Dodaj do ulubionych

Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy

18.11.08, 11:45
wyborcza.pl/1,76842,5958668,Molestowanie_seksualne_w_szkole_nauki_jazdy.html


Równie ciekawe jest to, co facet mówi o dokumentach.
Obserwuj wątek
    • Gość: romy Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.aster.pl 18.11.08, 14:33
      No niestety, brzmi to wiarygodnie. Dla niektorych zostaje tylko kastracja. Bleeee.

      Ale tez jaka bezmiesna 'Ewelinka'. Dobrze, ze chociaz nagrala..
      Trudno uwierzyc za sa takie kobiety.("w końcu włożył rękę pod bluzkę, pod stanik. Zaczęłam się bronić - opowiada. - Ale on nie dał za wygraną: "Zgódź się, Ewelinko, no zgódź, daj pomacać takie jędrne piersi".)
      26 lat?
      A moze 16??


      W ogole duzo w tym tekscie ciekawostek.
      "W końcu proponuje kobiecie układ: jeśli wyjeździ z nim 30 godzin i się nie nauczy, odda jej całą kwotę za kurs (ponad 1,8 tys. zł). "Umowa. Ja z gęby dupy nie robię" - słychać na nagraniu. Potem instruktor obiecuje: "Nie dotknę cię ani razu"."

      1,8 tys? W Zielonej Gorze? Hohooo.

      I ta Izba, IZBA Gospodarcza?
      www.izbaosk.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=32&Itemid=56
      • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 18.11.08, 14:41
        Też mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego artykułu. Zawsze są
        dwie strony medalu... nie byłam w takiej sytuacji jak "Ewelinka",ale
        uważam ,że jakby raz huknęła "odp... się " to uważam,że faceta by to
        zniechęciło (choć mogę się mylić) . no przynajmniej ja bym tak
        zrobiła :-) a poza tym ta ręka pod bluzką ...dziwne ehh
        • Gość: anka Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.zax.pl 18.11.08, 14:57
          miałam podobna sytuacje, na szczescie w pore zareagowałam i natychmiast
          zmieniłam intruktora:/, niestety ale tacy sie trafiaja, tak samo jak sie
          trafiaja dziewczyny, ktore przyciagaja takich ,,cudakow,,, bo ja to mam
          wyjatkowe szczescie do zbuków:/
        • Gość: romy Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.aster.pl 18.11.08, 15:18
          > uważam ,że jakby raz huknęła "odp... się " to uważam,że faceta by to zniechęciło

          Prawda to, ale skoro zostala "Ewelinka", a nie "Ewelina" lub "pania Ewelina" to
          jest typem grzecznej dziewczynki, nie taka co pohukuje. Inny typ. Co nie
          znaczy, ze jest przedmiotem (zwierzatkiem?) do pomacania. Trzeba to uszanowac i
          tyle, a niektorzy panowie widac nie umieja.

          Zreszta moze od zdziwienia "czemu nie huknela" tylko krok do szukania winy w
          dziewczynce? Bo nie huknela, bo pozwalala. Kurcze, sama nie wiem, ale ona juz w
          to wchodzi, "mialam na sobie zwykla bluzke" - tlumaczy, tak jakby bluzka
          wyzywajaca byla czegos usprawiedliwieniem. Nikomu nic do tego, jaka kto bluzke
          ubierze, takich rzeczy sie nie robi.
          Zreszta niektorzy panowie instruktorzy trakuja L-ke jak swoj "teren". Mloda i
          plocha mozna zbajerowac i pomacac, stara pewnie obsmiac, mlodego czlowiekia
          obrazic ze smierdzi.

          Chamstwo jest wszedzie, lamanie prawa tez, nie mozna pewnie uogolniac. a jednak
          jakos nie jestem zdziwiona, naprawde mnie cieszy ze dyktafony staly sie powszechne.

          Moj instruktor pierwszy, nie zartowal prawie na tematy seksistowskie, choc byl
          blisko (ale wystarczylo huknac;), za to ponosilo go chamstwo. Kilka razy. Fakt,
          wystarczylo powiedziec, ze go ponosi i ze sobie wypraszam, zeby sie ugryzl z
          jezyk, ale to nieczego nie zmienialo, bo jak ktos jest nerwowy i jeszcze
          impulsywny, to nie stanie sie z dnia na dzien stateczny i flegmatyczny. I tak
          kilka razy mialam na koncu jezyka argument "a co by bylo jakby ktos pana
          nagral". ale on chyba sobie tego nie uswiadamial, i ten z artykulu zapewne tez
          do tej pory nie ogarnia rozmiarow problemu. Chyba ze po publikacji GW ma rozne
          echa.

          Kiedys ktos w necie puscil nagranie instruktora, ktory strasznie przeklinal.
          Ciekawe, co u niego. Rozeszlo sie po kosciach, czy niekoniecznie?
          • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 18.11.08, 16:27
            Dziwi brak stanowczej reakcji Eweliny. Znając moją impulsywność,
            jeśli któreś z nas dwojga leciałoby na obdukcję, byłby to instruktor
            ze swoją uszkodzoną szczęką.

            > "miałam na sobie zwykla bluzke" - tłumaczy, tak jakby bluzka
            wyzywajaca była czegos usprawiedliwieniem. Nikomu nic do tego, jaka
            kto bluzke ubierze, takich rzeczy sie nie robi.

            Zakładamy, że mamy do czynienia z istotami ludzkimi, posiadającymi
            zdolność racjonalnego myślenia i potrafiącymi hamować swój popęd
            seksualny, a nie ze zwierzętami - stąd obronę wszelkich gwałcicieli
            i macaczy za pomocą tego typu argumentów uważam za absurd. Zakładam,
            iż moja definicja jest trafna.
        • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 18.11.08, 16:36
          marta3434 napisała:

          > Też mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego artykułu. Zawsze są
          > dwie strony medalu... nie byłam w takiej sytuacji
          jak "Ewelinka",ale uważam ,że jakby raz huknęła "odp... się " to
          uważam,że faceta by to zniechęciło (choć mogę się mylić) . no
          przynajmniej ja bym tak zrobiła :-) a poza tym ta ręka pod
          bluzką ...dziwne ehh

          To, że dziewczyna nie wiedziała, jak się bronić w takiej sytuacji,
          nie jest dowodem na isnienie dwóch stron medalu. Taka sytuacja nie
          ma prawa mieć miejsca, bez względu na to, jaką dziewczyna ma
          osobowość. D
          • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 18.11.08, 20:08
            zgadzam się , takie sytuacje nie mogą mieć miejsca , dwie strony
            medalu odnosiły się ogólnie do całego tego
            zdarzenia "molestowania" ... w Częstochowie nie tak całkiem dawno
            był tez przypadek rzekomego molestowania kursantek przez
            instruktora... nie wiem jak było naprawdę ,ale materiał który
            pokazała telewizja tvn był ustawiony...reporteka ewidentnie
            prowokowała instruktora i jednocześnie nagrywała jego teksty i
            zachowanie ... no coż samo życie
            • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 02.12.08, 08:40
              miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6013493,W__elce__nie_warto_lapac_za_kolano.html
    • Gość: gość instruktor Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.chello.pl 18.11.08, 21:49
      jeżdziłem z jedną panią, która ciągle opowiadała, ze ma trudności z satysfakcją
      seksualną, bo ma zła budowe swoich wdzięków.ciągle o tym rozmawiała. Chciała
      nawet pokazywać. trochę sie wystraszyłem, przyznam. I to ja uciekłem, poprosiłem
      szefa, żeby mi ją odebrał. Tak też bywa.
      • Gość: p7 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.08, 07:07
        Dobreee ;) Ja też bywam ekshibicjonistką emocjonalną, ale nie do
        tego stopnia, mój instruktor wysłuchiwał o moim facecie i dawał rady
        (rzuć go! po co Ci taki facet? nie jesteś jego niańką, etc.) i tym
        sposobem kurs przebiegał w przyjaznej atmosferze :)
        Może niektórzy traktują instruktora, jak fryzjera - przychodzą nie
        tylko skorzystać z usługi, lecz również pogadać?

        Należy podkreślać przy każdej okazji - wy też możecie uciekać:)
      • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 19.11.08, 08:51
        są różne sytuacje i naprawdę nie można nikogo osądzać zbyt
        pochopnie. jeśli facet faktycznie jest winny to z pewnością poniesie
        karę tylko zastanawia mnie fakt czy "molestował" tylko Panią
        Ewelinę?? przecież chyba inne kursantki też uczył? już więcej nic
        nie pisze ,bo zaraz ktoś skomentuje ,że z instruktora ofiarę robię :-
        ) pozdr
    • Gość: jola Instruktor erotoman IP: *.chello.pl 20.11.08, 21:53
      www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=764

      /.../
      Na kolejnej lekcji jeździłam z miłym, siwiejącym panem z wąsami. Zaciągał lekko i zarażał pesymizmem. Uwielbiał wydawać niezrozumiałe polecenia i trochę ponarzekać na zepsucie młodzieży. Już po pierwszej jeździe stwierdził, że może być ciężko. To byłoby do zniesienia, gdyby nie fakt, że wszystkie słowa kierował w stronę mojego biustu, zapobiegawczo ubranego w golf. Jak można się domyślić nie była to dla mnie komfortowa sytuacja, ale z drugiej strony wstydziłam się mu powiedzieć: - Proszę przestać mówić do moich piersi. Wszystko to powodowało, że na prowadzeniu auta skupiałam się niewystarczająco, w efekcie czego niemal spowodowałam zderzenie czołowe na skrzyżowaniu. Jednakże pan instruktor w momentach ważnych dla zdrowia i życia potrafił porzucić kosmate myśli na rzecz odpowiednich manewrów i pisku opon.
      Na pytanie, czy jest możliwość bym zdała, usłyszałam dobrotliwe: - Cuda się zdarzają, moje dziecko.

      Delikatne męskie narzędzie

      Niepowodzenie na pierwszym egzaminie przyczyniło się do rocznej separacji z kursami. Ale wróciłam. Mając w pamięci wcześniejsze doświadczenia nie zwróciłam się do żadnego z poprzednich instruktorów. Wsiadłam do samochodu nowego.
      Może będę zbyt dosadna, ale był on wielkości małej orki i miał fryzurę Gargamela. Z początku wydał mi się opanowany i rzeczowy. W sumie potem też taki był, ale doszły inne cechy - otóż uwielbiał gierki słowne o zabarwieniu erotycznym. Czasem miałam wrażenie, że testuje, w którym momencie się zaczerwienię. I tak: skrzynia biegów była delikatnym męskim narzędziem, odpowiednie hamowanie sprawdzianem mojej kobiecej subtelności.
      /..../
    • Gość: Tiaaaa Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.gprs.plus.pl 26.11.08, 17:11
      www.youtube.com/watch?v=mGGfKWAagLs
      Bez komentarzy....
      • Gość: Siniorita Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 19:47
        xDxDxD

        <lol2>
        Mogli się chłopaki bardziej postarac ;)
        • Gość: Tomek Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.chello.pl 27.11.08, 20:46
          Słuchajcie jak jesteście nie śmiałe to powiedzcie o tym swoim mężom, chłopakom,
          ojcom i sprawa będzie załatwiona nawet sie potem na was nie będzie patrzył :) a
          jeżeli macie "jaja" to opierniczcie ich tak żeby im w pięty poszło :) albo tesz
          fajny pomysł spróbujcie delikatnie nawiązać np. na temat swoich chłopaków że
          trenują np. boks :)
          • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 28.11.08, 12:59
            no fajnie , ale nie róbmy z instruktorów jakiś zboczków którzy
            tylko czekają na okazję żeby przelecieć połowę swoich kursantek...
            różne rzeczy się zdarzają ale nie można wszystkich do jednego wora .
            pozdr
    • Gość: dnieprniepropietro Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 12:25
      a co powiesz na to? pl.youtube.com/watch?v=QtooHNhLNw4
      • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 02.12.08, 19:30
        to typowy przykład molestowania instruktora przez kursantkę :-))
        • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 03.12.08, 06:39
          Nieźli aktorzy:)
          • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 03.12.08, 08:09
            statyści :-)
          • Gość: dnieprniepropietro Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 17:14
            to nie aktorzy to chyba na prawde sie działo :)
            • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 03.12.08, 21:33
              hahahaaaaa to się dzieje w co drugiej "elce" :-)
              • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 03.12.08, 21:36
                ...ale bzdury!!!
                • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 08:13
                  napisałam "w co drugiej" :-) nie bierz tego do siebie :-)
              • Gość: ... Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 17:11
                Chyba piszesz to na podstawie własnych doświadczeń...
                • marta3434 Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 19:49
                  na podstawie obserwacji :-)
                  • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:31
                    ...jeśli te obserwacje kierunkujemy tam gdzie podświadomie chcemy to widzimy
                    tylko jedno.
                    Marto!, zupełnie złe obserwacje.
                    Jak w każdym zawodzie te sprawy istnieją, ale są marginalne!!!! To Wy je
                    wyolbrzymiacie, nie znając realiów.
                    • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:40
                      Jeśli wierzyć moim doświadczeniom - w co trzeciej eLce - to znaczy z
                      co trzecim instruktorem, bo na razie dwóch bezkolizyjnie, więc jak
                      następny będzie kolizyjny, to reguła się potwierdzi. Nie to żebym
                      ten... tam w tej eLce, no ale. Ale na 100% w jednym osk 80% jest
                      sprośna i wali zboczone teksty... to zaczynam wątpic :( Szczęściem
                      pozostałe 20% to procent z uprawnieniami, nie administracja biura,
                      gosposie i sprzątaczki:)
                      • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:41
                        to jest mobbing :/
                        • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:46
                          ...u mnie na tyyyyyylu chłopaków tylko jeden czasem wali takie teksty, czyli nie
                          80%, ale 0,1% :)
                          Bzdury, bzdury, bzdury!!! :)
                          Widzicie to co chcecie! ( a może właśnie chcecie ??? :):):))
                          • Gość: Siniorita Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.08, 21:48
                            mdrive: nie jesteś kursantką, więc skąd możesz wiedziec kto jak się
                            zachowuje w "L"... (a może jesteś? ;P)
                            • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:54
                              Wpadaj do mnie, zapraszam. Pogadamy. W poprzedniej firmie były 2
                              egzemplarze na uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuh... :) 2 w tym jeden egzemplarz
                              czynny, drugi bierny: tylko gadał.
                              • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:55
                                A masz dyktafon? :D
                            • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 21:59
                              ...kursantką nie jestem, sinioritko, może chciał bym być :)
                              Ale dobrze wiem jak ktoś się zachowuje w "L"-ce, zaręczam!
                              Miałem różne przypadki właśnie od strony kobiet kursantek, niestety,a potem
                              legenda idzie w świat.
                              Z resztą pisałem już o tym.
                              Jak chcesz ciekawostek z życia instruktora to pisz na priva to Ci opowiem kilka
                              historyjek z namolnymi kursantkami, chcesz?
                              Więc to nie tylko my ( instruktorzy ) to ci czarni i źli.
                              Jeśli chcesz???, ale chyba nie chcesz, bo byś zdanie zmieniła.
                              • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:15
                                Ja chceeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!
                                • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:18
                                  ...ha, ha, ha!!!, że też akurat Ty!!!! :)
                                  Jak chcesz to opowiem, ale to zburzy spojrzenie na nas, tych erotomanów
                                  instruktorów.
                                  • blue_siniorita Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:22
                                    Ja też chce, dlatego też się zarejestrowałam ;> Hehe.
                                    • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:25
                                      Napisz jeden raz, a potem rób "prześlij dalej" :)
                                  • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:23
                                    Ale czy ja twierdzę, że wszyscy? Mówię akurat o tych, którzy moim
                                    zdaniem nimi są. A miałam do czynienia ze sporą liczbą instruktorów -
                                    i większość jest normalna, przecież pisałam post wcześniej. Ale
                                    zdarzają się i tacy. I są tacy, którzy w ogóle nie myślą o Tobie,
                                    jak o kobiecie. I nie mowię zaraz o gwałtach w L, ale mi się np. nie
                                    podoba odnoszenie się w rozmowie do mojego biustu, albo tyłka. No
                                    nie podoba mi się i tyle.
                                    • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:27
                                      ...oczywiście, że gadanie o piersiach czy też pupach jest nie smaczne!!!
                                      Ale moje historyjki "odwrotne" nie nadawały by się do tego forum,
                                      niestety:(:(:(, a zaręczam słowem, że autentyczne, z mojej kariery i pikantne
                                      trochę. Dziewczyny też potrafią być pikantne jak chcą!!! :)
                                      • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:33
                                        Też tak uważam. Też mam parę, ale tylko jeden posuwał się do czynów
                                        i propozycji. Ale był świrnięty, więc nikt mu nie brał za złe, to
                                        był element ekscentryczności, bo facet był ekscentryczny w
                                        najwyższym stopniu. Ale jak mi wpakował łapę za bluzkę, to się
                                        trochę wk... i tyle ode mnie w tym temacie. Więcej atrakcji nie
                                        będzie. Gość już od stuleci nie pracuje w branży.
                                        • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:44
                                          A jak mi nie wierzycie, że nie podrywam w L, to może uda mi się
                                          namówić mojego obecnego, żeby się wypowiedział, co o tym myśli. Ja
                                          myślę, że mam kokieteryjny sposób bycia, ale nie zarywam. Ale może
                                          oni to inaczej odbierają i stąd problemy? Może to to?
                                    • permanentne_7_niebo Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:29
                                      P.S. chyba, że żartujemy sobie, np. z jednym instruktorem
                                      porównywałam jazdę do robienia laski, ale każdy wiedział, że to
                                      żarty są i wtedy jest ok.
                                      • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:33
                                        ...to co miał bym do opowiedzenia to na pewno nie żarty i porównania.
                                        A miałbym. Dlatego właśnie proszę, zwolnijcie z tymi opowiastkami o nas
                                        erotomanach, bo to w większści nie prawda ( w większości napisałem ).
                                        • blue_siniorita Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:35
                                          No to czekamy (my kursantki) na relacje.
                                    • blue_siniorita Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:31
                                      Może myślą, ze to nie widac, jak mowi do Ciebie a patrzy się na
                                      biust.. Ja patrze mu w oczy a on mi na piersi. A głupio mi było coś
                                      powiedziec... ;/
                                      • mdrive Re: Molestowanie seksualne w szkole nauki jazdy 04.12.08, 22:34
                                        ...no właśnie!, ja jej tłumaczę zasady skrętu w prawo a ona mnie za udo chwyta!
                                        :):):), prawda??? Piłka pingpong.
                    • marta3434 Re: do mdrive 05.12.08, 08:40
                      nie irytuj się tak. moje obserwacje nie są złe.może Ty nie widzisz
                      tego co naprawdę ma miejsce. nie mówię ,że nagminnie ale jednak ma!
                      Realia doskonale znam nawet więcej niż przypuszczasz i nigdy w zyciu
                      niczego nie wyolbrzymiam -wręcz przeciwnie.
                      Wierzę,że jesteś dobrym instruktorem któremu nie w głowie cycki
                      swoich kursantek :-)) pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka