Dodaj do ulubionych

jak to jest...

IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.10.08, 19:52
ehhh, jak to jest dzis miałam pierwszą godzinę z obowiązkowych
dodatkowych po 3 niezdanym niestety egzaminie i jestem podłamana,
nie jeździłam z 3 tyg. i kiepsko dziś sie czułam za kółkiem,cała
byłam jakaś rozkojarzona i zdenerwowana, mam nadzieję że to wpływ
pogody albo nie wiem czego ale jak ostatnio jeździłam to było
wszystko ok a tu dziś:((. Jeszcze 4h przede mną i mam nadzieję, że
będzie lepiej bo w poniedziałek egzamin, buuuu
dodam że pierwszy egzamin oblałam przez sters na górce, 2 tez stres
tym razem rękaw (z którym nigdy nie miałam problemu), no a 3
wymusiła pierwszeństwo...

juz nabrałam pewności i pozytywnego podejścia że tym razem się uda
ale po dziszejszej jeździe to raczej czarno to widzę

ok troszke sie pożaliłam sorrki
Obserwuj wątek
    • mdrive Re: jak to jest... 15.10.08, 21:43
      ...czegoś tu nie rozumiem!
      Piszesz, że dziś miałaś pierwszą godzinę z 5-ciu obowiązkowych po 3-cim nie
      zdanym, tak??? to jakim cudem masz w poniedziałek egzamin?
      Przecież, żeby zapisać się na IV-ty egzamin musisz otrzymać zaświadczenie o
      wyjeżdżeniu tych 5-ciu godzin a jeszcze ich nie wyjeździłaś. To jak i kiedy
      zapisałaś się na egzamin już na poniedziałek??? :):):)
      CZY MOJE PYTANIE JEST NAIWNE? :):):):):):):):):)
      Proszę o komentarze.
      • Gość: Kazik Re: jak to jest... IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 15.10.08, 21:54
        Niestety, to nie jest pytanie naiwne, bo dobrze wiemy, że Ty wiesz,
        jak to jest w niektórych szkołach:-). Najpierw zaświadczenie, kiedyś
        potem dopiero jeżdżenie...
        A potem kolejny i kolejny egzamin.
      • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 15.10.08, 22:30
        Twoje pytanie jest naiwne. Jest też celowe.

        Taka jest rzeczywistość, choć jest ponura. Bywają takie ośrodki. I
        to do nich pójdąkursanci, nie do tych uczciwych. I niech se idą.
        Nasze chłopaki i bez tego są zawalone:)
    • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 15.10.08, 22:42
      To ja się też wyżalę. Bo ja też już bym chciała to zdaaaaać, a
      jeżdżę, jak połamana. Też jestem rozkojarzona i w ogóle do obytu. A
      już mam tak cholernie dość, wszystko mi się chrzani, na nic nie mam
      czasu, chcę w końcu odpocząć. Wszystko mi się rypło i chciałabym
      mieć chociaż to prawko, aż to prawko. Które ciągnie się jak flaki z
      olejem. Ja pierniczę, jak wczoraj zrobiłam remanent swojego życia z
      prawkiem w roli głownej... ku... w ogole nie tak miało być. Ze
      wszystkim nie tak miało być. Z moim osk, z moim instruktorem, z moim
      prawkiem, z kilkoma innymi rzeczami. Także nie jesteś sama. ROBIĘ
      TAKIE GŁUPIE, WKURZAJĄCE BLĘDY!!!! Najczęściej o czymś zapominam,
      np. o biegu, bo zauważyłam coś innego, albo akurat obserwuję, a jak
      obserwuję, to już oczywiście o biegu nie pamiętam. Ze mną jest w
      ogóle coś nie tak.
      • mdrive Re: jak to jest... 15.10.08, 22:48
        ...nie marudź aż tak bardzo! Na pewno nie jest tak źle. Zapytaj instruktora,
        oczywiście tego z którym jeździsz, nie tych poprzednich. wierzę, że on powie Ci
        prawdę.
        • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 16.10.08, 06:50
          On mi mówi, że jeżdże, jak każdy inny normalny człowiek i... że są
          kursanci słabsi ode mnie :D. Wyobrażasz sobie? I że nie ogarniam
          całości, bo jak pisałam - patrzę na jedno, nie patrzę na drugie, i
          jeszcze, że mam przestać gadać (chociaż wczoraj gadałam i było
          nieźle! dopiero potem przestało) - ale, że ogólnie prawie ze mnie
          kierowca:) Ale nie chciał mi powiedzieć, czy by mnie wypuścił na
          drogę na chwilę obecną, w ogóle wymyka się pytaniom typu: jak mi
          idzie, którą godzinę byś mi dał, czy będzie ze mnie kierowca etc
          etc., bo uważa, że są bez sensu. NO ALE JA BYM CHCIAŁA JEŹDZIĆ
          DOSKONALE, A JESZCZE CZASEM DOSTANĘ PO HAMULCACH;)
        • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 16.10.08, 06:50
          On mi mówi, że jeżdże, jak każdy inny normalny człowiek i... że są
          kursanci słabsi ode mnie :D. Wyobrażasz sobie? I że nie ogarniam
          całości, bo jak pisałam - patrzę na jedno, nie patrzę na drugie, i
          jeszcze, że mam przestać gadać (chociaż wczoraj gadałam i było
          nieźle! dopiero potem przestało) - ale, że ogólnie prawie ze mnie
          kierowca:) Ale nie chciał mi powiedzieć, czy by mnie wypuścił na
          drogę na chwilę obecną, w ogóle wymyka się pytaniom typu: jak mi
          idzie, którą godzinę byś mi dał, czy będzie ze mnie kierowca etc
          etc., bo uważa, że są bez sensu. NO ALE JA BYM CHCIAŁA JEŹDZIĆ
          DOSKONALE, A JESZCZE CZASEM DOSTANĘ PO HAMULCACH;)
        • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 16.10.08, 06:50
          On mi mówi, że jeżdże, jak każdy inny normalny człowiek i... że są
          kursanci słabsi ode mnie :D. Wyobrażasz sobie? I że nie ogarniam
          całości, bo jak pisałam - patrzę na jedno, nie patrzę na drugie, i
          jeszcze, że mam przestać gadać (chociaż wczoraj gadałam i było
          nieźle! dopiero potem przestało) - ale, że ogólnie prawie ze mnie
          kierowca:) Ale nie chciał mi powiedzieć, czy by mnie wypuścił na
          drogę na chwilę obecną, w ogóle wymyka się pytaniom typu: jak mi
          idzie, którą godzinę byś mi dał, czy będzie ze mnie kierowca etc
          etc., bo uważa, że są bez sensu. NO ALE JA BYM CHCIAŁA JEŹDZIĆ
          DOSKONALE, A JESZCZE CZASEM DOSTANĘ PO HAMULCACH;)
          • mdrive Re: jak to jest... 16.10.08, 20:52
            ..."ja bym chciała jeździć doskonale". Doskonale to i on na pewno nie jeździ!!!!
            Nikt nie jeździ doskonale.A pytania typu jak mi idzie, są rzeczywiście bez
            sensu. On ma rację.
            • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 17.10.08, 06:25
              No dobra, ale to jeszcze nie to. Na to moje chłopaki by
              powiedzieli "beznadzieja". Dlatego nie mogę zrozumieć. A w ogóle
              Nowy ostatnio tak pojechał, że jak dla mnie możecie sobie po nim
              jechać. Ja myślałam, że on jest inny. A wszyscy w rezultacie okazują
              się tacy sami:(.
              • mdrive Re: jak to jest... 17.10.08, 21:04
                ..."tacy sami a ściana między nami"
                • permanentne_7_niebo Re: jak to jest... 18.10.08, 05:26
                  Wiem już! Byłam u kumpeli z biura, która wszystkich chłopaków
                  doskonale zna (teraz to już lepiej, niż ja, bo przynajmniej 2
                  nazwiska nic mi nie mówią), no i kminiłyśmy, bo ona też robi kurs. I
                  ma to samo - jak nie gada, to jej dobrze idzie. No tak, tylko jak tu
                  nie gadać, jak jest tyle do obgadania, zresztą jej też się buzia nie
                  zamyka. I jej mówię, że nie mogę zrozumieć: świetny instruktor,
                  mnóstwo godzin, a ja... No i właśnie w tym tkwił problem. To, co
                  mówił obecny instruktor. Ja go zmieniłam dopiero, jak wiedziałam, że
                  ten kontakt jest za dobry, że już robimy to samo, że ja to już znam,
                  no to co, no to gadamy, o firmie, o systemie, o pierdołach. Za dobry
                  kontakt nie jest za dobry.
          • mdrive Re: jak to jest... 16.10.08, 21:07
            ...a na pytanie, którą godzinę by Ci dał to możesz sama sobie odpowiedzieć.
            Pomnóż swój wiek przez miesiące, dni, potem przez godziny i odpowiedź gotowa! :):):)
    • blue_magda19744 Re: jak to jest... 16.10.08, 14:34
      ja byłam w podobnej sytuacji jak Ty ,szczerze mówiąc wogóle straciłam
      entuzjazm...nawet tych przymusowych,dodatkowych godz. nie chciało mi się
      wyjeździć..denerwowały mnie też długie terminy oczekiwania na kolejne
      egzaminy...zrobienie prawka ciągnęło się długieeeee 9 miesięcy .Ale za czwartym
      razem udało się:}Czego życzę i Tobie:}
      • Gość: ania A ja dzis zdałam :) IP: 80.54.233.* 16.10.08, 16:28
        Też nie potrafiłam się skupic na raz na wszystkim co trzeba podczas kursu. Cięzko było. Pierwszy raz oblałam za niepatrzenie za znaki...
        Dzis pojechałam z negatywnym nastawieniem, ze wróce z kwitkiem...
        A tu niespodzianka. Okazało sie ze padający deszcz mi sprzyjał. Nie były zatłoczone ulice, pieszych tez nie za wiele, no i wszyscy chyba wolniej jednak jeździli. NO i ku mojemu zdziewieniu nie byłam cale mocno zestresowana. Czyżby pomogła herbatka z melisy i tabliczka czekolady???
        Życze powodzenia :)
        • Gość: Staś Re: A ja dzis zdałam :) IP: *.idc.net.pl 17.10.08, 20:13
          Jesteście rewelacyjne.
          Roztkliwione, nieporadne, zadziorne, niepewne, drażliwe, przeczulone.
          W dodatku mieszacie co tylko się da. Wyrażacie się skrótami , nie sposób
          zrozumieć. To jak Wy jeździcie?
          P.S.
          Może poukładajcie to trochę?
          • permanentne_7_niebo Re: A ja dzis zdałam :) 18.10.08, 05:01
            Gość portalu: Staś napisał(a):

            > Jesteście rewelacyjne.
            > Roztkliwione, nieporadne, zadziorne, niepewne, drażliwe,
            przeczulone.
            > W dodatku mieszacie co tylko się da.

            O, no! Właśnie tak. Chyba założę znów konto na nk tylko, po to, żeby
            wkleić tę cenną uwagę:)
            • Gość: Staś do siódmego nieba IP: *.idc.net.pl 18.10.08, 18:04
              Jak już chcesz jeździć tylko z nim, do końca kursu tylko z nim, to... ?
              Zmień instruktora!!!
              Nie dlatego, że ten jest zły, absolutnie nie. Tylko zmień. Dla Twojego dobra.
              • permanentne_7_niebo Re: do siódmego nieba 18.10.08, 20:16
                Masz absolutną rację. Jednak źle mnie zrozumiałeś. Wiesz, jak go
                ostatnim razem widziałam, to mu powiedziałam coś w stylu: nigdy was
                nie zmienię. I nie umiem Ci tego wyjaśnić, ale nie kłamałam.
                Naprawdę nie. Mi jeszcze ani razu nie udało się zmienić instruktora.
                Ośrodka też nie. A jeżdżę z n-tym z kolei. Więc chodzi tylko o to,
                że teraz... no zresztą wejdź w link, to zrozumiesz.
                Alwe masz rację. Tylko ja to zrozumiałam długo po czasie.
                • shadow59 Re: do siódmego nieba 18.10.08, 20:43
                  dawno mnie nie bylo, prawda/ nie udało mi się zmienić instruktora! Brzmi jak byś
                  bardzo chciała a oni ci nie pozwalają! Trzymaj cie za uszy i nie pozwalają.
                  zmiana instruktora to nie lada sztuka, trzeba lat przemyśleń. Zmien go i tyle
                  • permanentne_7_niebo Re: do siódmego nieba 18.10.08, 20:50
                    Faceci.
                    • shadow59 Re: do siódmego nieba 18.10.08, 20:55
                      faceci, w czerni, oczywiście. Ależ się wysiliła! lata przemyśleń nad
                      odpowiedzią. chyba jeszcze nie zdałaś?, lata zdawania. oczywiscie wina facetow.
                      • permanentne_7_niebo Re: do siódmego nieba 18.10.08, 20:59
                        Nie czaisz. Nie ma dyskusji.
                        • shadow59 Re: do siódmego nieba 18.10.08, 21:03
                          najłatwiej, nie czaisz nie ma dyskusji, najłatwiej. tu nie ma co czaić.Tu się
                          zdaje. czai zazwyczaj czajnik, a ty się czaisz, czaisz, czaisz. to nie ja się czaję!
                          • mdrive Re: do siódmego nieba 18.10.08, 21:13
                            ...cieniu, czy też cieniasie ( :):):) ) wpadasz raz na sto lat i od razu zadyma!
                            czemu się czepiasz 7-ki??? daj spokój i wspomóż a nie dołuj, proszę.
                            • shadow59 Re: do mdriva 18.10.08, 21:18
                              to wez i ją sam naucz, jak takiś mądry!!! Chyba jesteś jakiś fenomen? każdy to
                              fenomen
                              • mdrive Re: do mdriva 18.10.08, 21:23
                                ...buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!
                                chyba więcej z tobą gadał nie będę. Sfrustrowany jesteś!!!!
                                Krótko mówiąc, odwal się!!! ( przynajmniej ode mnie!!! ). 7-ka niech sobie z
                                tobą radzi sama.
                                • shadow59 Re: do mdriva 18.10.08, 21:28
                                  towarzystwo wzajemnej adoracji. podlizuj sie jej, podlizuj. chyba na co liczysz.
                                  • mdrive Re: do mdriva 18.10.08, 21:36
                                    ...w całej szlachetności swojej, powinienem cię zignorować. Ale jednak powiem,
                                    strasznie prosty/a jesteś. "cię" specjalnie piszę z małej literki :):):), Dajmy
                                    sobie spokój, więcej ci nie odpiszę!
                                    • paulinaurbanska Re: do mdriva 18.10.08, 21:38
                                      Nudzi wam się? Za mało problemów macie, że się o takie pierdoły
                                      kłócicie? :D
                                      • mdrive Re: do mdriva 18.10.08, 21:53
                                        ...jakaś nowa????????, kto Ty jesteś??? :) paulinaurbanska?
                                        • paulinaurbanska Re: do mdriva 18.10.08, 22:00
                                          Stara, jak świat. Po prostu się nie wypowiadam, szanowna Konkurencjo.
                                          • mdrive Re: do mdriva 18.10.08, 22:03
                                            ...konkurencjo???, jaka konkurencjo???, nic nie rozumiem! Ja z nikim nie
                                            konkuruję!. Chyba, że tylko z samym sobą.
                            • permanentne_7_niebo Re: do siódmego nieba 19.10.08, 11:04
                              Zdołować? Buahahahahahaha:) Wybacz, ale on nie jest osobą, która
                              mogłaby mnie zdołować, czy obrazić;) Wspomóc zresztą też.

                              Naprawdę panowie macie chyba za mało problemów;)
                          • permanentne_7_niebo Re: do siódmego nieba 19.10.08, 11:10
                            Użyj mózgu, jak mi odpowiadasz i czytaj ze zrozumieniem, analizując
                            tekst. Nie będę się powtarzać tłumacząc ci z polskiego na polski.
                            Spróbuj. Myślenie z początku sprawia trudność, ale potem, kiedy się
                            już przyzwyczaisz do tego, będziesz miał wiele radości.

                            Życzę owocnych ćwiczeń.
                            • Gość: Staś Re: do p7n IP: *.idc.net.pl 19.10.08, 12:03
                              Chyba nie zauważasz, ze kobiety i faceci mówiąc czy pisząc te same słowa, jednak
                              co innego mają na myśli?
                              P.S.
                              To z tym myśleniem tak, jak z patrzeniem: jedno i drugie nie boli, jedno i
                              drugie jest podobno oczywistością, i jednego i drugiego, jak się przyzwyczaisz,
                              nie zauważasz, samo się robi ?
                              • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 13:22

                                Gość portalu: Staś napisał(a):

                                > Chyba nie zauważasz, ze kobiety i faceci mówiąc czy pisząc te same
                                słowa, jednak co innego mają na myśli?

                                No właśnie zauważam, kilka postów wcześniej.

                                > P.S. To z tym myśleniem tak, jak z patrzeniem: jedno i drugie nie
                                boli, jedno i drugie jest podobno oczywistością, i jednego i
                                drugiego, jak się przyzwyczaisz, nie zauważasz, samo się robi?

                                Oczywiście, że zauważasz - po prostu zaczyna sprawiać radość, kiedy
                                wychodzi:) Ale początki są trudne.
                                • blue_magda19744 Re: Kurs prawa jazdy 19.10.08, 14:38
                                  Takie sobie zwykłe {wydawałoby się} prawo jazdy a ile emocji...można by napisać
                                  ksiąkżę..
                                • Gość: Staś Re: do p7n IP: *.idc.net.pl 19.10.08, 19:11
                                  Ale odnosiłem się do ostatnich Twoich wpisów.
                                  • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 19:36
                                    Prostych słow się boi największy nawet twardziel, proste słowa z
                                    gardła nie chcą wyjśc najbardziej;)

                                    Wiem wiem, faceci są konkretni, dosłowni, skoncentrowani na
                                    wyłapaniu informacji i nasz przekaz na płaszczyźnie emocjonalnej
                                    traktują jak bełkot, a dla nas... ja przwepraszam, ale ja teraz
                                    milczę z kumpelą i już nie mogę nic pisać.
                                    • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 19:43
                                      ... jednak nie milczymy. Ciężko jest milczeć na gadu. Ja przekazuję
                                      emocje, nie sens, zresztą sens, choć oparty na niezbyt
                                      skomplikowanej konstrukcji myślowej, nie jest przekazany dosłownie.
                                      Oczywiście widzę, że shadow to inteligenty facet, ba, ze sposobu
                                      bycia kubek w kubek Mój inastruktor <3
                                      Mój post był odbiciem piłeczki, nie wyrazem przekonań.
                                      • mdrive Re: do p7n 19.10.08, 19:52
                                        ...może i inteligentny, ale prostacki i trochę agresywny.
                                        jeśli kubek w kubek z twoim, którymś, no cóż???
                                        • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 20:21
                                          Inteligentny, odrobinę złośliwy, zaczepny, błyskotliwy, lubiący się
                                          droczyć, przejawiający stosunek lekko olewawczy, odrobinę szorstki,
                                          ale przy tym przejwiający zainteresowanie. Mój typ;) Shadow, strzeż
                                          się ]:>
                                          • Gość: Staś Re: do p7n IP: *.idc.net.pl 19.10.08, 20:24
                                            Ktoś słusznie kiedyś zauważył:
                                            "Człowiek nie zrozumie nigdy Kobiety!" :-(
                                            • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 21:21

                                              Gość portalu: Staś napisał(a):

                                              > Ktoś słusznie kiedyś zauważył:
                                              > "Człowiek nie zrozumie nigdy Kobiety!" :-(

                                              Kobieta jest w miarę prostym mechanizmem. Tutaj idzie o technikę:
                                              najpierw intryguje, a później olewa - nie ma laski, która nie dałaby
                                              się na to złapać, bo wtedy kobieta zaczyna o Tobie myśleć. Potem,
                                              jak już zaintryguje i kobieta da się na to złapać - im facet mniej
                                              daje z siebie, tym bardziej kobieta czuje niedosyt, a wtedy już po
                                              niej. Kobiety też nie bardzo wierzą tym, którzy od razu mają miód na
                                              ustach, to musi przyjść potem, niespodziewanie, w którymś tam
                                              momencie - na razie jest skomplikowanie wewnętrzne i przedmiot do
                                              interpretacji, a każda kobieta już to sobie zinterpretuje na swoją
                                              modłę. Do tego postawa twardziela, wiesz, to całe dobro skrywane pod
                                              maską szorstkości, zamiast: "strasznie mi przykro, nie przejmuj się,
                                              może spróbuj zadzwonić..." - "nie pie... tylko dzwoń
                                              osobiście...". Oczywiście trzeba uważać na niuanse i nie przegrywać,
                                              faceci nie grzeszący inteligencją najczęściej przegrywają, ich
                                              zagrywki są zbyt czytelne. Tak to z grubsza idzie:). Przynajmniej 3
                                              moich ostatnich facetów stosowało mniej więcej taką technikę, w 2 na
                                              3 wypadkach wpadłam, jak śliwka w kompot:).
                                              • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 21:28
                                                znowu bredzisz, mechanizmie w miarę prosty!, swoje niepowodzenia zastępujesz
                                                analizą zawartości cukru w cukrze. Facet to facet a kobieta to kobieta i co ma
                                                to wsplnego z jazda samochodem? przestań bredzic1
                                          • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 20:34
                                            zwołuje ochronę. zaczynam się bać. Będę sie strzegł. Droczyć, co to znaczy? ja
                                            się nie droczę ja się interesuję! ja postrzegam, ja piętnuję, ja wyśmiewam, ja
                                            szkaluję i jak trzeba to opluję!, ale nie chcę bo pluć się brzydzę , nie wypada.
                                    • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 20:44
                                      czy jesteś pewna że ja to facet?, pewnie to zburzy twoje spojrzenie, a może
                                      nie?czy ja to facet czy też nie?
                                      • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 20:57
                                        No lepiej, żebyś był facetem, skoro już ustaliliśmy, że mi się
                                        podobasz;) W każdym razie jesteś dość męski.
                                        • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 21:07
                                          tak, ładna/y jestem, mogę się podobać.Ale moim zamiarem nie jest podobanie sie
                                          tobie, bynajmniej. za dużo marudzisz, za dużo przynudzasz a za mao robisz. Skup
                                          sie i przestań marudzić. a meski to jest zwis - zwis meski, czyli krawat
                                          • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 21:23
                                            Ale moim zamiarem jest powkurzanie Cię tym, że mi się podobasz:)
                                            Zasadniczo nie wiesz, ile obecnie robię.
                                            • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 21:37
                                              a do końca tego kursu ze mną na pewno nie chciałabyś jeździć!, odnośnie
                                              sygnatyrki, pomijając to, że niestety nie jestem instruktorem.ale to ja z tobą
                                              pewnie bym nie jezdził, gdybym nim byl.
                                              • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 21:54
                                                Zgadzam się z Tobą w 100%. To pewnie Ty byś ze mną nie chciał
                                                jeździć. I ja bym chyba też już nie bym chciała. Zupełnie nie
                                                odnoście sygny.
                                                • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 22:00
                                                  noto kiedy ten egzamin?, bo jutro wyjeżdzam i dobrze by było wiedziec.
                                                  • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 22:06
                                                    miłego wyjazdu;) o egzaminie nie powiem, żeby się nie stresować
                                                    presją społeczną;)
                                                  • shadow59 Re: do p7n 19.10.08, 22:11
                                                    trzymam palce, no, te kciuki, jak wróce to pewnie przeczytam.
                                                  • permanentne_7_niebo Re: do p7n 19.10.08, 22:20
                                                    przecież nie lubisz mojego jęczenia, lepiej nie czytaj;)
                                                    aż na tak długo wyjeżdżasz? ;(
                                                    baw się dobrze tam, gdzie wyjeżdżasz, lub nie przemęczaj się za
                                                    bardzo;)
                                                  • permanentne_7_niebo Re: do p7n 20.10.08, 07:03
                                                    Możesz mi jedną rzecz wyjaśnić? Co Cię to obchodzi, czy ja zdam,
                                                    zwłaszcza, że wszysscy już dawno zwątpili w mój zdany egzamin?

                                                    Słuchaj, nie będę z Tobą gadąć, bo mi go naprawdę przypominasz, i to
                                                    nie zawsze z tej strony, którą chcę pamiętać, jeśli już mam
                                                    cokolwiek pamiętać. Mnóstwo z Twoich wypowiedzi możnaby mu włożyć w
                                                    usta, to mnie drażni. Zajmij się sobą, zamiast moim egzaminem i moją
                                                    osobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka