01.07.09, 22:30
jak to jest: czy zawsze musze wybrac wolniejszy pas jak mam dwa do wyboru? czy
to blad na egzaminie?
Obserwuj wątek
    • mdrive Re: lewoskret 01.07.09, 22:36
      ...w pytaniu nie wiadomo o co chodzi.
      Sprecyzuj a odpowiedź się znajdzie.
      • 17lipiec1976 Re: lewoskret 01.07.09, 23:07
        ok. mam polecenie skrecic w lewo, sa 3 pasy ruchu, w tym dwa do skretu w lewo,
        ktory pas mam wybrac?
        • mdrive a, to co innego 01.07.09, 23:17
          ...
          teoretycznie możesz każdy.
          Ale obowiązuje zasada ruchu prawostronnego. Jeśli do skrętu w lewo są dwa pasy
          zajmuj ten z prawej, dobra rada.
          Zapytasz pewnie to po co ten z lewej jest? :)
          W sytuacji dużego natężenia ruchu rozdzielamy ruch na dwa pasy, żeby go
          usprawnić.Ale przy małym ruchu zajęcie lewego pasa traktujemy jako nie
          stosowanie się do zasady prawej strony.
          Skręcanie w lewo z najbardziej prawego pasa pozwoli Ci po skręcie zająć prawy
          pas na drodze, w którą skręcasz. Gdybyś skręcał z tego lewego to nie masz prawa
          w tym przypadku zajmować prawego po skręcie bo zajeżdżał byś drogę temu, który
          skręca w lewo z prawego pasa ruchu :) Utrudniasz sobie wtedy.
          • 17lipiec1976 Re: a, to co innego 01.07.09, 23:34
            dzięki za wytlumaczenie:) oblałam na tym lewoskrecie, przedwczoraj:? otrabili
            mnie maksymalnie:? bez sensu, wiem.
    • Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 02.07.09, 10:38
      Mnie uczyli, ze jesl mam jeden pas do skretu w lewo, wtedy moge zajac kazdy / na
      ile pozwala mi sytuacja/, natomiast jesli mam 2 pasy do skretu w lewo, to po
      skrecie, tylko polowa jezdni jest moja.
      Jesli skrecam z prawego pasa, zajmuje prawy pas, jesli skrecam z lewego - lewy.
    • Gość: Ania Re: lewoskret IP: 94.230.17.* 02.07.09, 11:54
      Ten bardziej lewy pas do skrętu w lewo zajmuje się również wtedy,
      gdy wie się, że niedługo po skręcie w lewo będzie się znowu skręcać
      w lewo. Mam nadzieję, że rozumiesz....
      A jeśli nie, to najlepiej skręcać z tego "bardziej prawego", jak już
      napisano wyżej.
      • Gość: ROMY Re: lewoskret IP: *.aster.pl 02.07.09, 14:06
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Ten bardziej lewy pas do skrętu w lewo zajmuje się również wtedy,
        > gdy wie się, że niedługo po skręcie w lewo będzie się znowu skręcać
        > w lewo. Mam nadzieję, że rozumiesz....


        Wiec wlasnie, jesli sa dwa pasy do lewoskretu, to zapewne zaden z nich nie jest
        "wolniejszy", tylko za chwile bedzie ponowny skret. Ewentualnie jest duze
        natezenie ruchu i jeden jest dla autobusow, nawet nie musi byc odrebny bus-pas,
        ale zaraz jest np. bardzo oblezony przystanek autobusowy. Tak jest np. w Wawie w
        Dolinie Sluzewieckiej.


        > A jeśli nie, to najlepiej skręcać z tego "bardziej prawego", jak już
        > napisano wyżej.

        No nie, bo trzeba wiedziec, co bedzie dalej. Kiedy ja zdawalam, to juz umialam
        topografie terenu i w obu przypadkach, gdzie byly podwojne pasy do skr w lewo,
        nalezalo wybrac lewy. Bo prawy prowadzil gdzie indziej.
        To jest to samo, co na RONDZIE. Musisz wiedziec, czy tylko skrecasz, czy
        zawrcasz. Od tego zalezy na ktory pas wjedziesz. Trzeba przewidziec kolejny ruch.

        Nie ma jednoznacznej odp. na twoje pytanie, bo jesli sa 2 pasy do lewoskretuy to
        inaczej sie formuluje pilecenie. Nie wspominajac o tym, ze przy skretach nie
        istnieje cos takiego jak pas szybszy, bo nie skreca sie szybciej lub wolniej.
    • blu_tomek Re: lewoskret 02.07.09, 14:59
      Tak na prawdę nie ma znaczenia, z którego pasa wykonasz ten manewr.
      Najważniejsze jest, żebyś, będąc już na skrzyżowaniu, miała świadomość,
      że jest takich pasów do skrętu więcej i że w związku z tym ktoś obok Ciebie może
      wykonywać ten sam manewr, więc Ty nie możesz po skręcie zająć dowolnego pasa.

      Jeśli jest duże natężenie ruchu, wiesz, że będziesz skręcać w lewo, to "w
      ciemno" zajmujesz lewy pas (wiadomo, że jadąc zgodnie z przepisami zmiana pasa
      bywa bardzo trudna - wszyscy jadą szybciej), a tuż przed skrzyżowaniem upewniasz
      się, czy aby na pewno jest to jedyny pas do skrętu, czy też jest inaczej. Jeśli
      będziesz czekała do samego skrzyżowania ze zmianą pasa, bo a nuż ten, którym się
      poruszasz, będzie również do skrętu, to może Ci się to w ogóle nie udać.

      Powoływanie się na zasadę ruchu prawostronnego jest dla mnie troszkę bez sensu,
      bo przecież, jadąc po prawej jezdni (na drodze 2-jezdniowej) bądź prawej części
      jezdni (droga 1-jezdniowa) już spełniasz wymóg jazdy zgodnie z zasadą ruchu
      prawostronnego.
      • 17lipiec1976 Re: lewoskret 02.07.09, 19:25
        dzieki za odpowiedzi:) mam nadzieje, ze nastepnym razem zdam:)
        • Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 02.07.09, 20:40
          Powodzenia.
      • mdrive do blu_tomek 02.07.09, 21:09
        ...
        "
        Powoływanie się na zasadę ruchu prawostronnego jest dla mnie troszkę bez sensu,
        bo przecież, jadąc po prawej jezdni (na drodze 2-jezdniowej) bądź prawej części
        jezdni (droga 1-jezdniowa) już spełniasz wymóg jazdy zgodnie z zasadą ruchu
        prawostronnego. "

        Trochę nie tak rozumujesz. Jeśli jesteś na dwujezdniowej to najczęściej ta jedna
        jezdnia z tych dwóch też ma pasy ruchu. I też stosujesz się do zasady ruchu
        prawostronnego.
        Na jedno jezdniowej nie możesz jechać lewym bokiem przy osi tylko prawym bokiem
        przy prawej. To jest ta zasada, która obowiązuje nawet na testach z teorii a co
        dopiero na drodze.

        "Tak na prawdę nie ma znaczenia, z którego pasa wykonasz ten manewr.
        > Najważniejsze jest, żebyś, będąc już na skrzyżowaniu, miała świadomość,
        > że jest takich pasów do skrętu więcej i że w związku z tym ktoś obok Ciebie moż
        > e"

        Nic mądrzejszego ostatnio nie czytałem, słowo :):)
        Ale egzamin to egzamin. Tam zawsze jeśli to możliwe, do skrętu w lewo staramy
        się zająć możliwie prawy pas do tego przeznaczony.
        Odstępstwo od tej zasady:

        Egzaminator mówi, teraz w lewo i zaraz znów w lewo. Wtedy manewr wykonujemy z
        lewego pasa nawet przy dwóch do skrętu.
        Tak jest na egzaminach i tak uczymy.

        Nazywamy to planowaniem toru jazdy.
        • blu_tomek Re: do blu_tomek 02.07.09, 22:18
          Trochę nie tak rozumujesz. Jeśli jesteś na dwujezdniowej to najczęściej ta jedn
          > a
          > jezdnia z tych dwóch też ma pasy ruchu. I też stosujesz się do zasady ruchu
          > prawostronnego.
          > Na jedno jezdniowej nie możesz jechać lewym bokiem przy osi tylko prawym bokiem
          > przy prawej. To jest ta zasada, która obowiązuje nawet na testach z teorii a co
          > dopiero na drodze.

          Wszystko w porządku, tylko pisząc o obowiązku ruchu prawostronnego, zapewne masz na myśli:
          Art. 16 ust. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
          Tymczasem piszesz o:
          Art 16 ust. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.

          Chodziło mi o to, że powołałeś się nie na ten przepis.

          Ale egzamin to egzamin. Tam zawsze jeśli to możliwe, do skrętu w lewo staramy
          > się zająć możliwie prawy pas do tego przeznaczony.

          Owszem, też tak szkolę, ale są takie skrzyżowania (przynajmniej w Krk:) ) i takie natężenia ruchu, że jak już ocenisz przed skrzyżowaniem, ile jest pasów do skrętu, jest zdecydowanie za późno na zmianę pasa. Zresztą wszystko zależy od 'kumatości' kursanta i jego ogólnej zdolności do znalezienia się na drodze...

          > Nic mądrzejszego ostatnio nie czytałem, słowo :):)

          Dzięki:)

          • Gość: Isabelle Re: do blu_tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 22:43
            Skręcaj na egzaminie ze skrajnie prawego bo ja nie zwróciłam uwagi
            na znaki,niepotrzebnie wpakowałam sie na lewy i egzaminator uznał to
            za błąd:D No cóż...na egzaminie trzeba sie trzymac prawej strony i
            koniec,póżniej będziesz skręcać tak jak Tobie będzie wygodniej a nie
            przepisom egzaminacyjnym:)
            • Gość: egzWaw Re: do blu_tomek IP: *.acn.waw.pl 03.07.09, 01:47
              jeśli będzie siedem pasów ruchu do skrętu w lewo to dla mnie bez znaczenia,
              który sobie zajmiesz byleby sam manewr jako zadanie egzaminacyjne wykonać
              zgodnie z literą prawa!
              ruch prawostronny dotyczy odcinków dróg a nie skrzyżowań...


              zdecydowanie większą "bolączką" zdających jest wybór toru jazdy do skrętu w
              lewo, typu czy na tzw "zakładkę" czy raczej bezkolizyjnie się wymijając z
              pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka i wykonującym skręt w swoje lewo!? i nikt
              chyba nie wie dlaczego instruktorzy na skrzyżowaniu typu Dickensa/Grójecka w
              stolicy robią to na "zakładkę" bo to tylko paraliżuje ruch na skrzyżowaniu to
              jeszcze utrudnia zadanie zdającym... oczywiście nie wszyscy ale jest też zgraja
              instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!
              • mdrive DO EGZwAW 03.07.09, 21:36
                ...
                "> ruch prawostronny dotyczy odcinków dróg a nie skrzyżowań..."

                Nie prawda!

                "zdecydowanie większą "bolączką" zdających jest wybór toru jazdy do skrętu w
                > lewo, typu czy na tzw "zakładkę" czy raczej bezkolizyjnie się wymijając z
                > pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka i wykonującym skręt w swoje lewo!? i nikt
                > chyba nie wie dlaczego instruktorzy na skrzyżowaniu typu Dickensa/Grójecka w
                > stolicy robią to na "zakładkę" bo to tylko paraliżuje ruch na skrzyżowaniu to
                > jeszcze utrudnia zadanie zdającym... oczywiście nie wszyscy ale jest też zgraja
                > instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!"

                ZNOWU NIE PRAWDA.

                "instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!"

                Co to znaczy???!!!
                Podejrzewam, że jestem dłużej instruktorem niż Ty masz w ogóle prawo jazdy.
                Jak możesz pisać takie bzdury???

                Na skrzyżowaniach najczęściej skręca się w lewo bezkolizyjnie, ale nie na
                wszystkich!!!
                Niektóre skrzyżowania swoją konstrukcją narzucają sposób skrętu.
                Nie wprowadzaj w błąd. Tam właśnie przy Dickensa gdybyś skręcał bezkolizyjnie to
                manewr byłby nieekonomiczny dla innych. Skręciły by tylko dwa pojazdy, jeden z
                tej strony i drugi z naprzeciwka!
                Dzięki temu, że jedziemy prosto aż za tory to za nami może więcej pojazdów
                wykonać ten sam manewr. A poza ty, twoja metoda powoduje wczesne ściąganie
                pojazdu do lewej strony pod skosem do torów.
                Ale piszesz banialuki!!!

                A zasadę ruchu prawostronnego stosujemy zawsze, na skrzyżowaniach też.

                Zasada to oczywiście tylko zasada a nie ślepy obowiązek.
                Dlaczego np. na rondzie skręcamy w lewo z lewego pasa a po wyjechaniu na żądany
                kierunek jazdy STARAMY SIĘ ZAJĄĆ PRAWY PAS???
                ( oczywiście nie obowiązek ), ale zasada. Więc nie pisz, że nie dotyczy ona
                skrzyżowań. Rondo to skrzyżowanie.

                A jeśli chodzi o proste odcinki dróg, jak piszesz to na odcinku Żwirki i Wigura
                a !-go sierpnia pojawia się prawy pas, który niebawem zanika przy 1-go Sierpnia.
                Jeśli zamierzamy jechać prosto do Okęcia to nierozsądnie jest wjeżdżać w ten
                prawy, żeby zaraz z niego wyjeżdżać!, prawda?
                A Wy za to oblewacie.
                Inna zasada mówi: jedź jak najdłużej jednym pasem bez wykonywania zbędnych manewrów.

                ...
                Więc, egzWaw, proszę nie opowiadaj bzdur, szczególnie z tym Dickensa.




                • mdrive Re: DO EGZwAW 03.07.09, 22:13
                  ...
                  czy jadąc ul. Nowolipki od wschodniej strony chcesz skręcić w lewo w Jana Pawła
                  w kierunku Mokotowa też będziesz egzaminatorze skręcał po skosie,
                  bezkolizyjnie??? :):):)
                  To tylko przykład. Takich jest wiele, między innymi Dickensa z Grójecką.
                  Aleś odwalił.

                  "> "instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!"

                  A to, to było chamstwo z twojej strony.

                  Bo o dorobkiewiczostwu to słyszymy często inne wersje! :):):), prawda??? panie
                  egzam. Różne wersje.
              • Gość: mariusz Re: do blu_tomek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.09, 11:59
                Tak się składa że przez skrzyżowanie Grójecka/Dickensa niemal
                codziennie dojeżdżam do pracy i tam jeżdzi się normalnie (mijając
                się po lewej) bo jest zakaz skrętu w lewo od strony Centrum i przy
                skręcie w lewo w Dickensa z przeciwnej strony ma się dobrą
                widoczność - tak jeżdżą wszyscy i nie ma problemu (nio chyba że
                trafia się jakaś niezorientowana ciota lub wieśniak w SUVie chcący
                łamać przepis i wpierd...la się pod prąd i jest zwykle dzwon)
                A nieco dalej feralne skrzyżowanie Grójeckiej z Korotyńskiego....
                Brrr, tam trzeba uważać zazwyczaj na taksówkarzy i kitajców z
                Włodarzewskiej, co mają przepisy generalnie w dupie (co tam mandat
                za parę złotych dla mafii) i te wypasione fury przepychają się gdzie
                popadnie tak na skrzyżowaniu (raz stały na torowisku aż cztery obok
                siebie w jedną stronę także nie można było skręcić) jak i zaraz za
                nim: wymuszanie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych i gwałtowna
                zmiana pasów ruchu zazwyczaj bez kierunkowskazów albo skręt tuż
                przez nosem (no bo Włodarzewska niedaleko). Pomijam sygnalizację
                uliczną bo wiadomo jak jest. Raz na dwa-trzy dni jakiś poważny dzwon
                się tam zdarza z tego tytułu. Oczy w dupie trza mieć i łeb na karku
                by nie dać się "poobcierać" przez takie łajzy.
                Fajnie jest natomiast na skrzyżowaniu Grójeckiej z Bitwy
                Warszawskiej - rozległe skrzyżowanie z sygnalizatorami kierunkowymi
                i wyznaczonymi pasami do skrętu (tam mijamy się z prawej). No ale
                zawsze się trafi jakaś ciota w dobrym aucie (SUV lub wypasione audi
                jak np. wczoraj): nie dośc że skręca bez kierunkowskazów to jedzie
                na czerwonym i w dodatku "pod prąd" zmuszając do dziwnych zachowań
                nawet kierowców autobusów miejskich (na szczęście jest monitoring
                tego skrzyżowania i wierzę że takie barany spotka kiedyś stos
                mandatów do zapłaty w skrzynce pocztowej)
                No ale jest jeszcze w stolicy Rondo Radosława... A to już inna bajka.
                Pozdrawiam
          • mdrive Re: do blu_tomek 03.07.09, 21:21
            ...
            nie, blu_tomek.
            Nie chodzi mi o artykuł 16-y i wymienione w nim punkty.To wiemy wszyscy.
            Chodzi o to, żeby ten artykuł interpretować i rozszerzać w tejże interpretacji.
            Zajmowanie możliwie prawego pasa ruchu do skrętu w lewo jest czystą i trafną
            interpretacją zapisu w art 16-ym.
            Czyli jechanie możliwie prawym pasem ( jeśli jest możliwość ).
            O to mi chodziło.
            Jeśli dobrze pamiętam to na żaden artykuł się nie powoływałem tylko na zasadę
            się powoływałem, zasadę ruchu prawostronnego.

            "Chodziło mi o to, że powołałeś się nie na ten przepis."

            • blu_tomek Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:14
              Dobra, nie powołałeś się na numer artykułu, ale w mojej opinii jednak to
              zrobiłeś, bo pisząc o konkretnej zasadzie, jaką jest ruch prawostronny, miałeś
              chyba na myśli zapis w PoRDzie takie zachowanie na drodze nakazujący.
              A fakt, że Twoja interpretacja przepisów jest jedyną słuszną, wynika jasno z
              Twojej wypowiedzi. Ruch prawostronny to ruch po prawej stronie drogi i tyle. Ty
              to sobie podciągasz pod swoją teorię konieczności zajmowania za wszelką cenę
              prawych pasów. A ja się pytam - dlaczego? Jeśli jazda innym pasem jest płynna,
              nie zakłóca ruchu innych pojazdów, nie powoduje tamowania ruchu i jest zgodna z
              innymi przepisami, to ja nie widzę powodu, żeby sugerować, że jest to gorsze
              zachowanie na drodze, niż uporczywe trzymanie się możliwie prawego pasa, które
              tak zalecasz. Nie polecam trzymania się jednej jedynej interpretacji jakiegoś
              tematu, tym bardziej, że akurat w tej kwestii wszystko jest jasno w PoRDzie
              napisane.
              Powiem tak - tylko jakiś niezbyt lotny egzaminator oblewa za taką jazdę. Ale to
              nie jest powód, żeby sugerować nieuzasadnione utrudnianie sobie jazdy. Czyli za
              skrzyżowaniem bezpieczna zmiana pasa na prawy i po kłopocie.
              • mdrive Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:26
                ...
                "Jeśli jazda innym pasem jest płynna,
                nie zakłóca ruchu innych pojazdów, nie powoduje tamowania ruchu i jest zgodna z
                innymi przepisami, to ja nie widzę powodu, żeby sugerować, że jest to gorsze
                zachowanie na drodze, niż uporczywe trzymanie się możliwie prawego pasa, które
                tak zalecasz. "

                Tomku!!!

                Jak mniemam jesteś instruktorem. Czy wykładasz też teorię???

                Przecież to jedno z częstych pytań w testach jest!

                Zdjęcie:
                auto jedzie na trzypasmowej lewym pasem.
                Pytanie:
                A czy jedzie prawidłowo?
                B czy powinno zjechać na środkowy
                C powinno jechać prawym.

                a ty mi tu piszesz:

                "A ja się pytam - dlaczego? Jeśli jazda innym pasem jest płynna,
                > nie zakłóca ruchu innych pojazdów, nie powoduje tamowania ruchu i jest zgodna z
                > innymi przepisami, to ja nie widzę powodu, żeby sugerować, że jest to gorsze
                > zachowanie na drodze, niż uporczywe trzymanie się możliwie prawego pasa, które
                > tak zalecasz. "

                ...
                czy to ja zalecam, czy zasady ruchu???

                Tomku!!!
                • blu_tomek Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:40
                  a masz tam w testach takie pytania z manewrami, czy może jazdą prostą drogą? Czy
                  to tam sytuacje ze skrętem ze złego, jak wydajesz się twierdzić, pasa? No nie
                  przypominam sobie.
                  A przypomnę, że o tym tu rozmawiamy. Nie o jeździe gdzieś tam, przez dłuższy
                  czas, na wprost. Jeśli nie mam zamiaru wykonać żadnego manewru, typu skręt w
                  lewo, to oczywiście prawdą jest, że nakazana jest prawym pasem. Trącące absurdem
                  naciąganie tego również na temat omawianego skrętu w lewo, jest, jak mówiłem,
                  nieuzasadnioną nadinterpretacją.

                  Nie, nie prowadzę grupowej teorii, prowadzę ją za to z każdym indywidualnie.
                  • mdrive Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:48
                    ...
                    "Nie, nie prowadzę grupowej teorii, prowadzę ją za to z każdym indywidualnie. "

                    No właśnie.
                    Prowadzenie i dokładne znanie zagadnień teorii znacznie nam pomaga w dalszej
                    pracy, uwierz.

                    "> a masz tam w testach takie pytania z manewrami, czy może jazdą prostą drogą?"

                    Nie bardzo łapię o co chodzi. Ale nawet gdybym łapał to nie ja mam w tych
                    testach tylko testy to mają w sobie!!! Ja ich nie pisałem.

                    "to tam sytuacje ze skrętem ze złego, jak wydajesz się twierdzić, pasa? No nie
                    > przypominam sobie. "

                    Powinieneś wiedzieć, że w testach nie zawierają się wszystkie sytuacje drogowe.
                    A powiem więcej, często są tam takie sytuacje, których nigdy, lub prawie nigdy
                    nie ma w praktyce na drogach.
                    Czy mam dawać przykłady, czy darować sobie???

                    "naciąganie tego również na temat omawianego skrętu w lewo, jest, jak mówiłem,
                    > nieuzasadnioną nadinterpretacją."

                    To nie naciąganie, szkoda, że tak podchodzisz. I wielu innych.
                    • to_bebe Re: do blu_tomek 04.07.09, 00:13
                      Oczywiście, że "testy mają w sobie" "często (...) takie sytuacje, których nigdy, lub prawie nigdy
                      > nie ma w praktyce na drogach."

                      W związku z tym po co się do nich odnosisz w tym przypadku??
                      To że mamy ruch prawostronny również każdy wie. Ale ja przychyliłabym się tu do toku rozumowania Tomka.
                      A jeśli mamy kilka pasów do jazdy w tym samym kierunku to dlaczego z nich nie korzystać? Po co jeszcze bardziej "korkować" miasto?
                      I jeszcze uwaga co do szkolenia: pierwszy instruktor uczył mnie "jedynego słusznego" sposobu jazdy na skrzyżowaniach, czyli skręt w lewo tak jak mówi mdrive, z prawego-lewego pasa, nigdy nie dopuścił do skrętu w lewo ze skrajnie lewego pasa, a skutek był taki, że jak na egzaminie się pomyliłam to w tym ogromnym egzaminacyjnym stresie nie umiałam wybrnąć z tej sytuacji :/
                      • mdrive Re: do blu_tomek 04.07.09, 20:17
                        ...
                        " Oczywiście, że "testy mają w sobie" "często (...) takie sytuacje, których
                        nigdy, lub prawie nigdy
                        > nie ma w praktyce na drogach."

                        W związku z tym po co się do nich odnosisz w tym przypadku?? "

                        Dziwne pytanie.

                        Odnoszę się deo nich bo są w zakresie szkolenia i egzaminowania.
                        A sytuacje , o których pisałe3m, że ich w praktyce rzadko spotykamy, albo w
                        ogóle nie też są w testach obowiązujące i traktujemy je jak sprawdzanie logiki
                        rozumowania i znajomości zasad ruchu.

                        "> I jeszcze uwaga co do szkolenia: pierwszy instruktor uczył mnie "jedynego słusz
                        > nego" sposobu jazdy na skrzyżowaniach, czyli skręt w lewo tak jak mówi mdrive,
                        > z prawego-lewego pasa, nigdy nie dopuścił do skrętu w lewo ze skrajnie lewego p
                        > asa, a skutek był taki, że jak na egzaminie się pomyliłam to w tym ogromnym egz
                        > aminacyjnym stresie nie umiałam wybrnąć z tej sytuacji :/ "

                        ...no niestety, to twój problem, że się pogubiłaś w stresie egzaminacyjnym.
    • Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 03.07.09, 22:24
      Sluchajcie! Jesli tacy fachowcy, jak egzaminatorzy i instruktorzy maja inne
      zdania na ten sam temat, to o czym tu mowa nowicjusze???
      • mdrive Re: lewoskret 03.07.09, 22:36
        ...
        i tu żeś trafił w sedno!!!
        Niestety, nie obrażając nikogo, ale podczas wieloletniej pracy w tym interesie
        widziałem i znałem już wielu "egzaminatorów".
        "Instruktorów" też :):):), żeby nie było...
    • Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 03.07.09, 23:00
      Nowicjusze laczmy sie - jedzta, jak chceta !!!
      /no bo co mata robic?/
      • mdrive Re: lewoskret 03.07.09, 23:12
        ...
        nowicjusze, łączcie się i ufajcie szkiełku i oku!
        • Gość: staś Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 04.07.09, 21:27
          Wygląda, że powstał "dziwny problem".
          Mnie zawsze uczyli, że uczyć się warto. Ale od mądrych!!! Inaczej szkoda fatygi.
          A tu Mdrive pisze prosto i logicznie: zasada ruchu prawostronnego nakazuje
          możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Dokładnie tak.
          Bez żadnego "filozofowania" itp. A niektórzy tworzą jakieś swoje zasady. Po co?
          Zasada ruchu prawostronnego wystarczy.
          Zasada ta oczywiście nie zabrania korzystania z innych pasów, ani nie podaje,
          ze możemy znajdować się TYLKO na prawym pasie.
          Konkretnie to należy rozumieć tak, jak pisze Mdrive: korzystamy z prawego
          pasa, a z innych wtedy, gdy mamy konkretny powód, a nie swoje widzimisię.
          A wracając do pytania o skręt w lewo jeżeli jest kilka pasów przeznaczonych
          do wykonania takiego skrętu:
          Pas zajmujemy przed skrzyżowaniem. I, jeżeli nie mamy konkretnych powodów,
          aby zająć inny, zajmujemy prawy z tych kilku pasów. Będzie to logiczne, proste,
          czytelne. Skręt łatwy do wykonania. Ale możemy też zająć inny z tych pasów.
          Jeżeli celowo, bo wiemy, że łatwiej będzie wykonać kolejny manewr to ok.
          Planowanie, jak podaje Mdrie.
          A czasem zajmiemy inny niż prawy bezmyślnie, przypadkowo.
          Ważna jest świadomość, że tych pasów jest kilka. I stosowanie prostej zasady:
          tym pasem, który zająłem przejeżdżam przez całe skrzyżowanie. Najgorsze co można
          zrobić to:
          1.Nie wiedzieć, że kilka pasów jest wyznaczonych do skrętu w lewo.
          2. "Przypomnieć" sobie w połowie skrętu, że jednak ruch jest prawostronny. I
          natychmiast, bezmyślnie starać się zjechać do prawej krawędzi. Najczęściej pod
          samochód jadący obok.
          • mdrive Re: lewoskret 04.07.09, 21:37
            ...
            :):):)

            A myślałem już, że ostatni skaut jestem!

            Gdzie żeś bywał Stasiu???, tyle czasu!

            ...pozdro!
            • Gość: staś Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 04.07.09, 21:55
              Lenistwo albo wypoczynek.
              Jakoś moją nieobecność trzeba nazwać :-)
              Pozdrawiam Skauta :-)
    • Gość: egzWAw do mdrive IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 18:12
      Na skrzyżowaniach najczęściej skręca się w lewo bezkolizyjnie, ale nie na
      wszystkich!!!
      Niektóre skrzyżowania swoją konstrukcją narzucają sposób skrętu.
      Nie wprowadzaj w błąd. Tam właśnie przy Dickensa gdybyś skręcał bezkolizyjnie to
      manewr byłby nieekonomiczny dla innych. Skręciły by tylko dwa pojazdy, jeden z
      tej strony i drugi z naprzeciwka!
      Dzięki temu, że jedziemy prosto aż za tory to za nami może więcej pojazdów
      wykonać ten sam manewr. A poza ty, twoja metoda powoduje wczesne ściąganie
      pojazdu do lewej strony pod skosem do torów.


      nieekonomicznie to jest jak wjadą na to skrzyżowanie po 3 auta do skrętu w lewo
      z każdej strony a później żadne nie może zjechać z niego bo się wzajemnie
      zablokują, jedź tam, otwórz oczy i zobacz to co zobaczyć powinieneś!

      co do przykładów typu nowilipki/jana pawła, ewentualnie boboli/rakowiecka, to
      tam masz ewidentnie wyznaczony sposób skrętu i jest on równie niepraktyczny i
      "śmieszny" jak Twój na dickensa...

      A jeśli chodzi o proste odcinki dróg, jak piszesz to na odcinku Żwirki i Wigura
      a !-go sierpnia pojawia się prawy pas, który niebawem zanika przy 1-go Sierpnia.
      Jeśli zamierzamy jechać prosto do Okęcia to nierozsądnie jest wjeżdżać w ten
      prawy, żeby zaraz z niego wyjeżdżać!, prawda?
      A Wy za to oblewacie.


      ta sytuacja o której piszesz jest ewidentnym przykładem jazdy prawym pasem ruchu
      ale przecież Ty nie potrafisz odróżnić odcinka drogi od obrębu skrzyżowania...

      A zasadę ruchu prawostronnego stosujemy zawsze, na skrzyżowaniach też.

      Zasada to oczywiście tylko zasada a nie ślepy obowiązek.
      Dlaczego np. na rondzie skręcamy w lewo z lewego pasa a po wyjechaniu na żądany
      kierunek jazdy STARAMY SIĘ ZAJĄĆ PRAWY PAS???
      ( oczywiście nie obowiązek ), ale zasada. Więc nie pisz, że nie dotyczy ona
      skrzyżowań. Rondo to skrzyżowanie.


      powiem tak: narysuj sobie skrzyżowanie z ruchem okrężnym na kartce papieru,
      wytnij go a na końcu rozetnij kółko i efekt jest taki że masz drogę i wszystkie
      wyjazdy z ronda w prawo może teraz zrozumiesz dlaczego najkorzystniej jest
      zajmować prawy pas, bo biorąc pod uwagę kierunek ruchu na tego typu skrzyżowaniu
      skręt w prawo wykonujesz od prawej krawędzi i wiedz o tym, że rond jest
      kilkanaście rodzajów, ale nie czas ni miejsce poruszać tego tematu...

      zastanawiające jest że skoro taaaki z Ciebie instruktor to masz wiele czasu na
      pisanie na forum, poruszasz każdy wątek i w większości przypadków niestety
      wprowadzasz w błąd, ale to pewnie dlatego, że taaaki dobry instruktor ma wiele
      pracy...
      • mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 21:31
        ...
        "
        > co do przykładów typu nowilipki/jana pawła, ewentualnie boboli/rakowiecka, to
        > tam masz ewidentnie wyznaczony sposób skrętu i jest on równie niepraktyczny i
        > "śmieszny" jak Twój na dickensa...
        > "

        Powiedez za pomocą jakich znaków on tam jest narzucony??? :):):)
        Bzdura!

        "nieekonomicznie to jest jak wjadą na to skrzyżowanie po 3 auta do skrętu w lewo
        > z każdej strony a później żadne nie może zjechać z niego bo się wzajemnie
        > zablokują, jedź tam, otwórz oczy i zobacz to co zobaczyć powinieneś!
        > "

        Ja tam jeździłem jak ty jeszcze3 nie miałeś pojęcia, że tam W@ORD otworzą, to ty
        otwórz oczy.

        "> ta sytuacja o której piszesz jest ewidentnym przykładem jazdy prawym pasem ruch
        > u
        > ale przecież Ty nie potrafisz odróżnić odcinka drogi od obrębu skrzyżowania...
        > "

        Ja to lepiej potrafię od ciebie. Jak możesz mówić, że jedziesz prawym pasem
        ruchu jeśli na drodze są trzy pasy i jedziesz środkowym??? I jeśli tak jest jak
        mówisz to dlaczego oblewacie za jazdę środkowym ( lub oblewaliście ) ???
        Czy mam podać przykład z datą i godziną egzaminu???

        "astanawiające jest że skoro taaaki z Ciebie instruktor to masz wiele czasu na
        > pisanie na forum, poruszasz każdy wątek i w większości przypadków niestety
        > wprowadzasz w błąd, ale to pewnie dlatego, że taaaki dobry instruktor ma wiele
        > pracy..."

        Wybacz, ale to moja sprawa co ja robię na forum wieczorami po dniu pracy. A
        gdybyś był fachowcem to byś czegoś takiego nie napisał bo powinieneś wiedzieć,
        że instruktor może tylko w ciągu dnia pracować 8 godzin ( mówię o jazdach ). :):):)

        "> kilkanaście rodzajów, ale nie czas ni miejsce poruszać tego tematu..."

        :):):)ale nigdzie w "kodeksie" ani w ustawie ani w podręcznikach nikt nie pisze,
        że zasady ustawianie się do manewrów na skrzyżowaniach nie dotyczą rond! Ronda
        to też skrzyżowania.

        Czy znasz taki zapis, który pozwala na odstępstwa na rondach???
        Jeśli tak to zacytuj.



        • Gość: egzWAw Re: do mdrive IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 21:42
          > > co do przykładów typu nowilipki/jana pawła, ewentualnie boboli/rakowiecka
          > , to
          > > tam masz ewidentnie wyznaczony sposób skrętu i jest on równie niepraktycz
          > ny i
          > > "śmieszny" jak Twój na dickensa...
          > > "
          >
          > Powiedez za pomocą jakich znaków on tam jest narzucony??? :):):)
          > Bzdura!


          znaków poziomych, szkoda że ich nie zauważasz!


          > Ja tam jeździłem jak ty jeszcze3 nie miałeś pojęcia, że tam W@ORD otworzą, to t
          > y
          > otwórz oczy.

          być może ale pewnie w Twoich czasach to maluchy i żuki dominowały no i było ich
          40 razy mnie na drogach, ponad to kierowca który jeździ 40 lat a ma dziś 70
          zawsze będzie lepszy od 30 letniego mężczyzny z 10 letnim stażem kierowcy???
          marne argumenty podajesz!

          > Ja to lepiej potrafię od ciebie. Jak możesz mówić, że jedziesz prawym pasem
          > ruchu jeśli na drodze są trzy pasy i jedziesz środkowym??? I jeśli tak jest jak
          > mówisz to dlaczego oblewacie za jazdę środkowym ( lub oblewaliście ) ???

          oczywiście, bo jazda pasem środkowym w tym przypadku jest niezgodna z
          obowiązującymi przepisami w przypadku gdy pas prawy jest wolny...
          powinieneś to wiedzieć!

          > :):):)ale nigdzie w "kodeksie" ani w ustawie ani w podręcznikach nikt nie pisze
          > ,
          > że zasady ustawianie się do manewrów na skrzyżowaniach nie dotyczą rond! Ronda
          > to też skrzyżowania.
          >
          > Czy znasz taki zapis, który pozwala na odstępstwa na rondach???
          > Jeśli tak to zacytuj.

          no tu akurat się zgadzamy, bo wyraźnie zakwestionowałem Twoją tezę ustawiania
          się do "ruchu prawostronnego" na rondzie, to wynika z czego innego ale cóż...
          szkoda że nie zrozumiałeś przesłania! :)
          pozdrawiam Cię gorąco, współczuję Twoim studentom i obiecuję wyjaśniać wszystkie
          Twoje wątpliwości odnośnie regulacji prawnych a widzę, że masz ich wiele...
          • mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 21:57
            ...
            "być może ale pewnie w Twoich czasach to maluchy i żuki dominowały no i było ich
            40 razy mnie na drogach, ponad to kierowca który jeździ 40 lat a ma dziś 70
            zawsze będzie lepszy od 30 letniego mężczyzny z 10 letnim stażem kierowcy???
            marne argumenty podajesz!"

            ...sorry, ale jesteś prostak, sorry.

            A podobno, żeby zostać egzaminatorem to trzeba mieć wyższe!

            Jeszcze się musisz dużo uczyć.
            Dlatego tak często wyglądają egzaminy bo mamy taki poziom intelektualny i
            kulturalny naszych egzaminatorów.
            • mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 22:03
              ...
              "ponad to kierowca który jeździ 40 lat a ma dziś 70 "

              a gdzieś to wyczytał???
              Tak rodzą się bzdety bez wiedzy i orientacji.
        • mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 21:43
          ...
          "Powiedez za pomocą jakich znaków on tam jest narzucony??? :):):)
          Bzdura! "

          Nie mówię oczywiście o poziomych bo ich tam w ogóle nie widać, wieczorem i przy
          deszczu.

          A czy masz jakiekolwiek znaki do skrętu w lewo z ul. Rozbrat w Książęcą do pl.
          Trzech Krzyży??? Nawet poziomych nie ma.
          A tam od wieków skręcamy na "zakładkę" bo inaczej się nie da.
          Jeżdżę po W-wie 30 lat i znam ją na pamięć. Mogę takich przykładów dać Ci setkę,
          tylko czy warto???
          • w357 "wolna amerykanka" 06.07.09, 22:49
            mdrive napisał:

            > ...
            >
            >
            > A czy masz jakiekolwiek znaki do skrętu w lewo z ul. Rozbrat w
            Książęcą do pl.
            > Trzech Krzyży??? Nawet poziomych nie ma.
            > A tam od wieków skręcamy na "zakładkę" bo inaczej się nie da.
            >


            Da sie, DA SIE.....
            Wszystko zależy od tego KTO pierwszy zajmie pozycje do skrętu w
            lewo !
            Gdy Ja tamtędy jadę i jestem "pierwszy" na skrzyżowaniu, to WYMUSZAM
            skręt bezkolizyjny !!!
            Dlaczego ?
            Nie jest to wieeelkie skrzyżowanie, a skręt w lewo bezkolizyjnie
            pozwala na przejazd większej ilości pojazdów niż "kolizyjnie"(na
            zakładkę).

            Skrzyżowanie Rakowiecka/Boboli ma wymalowane pasy ruchu i wymusza
            tor jazdy "na zkładkę" (dodatkowym utrudnieniem są tam tramwaje).....
            Podobny problem jest na skrzyżowaniu Al.Niepodległości/Batorego !
            Oś jezdni dla Batorego jest wymalowana (i widoczna), a wielu
            kierowców pragnie tam wykonać skręt w lewo na "skuśkę"
            (bezkolizyjnie) i jaki jest efekt ?
            Czołowe zderzenia (prawie każdego dnia).

            Na kiiiilku skrzyżowaniach w W-wie od ~~ pieciu lat są zamontowane
            znaki drogowe nakazujące jazdę "kolizyjną"/"bezkolizyjną", ale
            niestety te znaki do dnia dzisiajszego są znakami NIELEGALNYMI (nie
            zostały ujęte w Dz.U. , ani żadnym innym Rozporządzeniu).

            Jeżeli nie wiecie gdzie ?
            To przykładowo:
            - Grójecka / Bitwy Warszawskiej 1920
            - Okopowa / Solidarności
            - Sw.Wincentego / Gilarska
            - i inne.....


            Ot taki polski GRAJDOŁEK drogowy lub inaczej mówiąc "Cyrk
            Straceńców".
        • w357 PoRD w Polskim wydaniu , to BUBEL i tyle ! 06.07.09, 22:15
          W wielu przypadkach, gdy są "dyskusje" o "zasadach", to każdy ma
          Swoją rację.

          ( Mnie to tylko chce się śmiać z tej PARODII ! )

          Pytanie jest - DLACZEGO ?
          Otóż dlatego, że obecny PoRD, to niedokładnie przepisane "paragrafy"
          z lat Czerwonego Kodeksu!!!

          W obecnie panującym PoRD jest zapis o Ruchu Prawostronnym, ale on
          dotyczy tylko tego, że mamy się znajdować po prawej stronie OSI
          JEZDNI o ile dana droga/jezdnia jest dwukierunkowa i NIC WIĘCEJ!!!

          W PoRD NIE MA (żadnego) "PARAGRAFU", że MUSIMY jechać prawym pasem
          ruchu (jeżeli są one wyznaczone) !
          Jest nawet "paragraf" o tym , że możemy wyprzedzać innego
          użytkownika drogi publicznej po jego PRAWEJ STRONIE......

          Nie wiem skąd Instruktorzy, Egzaminatorzy i inne "śpece" wymyśliły,
          że mamy jechać jaknajbliżej prawej krawędzi jezdni lub prawej strony
          pasa ruchu ???
          Takiego zapisu w PoRD NIE MA !!!

          Konsultowałem tego rodzaju szczegóły z różnymi osobami, w różnych
          krajach (prawostronnych) i "zasada" jest taka, że jeżeli jast
          wyznaczony PAS RUCHU, to masz jechać środkiem danego pasa.....
          W Polsce zawsze musi się znaleść jakiś Mądry Inaczej, co nawet
          najprostrze sprawy przerobi na zasady takie jakie jemu
          odpowiadają....


          ps
          Wieli Instruktorów i Egzaminatorów zaczynało Swoją "karierę"
          pamiętając "Czerwony Kodeks Drogowy" i dlatego do tej pory nie chcą
          przyjąć do wiadomości "zasad światowych", a konkretne artykuły PoRD
          interpretują na Swój sposób , co powoduje bałagan taki jaki
          mamy.

          amen
          • mdrive Re: PoRD w Polskim wydaniu , to BUBEL i tyle ! 06.07.09, 22:33
            ...

            Pord
            Art.16
            Punkt 4
            To jest odpowiedź, w 357.

            cytuję:

            "kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni."

            Czyli przy trzech pasach lub dwóch pasach powinien jechać prawym.

            a ty piszesz:
            "W PoRD NIE MA (żadnego) "PARAGRAFU", że MUSIMY jechać prawym pasem
            > ruchu (jeżeli są one wyznaczone) !"
            • Gość: egzWAw Re: PoRD w Polskim wydaniu , to BUBEL i tyle ! IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 22:45
              jemu chodziło o to że jak są wyznaczone pasy to wcale nie musisz jechać przy
              prawej krawędzi tylko środkiem pasa - znowu dowód że czytać nie umiesz a podając
              art.16 to tylko się ośmieszyłeś po raz kolejny bo tam dokładnie jest to
              sprecyzowane jak napisałem... :D
    • mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 21:52
      ...
      jadąc Grzybowską od zachodu do centrum, chcesz skręcić w lewo w Jana Pawła. Tam
      nie ma żadnych znaków poziomych i pionowych narzucających sposób skrętu. Jak to
      zrobisz, egz.??? :):):), bezkolizyjnie, prawymi bokami???!!! Przecież tam po
      środku jest linia tramwajowa, podobnie jak przy Dickensa.
      • Gość: egzWAw Re: lewoskret IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 22:12
        Nie mówię oczywiście o poziomych bo ich tam w ogóle nie widać, wieczorem i przy
        deszczu.

        A czy masz jakiekolwiek znaki do skrętu w lewo z ul. Rozbrat w Książęcą do pl.
        Trzech Krzyży??? Nawet poziomych nie ma.
        A tam od wieków skręcamy na "zakładkę" bo inaczej się nie da.
        Jeżdżę po W-wie 30 lat i znam ją na pamięć. Mogę takich przykładów dać Ci setkę,
        tylko czy warto???


        najbardziej mnie rozbawiło gdy napisałeś że nie widać po ciemku i w deszczu... :)

        to podaj wszystkie bo może wreszcie kilka trafisz!
        ja wyraźnie napisałęm, że na niektórych powinno się na zakładkę ale nie na
        dickensa i to był mój przykład do tego uzasadniony!
        jeśli nie umiesz korzystać z forum to zwyczajnie tego nie rób a i co do
        wykształcenia to na szczęście nie otworzyli jeszcze wyższej szkoły piasku i
        żwirku bo kierunek "łopatologia" pewnie byłby przez Ciebie oblegany!


        odnośnie argumentów linii tramwajowej to zupełnie nie widzę związku z tym faktem...
        art. 28 jednoznacznie to wyjaśnia, szkoda że nie doczytałeś uważnie!
        • mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 22:24
          ...jeszcze raz potwierdzasz swój poziom, niestety.
          Na forum jestem już długo i znam zasady.
          Niestety pojawiają się na nim często nowicjusze i kmioty, które tych zasad nie
          znają i lubują się w obrażaniu innych, często mądrzejszych od siebie. Ja tego
          nigdy nie robiłem a ty zaczynasz od początku.
          "art. 28 jednoznacznie to wyjaśnia, szkoda że nie doczytałeś uważnie!"

          Powoływanie się na art, 28 jest zupełnie nie adekwatne do tematu wątku.
          Zostaw już te piwo.

          Przecież ten artykuł w ogóle nie określa sposobu ustawiania się do manewru skrętu!!!
          Co ty bredzisz???
          • Gość: egzWAw Re: lewoskret IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 22:29
            ale jednoznacznie określa zachowanie w odniesieniu do przejazdów tramwajowych i
            nie widzę związku z tym co napisałeś, że przez środek skrzyżowania przebiegają
            nitki tramwajowe!

            to że jesteś na forum już długo nie znaczy że wiesz co piszesz i że umiesz to
            robić, może dotychczas nie było nikogo kto potrafił Ci pokazać Twoje miejsce w
            szeregu!?

            to tak jak pisałeś że śmigasz po Warszawie 30 lat, wcale nie znaczy że umiesz to
            robić zgodnie z przepisami!

            nie będę więcej się zniżał do poziomu który reprezentujesz ale mam nieodparte
            wrażenie, że używam na zbyt dalekoidących skrótów myślowych za którymi niestety
            nie nadążasz...

            pozdrawiam i obyśmy się na drodze nigdy nie spotkali!
            • mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 22:38
              ...
              pozdrawiam i zapraszam na jazdy doszkalające.
              U mnie masz zniżkę!!! i dwie godziny gratis.
              A w szeregu to stawiamy zazwyczaj nowicjuszy i żółtodziobów.

              Nigdy, nigdy nie stawiaj nikogo w szeregu, dobra rada.
              Chyba, że z wojska jesteś lub z policji. Wtedy to zrozumiale. Nawyk zawodowy. :)
              • mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 22:41
                ...
                ]a to, że pisałem na tym skrzyżowaniu o linii tramwajowej to tylko w tym
                kontekście, że gdybyś robił to bezkolizyjnie to na linię tramwajową byś wjechał
                a nie w pas ruchu. :)
                A art.28 nie ma nic do rzeczy. Tylko trzeba trochę pomyśleć.
    • Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 06.07.09, 22:30
      Zwykly LEWOSKRET, a tyle kontrowersji i sprzecznych interpretacji hahaha.
      • Gość: gość 321 Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 08.07.09, 11:23
        Co się dziwić, skoro nawet ktoś podpisujący się jako egzaminator ma problemy z
        przeczytaniem i zrozumieniem całego art.16 w PoRD ?
        PS:
        Zostaje mieć nadzieję, ze on się tylko tak podpisuje :-)
        • Gość: gosc586 Re: lewoskret IP: *.mynet.com.pl 08.07.09, 21:56
          pozostaje tylko pytanie, czemu Ty podpisujesz się różnymi nickami, stasiu, czy
          jak ci tam, pożal się boże obrońco nieomylnego i wszystkowiedzącego mdrive'a
          • mdrive Re: lewoskret 11.07.09, 20:46
            ...
            "stasiu, czy
            jak ci tam, pożal się boże obrońco nieomylnego i wszystkowiedzącego mdrive'a "

            ..Ave!!! :):):)

            Ale Staś to Staś, on nigdy nie pisze w obcej osobie jak i ja z resztą! :)
            • Gość: staś Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 11.07.09, 22:12
              Serio?
              Tak naprawdę to nikt nie jest nieomylny :-)
              Ale bardzo mnie dziwi, kiedy dość proste zasady ruchu budzą tyle kontrowersji.
              Pozdrawiam :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka