Dodaj do ulubionych

Odpowiedzialne decyzje.....

IP: *.eranet.pl 13.11.08, 21:37
Witam.Chciałabym zauważyc że prawo jazdy to produkt....pożądany:)
Jednak w konsekwencji posiadanie go wiaże się z
odpowiedzialnościa....w użytkowaniu.Samochód to wygoda i poczucie
wolności,ale i maszyna nad którą trzeba panować......życie to dobro
człowieka doczesnego i niestety nie produkt!!!!!Tak więc podstawą
tego przedsięwzięcia jest szacunek do samego siebie......i
instruktora i egzaminatora i...wielu innych osób.....Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: M. Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.08, 21:42
      mądrze prawisz kobito
      • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 13.11.08, 21:49
        może mądrze może nie...:)ale szczerze.ZA tydzień w środę mam drugie
        podejście,pierwszym razem nie wyjechałam z placu....no cóż dałam się
        wkurzyć i zapomniałam sprawdzić drugi raz tablicę...a pan
        egzaminator podciągnął mi reczny.....i po zawodach.....od początku
        był nie miły i krzyczał...najpierw byłam zła...ale w życiu
        codziennym jesteśmy narażeni na nerwowe sytuacje..a tym bardziej w
        samochodzie.....no i trzeba nad soba panować.....:)żeby głupot nie
        narobić,.
        • mdrive Re: Odpowiedzialne decyzje..... 13.11.08, 21:52
          ...???, jaką tablicę zapomniałaś sprawdzić i co ma z tym wspólnego ręczny? Nic
          nie rozumiem.
    • mdrive Re: Odpowiedzialne decyzje..... 13.11.08, 21:50
      ...tak, szacunku do innych uczymy się już od dziecka, przynajmniej powinniśmy. I
      to we wszystkich dziedzinach życia, nie tylko w nauce jazdy. A odpowiedzialność?
      Oczywiście. Taka sama jak na przykład przy obsłudze maszynki do mięsa gdy w
      pobliżu jest dziecko. Całe otaczające nas życie zmusza nas do odpowiedzialności.
      I jeśli ją wyniesiemy z "domu" to i w innych dziedzinach zaprocentuje.
      • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 13.11.08, 22:03
        Tablicę rozdzielczą......a ręczny bo pan egzaminator wsiadł mi do
        samochodu na placyku przed wykonaniem łuku....żeby spytać mnie czy
        wiem w którąkoperte mam jechać...?ja juz miałam autko odpalone i
        ręczny opuszczony a pan egzaminator przy wysiadaniu leciutko go
        podciągnął....Ja ruszyłam bo to żadna blokada....ale kontrolka nie
        da się ukryć na czerwono się paliła..........
        • mdrive Re: Odpowiedzialne decyzje..... 13.11.08, 22:08
          ...trochę świniowato zagrał, ale rację miał. Nie możesz rozpocząć jazdy jeśli na
          tablicy świeci się czerwona lampka, jakakolwiek.
          • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 13.11.08, 22:13
            No rację miał a ja mogę byc zła sama na siebie...Może w środę
            chociaż na miasto wyjadę:)Mam tylko nadzieję że opanuję nerwy.....i
            dalej jakoś będzie.
        • Gość: jola Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.chello.pl 13.11.08, 23:22
          > ja juz miałam autko odpalone i
          > ręczny opuszczony a pan egzaminator przy wysiadaniu leciutko go
          > podciągnął....

          Przeciez masz prawo do powtorki luku. Dwa razy zaciagal?

          ps. Prawo jazdy to nie produkt, tylko uprawnienie;) Pojecie abstrakcyjne,
          ktorego materialnym wyrazem jest kawalek plastiku.
    • aisha_25 Re: Odpowiedzialne decyzje..... 14.11.08, 09:31
      Witam, zgadzam się z Tobą w 100% Wczoraj oblałam pierwszy egzamin i wcale nie
      rozpaczam, gdyż wiem że była to moja wina i muszę jeszcze trochę poćwiczyć przed
      następnym egzaminem. Prowadzenie samochodu wiąże się z ogromną
      odpowiedzialnością, nie tylko za siebie. To nie jest egzamin na który trzeba się
      nauczyć , zdać i zapomnieć. Niestety wiele osób, zapisując się na kurs i
      podchodząc do egzaminu jest niedojrzała psychicznie do roli kierowcy. Nie
      robiłam prawka kończąc 18 lat, wiedziałam że muszę najpierw dojrzeć do tego żeby
      zostać kierowcą. Jeszcze nim nie zostałam ale mam nadzieję, że drugie podejście
      będzie pozytywne. Czuje się pewnie i dobrze za kierownicą ale jest jeszcze kilka
      rzeczy które muszę poćwiczyć żeby czuć się jeszcze pewniej. Pozdrawiam ;)
      • permanentne_7_niebo Re: Odpowiedzialne decyzje..... 14.11.08, 16:08
        Też się zgadzam, trudno się nie zgodzić. Sama tak nieraz
        moralizowałam ;) Prawda jest taka, że do tego trzeba dojrzeć, jak i
        do życia zawodowego się dojrzewa. A prawko uczy równie pożądanych
        cech charakteru: uwagi, odpowiedzialności, spostrzegawczości, nie
        popełniania błędów, odporności na stres.
        • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 14.11.08, 16:54
          Może to brzmi jak moralizowanie..:)ale jak widzę tych wszystkich bez
          wyobrażni co tną miastem(Wrocław)setką to zal mi ich...bo i tak na
          światłach sie spotykamy.........chociaż ja nadal L
          jeżdżę.......Pozdrawiam.
          • permanentne_7_niebo Re: Odpowiedzialne decyzje..... 14.11.08, 17:13
            Hehe, brzmi - ale sama tak robiłam, zwł. w stosunku do szczeniaków,
            jak taka starsza ciotka - i w pełni się z tym zgadzam. Oby więcej
            tego typu wypowiedzi;)
            • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 14.11.08, 21:08
              No właśnie oby więcej....ale wydaje mi się że ludzie jak wsiadają do
              samochodu to tak jakby zapominają że w samochodach obok i z tyłu i z
              przodu to też ludzie siedza:którzy też sie spiesza,i mają rodziny
              lub pilne sprawy do załatwienia......Nam kierowcą brakuje
              tolerancji,i życzliwości....a jak ktos nawet próbuje to go inny
              zgnoi......i strąbi......i troche to smutne......A najgorzej mają
              nowicjusze w L-ach na drodze......Tych to najlepiej zgnoić???!!!!!!
              • mdrive do agi 14.11.08, 21:41
                ...mam nadzieję, że za jakieś 2 lata Ty nie będziesz gnała przez Wrocław setką!
                :):):). Bo jakoś tak szybko obrastamy w piórka. Ale jeśli utrzymasz te poglądy,
                które teraz wrażasz to jestem z Tobą.
                • Gość: aga Re: do agi odpowiadam IP: *.eranet.pl 14.11.08, 21:57
                  Poglądy mam takie i postaram się mądrze deptać w pedał gazu......A
                  tak wogóle to moja znajoma która jeżdzi od 18 lat.....bez kolizyjnie!
                  wsiadając do samochodu prosi Boga żeby nie zrobić nikomu
                  krzywdy....i choć nie chce poruszac tu kwesti wiary....to -prośbę
                  uważam za mądrą......Mój znajomy jest lekarzem w pogotowiu i
                  wiem ,że wiele wypadków jest spowodowanych np.zawałami.....a potem
                  pytanie jak można było wjechać w drzewo na prostej drodze??????
              • aniamamamarty Re: Odpowiedzialne decyzje..... 14.11.08, 22:04
                Gość portalu: aga napisał(a):

                > No właśnie oby więcej....ale wydaje mi się że ludzie jak wsiadają
                do
                > samochodu to tak jakby zapominają że w samochodach obok i z tyłu i
                z
                > przodu to też ludzie siedza:którzy też sie spiesza,i mają rodziny
                > lub pilne sprawy do załatwienia......Nam kierowcą brakuje
                > tolerancji,i życzliwości....a jak ktos nawet próbuje to go inny
                > zgnoi......i strąbi......i troche to smutne......A najgorzej mają
                > nowicjusze w L-ach na drodze......Tych to najlepiej zgnoić???!!!!!!


                tak, pewnie że L najlpiej obrąbić itd. ale z moich obserwacji
                wynika, że głównie robią to Ci z tzw. "kratka na kangury", jestem
                duży, jestem terenowy, mam napęd na 4 koła i wogóle przez wszystkich
                mniejszych nie moge jechać tak szybko jak miałbym życzenie, ale
                wysoki też jestem przemknę trawnikiem krawęznikiem, a jak w kogoś
                wjadę to zatrąbię i ucieknę , bo mam tyle koni , że ojej ... i
                jeszcze powinien mieć taki ktoś tabliczkę z tyłu " ten samochód
                prowadzi 150 koni i jeden osioł "
                • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 14.11.08, 22:15
                  To się uśmiałam..:):)i to głosno 150 koni i osioł...-super.Z całym
                  szacunkiem dla osłów i osiołków.Pozdrawiam.
            • shadow59 Re: Odpowiedzialne decyzje..... 14.11.08, 22:24
              czy prowadzisz hodowlę psów?. Jakiegoś szczeniaka chętnie bym zakupił.
            • shadow59 Re: Odpowiedzialne decyzje..... 14.11.08, 22:25
              to przed chwilą to do siódmego nieba.
              • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 15.11.08, 12:20
                Całe szczęście bo już myślałam że to jakis zart:):) Małe pieski sa
                super.....
              • permanentne_7_niebo Re: Odpowiedzialne decyzje..... 15.11.08, 18:46
                Nie, mam na myśli moje Robaczki, które po niezaliczonym wewnętrznym,
                po wyjściu egzamminatora mędziły: "Ale Pani puści, Pani jest taka
                faaajna, ja się tyle uczyłem..." - to wtedy było moralizowanie;)
                • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 15.11.08, 18:57
                  Witam.No własnie biedni instruktorzy i instruktorki i te nieszczęsne
                  30 godzin-moim zdaniem to jednak trochę mało......Tym bardziej w
                  dużych miastach........egzaminy wewnętrzne to moment
                  zaporowy....który powinien ocenić nabyte umiejętności ....i ludzie
                  powinni tak to własnie traktować....żeby potem uniknąć
                  niepotrzebnych stresów na egzaminie końcowym........
                  • Gość: staś Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.idc.net.pl 15.11.08, 19:25
                    Aga, masz rację !!!!!
                    • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 15.11.08, 19:34
                      Dzieki .Ja wewnetrzny zdalam za pierwszym razem ,ale nie czułam sie
                      pewnie w parkowaniu.....i takich tam manewrach.....:)wiec dokupiłam
                      pare godzin,potem jeszcze pare bo lubie jeżdzić....a mąż ma doby
                      samochodzik i mało cierpliwości.....:)przed egzaminem jeszcze 4...i
                      oblałam....nerwy.....czyli znów na pociechę dokupiłam....bo trzeba
                      sobie przyjemnośc zrobić.....no i na końcu- mam zamiar wozić córkę-
                      więc nawet 50 godzin za kółkiem to wielkie G....a prawo jazdy to
                      przepustka do dalszej nauki.........na drogach.
                  • permanentne_7_niebo Re: Odpowiedzialne decyzje..... 15.11.08, 19:31
                    I cenić życie i nerwy chłopaków. Nie, ja poważnie.
                    • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 15.11.08, 21:17
                      Mam nadzieję że w środę uda mi się wyjechać na miasto ..i będę mogła
                      pochwalic się swoimi umiejętnościami...i nie zbłażnię się......:)
                    • Gość: staś do 7 nieba oczywiście IP: *.idc.net.pl 15.11.08, 21:45
                      Nie przesadzaj. Chłopaki to lubią :-)
                      • Gość: agai Re: do 7 nieba oczywiście i Staś IP: *.eranet.pl 16.11.08, 14:47
                        A może więcej cos na temat co chłopaki lubią:)
                        • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 16.11.08, 18:55
                          Długa historia...;)
                          Wieeeem, każdy od czasu do czasu pozrzędzi, ale w gruncie rzeczy
                          nikt nie może bez tego żyć;)
                        • Gość: staś do aga i agai IP: *.idc.net.pl 16.11.08, 20:23
                          Co chłopaki lubią to pewnie wiesz lepiej ;-)
                          Mam rację? Ale złóż oddzielny wątek, będziesz miała powodzenie !!!!
                          A tu chodziło o prozę życia: instruktorzy zwykle lubią uczyć :-)
                          • permanentne_7_niebo Re: do aga i agai 16.11.08, 20:40
                            Onenenenene, sprawy prywatne co do tego, co chłopaki lubią, to nie
                            na to forum;)
                            No właśnie o tym mówię;) Wchodzisz w tą branżę, to wiesz.
                            • Gość: aga Re: do 7 nieba oczywiście i Staś IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 17.11.08, 20:52
                              Pozytywnie z Was zakreceni ludzie......a co do powodzenia -to rzecz
                              względna.....a inny temat?to to że mam pietra i w środę
                              egzamin........i no własnie i>>>>>>>??????????Zobaczymy...
                              • Gość: aga Re: do 7 nieba oczywiście i Staś IP: *.eranet.pl 22.11.08, 21:30
                                Egzamin oblany.....więc jeszcze nie spotkamy sie na drogach>>>>>>bez
                                kwadratu na
                                dachuLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL
                                LLLLLLLLLLLLLLLL
                                • mdrive Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 22.11.08, 21:36
                                  ...nadal w klubie!!! :(:(:(, :):):).
                                • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 22.11.08, 21:41
                                  A mi będzie szkoda tego kwadratu.
                                  • Gość: aga Re: do 7 nieba oczywiście i Staś IP: *.eranet.pl 22.11.08, 21:51
                                    Kosztuje 250 zeta -tak więc zawsze możesz sobie zażyczyć takiego
                                    prezentu.....Ale bez obrazy -bo ja w sumie też nie mam do
                                    LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL nic.Ale wolałabym ja wozic w bagażniku.
                                    • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 11:06
                                      Albo siedzieć po tej drugiej stronie L ;)
                                      • Gość: aga Re: do 7 nieba oczywiście i Staś IP: *.eranet.pl 23.11.08, 19:25
                                        Po drugiej stronie??????Oj to chyba za sto
                                        lat.......................................................:)Zbyt
                                        duża odpowiedzialność.....
                                      • shadow59 Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 19:59

                                        > Albo siedzieć po tej drugiej stronie L ;)
                                        Co ja czytam?, na instruktorkę się szykujesz? NO, no!, z twoim przygotowaniem.
                                        Tylko zdaj i odczekaj 3 latka, a potem już poleci.
                                        Oj, chyba jesteś w siódmym niebie.
                                        Nie rozśmieszaj tu obecnych.
                                        • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 20:26
                                          Pogrzało Cię? joke był. Mnie w to nie wkrecisz.
                                          • shadow59 Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 20:32
                                            joke był.
                                            Niech ten pan "joke" wyluzuje. Co cię do głupot namawia? wariat jakiś?
                                            A kto to w ogóle ten joke?
                                            A czy mnie pogrzało, no zgadłaś, dobra jesteś, chłodnica mi siadła i na warsztat
                                            odstawiłem. Kurde nie wiem czy jutro pojadę w kraj!.
                                            • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 20:35
                                              To zostaniesz z nami:) Może jestem szowinistyczna świnia, ale moje
                                              doświadczenia z instruktorkami są złe i NIE chciałabym jeździć z
                                              babą. Toteż sama nie chciałabym się znależć w tym gronie.

                                              NIE ODPIERAM ATAKÓW W TYM TEMACIE. :)
                                              • shadow59 Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 20:51
                                                więc rozstań sie z panem Joke. Nie chodź z nim na randki. Raczej się spotkaj z
                                                autem, więcej korzyści, mniej głupot.
                                                A to, że nie odpierasz ataków w tym temacie mam delikatnie w dupie.
                                                Możesz sobie odpierać, też będę miał w dupie.
                                                A znając ciebie z postów, bardzo chciałabyś się znaleźć w tym gronie, imponuje
                                                ci to. Tylko jeszcze "smarkula" jesteś. Może kiedyś za jakieś 200 lat??, kto wie.
                                                • Gość: aga odpowiedzialne decyzje IP: *.eranet.pl 23.11.08, 21:08
                                                  Tu był ciekawy temat i proszę go nie
                                                  zmieniać......!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Piszmy
                                                  o decyzjach ......i samochodach..:):)
                                                  • shadow59 do agi 23.11.08, 21:12
                                                    och, ja go nie zmieniam, ja tylko kontynuuję!. Wszystko co piszę to o decyzjach
                                                    właśnie.
                                                  • Gość: aga Re: do agi IP: *.eranet.pl 23.11.08, 21:18
                                                    Rozumiem....ale jak można zakochać się w instruktorze,,,,,,i to tak
                                                    często ...bo wiele tu o tym i na innych wątkach.....Wkurza mnie to
                                                    że ludzie nie kontroluja swoich uczuć...albo ich poprostu nie
                                                    rozróżniaja.........Ja uwazam że w dzisiejszych czasach to ludzie sa
                                                    już bardzo pogięci.......to chyba depresja......społeczna...
                                                  • Gość: staś Re: do agi IP: *.idc.net.pl 23.11.08, 21:29
                                                    Aga, wreszcie ktoś normalnie myślący. Jak dobrze :-)
                                                    P.S.
                                                    Inni niech tego nie odnoszą do siebie.
                                                    Chodzi tylko o zakochiwanie się w instruktorze.
                                                  • shadow59 Re: do agi 23.11.08, 21:32
                                                    chyba już wszystkich z tą miłością pogieło. A 7-e niebo to już się sama w sobie
                                                    kocha. Liderka. zamiast o nauce jazdy to tylko o miłościach w samochodzie.
                                                    bzdyru, bzdyru, a prawka jak nie ma tak nie ma. Jak o chłopach tylko bedzie
                                                    myślec to nigdy go nie zrobi.Jak zajrzę za tydzień to sie dowiem kogo znów
                                                    pokochała, bzdyru, bzdyru.
                                                  • mdrive Re: do agi 23.11.08, 21:41
                                                    ...oj, shadow, daj spokój. Nie dokuczaj. Ty się nie zakochujesz nigdy?
                                                  • shadow59 Re: do agi 23.11.08, 21:44
                                                    czasami w tych "przydrożnych" - też miłość. żony nie posiadam gdyby ktoś zapytal.
                                                  • Gość: aga Re: do agi IP: *.eranet.pl 23.11.08, 21:48
                                                    Ludzie albo was humor nie opuszcza ...albo świat juz
                                                    zmarniał...OOOOOOOOOOOOOOOO jakiej wy tu miłości piszecie ,o jakim
                                                    zakochiwaniu.....Czy Wy wiecie co to wogóle
                                                    jest?????????????????????????Przypominam to takie intymne uczucie do
                                                    drugiej osoby...o którym raczej nie rozpisuje się z obcymi.......I
                                                    to choćby z szacunku do tej osoby!!!!!!!!!!!!!Jakby się ktoś z
                                                    waszych wybranków czuł gdyby tu coniektóre teksty
                                                    przeczytał???????????????Pomyślcie......I lepiej piszcie o
                                                    hamulcach ,i paskach,i światłach.....
                                                  • shadow59 Re: do agi 23.11.08, 21:55
                                                    no właśnie. pczytaj tą miernotę jaką jest wątek "ach ci instruktorzy". płakac
                                                    sie chce. A matołki dopisują i dopisują. Już chiba z 1200 postów.
                                                  • shadow59 Re: do agi 23.11.08, 21:57
                                                    jeszcze nie 1200, ale dużo już nie brakuje. Jeszcze kilku idiotów i rekord murowany.
                                                  • Gość: aga Re: odpowiedzialne decyzje IP: *.eranet.pl 23.11.08, 22:08
                                                    Może to nie matołki,tylko bardzo biedni
                                                    ludzie......samotni...........i nie znający prawdziwych wartości,Po
                                                    co szukac miłości na siłę,,,,,na już....czy bez niej nie
                                                    mozna.szukając mozna często przegapić.A w LLLLLLLLLLLLLLLLLLto już
                                                    wogóle człowiek racjonalnie nie myśli...i rozumiem,że raz na jakiś
                                                    czas to i tam można się zakochać...ale nie tak często....Biedne te
                                                    wszystkie panie a tym bardziej panowie....instruktor to ważna osoba
                                                    w życiu każdego kursanta i tego nie podwazam...ale na takich
                                                    relacjach powinno zostać...Bo potem sa takie niedouczone i może to
                                                    powód tak wielu
                                                    kolizji????????????????????????????????????????????????
                                                  • shadow59 Re: odpowiedzialne decyzje 23.11.08, 22:12
                                                    na szczęscie nie jestem instruktorem.
                                                  • Gość: aga Re: odpowiedzialne decyzje IP: *.eranet.pl 23.11.08, 22:31
                                                    Ja tez nie jestem ...:)
                                                • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 23:31
                                                  Otrząsam pył z moich nóg i przeklinam.
                                                  • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 23:35
                                                    Shadow, to tylko swiadczy o tym, że cokolwiek mało o mnie wiesz. Nie
                                                    wchodzę w polemikę.
                                            • permanentne_7_niebo Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 23.11.08, 23:59
                                              "Żartowałam", bystrzaku. Wszędzie widzisz facetów. Wszystko w
                                              porządku?
                                              • shadow59 Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 24.11.08, 22:38
                                                wszysto w porzo, bystrzaku, pyszczaku.
                                                Jutro spadam, oddali mi auto.
                                                • Gość: aga Re: do 7 nieba oczywiście i Staś IP: *.eranet.pl 26.11.08, 16:59
                                                  Halooo halooo zero odpowiedzialnych
                                                  decyzji????????????????????????????????a może jakies refleksje.....
                                                  • elizelka Re: do 7 nieba oczywiście i Staś 26.11.08, 18:42
                                                    Dziś odebrałam swoje prawko:)... i schowałam do szuflady... nie mam
                                                    narazie własnego auta i postanowiłam, że nie będę korzystała z
                                                    różnych "okazji" typu koleżanka da się przejechać albo brat pożyczy
                                                    samochód (chociaż bardzo mnie ciągnie). Wszystko albo nic. Nie chcę
                                                    być "niedzielnym kierowcą" od przypadku do przypadku. Uważam, że
                                                    byłabym niepotrzebnym zagrażeniem na drodze.
                                                    Jak dorabie się autka, dokupie jazdy doszkalające, będę jeździć
                                                    codziennie. Praktyka, praktyka, praktyka... wtedy ma to sens.

                                                    p.s. nie wiem czy decyzja jest odpowiedzialna, ale jak dla mnie
                                                    rozsądna. pozdrawiam
                                                  • Gość: staś Do elizelki IP: *.idc.net.pl 26.11.08, 18:52
                                                    Gratuluję Elizelko zdania egzaminu.
                                                    Ale nie pochwalam Twojej decyzji.
                                                    Radziłbym jeździć od czasu do czasu. Jak odłożysz do szuflady to właściwy moment
                                                    nigdy nie nadejdzie.
                                                    A tak, masz okazję poćwiczyć, przypomnieć sobie i oczywiście poznać nowe
                                                    sytuacje, douczyć się.
                                                    Ale to Ty decydujesz.
                                                  • elizelka Re: Do elizelki 26.11.08, 21:06
                                                    Gość portalu: staś napisał(a):

                                                    Dziękuję za gratulacje:)

                                                    > Radziłbym jeździć od czasu do czasu. Jak odłożysz do szuflady to
                                                    właściwy moment
                                                    > nigdy nie nadejdzie.


                                                    Ojjj, mam nadzieję, że nadejdzie w miarę szybko. Zdążyłam już
                                                    pokochać prowadzenie samochodu. Wiem, że przede mną jeszcze dużo
                                                    pracy.
                                                    Poprostu bardzo się obawiam, że będę kiepskim kierowcą- jeżdząc
                                                    tylko od czasu do czasu- (a tego bym nie chciała za nic w świecie,
                                                    bo świetnie czuję się za kółkiem).
                                                  • Gość: aga Re: Do elizelki IP: *.eranet.pl 26.11.08, 21:07
                                                    Również gratuluję........to ile zajęło Ci zrobienie
                                                    prawka??????????????A co do Twojej decyzji-szkoda może warto
                                                    jeżdzić....tyle włożyłaś w to pracy zapewne i wysiłku.....szkoda tak
                                                    do szuflady.......potem może być za póżno -nabierzesz dystansu.....i
                                                    strachu...a nie o to chodzi.
                                                  • elizelka Re: Do elizelki 26.11.08, 21:18
                                                    Gość portalu: aga napisał(a):

                                                    > to ile zajęło Ci zrobienie
                                                    > prawka??????????????

                                                    Hmm, to napewno pytanie do mnie??? ale odpowiadam:) zdałam za drugim
                                                    razem, od rozpoczęcia kursu minęło 8 miesięcy.


                                                  • elizelka Re: Do elizelki 26.11.08, 21:25
                                                    Jeszcze co do mojej decyzji, takie pytanie retoryczne: chcielibyście
                                                    spotykać na drodze takich niedoświadczonych kierowców, którzy
                                                    właśnie wsiedli do pożyczonego (nieznanego im samochodu)???
                                                    Ja mam, mimo wszystko mieszane uczucia...
                                                  • Gość: aga Re: Do elizelki IP: *.eranet.pl 26.11.08, 21:25
                                                    Do Ciebie...:)moje koleżanki które zrobiły prawko pare lat temu i
                                                    odłożyły do szuflady papierek odłożyły również umiejętności i dziś
                                                    nie jeżdżą...więc bierz auto brata i szalej z
                                                    głową.................nabieraj doświadczenia.
                                                  • elizelka Re: Do elizelki 26.11.08, 21:34
                                                    Ale mi teraz apetytu narobiłaś:))) ehhh, pojeździłoby się! dzięki za
                                                    dobre słowo, pozdrawiam:)
                                                  • Gość: staś Re: Do elizelki IP: *.idc.net.pl 26.11.08, 21:38
                                                    Oczywiście, że jeździj.
                                                    Dodatkowo, w swoim niedoświadczeniu, zyskasz to, że ktoś będzie z Tobą jeździł.
                                                    Łatwiej wejdziesz w samodzielność :-)
                                                  • Gość: MagDe Re: Do elizelki IP: 82.160.30.* 26.11.08, 21:55
                                                    Trzeba jeździć i to jak najszybciej...ja ze starostwa ze świeżo odebranym
                                                    dokumentem wracałam już jako kierowca .Jechałam golfem II nie muszę pisać jak
                                                    kolosalna różnica była w prowadzeniu tego pojazdu w porównaniu do Yariski którą
                                                    uczyłam się jeździć.Ale dałam radę i Ty też dasz.Potem jeździłam różnymi
                                                    samochodami byleby nie wypaść z rytmu.Teraz mam już swoje autko.Jest
                                                    super!!!!!Powodzenia i nie odkładaj jazdy na później...
                                                  • eliiii Re: Do elizelki 30.01.09, 21:56
                                                    hehehe, przeczytałam własne posty sprzed 2 miesięcy. Tak jak się
                                                    obawiałam jestem "niedzielnym kierowcą" (prawie dosłownie, bo do
                                                    samochodu wsiadam średnio raz w tygodniu). Jeżdżę kiepsko, za każdym
                                                    razem jakiś zgrzyt. Ale nieśmiało stwierdzam, że nie stanowię
                                                    zagrożenia na drodze. A jak mi ktoś pomacha kluczykami przed nosem,
                                                    to nie ma siły, muszę jechać!!!:) Wszystkie decyzje i wątpliwości
                                                    idą w zapomnienie. Uwielbiam prowadzić auto:)
    • Gość: neeef Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 22:19
      to była odpowiedzialna decyzja pl.youtube.com/watch?
      v=II4LgsOnXjg
      • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 27.11.08, 14:34
        Kurcze a może coś bliżej......nam kolega ,koleżanka
        napisze??????????????????????????????????????????????????a nie
        wysyła gdzies na srtony?Tak więc z chęcią poczytamy kolejne
        informacje.....A co do decyzji to zapewne jest ich wiele w zyciu
        codziennym również....
        • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 27.11.08, 19:46
          A może decyzje...........??????????dotyczące jak wygląda jazda po
          zdanym egzaminie....chodzi mi o to czy brać
          pasażerów??????????????????????????????????????????????
          • Gość: Siniorita Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 19:53
            Jeszcze nie odebrałam blankietu, ale jazdy jako takiej się nie boje.
            Co do pasażerów, to tak, po 1) mogą wzpomóc jakimiś informacjami,
            wskazókami; 2)po mieście nie jeździmy z jakąś zawrotną prędkością,
            ze w razie stłuczki/wypadku może się stac coś poważnego. Myślę, ze
            młodzi kierowcy najczęście rysują samochody, niż ulegają wypadkom (w
            końcu są świeżo po egzaminie). Co do mnie, to najbardziej boje się
            parkowań.. Nie wiem dlaczego, ale boje się, że przerysuje samochód...
            • Gość: MagDe Do Siniority IP: 82.160.30.* 27.11.08, 20:21
              Co do mnie, to najbardziej boje się
              > parkowań.. Nie wiem dlaczego, ale boje się, że przerysuje samochód...

              Ja też na początku się tego bałam, ale jak zaczniesz jeździć zobaczysz jak
              szybko nabiera się wprawy...powodzenia!!!!
          • Gość: MagDe Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: 82.160.30.* 27.11.08, 20:18
            To zależy,ja byłam zmuszona brać pasażerów a były to moje dzieci...ale one nie
            komentowały mojej jazdy....siedziały cichutko jak myszki...(pewnie ze
            strachu)...natomiast męża przewiozłam dopiero po miesiącu ,bo mógłby psychicznie
            nie wytrzymać ha ha .
            • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 28.11.08, 08:49
              No właśnie czemu Ci nasi Panowie tak bardzo sie
              boja.....................????????????????????????????????????????????
              ????????????????????????????????????????????????????????????????????
              lub krytykują?
              • Gość: MagDe Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: 82.160.30.* 28.11.08, 10:33
                Może boją się że będziemy lepsze od nich ;)A tak serio, jak mój mąż był świeżo
                upieczonym kierowcą , też bałam się z nim jeździć , ale gdy już zaufałam jego
                umiejętnościom było ok.Widzę , że i on jest już bardziej wyluzowany , gdy ja
                prowadzę...Te dziwne zachowania względem świeżo upieczonego kierowcy to kwestia
                braku wiary w jego umiejętności..
                • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 28.11.08, 11:46
                  No i uważam że to przykre bo człowiek musi tyle przejść żeby dostać
                  upragnione prawko i okazuje sie że najbliżsi nie wierzą w jego
                  umiejętności.......
                  • Gość: agai Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.eranet.pl 29.11.08, 20:53
                    Hej...a moja decyzja to zdać w końcu egzamin na te cholerne
                    prawko.....:)
                  • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 15:50
                    Koniec...a raczej poczatek.....od 20 stycznia jestem
                    kierowca...zdałam i musze teraz podejmowac odpowiedzialne
                    decyzje.......sama...bez L na dachu........
                    • toyota08 Re: Odpowiedzialne decyzje..... 22.01.09, 16:55
                      A na mnie te odpowiedzialne decyzje spadły od 7.01.
                      Gdzie ten instruktor żeby za mnie myślał?
                      • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.01.09, 20:50
                        ha ha ha .......nie ma go.
                        • Gość: aga Re: Odpowiedzialne decyzje..... IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.01.09, 20:29
                          No i dziś odebrałam swoje upragnione
                          prawko.....................radość niesamowita....i załośc tez:bo nie
                          mam własnego autka:(trzeba po prośbie do
                          męża...............................Masakra.To bedzie kolejny egzamin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka