazdy,kurs również
        możesz skończyć w innej,dowolnej szkole na podstawie karty przeprowadzonych
        zajęć.Tacy "fachowcy" jak ten którego opisałaś psują opinię całemu środowisku.
    • Gość: kaziak Re: Okropny instruktor! IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 01:28
      Kurcze jakbym slyszal o swoich poczatkach nauki jazdy czy to nie jest przy
      padkiem szkola JAR, choc moze ten nstruktor juz uczy gdzie indziej. Wiem ze
      mieszkal gdzies niedaleko idizkowskiego (czesto wozila sie z nim zona) i
      jezdzil seledynowym lanosem. Kurde ale jak on mial na nazwisko. Jakbys mogla
      podac jakies dalsze dane. Mnie to interesuje tylko ze wzgledu na istruktora,
      ale pewnie innym sie przyda widziec kogo unikac.
      • Gość: Cleopatra Re: Okropny instruktor! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 10:52
        To pewnie jest więcej takich typów, jak mój instruktor, bo on jeździ na puncie,
        a nie na lanosie i nigdy nie widziałam jego żony, ale kiedyś na pewno ją miał.
        Jak ktoś chce się dowiedzieć czegoś n.t. tego "mojego" instruktora odpiszę
        bezpośrednio na e-maila (na takim oficjalnym forum na razie nie podam jego
        danych, muszę uzyskać "podpis" ukończenia kursu w tej szkole). Chciałabym wziąć
        jazdy doszkalające w innej szkole u innego instruktora, byłabym wdzięczna,
        gdyby ktoś podał namiary na jakiegoś instruktora, który nie krzyczy, nie wyzywa
        i nie ma awersji do kobiet za kierownicą (drugiego takiego nie zniosę)-proszę
        pisać na e-mail : takhisis@wp.pl Dziękuję!
        • Gość: fara Re: Okropny instruktor! IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 02.09.03, 11:36
          ja mam WSPANIAŁEGO instruktora choć powiem szczerze że się go bałam jak
          zobaczyłam bo tyle się nasłuchałam podobnych do twojej opinii o istruktorach że
          byłam przerażona ale niepotrzebnie-mój istruktor od 1 godziny był baaardzo
          cierpliwy ,opanowany i niezwykle kulturalny!!nie mówił do mnie na "ty"(a mam
          tyle samo lat) dopóki się nie dogadaliśmy że na "ty"będzie wygodniej:)czasem
          się na mnie denerwował ale szczerze przyznaję że słusznie lecz NIGDY na mnie
          nie wrzeszczał!!!tego bym nie wytrzymała!!dzięki niemu mobilizuję się a nie
          zniechęcam do nauki i muszę przyznać że z chęcią wróciłabym do 1 godziny za
          kólkiem bo tak dobrze mi się z nim współpracowało-wszystkim życzę takich
          instruktorówp.s a może przezornie na początku lepiej wybrać kobietę-instruktora
          jeśli jest taka możliwośc bo wtedy się będzie miało komfort psychiczny,że nikt
          ci nie wmówi że baby są fatalnymi kierowcami i nie nauczą się zwykłego łuku:D
      • Gość: pueblo Re: Okropny instruktor! IP: 80.51.234.* 02.09.03, 18:36


        Słuchaj myśle sobie że przydałby sie jakiś rozgłos w tej sprawie..trzeba
        jakos z nimi walczyć...


        Może prasa???prosze o pilny kontakt;chodzi mi wyłącznie o szkoły
        warszawskie;służe pomocą/ Iza Sołoducha
        i_soloducha@gazeta.pl

        nr.kom.: 0693 583 065;
    • Gość: Magda W A Ż N E !!!!!! IP: *.net 02.09.03, 14:55
      Jestem w tej samej sytuacji co Ty. Podobne podejście do kursanta, te same
      teksty zniechęcające do wszystkiego i ciągły wrzask podczas jazdy. Również od
      samego początku słyszę, że jestem do niczego i powinnam wykupić dużo godzin
      dodatkowych - OCZYWIŚCIE U MOJEGO INSTRUKTORA !!!.
      Były sugestie z jego strony, że jeśli nie wykupię tych dodatkowych godzin to on
      nie wyda mi zaświadczenia.
      Niestety ja nie mam się komu poskarżyć, bo mój instruktor jest kierownikiem
      tego ośrodka !!!!!

      Dzisiaj zadzwoniłam do WYDZIAŁU KOMUNIKACJI w urzędzie miasta (bo tam podlegają
      ośrodki jazdy). Tam mi powiedziano, iż po ukończeniu 20 godzin szkoleniowych
      ośrodek ma obowiązek wystawić zaświadczenie o ukończeniu kursu. A to, czy
      postanowię dodatkowo się uczyć to moja prywatna sprawa. Ode mnie także zależy
      gdzie postanowię się doszkalać. Wcale nie musi to być ośrodek, w którym
      chodziłam na kurs.

      Pozdrawiam

      Ps. Ja również mam zamiar w niedługim czasie ujawnić nazwę mojego ośrodka, ku
      przestrodze innych przyszłych kierowców. Trzeba coś robić, bo w większości
      przypadków to jedna wielka MAFIA !
      • Gość: Mar do wszystkich młodych dam IP: *.skorosze.2a.pl 02.09.03, 16:32
        proponuję wysłać na rozmowę z takim kutafonem ojca, albo po prostu przyjść na
        lekcje ze starym i poprosić instruktora, czy się zgodzi, aby tatuś był obecny
        podczas lekcji. Wtedy takiemu chamowi rura zmięknie.
        • Gość: Magda Re: do wszystkich młodych dam IP: *.net 02.09.03, 20:04
          Ta propozycja nie wchodzi w grę. Podobno nie można podczas jazdy szkoleniowej
          przewozić osób trzecich.

          Ale tak sobie myślę, ze warto na zajęcia chodzić z dyktafonem .... Ja mogłam go
          mieć jak dostałam propozycję, że zdam łatwo i przyjemnie egzamin gdy
          zapłacę !!!!

          Nóż się normalnie w kieszeni otwiera !
      • Gość: ttt Re: W A Ż N E !!!!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 11:30
        Gość portalu: Magda napisał(a):


        >
        > Dzisiaj zadzwoniłam do WYDZIAŁU KOMUNIKACJI w urzędzie miasta (bo tam
        podlegają
        >
        > ośrodki jazdy). Tam mi powiedziano, iż po ukończeniu 20 godzin szkoleniowych
        > ośrodek ma obowiązek wystawić zaświadczenie o ukończeniu kursu. A to, czy
        > postanowię dodatkowo się uczyć to moja prywatna sprawa.


        UWAGA TO WYŻEJ JEST KŁAMSTWEM !!!
        Aktualnie zgodnie z przepisami :
        1.W każdej chwili możesz przerwać dotychczasowy kurs, zażądać kopii karty
        przeprowadzonych zajęć i z tą kartą udać się do innego ośrodka szkolenia.
        2.Aby uzyskać zaświadczenie ukończenia kursu należy wakazać się wiedzą i
        umiejętnościami niezbędnymi i określonymi w przepisach dla danej kategorii
        prawa jazdy. Wiedza ta i umiejętności są potwierdzane przez instruktora a
        następnie przez kierownika ośrodka.
        Dopiero ten dokument uprawnia do przystępowania do egzaminu państwowego.
        3.Na drodze publicznej nie ma spraw prywatnych!?
        Pozdrawiam
        • Gość: Magda Re: W A Ż N E !!!!!! IP: *.net 03.09.03, 14:15
          Nie sądzę, aby w instytucji takiej jak Urząd Miasta podawano informacje
          niezgodne z obowiązującym prawem !

          Zresztą to czy potrafię poruszać się po drodze oceni egzaminator w trakcie
          egzaminu państwowego, a NIE INSTRUKTOR, ktoremu zależy na naciąganiu kursanta
          na dodatkowe jazdy.

          Pozdrawiam
          • Gość: ecik informacje z urzędu miasta IP: *.innsoft.com.pl 04.09.03, 07:37
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            > Nie sądzę, aby w instytucji takiej jak Urząd Miasta podawano informacje
            > niezgodne z obowiązującym prawem !
            >

            Niestety - osoba, która zajmowała się przez ostatnie 4 lata ośrodkami (czyli od
            momentu gdy te zaczęły być kontrolowane i uzyskiwać odpowiednie zezwolenia na
            prowadzenie takiej działalności) - odeszła z Urzedu Miasta z końcem lipca. Na
            jej miejsce zostały zatrudnione osoby zupełnie nie znające się na temacie - i
            to najprawdopodobniej one udzieliły błędnej informacji. Prawda jest taka, że
            jeżeli instruktor stwierdzi, że nie opanowałaś odpowiednio nauki jazdy, to NIE
            MUSI CI WYDAĆ Zaświadczenia. Podpisując sie bowiem pod zaświadczeniem zgadza
            się, że możesz podejść do egzaminu. Inną rzeczą jest fakt, że jeżeli chcesz
            zmienić środek - to MAJĄ OBOWIĄZEK wydać Ci wtórnik karty przeprowadzonych
            jazd.
            • Gość: Magda Re: informacje z urzędu miasta IP: *.net 04.09.03, 09:27
              Gość portalu: ecik napisał(a):

              > Gość portalu: Magda napisał(a):
              >
              > > Nie sądzę, aby w instytucji takiej jak Urząd Miasta podawano informacje
              > > niezgodne z obowiązującym prawem !
              > >
              >
              > Niestety - osoba, która zajmowała się przez ostatnie 4 lata ośrodkami (czyli
              od
              >
              > momentu gdy te zaczęły być kontrolowane i uzyskiwać odpowiednie zezwolenia na
              > prowadzenie takiej działalności) - odeszła z Urzedu Miasta z końcem lipca. Na
              > jej miejsce zostały zatrudnione osoby zupełnie nie znające się na temacie - i
              > to najprawdopodobniej one udzieliły błędnej informacji. Prawda jest taka, że
              > jeżeli instruktor stwierdzi, że nie opanowałaś odpowiednio nauki jazdy, to
              NIE
              > MUSI CI WYDAĆ Zaświadczenia. Podpisując sie bowiem pod zaświadczeniem zgadza
              > się, że możesz podejść do egzaminu. Inną rzeczą jest fakt, że jeżeli chcesz
              > zmienić środek - to MAJĄ OBOWIĄZEK wydać Ci wtórnik karty przeprowadzonych
              > jazd.


              Po pierwsze skąd wiesz, że takie przeszeregowania personelu nastąpiły w
              urzędzie, w którym zasięgałam informacji - przecież nie napisałam w jakim to
              było mieście !

              Po drugie wiem, że mogę mieć poważne problemy z otrzymaniem wtórnika karty
              przeprowadzonych jazd, z ośrodka w którym się uczę.
              WIEM, gdyż słyszałam to od kilku osób uczących się tam. Kierownictwo straszy,
              że prędzej wyrzuci te papiery niż odda kursantowi. Poza tym, musieliśmy już na
              samym początku kursu zapłacić za egzamin. Tam panuje taki zwyczaj, że to
              ośrodek zapisuje nas na egzamin państwowy.

              Czuję, że jestem "ugotowana".
              • Gość: ecik Re: informacje z urzędu miasta IP: *.innsoft.com.pl 04.09.03, 10:46
                Gość portalu: Magda napisał(a):
                > Po pierwsze skąd wiesz, że takie przeszeregowania personelu nastąpiły w
                > urzędzie, w którym zasięgałam informacji - przecież nie napisałam w jakim to
                > było mieście !
                > Po drugie wiem, że mogę mieć poważne problemy z otrzymaniem wtórnika karty
                > przeprowadzonych jazd, z ośrodka w którym się uczę.
                > WIEM, gdyż słyszałam to od kilku osób uczących się tam. Kierownictwo straszy,
                > że prędzej wyrzuci te papiery niż odda kursantowi. Poza tym, musieliśmy już
                na samym początku kursu zapłacić za egzamin. Tam panuje taki zwyczaj, że to
                > ośrodek zapisuje nas na egzamin państwowy.
                >
                > Czuję, że jestem "ugotowana".

                Po pierwsze - możliwe że nie podlegasz po Warszawę i nie tu dzwoniłaś, ale fakt
                pozostaje faktem, że osoba, która Cię tak poinformowała była NIEKOMPETENTNA !!!
                Po drugie - jak nie chcą Ci wydać wtórnika karty to po prostu napisz skargę do
                starostwa pod które ten ośrodek należy (w Warszawie jest to Urząd Miasta). Oni
                przeprowdzą pod tym kątem kontrolę. I nie Ty bedziesz ugotowana, ale ośrodek.
    • Gość: pueblo Re: Okropny instruktor! IP: 80.51.234.* 02.09.03, 18:27

      Hej! doskonale Cie rozumiem..samam jesczce prawka nie zdawałam ale moi
      znajomi opowiadali mi makabryczne historie...

      Aktualnie bardzo interesuje sie temetem szkół prawa jazdy w Warszawie;
      czy twoja jest z Warszawy??
      • g.i.jane Re: Okropny instruktor! 02.09.03, 23:10
        W głowie się nie mieści, żeby za własne pieniądze znosić takiego chama.
        Dam Ci na priva namiar na prywatną szkołę w której robiłam kurs 4 lata temu.
        • Gość: fara Re: Okropny instruktor! IP: *.milc.com.pl / 10.1.82.* 03.09.03, 10:58
          no cóz to chyba tylko ja mam NORMALNEGO I ŚWIETNEGO instruktora jakich
          rzadko...wniosek?zanim się pójdzie na kurs wypytać wszystkich znajomych o
          ośrodki które polecają a które mimo niskiej ceny omijać szerokim
          łukiem...najlepiej wybrać renomowane szkoły(sprawdzone) i nauczyć się na
          cudzych błędach których instruktorów omijać!!!ja mogłam wybrać instr.ale że
          nikogo nie znałam to dali mi obecnego i jest świetny i nie żałuję tej
          kasy..nigdy mi nie powiedział zebym u niego wykupiła lekcje wręcz przeciwnie
          zależy im na tym by jak najlepiej przygotować kursanta by czuł się pewnie i nie
          musial dokupywać dodatkowych H...to jest uczciwość!!!ale moja szkoła nie jest w
          W-wie ale może mają tam filie???nie wiem..
    • Gość: elka Re: Okropny instruktor! IP: *.kopernik.lodz.pl 05.09.03, 00:00
      Po prostu w głowie mi się nie mieści, że w dzisiejszych czasach, kiedy gdzie
      rzucisz kamieniem, tam trafisz w szkołę jazdy, są możliwe takie sytuacje i
      takie chamy mają kursantów! Ja też się trochę obawiałam, na jakiego instruktora
      trafię, po tym, czego się o nich nasłuchałam i naczytałam. Ale miałam szczęście-
      jeżdżę z dwoma (na zmianę) i obaj są bez zarzutu- kulturalni, kompetentni i
      opanowani- za co bardzo ich podziwiam, ja nie miałabym tyyyle cierpliwości.
      Przed rozpoczęciem jazd zastanawiałam się, co bym zrobiła, gdybym trafiła na
      takiego chama - doszłam do wniosku, że w sytuacji, kiedy jakiś palant ci ubliża
      i poniża, trzeba po prostu zgasić silnik i wysiąść z samochodu.
      Doradzam to, co inni forumowicze- zażądać wtórnika przeprowadzonych zajęć i
      zmienić szkołę. I nie bój się. Strach jest złym doradcą. To ty masz rację, a
      nie oni. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
      elka
      • Gość: Cleopatra Re: Okropny instruktor! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 12:59
        Dziękuję za odpowiedzi i namiary na szkoły i instruktorów. Dziś mam jazdy w
        innej szkole, u poleconego instruktora:-)pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja