Gość: werami IP: *.aster.pl 26.02.09, 09:21 Czy luku sie mozna nauczyc? Czy jest to kwestia cwiczen, czy predyspozycji? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość Re: Luk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 10:10 Kwestia ćwiczeń i dla wielu osób,zwłaszcza dziewczyn wielu godzin ćwiczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
tarnosky Re: Luk 26.02.09, 10:21 spokojnie da się nauczyć :) to tylko jazda do tylu ( bo przypuszczam ze z tym są problemy) trochę ćwiczeń i będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Luk IP: 195.205.186.* 26.02.09, 21:12 najprostszy sposób na łuk - jak mijasz pierwszy słupek (jadąc do tyłu) skręcasz kierownicą w prawo na 3/4 i tak jedziesz aż do momentu jak z tyłu będziesz widział/ła na środku szyby ostatni pachołek środkowy - odkręcasz do prostych kół i tak powoli na prostych do końca - ja tak zawsze robię i 100% zaliczonych łuków.... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sme Re: Luk IP: *.acn.waw.pl 26.02.09, 22:45 a te 3/4 to z wspomaganiem kierownicy czy bez? jak mam to przeliczyc, jak jade polonezem bez wspomagania? Odpowiedz Link Zgłoś
permanentne_7_niebo tak /nt 26.02.09, 10:45 Gość portalu: werami napisał(a): > Czy luku sie mozna nauczyc? tak > Czy jest to kwestia cwiczen, czy predyspozycji? 1. ćwiczeń 2. wyczucia auta i doświadczenia 3. tego, jak myślisz o łuku. czy myślisz: 'jezu, łuk, masakra', czy też, 'ok, zwykłe cofanie, nie żaden skomplikowany wielopiętrowy manewr' Odpowiedz Link Zgłoś
tools357 Re: tak /nt 26.02.09, 12:22 w moim przypadku przewazył sposób na łuk. pierwszy raz znalazłam sie na łuku po 6 godzinie jazdy -raz zrobilam zle a potem juz nigdy nigdy nie zpaprałam. A mianowicie- ustawiłam lusterko prawe tak aby widzieć linię i kawałek dupki auta- zawsze pilnowałam aby dupka nie była ani za blisko ani za daleko linii- lusterko było dobrze i na jazde miejska ustawione jednoczesnie- nie wiem jaki moze mieć ktoś problem z łukiem. Najlepiej jest tak jak mnie nauczono- Masz tu łuk i masz z niego wyjechać-jakto zrobisz twoja sprawa-i tak sie stało- znalazłam sposób na łuk -mój własny sposób i nigdy mnie nie zawiódł-zawsze wychodzi- i toyota, i moim kombi, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: tak /nt IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 26.02.09, 13:43 i tak właśnie trza robić! Amen. P.S. Nie trza mówić trza, trza mówić trzeba:-). Odpowiedz Link Zgłoś
jenna86 Re: tak /nt 26.02.09, 20:05 tylko że mnie za patrzenie w lusterka (zerknęłam w sumie 3 razy - przy zakręcie, przy wyjeździe na prostą i potem na prostej dla kontroli czy dobry odstęp od linii) oblali za pierwszym podejściem. (word Bytom) na drugim egzamie jechałam "na pachołki". wiem, że się tak nie powinno, bo pachołki są róznie ustawiane i można się na tym nieźle przejechać, ale nie miałam wyboru - na grande punto nie potrafię zrobić łuku patrząc wylacznie w tylnią szybę, bo ch* w niej widzę. jechałam więc na pachołki ale szczęśliwie zdałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyaann Re: tak /nt 26.02.09, 20:20 No wlasnie, za patrzenie w lusterka oblewa sie egzamin, wiec ustawienie lusterek na tyl wozu nic nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
tools357 Re: tak /nt 26.02.09, 21:40 ale bzdury- poczytajcie sobie zadania egzamninacyjne-masz zrobic łuk ale MUSISZ przynajmniej raz obejrzeć się do tyłu.To czy sie gapisz w lusterka czy nie nikogo to nie obchodzi- patrz sie jak ci wygodnie- byleś odwrócił głowe chociaz raz do tyłu. Zdawałam w krakowskim MORD- rozmawiałam nt łuku z wieloma ludzimi, instruktorami,a nawet przed egzaminem upewniłam sie egzaminatora, nie ma wytycznych które ściśle określaja w co sie masz patrzec wykonujac łuk-byle nie zachaczyc lusterkiem i nie najechac na linię. Ponad to egzaminator niesiedzie z toba w samochodzie podczas manewru na placu. Jeżeli oblano za sposób patrzenia na przeszkody jest to podstaa do odwołania. I nikt nie wmówi mi ze jest inaczej chyba ze przedstawi artykuł prawny regulujacy wykonanie tej czynności w konkretny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: tak /nt IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 28.02.09, 09:53 Jakoś ci co zdali wcale nie piszą, że jest inaczej. O jakichś tam ograniczeniach piszą tylko ci, co oblali. Czy to nie dziwne???? Albo macie za mało pewności siebie, by walczyć o swoje, albo zwyczajnie przekręcacie fakty. Jechać po łuku na ślepego????? No kto tego wymaga? A jeśli jak piszecie wymaga, bo macie prawo walczyć! Są przepisy, warto je znać i przypomnieć egzaminatorom, jeśli naprawdę zapomnieli. Choć jakoś nie chce mi się wierzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaska balbinka Re: tak /nt IP: *.aster.pl 26.02.09, 22:35 na lusterka, to ja tez umiem, ale w Wa-wie nie wolno w lusterka, a w tylna szybe /mozna zerknac w lusterko, ale nie jezdzic na nich/ Odpowiedz Link Zgłoś
tools357 Re: tak /nt 27.02.09, 18:56 gaska balbinka-przytocz prosze regulację prawną Mordu warszawskiego która okreslasposób wykonywania manewru? gdzie jasno i ściśle określono sposób wykonania manewru-proszę.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaskabalbinka Re: tak /nt IP: *.aster.pl 27.02.09, 19:49 ja tylko mowie to, co mnie mowia - jak egzaminator zobaczy w lusterku swoje buty, to do widzenia. Zreszta wiele osob wypowiadalo sie tutaj, ze za lusterka oblaly egzamin ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: tak /nt IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 28.02.09, 09:59 Chyba coś mylicie... Lusterek na buty egzaminatora ustawiać rzeczywiście nie wolno! Lusterka masz mieć ustawione optymalnie, więc i na miasto, gdy uda Ci się wyjechać. Jeśli ustawiasz je "na buty", to słusznie oblewasz. Ale gdy lusterka ustawisz tak, jak uczą (poszukaj i poczytaj jak) to linie również widzisz! Potrenuj, a przekonasz się! I wtedy nic egzaminatorowi do tego, gdzie zerkasz. Oczywiście nie wyobrażam sobie, aby nie spojrzeć do tyłu, nawet nie chce mi sie już tłumaczyć dlaczego. Po prostu nie nauczycie się, coś kombinujecie i potem głupoty piszecie, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
a.zaborowska1 Re: tak /nt 06.03.09, 08:03 Gość portalu: Adam napisał(a): > Ale gdy lusterka ustawisz tak, jak uczą (poszukaj i poczytaj jak) to > linie również widzisz! Potrenuj, a przekonasz się! I wtedy nic > egzaminatorowi do tego, gdzie zerkasz. Oczywiście nie wyobrażam > sobie, aby nie spojrzeć do tyłu, nawet nie chce mi sie już tłumaczyć > dlaczego. > Po prostu nie nauczycie się, coś kombinujecie i potem głupoty > piszecie, ot co. No to cię zaskoczę w środę na Radarowej w Warszawie Pan Egzaminator darł się na mnie "Głowa do tyły" !!! "Głowa do tyłu"!!! Nie dał nawet zerknąć w lusterko na sekundę! Czyli co państwo w państwie?? i po huk w samochodzie lusterka skoro nie można w nie patrzeć?????? Dla mnie to jakaś paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: tak /nt 27.02.09, 20:06 przytocz prosze regulację prawną Mordu > warszawskiego która okreslasposób wykonywania manewru? A od kiedy to każdy ORD ma swoją własną regulację prawną dotyczącą prawidłowego wykonania tego manewru? :-| Odpowiedz Link Zgłoś
tools357 Re: tak /nt 28.02.09, 09:10 nowlasnie skoro nie ma to znaczy że nie istnieje sciśle wytyczony sposób na wykonanie manewru. Nie ma czegoś takiego ze egzaminator wprowadza własne kryteria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanfantulipan Re: Luk IP: *.aster.pl 27.02.09, 18:32 cwiczenia, cwiczenia i jszcze raz cwiczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Luk IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 28.02.09, 10:01 Ten sposób to trenować do usr..... jeśli nie potrafisz nauczyć się szybciej. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: Luk IP: *.idc.net.pl 01.03.09, 11:37 Oczywiście, że sposób. Ale nie w rozumieniu niektórych: 1.Ustawianie lusterka "na buty egzaminatora", 2.Patrzenie TYLKO w prawe lusterko, 3.Liczenie słupków i zastanawianie się przy którym i o ile stopni skręcić kierownicę. Np. przy pierwszym o 78 stopni. To wszystko bzdury, nonsensy. Podobnie to, że ćwiczymy łuk zanim w ogóle wyjedziemy samochodem "na miasto". Jazda pasem ruchu to: 1.Przejazd do przodu z zatrzymaniem w wyznaczonym miejscu - z tym zwykle nie ma problemu. 2.Cofanie z zatrzymaniem w wyznaczonym miejscu. I z tym zwykle jest problem. Jak sobie pomóc? Przede wszystkim zauważyć,że to zwykłe cofanie. Czyli należy po kolei: 1.Przed cofaniem sprawdzić jaka jest sytuacja za pojazdem. Oczywiście sprawdzamy też jak się zatrzymaliśmy, czy jesteśmy bliżej prawej czy lewej strony, gdzie są słupki i jak mamy do nich daleko. 2.Cofamy obserwując gdzie samochód jedzie. Możemy (i powinniśmy) korzystać i z lusterek i z tylnej szyby. W czasie szkolenia warto się od czasu zatrzymać, wyjść z pojazdu, sprawdzić jak stoi samochód i porównać z tym co widzimy ze środka. Oczywiście dojdziemy do płynnego cofania, ale "nie od razu Kraków zbudowano". 3.Przy cofaniu ze skrętem (początek łuku) należy pilnować, aby tył samochodu nie odjechał od linii zbyt daleko. Tu mamy linie i tyczki, na drodze będą to inne "elementy orientacyjne" np. inny samochód, drzewo, ogrodzenie. 4. Po wejściu w łuk spokojnie jedziemy obserwując i w razie potrzeby korygując tor jazdy samochodu. 5. Następny trudny moment to wyjście z łuku na prostą. Najłatwiej to zrobić obserwując gdzie jest piątka słupków wyznaczająca końcowe pole zatrzymania. Oczywiście można to zobaczyć przez tylna szybę. No i tak "prostować" kierownicę, żeby auto jechało w kierunku tego pola. Oczywiście przy ćwiczeniu można i warto zatrzymać się od czasu do czasu i zobaczyć jak faktycznie samochód stoi. I poćwiczyć aż do płynnej jazdy. Wtedy i "łuk" przejedziemy dobrze i nie będziemy mieć problemów z cofaniem gdziekolwiek i kiedykolwiek będziemy to robić. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: Luk 01.03.09, 19:28 ... "To wszystko bzdury, nonsensy. Podobnie to, że ćwiczymy łuk zanim w ogóle wyjedziemy samochodem "na miasto"." Stasiu, tak właśnie. spotykam się często, że na pierwszych godzinach uczymy od razu "łuku". To błąd. Kursanci o wiele szybciej przyswoją sobie ten manewr, gdy najpierw wyjeżdżą po drogach przynajmniej kilka godzin. Nigdy nie uczę "łuku" na pierwszych zajęciach. Robię to dopiero po 8-u lub 10-u godzinach jazdy!. Wtedy nie ma problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: Luk IP: *.idc.net.pl 01.03.09, 20:19 Podoba mi się, że się zgadzamy. Szkoda, że nie mamy bliżej bo można by razem szkolić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: Luk 01.03.09, 20:39 ...ja też żałuję!!! Jest to moja pasja i zawsze irytuje mnie niekompetencja i marnotrawienie godzin w nauce jazdy. .........................zawsze pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tarnosky Re: Luk 03.03.09, 09:41 mdrive popieram w 100% bez sensu na pierwszych godzinach jechac na plac przeciez ta osoba nie ma pojecia jak sie jezdzi samochodem i na poczatku przede wszytkim trezba ja nauczyc jak sie obslugiwac samochodem a nie zadan na placu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka jedna znowu Re: Luk IP: *.merinet.pl 06.03.09, 15:56 Jak zaczynałam naukę jazdy w pewnej szkole,to co prawda było bardzo dawno temu, ale bez zaliczenia placu mnewrowego nie można było wyjechać z instruktorem na miasto.Widzę,że twoja metoda jest ciekawsza od tych które poznałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e-go Re: Luk IP: *.ists.pl 08.03.09, 01:20 ano mdrive ma rację :) łuk najlepiej wychodzi jak się opanuje jazdę po mieście w stopniu zadowalającym :) ja 2 razy oblałam na łuku - w sumie całe szczęście, bo gdyby nawet udało mi się wyjechac na miasto, to tam zaraz byłby zonk dużo później jeździłam, jeździłam i jeździłam po tych cholernych skrzyzowaniach i agrafkach i zawrotkach (których szczerze nie cierpię) w krakowie i sporadycznie łuk na placu powtarzałam... i jak przed egzaminem pojechałam zrobić rundkę a'la przykładowy egzamin okazało się, ze ten łuk to pestka :) jakoś tak sam się zrobił na egzaminie tez dałam radę :) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Luk 01.03.09, 18:42 Można się nauczyć i to niekoniecznie na słupki czy inne sposoby. Trochę ćwiczeń i opanowania samochodu i bedzie dobrze. ja wykupywałam z mężem godzinę na placu manewrowym i jexdziłam do oporu- ze słupkami, zez słupków, w przód, w tył, skręt w lewo, w prawo. Objexdziłam wszyskie pasy- skutecznie. Egzamin zdałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaskabalbinka Re: Luk IP: *.aster.pl 01.03.09, 21:44 po 1 godzinie nauczylas sie luku?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Luk IP: *.idc.net.pl 03.03.09, 20:29 Niektórzy są odporni !!!!!! Jakiego "łuku"? Zwykłego cofania. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive do gościa. 03.03.09, 21:00 "jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu", każdy wie. Ale też każdy wie, że żargonowo ten manewr nazywamy "łukiem", żeby krócej było :):):) "Niektórzy są odporni !!!!!!" :):):), chyba oporni a nie odporni?. Po co się czepiać drobiazgów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: do gościa. IP: *.idc.net.pl 03.03.09, 21:43 Niby drobiazg, a robi problemy. "Łuk" to "straszna okropność". I zmora kursantów. A "cofanie" to już betka. No nie? Czasem taka drobna zmiana powoduje inne podejście i inną reakcję kursanta. Spróbuj, co Ci zależy? Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do gościa. 03.03.09, 21:55 ...nie, gościu, nie. Łuk to nie żadna zmora, jeśli jest prawidłowo nauczany. Nie mam czego próbować. to już przez lata przerobiłem. A nawet gdyby to była zmora, jak piszesz to ja zawsze jestem zwolennikiem nazywania diabła po imieniu :):):). 'Brać byka za rogi" Tak na prawdę to łatwy manewr tylko demonizowany bardzo, szkoda :(, w większości dlatego, że my instruktorzy nie umiemy go sami nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: do gościa. IP: *.aster.pl 05.03.09, 11:17 No to jak Ty uczysz? Mozesz powiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do gościa. 05.03.09, 20:54 ...oj gość, [przecież ja z tego żyję! Gdybym szkolił na forum to bym na .chleb nie zarobił. Żartuję! Ale na forum jestem priva i nie uczę tu jazdy, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: do gościa. IP: *.aster.pl 05.03.09, 21:03 nie chodzi o nauke, bo tego nie da nauczyc sie z ksiazki czy opowiadania-niestety. Chodzi o to, czy jest jakis sposob czy na "czuja". Ale ok-pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emilka Re: Luk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 14:02 Oczywiście że można nauczyć się łuku:) WSZYSTKIEGO można nauczyć się. Czasami wystarczą tylko chęci...;)Najlepsza metoda to ćwiczyć,ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: Luk IP: *.aster.pl 06.03.09, 19:38 to prawda, bo ja tak nie lubie cwiczyc tego luku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emilka Re: Luk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 20:18 Zawsze tak jest że jak coś nam nie wychodzi to przeważnie nie lubimy wykonywać tej rzeczy, szybko zniechęcamy się i brakuje nam motywacji.. dlatego ważne jest jeszcze odpowiednie podejście,bo przy pozytywnym nastawieniu wszystko wydaje się prostsze..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tools357 Re: Luk 07.03.09, 12:46 a ja nadal nie jestem w stanie pojąć jak mozna nie nauczyc sie łuku -moze po jednej godzinie nie ale po 2 to juz wybaczcie- paranoja. To kwestia wyczucia i obycia się z manewrem, moja kuzynka oblała bo na łuku zgasł jej samochód 4 razy -to nie tyle paranoja co ....nawet sama nie wiem co to- jak zdacie ten łuk i fartem wyjedziecie z placu -bo akurat tym razem wyszło-to wspólczuję parkowania,i nie chciałabym mieć w poblizu mojego samochodu-bo niedaj Bóg jeszcze łuk-czyli cofanie nie wyjdzie i kicha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: Luk IP: *.aster.pl 07.03.09, 20:40 Trudnosc z lukiem, to powszechne zjawisko - wypraszam sobie paranoje, w imieniu swoim i innych !/to nie bylo eleganckie/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Luk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 23:19 No właśnie 90% kursantów ma problem z łukiem,wystarczy postać na Odlewniczej z pół godziny, żeby to stwierdzić, a tu na forum prawie sami geniusze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Luk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 23:24 Łuk trzeba sposobem!Uda się! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Luk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 08:21 Wystarczy ruszyć głową i łuk wyjdzie bez sposobu. Ludzie,to tylko kategoria B i najłatwiejsze manewry do wykonania,a wy narzekacie. Odpowiedz Link Zgłoś