17lipiec1976 01.07.09, 22:30 jak to jest: czy zawsze musze wybrac wolniejszy pas jak mam dwa do wyboru? czy to blad na egzaminie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mdrive Re: lewoskret 01.07.09, 22:36 ...w pytaniu nie wiadomo o co chodzi. Sprecyzuj a odpowiedź się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
17lipiec1976 Re: lewoskret 01.07.09, 23:07 ok. mam polecenie skrecic w lewo, sa 3 pasy ruchu, w tym dwa do skretu w lewo, ktory pas mam wybrac? Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive a, to co innego 01.07.09, 23:17 ... teoretycznie możesz każdy. Ale obowiązuje zasada ruchu prawostronnego. Jeśli do skrętu w lewo są dwa pasy zajmuj ten z prawej, dobra rada. Zapytasz pewnie to po co ten z lewej jest? :) W sytuacji dużego natężenia ruchu rozdzielamy ruch na dwa pasy, żeby go usprawnić.Ale przy małym ruchu zajęcie lewego pasa traktujemy jako nie stosowanie się do zasady prawej strony. Skręcanie w lewo z najbardziej prawego pasa pozwoli Ci po skręcie zająć prawy pas na drodze, w którą skręcasz. Gdybyś skręcał z tego lewego to nie masz prawa w tym przypadku zajmować prawego po skręcie bo zajeżdżał byś drogę temu, który skręca w lewo z prawego pasa ruchu :) Utrudniasz sobie wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
17lipiec1976 Re: a, to co innego 01.07.09, 23:34 dzięki za wytlumaczenie:) oblałam na tym lewoskrecie, przedwczoraj:? otrabili mnie maksymalnie:? bez sensu, wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 02.07.09, 10:38 Mnie uczyli, ze jesl mam jeden pas do skretu w lewo, wtedy moge zajac kazdy / na ile pozwala mi sytuacja/, natomiast jesli mam 2 pasy do skretu w lewo, to po skrecie, tylko polowa jezdni jest moja. Jesli skrecam z prawego pasa, zajmuje prawy pas, jesli skrecam z lewego - lewy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: lewoskret IP: 94.230.17.* 02.07.09, 11:54 Ten bardziej lewy pas do skrętu w lewo zajmuje się również wtedy, gdy wie się, że niedługo po skręcie w lewo będzie się znowu skręcać w lewo. Mam nadzieję, że rozumiesz.... A jeśli nie, to najlepiej skręcać z tego "bardziej prawego", jak już napisano wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROMY Re: lewoskret IP: *.aster.pl 02.07.09, 14:06 Gość portalu: Ania napisał(a): > Ten bardziej lewy pas do skrętu w lewo zajmuje się również wtedy, > gdy wie się, że niedługo po skręcie w lewo będzie się znowu skręcać > w lewo. Mam nadzieję, że rozumiesz.... Wiec wlasnie, jesli sa dwa pasy do lewoskretu, to zapewne zaden z nich nie jest "wolniejszy", tylko za chwile bedzie ponowny skret. Ewentualnie jest duze natezenie ruchu i jeden jest dla autobusow, nawet nie musi byc odrebny bus-pas, ale zaraz jest np. bardzo oblezony przystanek autobusowy. Tak jest np. w Wawie w Dolinie Sluzewieckiej. > A jeśli nie, to najlepiej skręcać z tego "bardziej prawego", jak już > napisano wyżej. No nie, bo trzeba wiedziec, co bedzie dalej. Kiedy ja zdawalam, to juz umialam topografie terenu i w obu przypadkach, gdzie byly podwojne pasy do skr w lewo, nalezalo wybrac lewy. Bo prawy prowadzil gdzie indziej. To jest to samo, co na RONDZIE. Musisz wiedziec, czy tylko skrecasz, czy zawrcasz. Od tego zalezy na ktory pas wjedziesz. Trzeba przewidziec kolejny ruch. Nie ma jednoznacznej odp. na twoje pytanie, bo jesli sa 2 pasy do lewoskretuy to inaczej sie formuluje pilecenie. Nie wspominajac o tym, ze przy skretach nie istnieje cos takiego jak pas szybszy, bo nie skreca sie szybciej lub wolniej. Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: lewoskret 02.07.09, 14:59 Tak na prawdę nie ma znaczenia, z którego pasa wykonasz ten manewr. Najważniejsze jest, żebyś, będąc już na skrzyżowaniu, miała świadomość, że jest takich pasów do skrętu więcej i że w związku z tym ktoś obok Ciebie może wykonywać ten sam manewr, więc Ty nie możesz po skręcie zająć dowolnego pasa. Jeśli jest duże natężenie ruchu, wiesz, że będziesz skręcać w lewo, to "w ciemno" zajmujesz lewy pas (wiadomo, że jadąc zgodnie z przepisami zmiana pasa bywa bardzo trudna - wszyscy jadą szybciej), a tuż przed skrzyżowaniem upewniasz się, czy aby na pewno jest to jedyny pas do skrętu, czy też jest inaczej. Jeśli będziesz czekała do samego skrzyżowania ze zmianą pasa, bo a nuż ten, którym się poruszasz, będzie również do skrętu, to może Ci się to w ogóle nie udać. Powoływanie się na zasadę ruchu prawostronnego jest dla mnie troszkę bez sensu, bo przecież, jadąc po prawej jezdni (na drodze 2-jezdniowej) bądź prawej części jezdni (droga 1-jezdniowa) już spełniasz wymóg jazdy zgodnie z zasadą ruchu prawostronnego. Odpowiedz Link Zgłoś
17lipiec1976 Re: lewoskret 02.07.09, 19:25 dzieki za odpowiedzi:) mam nadzieje, ze nastepnym razem zdam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive do blu_tomek 02.07.09, 21:09 ... " Powoływanie się na zasadę ruchu prawostronnego jest dla mnie troszkę bez sensu, bo przecież, jadąc po prawej jezdni (na drodze 2-jezdniowej) bądź prawej części jezdni (droga 1-jezdniowa) już spełniasz wymóg jazdy zgodnie z zasadą ruchu prawostronnego. " Trochę nie tak rozumujesz. Jeśli jesteś na dwujezdniowej to najczęściej ta jedna jezdnia z tych dwóch też ma pasy ruchu. I też stosujesz się do zasady ruchu prawostronnego. Na jedno jezdniowej nie możesz jechać lewym bokiem przy osi tylko prawym bokiem przy prawej. To jest ta zasada, która obowiązuje nawet na testach z teorii a co dopiero na drodze. "Tak na prawdę nie ma znaczenia, z którego pasa wykonasz ten manewr. > Najważniejsze jest, żebyś, będąc już na skrzyżowaniu, miała świadomość, > że jest takich pasów do skrętu więcej i że w związku z tym ktoś obok Ciebie moż > e" Nic mądrzejszego ostatnio nie czytałem, słowo :):) Ale egzamin to egzamin. Tam zawsze jeśli to możliwe, do skrętu w lewo staramy się zająć możliwie prawy pas do tego przeznaczony. Odstępstwo od tej zasady: Egzaminator mówi, teraz w lewo i zaraz znów w lewo. Wtedy manewr wykonujemy z lewego pasa nawet przy dwóch do skrętu. Tak jest na egzaminach i tak uczymy. Nazywamy to planowaniem toru jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: do blu_tomek 02.07.09, 22:18 Trochę nie tak rozumujesz. Jeśli jesteś na dwujezdniowej to najczęściej ta jedn > a > jezdnia z tych dwóch też ma pasy ruchu. I też stosujesz się do zasady ruchu > prawostronnego. > Na jedno jezdniowej nie możesz jechać lewym bokiem przy osi tylko prawym bokiem > przy prawej. To jest ta zasada, która obowiązuje nawet na testach z teorii a co > dopiero na drodze. Wszystko w porządku, tylko pisząc o obowiązku ruchu prawostronnego, zapewne masz na myśli: Art. 16 ust. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny. Tymczasem piszesz o: Art 16 ust. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Chodziło mi o to, że powołałeś się nie na ten przepis. Ale egzamin to egzamin. Tam zawsze jeśli to możliwe, do skrętu w lewo staramy > się zająć możliwie prawy pas do tego przeznaczony. Owszem, też tak szkolę, ale są takie skrzyżowania (przynajmniej w Krk:) ) i takie natężenia ruchu, że jak już ocenisz przed skrzyżowaniem, ile jest pasów do skrętu, jest zdecydowanie za późno na zmianę pasa. Zresztą wszystko zależy od 'kumatości' kursanta i jego ogólnej zdolności do znalezienia się na drodze... > Nic mądrzejszego ostatnio nie czytałem, słowo :):) Dzięki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isabelle Re: do blu_tomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 22:43 Skręcaj na egzaminie ze skrajnie prawego bo ja nie zwróciłam uwagi na znaki,niepotrzebnie wpakowałam sie na lewy i egzaminator uznał to za błąd:D No cóż...na egzaminie trzeba sie trzymac prawej strony i koniec,póżniej będziesz skręcać tak jak Tobie będzie wygodniej a nie przepisom egzaminacyjnym:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzWaw Re: do blu_tomek IP: *.acn.waw.pl 03.07.09, 01:47 jeśli będzie siedem pasów ruchu do skrętu w lewo to dla mnie bez znaczenia, który sobie zajmiesz byleby sam manewr jako zadanie egzaminacyjne wykonać zgodnie z literą prawa! ruch prawostronny dotyczy odcinków dróg a nie skrzyżowań... zdecydowanie większą "bolączką" zdających jest wybór toru jazdy do skrętu w lewo, typu czy na tzw "zakładkę" czy raczej bezkolizyjnie się wymijając z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka i wykonującym skręt w swoje lewo!? i nikt chyba nie wie dlaczego instruktorzy na skrzyżowaniu typu Dickensa/Grójecka w stolicy robią to na "zakładkę" bo to tylko paraliżuje ruch na skrzyżowaniu to jeszcze utrudnia zadanie zdającym... oczywiście nie wszyscy ale jest też zgraja instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów! Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive DO EGZwAW 03.07.09, 21:36 ... "> ruch prawostronny dotyczy odcinków dróg a nie skrzyżowań..." Nie prawda! "zdecydowanie większą "bolączką" zdających jest wybór toru jazdy do skrętu w > lewo, typu czy na tzw "zakładkę" czy raczej bezkolizyjnie się wymijając z > pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka i wykonującym skręt w swoje lewo!? i nikt > chyba nie wie dlaczego instruktorzy na skrzyżowaniu typu Dickensa/Grójecka w > stolicy robią to na "zakładkę" bo to tylko paraliżuje ruch na skrzyżowaniu to > jeszcze utrudnia zadanie zdającym... oczywiście nie wszyscy ale jest też zgraja > instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!" ZNOWU NIE PRAWDA. "instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!" Co to znaczy???!!! Podejrzewam, że jestem dłużej instruktorem niż Ty masz w ogóle prawo jazdy. Jak możesz pisać takie bzdury??? Na skrzyżowaniach najczęściej skręca się w lewo bezkolizyjnie, ale nie na wszystkich!!! Niektóre skrzyżowania swoją konstrukcją narzucają sposób skrętu. Nie wprowadzaj w błąd. Tam właśnie przy Dickensa gdybyś skręcał bezkolizyjnie to manewr byłby nieekonomiczny dla innych. Skręciły by tylko dwa pojazdy, jeden z tej strony i drugi z naprzeciwka! Dzięki temu, że jedziemy prosto aż za tory to za nami może więcej pojazdów wykonać ten sam manewr. A poza ty, twoja metoda powoduje wczesne ściąganie pojazdu do lewej strony pod skosem do torów. Ale piszesz banialuki!!! A zasadę ruchu prawostronnego stosujemy zawsze, na skrzyżowaniach też. Zasada to oczywiście tylko zasada a nie ślepy obowiązek. Dlaczego np. na rondzie skręcamy w lewo z lewego pasa a po wyjechaniu na żądany kierunek jazdy STARAMY SIĘ ZAJĄĆ PRAWY PAS??? ( oczywiście nie obowiązek ), ale zasada. Więc nie pisz, że nie dotyczy ona skrzyżowań. Rondo to skrzyżowanie. A jeśli chodzi o proste odcinki dróg, jak piszesz to na odcinku Żwirki i Wigura a !-go sierpnia pojawia się prawy pas, który niebawem zanika przy 1-go Sierpnia. Jeśli zamierzamy jechać prosto do Okęcia to nierozsądnie jest wjeżdżać w ten prawy, żeby zaraz z niego wyjeżdżać!, prawda? A Wy za to oblewacie. Inna zasada mówi: jedź jak najdłużej jednym pasem bez wykonywania zbędnych manewrów. ... Więc, egzWaw, proszę nie opowiadaj bzdur, szczególnie z tym Dickensa. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: DO EGZwAW 03.07.09, 22:13 ... czy jadąc ul. Nowolipki od wschodniej strony chcesz skręcić w lewo w Jana Pawła w kierunku Mokotowa też będziesz egzaminatorze skręcał po skosie, bezkolizyjnie??? :):):) To tylko przykład. Takich jest wiele, między innymi Dickensa z Grójecką. Aleś odwalił. "> "instruktorów/rowerzystów/dorobkowiczów!" A to, to było chamstwo z twojej strony. Bo o dorobkiewiczostwu to słyszymy często inne wersje! :):):), prawda??? panie egzam. Różne wersje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: do blu_tomek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.07.09, 11:59 Tak się składa że przez skrzyżowanie Grójecka/Dickensa niemal codziennie dojeżdżam do pracy i tam jeżdzi się normalnie (mijając się po lewej) bo jest zakaz skrętu w lewo od strony Centrum i przy skręcie w lewo w Dickensa z przeciwnej strony ma się dobrą widoczność - tak jeżdżą wszyscy i nie ma problemu (nio chyba że trafia się jakaś niezorientowana ciota lub wieśniak w SUVie chcący łamać przepis i wpierd...la się pod prąd i jest zwykle dzwon) A nieco dalej feralne skrzyżowanie Grójeckiej z Korotyńskiego.... Brrr, tam trzeba uważać zazwyczaj na taksówkarzy i kitajców z Włodarzewskiej, co mają przepisy generalnie w dupie (co tam mandat za parę złotych dla mafii) i te wypasione fury przepychają się gdzie popadnie tak na skrzyżowaniu (raz stały na torowisku aż cztery obok siebie w jedną stronę także nie można było skręcić) jak i zaraz za nim: wymuszanie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych i gwałtowna zmiana pasów ruchu zazwyczaj bez kierunkowskazów albo skręt tuż przez nosem (no bo Włodarzewska niedaleko). Pomijam sygnalizację uliczną bo wiadomo jak jest. Raz na dwa-trzy dni jakiś poważny dzwon się tam zdarza z tego tytułu. Oczy w dupie trza mieć i łeb na karku by nie dać się "poobcierać" przez takie łajzy. Fajnie jest natomiast na skrzyżowaniu Grójeckiej z Bitwy Warszawskiej - rozległe skrzyżowanie z sygnalizatorami kierunkowymi i wyznaczonymi pasami do skrętu (tam mijamy się z prawej). No ale zawsze się trafi jakaś ciota w dobrym aucie (SUV lub wypasione audi jak np. wczoraj): nie dośc że skręca bez kierunkowskazów to jedzie na czerwonym i w dodatku "pod prąd" zmuszając do dziwnych zachowań nawet kierowców autobusów miejskich (na szczęście jest monitoring tego skrzyżowania i wierzę że takie barany spotka kiedyś stos mandatów do zapłaty w skrzynce pocztowej) No ale jest jeszcze w stolicy Rondo Radosława... A to już inna bajka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do blu_tomek 03.07.09, 21:21 ... nie, blu_tomek. Nie chodzi mi o artykuł 16-y i wymienione w nim punkty.To wiemy wszyscy. Chodzi o to, żeby ten artykuł interpretować i rozszerzać w tejże interpretacji. Zajmowanie możliwie prawego pasa ruchu do skrętu w lewo jest czystą i trafną interpretacją zapisu w art 16-ym. Czyli jechanie możliwie prawym pasem ( jeśli jest możliwość ). O to mi chodziło. Jeśli dobrze pamiętam to na żaden artykuł się nie powoływałem tylko na zasadę się powoływałem, zasadę ruchu prawostronnego. "Chodziło mi o to, że powołałeś się nie na ten przepis." Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:14 Dobra, nie powołałeś się na numer artykułu, ale w mojej opinii jednak to zrobiłeś, bo pisząc o konkretnej zasadzie, jaką jest ruch prawostronny, miałeś chyba na myśli zapis w PoRDzie takie zachowanie na drodze nakazujący. A fakt, że Twoja interpretacja przepisów jest jedyną słuszną, wynika jasno z Twojej wypowiedzi. Ruch prawostronny to ruch po prawej stronie drogi i tyle. Ty to sobie podciągasz pod swoją teorię konieczności zajmowania za wszelką cenę prawych pasów. A ja się pytam - dlaczego? Jeśli jazda innym pasem jest płynna, nie zakłóca ruchu innych pojazdów, nie powoduje tamowania ruchu i jest zgodna z innymi przepisami, to ja nie widzę powodu, żeby sugerować, że jest to gorsze zachowanie na drodze, niż uporczywe trzymanie się możliwie prawego pasa, które tak zalecasz. Nie polecam trzymania się jednej jedynej interpretacji jakiegoś tematu, tym bardziej, że akurat w tej kwestii wszystko jest jasno w PoRDzie napisane. Powiem tak - tylko jakiś niezbyt lotny egzaminator oblewa za taką jazdę. Ale to nie jest powód, żeby sugerować nieuzasadnione utrudnianie sobie jazdy. Czyli za skrzyżowaniem bezpieczna zmiana pasa na prawy i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:26 ... "Jeśli jazda innym pasem jest płynna, nie zakłóca ruchu innych pojazdów, nie powoduje tamowania ruchu i jest zgodna z innymi przepisami, to ja nie widzę powodu, żeby sugerować, że jest to gorsze zachowanie na drodze, niż uporczywe trzymanie się możliwie prawego pasa, które tak zalecasz. " Tomku!!! Jak mniemam jesteś instruktorem. Czy wykładasz też teorię??? Przecież to jedno z częstych pytań w testach jest! Zdjęcie: auto jedzie na trzypasmowej lewym pasem. Pytanie: A czy jedzie prawidłowo? B czy powinno zjechać na środkowy C powinno jechać prawym. a ty mi tu piszesz: "A ja się pytam - dlaczego? Jeśli jazda innym pasem jest płynna, > nie zakłóca ruchu innych pojazdów, nie powoduje tamowania ruchu i jest zgodna z > innymi przepisami, to ja nie widzę powodu, żeby sugerować, że jest to gorsze > zachowanie na drodze, niż uporczywe trzymanie się możliwie prawego pasa, które > tak zalecasz. " ... czy to ja zalecam, czy zasady ruchu??? Tomku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blu_tomek Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:40 a masz tam w testach takie pytania z manewrami, czy może jazdą prostą drogą? Czy to tam sytuacje ze skrętem ze złego, jak wydajesz się twierdzić, pasa? No nie przypominam sobie. A przypomnę, że o tym tu rozmawiamy. Nie o jeździe gdzieś tam, przez dłuższy czas, na wprost. Jeśli nie mam zamiaru wykonać żadnego manewru, typu skręt w lewo, to oczywiście prawdą jest, że nakazana jest prawym pasem. Trącące absurdem naciąganie tego również na temat omawianego skrętu w lewo, jest, jak mówiłem, nieuzasadnioną nadinterpretacją. Nie, nie prowadzę grupowej teorii, prowadzę ją za to z każdym indywidualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do blu_tomek 03.07.09, 23:48 ... "Nie, nie prowadzę grupowej teorii, prowadzę ją za to z każdym indywidualnie. " No właśnie. Prowadzenie i dokładne znanie zagadnień teorii znacznie nam pomaga w dalszej pracy, uwierz. "> a masz tam w testach takie pytania z manewrami, czy może jazdą prostą drogą?" Nie bardzo łapię o co chodzi. Ale nawet gdybym łapał to nie ja mam w tych testach tylko testy to mają w sobie!!! Ja ich nie pisałem. "to tam sytuacje ze skrętem ze złego, jak wydajesz się twierdzić, pasa? No nie > przypominam sobie. " Powinieneś wiedzieć, że w testach nie zawierają się wszystkie sytuacje drogowe. A powiem więcej, często są tam takie sytuacje, których nigdy, lub prawie nigdy nie ma w praktyce na drogach. Czy mam dawać przykłady, czy darować sobie??? "naciąganie tego również na temat omawianego skrętu w lewo, jest, jak mówiłem, > nieuzasadnioną nadinterpretacją." To nie naciąganie, szkoda, że tak podchodzisz. I wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
to_bebe Re: do blu_tomek 04.07.09, 00:13 Oczywiście, że "testy mają w sobie" "często (...) takie sytuacje, których nigdy, lub prawie nigdy > nie ma w praktyce na drogach." W związku z tym po co się do nich odnosisz w tym przypadku?? To że mamy ruch prawostronny również każdy wie. Ale ja przychyliłabym się tu do toku rozumowania Tomka. A jeśli mamy kilka pasów do jazdy w tym samym kierunku to dlaczego z nich nie korzystać? Po co jeszcze bardziej "korkować" miasto? I jeszcze uwaga co do szkolenia: pierwszy instruktor uczył mnie "jedynego słusznego" sposobu jazdy na skrzyżowaniach, czyli skręt w lewo tak jak mówi mdrive, z prawego-lewego pasa, nigdy nie dopuścił do skrętu w lewo ze skrajnie lewego pasa, a skutek był taki, że jak na egzaminie się pomyliłam to w tym ogromnym egzaminacyjnym stresie nie umiałam wybrnąć z tej sytuacji :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do blu_tomek 04.07.09, 20:17 ... " Oczywiście, że "testy mają w sobie" "często (...) takie sytuacje, których nigdy, lub prawie nigdy > nie ma w praktyce na drogach." W związku z tym po co się do nich odnosisz w tym przypadku?? " Dziwne pytanie. Odnoszę się deo nich bo są w zakresie szkolenia i egzaminowania. A sytuacje , o których pisałe3m, że ich w praktyce rzadko spotykamy, albo w ogóle nie też są w testach obowiązujące i traktujemy je jak sprawdzanie logiki rozumowania i znajomości zasad ruchu. "> I jeszcze uwaga co do szkolenia: pierwszy instruktor uczył mnie "jedynego słusz > nego" sposobu jazdy na skrzyżowaniach, czyli skręt w lewo tak jak mówi mdrive, > z prawego-lewego pasa, nigdy nie dopuścił do skrętu w lewo ze skrajnie lewego p > asa, a skutek był taki, że jak na egzaminie się pomyliłam to w tym ogromnym egz > aminacyjnym stresie nie umiałam wybrnąć z tej sytuacji :/ " ...no niestety, to twój problem, że się pogubiłaś w stresie egzaminacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 03.07.09, 22:24 Sluchajcie! Jesli tacy fachowcy, jak egzaminatorzy i instruktorzy maja inne zdania na ten sam temat, to o czym tu mowa nowicjusze??? Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 03.07.09, 22:36 ... i tu żeś trafił w sedno!!! Niestety, nie obrażając nikogo, ale podczas wieloletniej pracy w tym interesie widziałem i znałem już wielu "egzaminatorów". "Instruktorów" też :):):), żeby nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 03.07.09, 23:00 Nowicjusze laczmy sie - jedzta, jak chceta !!! /no bo co mata robic?/ Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 03.07.09, 23:12 ... nowicjusze, łączcie się i ufajcie szkiełku i oku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 04.07.09, 21:27 Wygląda, że powstał "dziwny problem". Mnie zawsze uczyli, że uczyć się warto. Ale od mądrych!!! Inaczej szkoda fatygi. A tu Mdrive pisze prosto i logicznie: zasada ruchu prawostronnego nakazuje możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Dokładnie tak. Bez żadnego "filozofowania" itp. A niektórzy tworzą jakieś swoje zasady. Po co? Zasada ruchu prawostronnego wystarczy. Zasada ta oczywiście nie zabrania korzystania z innych pasów, ani nie podaje, ze możemy znajdować się TYLKO na prawym pasie. Konkretnie to należy rozumieć tak, jak pisze Mdrive: korzystamy z prawego pasa, a z innych wtedy, gdy mamy konkretny powód, a nie swoje widzimisię. A wracając do pytania o skręt w lewo jeżeli jest kilka pasów przeznaczonych do wykonania takiego skrętu: Pas zajmujemy przed skrzyżowaniem. I, jeżeli nie mamy konkretnych powodów, aby zająć inny, zajmujemy prawy z tych kilku pasów. Będzie to logiczne, proste, czytelne. Skręt łatwy do wykonania. Ale możemy też zająć inny z tych pasów. Jeżeli celowo, bo wiemy, że łatwiej będzie wykonać kolejny manewr to ok. Planowanie, jak podaje Mdrie. A czasem zajmiemy inny niż prawy bezmyślnie, przypadkowo. Ważna jest świadomość, że tych pasów jest kilka. I stosowanie prostej zasady: tym pasem, który zająłem przejeżdżam przez całe skrzyżowanie. Najgorsze co można zrobić to: 1.Nie wiedzieć, że kilka pasów jest wyznaczonych do skrętu w lewo. 2. "Przypomnieć" sobie w połowie skrętu, że jednak ruch jest prawostronny. I natychmiast, bezmyślnie starać się zjechać do prawej krawędzi. Najczęściej pod samochód jadący obok. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 04.07.09, 21:37 ... :):):) A myślałem już, że ostatni skaut jestem! Gdzie żeś bywał Stasiu???, tyle czasu! ...pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 04.07.09, 21:55 Lenistwo albo wypoczynek. Jakoś moją nieobecność trzeba nazwać :-) Pozdrawiam Skauta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzWAw do mdrive IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 18:12 Na skrzyżowaniach najczęściej skręca się w lewo bezkolizyjnie, ale nie na wszystkich!!! Niektóre skrzyżowania swoją konstrukcją narzucają sposób skrętu. Nie wprowadzaj w błąd. Tam właśnie przy Dickensa gdybyś skręcał bezkolizyjnie to manewr byłby nieekonomiczny dla innych. Skręciły by tylko dwa pojazdy, jeden z tej strony i drugi z naprzeciwka! Dzięki temu, że jedziemy prosto aż za tory to za nami może więcej pojazdów wykonać ten sam manewr. A poza ty, twoja metoda powoduje wczesne ściąganie pojazdu do lewej strony pod skosem do torów. nieekonomicznie to jest jak wjadą na to skrzyżowanie po 3 auta do skrętu w lewo z każdej strony a później żadne nie może zjechać z niego bo się wzajemnie zablokują, jedź tam, otwórz oczy i zobacz to co zobaczyć powinieneś! co do przykładów typu nowilipki/jana pawła, ewentualnie boboli/rakowiecka, to tam masz ewidentnie wyznaczony sposób skrętu i jest on równie niepraktyczny i "śmieszny" jak Twój na dickensa... A jeśli chodzi o proste odcinki dróg, jak piszesz to na odcinku Żwirki i Wigura a !-go sierpnia pojawia się prawy pas, który niebawem zanika przy 1-go Sierpnia. Jeśli zamierzamy jechać prosto do Okęcia to nierozsądnie jest wjeżdżać w ten prawy, żeby zaraz z niego wyjeżdżać!, prawda? A Wy za to oblewacie. ta sytuacja o której piszesz jest ewidentnym przykładem jazdy prawym pasem ruchu ale przecież Ty nie potrafisz odróżnić odcinka drogi od obrębu skrzyżowania... A zasadę ruchu prawostronnego stosujemy zawsze, na skrzyżowaniach też. Zasada to oczywiście tylko zasada a nie ślepy obowiązek. Dlaczego np. na rondzie skręcamy w lewo z lewego pasa a po wyjechaniu na żądany kierunek jazdy STARAMY SIĘ ZAJĄĆ PRAWY PAS??? ( oczywiście nie obowiązek ), ale zasada. Więc nie pisz, że nie dotyczy ona skrzyżowań. Rondo to skrzyżowanie. powiem tak: narysuj sobie skrzyżowanie z ruchem okrężnym na kartce papieru, wytnij go a na końcu rozetnij kółko i efekt jest taki że masz drogę i wszystkie wyjazdy z ronda w prawo może teraz zrozumiesz dlaczego najkorzystniej jest zajmować prawy pas, bo biorąc pod uwagę kierunek ruchu na tego typu skrzyżowaniu skręt w prawo wykonujesz od prawej krawędzi i wiedz o tym, że rond jest kilkanaście rodzajów, ale nie czas ni miejsce poruszać tego tematu... zastanawiające jest że skoro taaaki z Ciebie instruktor to masz wiele czasu na pisanie na forum, poruszasz każdy wątek i w większości przypadków niestety wprowadzasz w błąd, ale to pewnie dlatego, że taaaki dobry instruktor ma wiele pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 21:31 ... " > co do przykładów typu nowilipki/jana pawła, ewentualnie boboli/rakowiecka, to > tam masz ewidentnie wyznaczony sposób skrętu i jest on równie niepraktyczny i > "śmieszny" jak Twój na dickensa... > " Powiedez za pomocą jakich znaków on tam jest narzucony??? :):):) Bzdura! "nieekonomicznie to jest jak wjadą na to skrzyżowanie po 3 auta do skrętu w lewo > z każdej strony a później żadne nie może zjechać z niego bo się wzajemnie > zablokują, jedź tam, otwórz oczy i zobacz to co zobaczyć powinieneś! > " Ja tam jeździłem jak ty jeszcze3 nie miałeś pojęcia, że tam W@ORD otworzą, to ty otwórz oczy. "> ta sytuacja o której piszesz jest ewidentnym przykładem jazdy prawym pasem ruch > u > ale przecież Ty nie potrafisz odróżnić odcinka drogi od obrębu skrzyżowania... > " Ja to lepiej potrafię od ciebie. Jak możesz mówić, że jedziesz prawym pasem ruchu jeśli na drodze są trzy pasy i jedziesz środkowym??? I jeśli tak jest jak mówisz to dlaczego oblewacie za jazdę środkowym ( lub oblewaliście ) ??? Czy mam podać przykład z datą i godziną egzaminu??? "astanawiające jest że skoro taaaki z Ciebie instruktor to masz wiele czasu na > pisanie na forum, poruszasz każdy wątek i w większości przypadków niestety > wprowadzasz w błąd, ale to pewnie dlatego, że taaaki dobry instruktor ma wiele > pracy..." Wybacz, ale to moja sprawa co ja robię na forum wieczorami po dniu pracy. A gdybyś był fachowcem to byś czegoś takiego nie napisał bo powinieneś wiedzieć, że instruktor może tylko w ciągu dnia pracować 8 godzin ( mówię o jazdach ). :):):) "> kilkanaście rodzajów, ale nie czas ni miejsce poruszać tego tematu..." :):):)ale nigdzie w "kodeksie" ani w ustawie ani w podręcznikach nikt nie pisze, że zasady ustawianie się do manewrów na skrzyżowaniach nie dotyczą rond! Ronda to też skrzyżowania. Czy znasz taki zapis, który pozwala na odstępstwa na rondach??? Jeśli tak to zacytuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzWAw Re: do mdrive IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 21:42 > > co do przykładów typu nowilipki/jana pawła, ewentualnie boboli/rakowiecka > , to > > tam masz ewidentnie wyznaczony sposób skrętu i jest on równie niepraktycz > ny i > > "śmieszny" jak Twój na dickensa... > > " > > Powiedez za pomocą jakich znaków on tam jest narzucony??? :):):) > Bzdura! znaków poziomych, szkoda że ich nie zauważasz! > Ja tam jeździłem jak ty jeszcze3 nie miałeś pojęcia, że tam W@ORD otworzą, to t > y > otwórz oczy. być może ale pewnie w Twoich czasach to maluchy i żuki dominowały no i było ich 40 razy mnie na drogach, ponad to kierowca który jeździ 40 lat a ma dziś 70 zawsze będzie lepszy od 30 letniego mężczyzny z 10 letnim stażem kierowcy??? marne argumenty podajesz! > Ja to lepiej potrafię od ciebie. Jak możesz mówić, że jedziesz prawym pasem > ruchu jeśli na drodze są trzy pasy i jedziesz środkowym??? I jeśli tak jest jak > mówisz to dlaczego oblewacie za jazdę środkowym ( lub oblewaliście ) ??? oczywiście, bo jazda pasem środkowym w tym przypadku jest niezgodna z obowiązującymi przepisami w przypadku gdy pas prawy jest wolny... powinieneś to wiedzieć! > :):):)ale nigdzie w "kodeksie" ani w ustawie ani w podręcznikach nikt nie pisze > , > że zasady ustawianie się do manewrów na skrzyżowaniach nie dotyczą rond! Ronda > to też skrzyżowania. > > Czy znasz taki zapis, który pozwala na odstępstwa na rondach??? > Jeśli tak to zacytuj. no tu akurat się zgadzamy, bo wyraźnie zakwestionowałem Twoją tezę ustawiania się do "ruchu prawostronnego" na rondzie, to wynika z czego innego ale cóż... szkoda że nie zrozumiałeś przesłania! :) pozdrawiam Cię gorąco, współczuję Twoim studentom i obiecuję wyjaśniać wszystkie Twoje wątpliwości odnośnie regulacji prawnych a widzę, że masz ich wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 21:57 ... "być może ale pewnie w Twoich czasach to maluchy i żuki dominowały no i było ich 40 razy mnie na drogach, ponad to kierowca który jeździ 40 lat a ma dziś 70 zawsze będzie lepszy od 30 letniego mężczyzny z 10 letnim stażem kierowcy??? marne argumenty podajesz!" ...sorry, ale jesteś prostak, sorry. A podobno, żeby zostać egzaminatorem to trzeba mieć wyższe! Jeszcze się musisz dużo uczyć. Dlatego tak często wyglądają egzaminy bo mamy taki poziom intelektualny i kulturalny naszych egzaminatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 22:03 ... "ponad to kierowca który jeździ 40 lat a ma dziś 70 " a gdzieś to wyczytał??? Tak rodzą się bzdety bez wiedzy i orientacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: do mdrive 06.07.09, 21:43 ... "Powiedez za pomocą jakich znaków on tam jest narzucony??? :):):) Bzdura! " Nie mówię oczywiście o poziomych bo ich tam w ogóle nie widać, wieczorem i przy deszczu. A czy masz jakiekolwiek znaki do skrętu w lewo z ul. Rozbrat w Książęcą do pl. Trzech Krzyży??? Nawet poziomych nie ma. A tam od wieków skręcamy na "zakładkę" bo inaczej się nie da. Jeżdżę po W-wie 30 lat i znam ją na pamięć. Mogę takich przykładów dać Ci setkę, tylko czy warto??? Odpowiedz Link Zgłoś
w357 "wolna amerykanka" 06.07.09, 22:49 mdrive napisał: > ... > > > A czy masz jakiekolwiek znaki do skrętu w lewo z ul. Rozbrat w Książęcą do pl. > Trzech Krzyży??? Nawet poziomych nie ma. > A tam od wieków skręcamy na "zakładkę" bo inaczej się nie da. > Da sie, DA SIE..... Wszystko zależy od tego KTO pierwszy zajmie pozycje do skrętu w lewo ! Gdy Ja tamtędy jadę i jestem "pierwszy" na skrzyżowaniu, to WYMUSZAM skręt bezkolizyjny !!! Dlaczego ? Nie jest to wieeelkie skrzyżowanie, a skręt w lewo bezkolizyjnie pozwala na przejazd większej ilości pojazdów niż "kolizyjnie"(na zakładkę). Skrzyżowanie Rakowiecka/Boboli ma wymalowane pasy ruchu i wymusza tor jazdy "na zkładkę" (dodatkowym utrudnieniem są tam tramwaje)..... Podobny problem jest na skrzyżowaniu Al.Niepodległości/Batorego ! Oś jezdni dla Batorego jest wymalowana (i widoczna), a wielu kierowców pragnie tam wykonać skręt w lewo na "skuśkę" (bezkolizyjnie) i jaki jest efekt ? Czołowe zderzenia (prawie każdego dnia). Na kiiiilku skrzyżowaniach w W-wie od ~~ pieciu lat są zamontowane znaki drogowe nakazujące jazdę "kolizyjną"/"bezkolizyjną", ale niestety te znaki do dnia dzisiajszego są znakami NIELEGALNYMI (nie zostały ujęte w Dz.U. , ani żadnym innym Rozporządzeniu). Jeżeli nie wiecie gdzie ? To przykładowo: - Grójecka / Bitwy Warszawskiej 1920 - Okopowa / Solidarności - Sw.Wincentego / Gilarska - i inne..... Ot taki polski GRAJDOŁEK drogowy lub inaczej mówiąc "Cyrk Straceńców". Odpowiedz Link Zgłoś
w357 PoRD w Polskim wydaniu , to BUBEL i tyle ! 06.07.09, 22:15 W wielu przypadkach, gdy są "dyskusje" o "zasadach", to każdy ma Swoją rację. ( Mnie to tylko chce się śmiać z tej PARODII ! ) Pytanie jest - DLACZEGO ? Otóż dlatego, że obecny PoRD, to niedokładnie przepisane "paragrafy" z lat Czerwonego Kodeksu!!! W obecnie panującym PoRD jest zapis o Ruchu Prawostronnym, ale on dotyczy tylko tego, że mamy się znajdować po prawej stronie OSI JEZDNI o ile dana droga/jezdnia jest dwukierunkowa i NIC WIĘCEJ!!! W PoRD NIE MA (żadnego) "PARAGRAFU", że MUSIMY jechać prawym pasem ruchu (jeżeli są one wyznaczone) ! Jest nawet "paragraf" o tym , że możemy wyprzedzać innego użytkownika drogi publicznej po jego PRAWEJ STRONIE...... Nie wiem skąd Instruktorzy, Egzaminatorzy i inne "śpece" wymyśliły, że mamy jechać jaknajbliżej prawej krawędzi jezdni lub prawej strony pasa ruchu ??? Takiego zapisu w PoRD NIE MA !!! Konsultowałem tego rodzaju szczegóły z różnymi osobami, w różnych krajach (prawostronnych) i "zasada" jest taka, że jeżeli jast wyznaczony PAS RUCHU, to masz jechać środkiem danego pasa..... W Polsce zawsze musi się znaleść jakiś Mądry Inaczej, co nawet najprostrze sprawy przerobi na zasady takie jakie jemu odpowiadają.... ps Wieli Instruktorów i Egzaminatorów zaczynało Swoją "karierę" pamiętając "Czerwony Kodeks Drogowy" i dlatego do tej pory nie chcą przyjąć do wiadomości "zasad światowych", a konkretne artykuły PoRD interpretują na Swój sposób , co powoduje bałagan taki jaki mamy. amen Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: PoRD w Polskim wydaniu , to BUBEL i tyle ! 06.07.09, 22:33 ... Pord Art.16 Punkt 4 To jest odpowiedź, w 357. cytuję: "kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni." Czyli przy trzech pasach lub dwóch pasach powinien jechać prawym. a ty piszesz: "W PoRD NIE MA (żadnego) "PARAGRAFU", że MUSIMY jechać prawym pasem > ruchu (jeżeli są one wyznaczone) !" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzWAw Re: PoRD w Polskim wydaniu , to BUBEL i tyle ! IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 22:45 jemu chodziło o to że jak są wyznaczone pasy to wcale nie musisz jechać przy prawej krawędzi tylko środkiem pasa - znowu dowód że czytać nie umiesz a podając art.16 to tylko się ośmieszyłeś po raz kolejny bo tam dokładnie jest to sprecyzowane jak napisałem... :D Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 21:52 ... jadąc Grzybowską od zachodu do centrum, chcesz skręcić w lewo w Jana Pawła. Tam nie ma żadnych znaków poziomych i pionowych narzucających sposób skrętu. Jak to zrobisz, egz.??? :):):), bezkolizyjnie, prawymi bokami???!!! Przecież tam po środku jest linia tramwajowa, podobnie jak przy Dickensa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzWAw Re: lewoskret IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 22:12 Nie mówię oczywiście o poziomych bo ich tam w ogóle nie widać, wieczorem i przy deszczu. A czy masz jakiekolwiek znaki do skrętu w lewo z ul. Rozbrat w Książęcą do pl. Trzech Krzyży??? Nawet poziomych nie ma. A tam od wieków skręcamy na "zakładkę" bo inaczej się nie da. Jeżdżę po W-wie 30 lat i znam ją na pamięć. Mogę takich przykładów dać Ci setkę, tylko czy warto??? najbardziej mnie rozbawiło gdy napisałeś że nie widać po ciemku i w deszczu... :) to podaj wszystkie bo może wreszcie kilka trafisz! ja wyraźnie napisałęm, że na niektórych powinno się na zakładkę ale nie na dickensa i to był mój przykład do tego uzasadniony! jeśli nie umiesz korzystać z forum to zwyczajnie tego nie rób a i co do wykształcenia to na szczęście nie otworzyli jeszcze wyższej szkoły piasku i żwirku bo kierunek "łopatologia" pewnie byłby przez Ciebie oblegany! odnośnie argumentów linii tramwajowej to zupełnie nie widzę związku z tym faktem... art. 28 jednoznacznie to wyjaśnia, szkoda że nie doczytałeś uważnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 22:24 ...jeszcze raz potwierdzasz swój poziom, niestety. Na forum jestem już długo i znam zasady. Niestety pojawiają się na nim często nowicjusze i kmioty, które tych zasad nie znają i lubują się w obrażaniu innych, często mądrzejszych od siebie. Ja tego nigdy nie robiłem a ty zaczynasz od początku. "art. 28 jednoznacznie to wyjaśnia, szkoda że nie doczytałeś uważnie!" Powoływanie się na art, 28 jest zupełnie nie adekwatne do tematu wątku. Zostaw już te piwo. Przecież ten artykuł w ogóle nie określa sposobu ustawiania się do manewru skrętu!!! Co ty bredzisz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egzWAw Re: lewoskret IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 22:29 ale jednoznacznie określa zachowanie w odniesieniu do przejazdów tramwajowych i nie widzę związku z tym co napisałeś, że przez środek skrzyżowania przebiegają nitki tramwajowe! to że jesteś na forum już długo nie znaczy że wiesz co piszesz i że umiesz to robić, może dotychczas nie było nikogo kto potrafił Ci pokazać Twoje miejsce w szeregu!? to tak jak pisałeś że śmigasz po Warszawie 30 lat, wcale nie znaczy że umiesz to robić zgodnie z przepisami! nie będę więcej się zniżał do poziomu który reprezentujesz ale mam nieodparte wrażenie, że używam na zbyt dalekoidących skrótów myślowych za którymi niestety nie nadążasz... pozdrawiam i obyśmy się na drodze nigdy nie spotkali! Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 22:38 ... pozdrawiam i zapraszam na jazdy doszkalające. U mnie masz zniżkę!!! i dwie godziny gratis. A w szeregu to stawiamy zazwyczaj nowicjuszy i żółtodziobów. Nigdy, nigdy nie stawiaj nikogo w szeregu, dobra rada. Chyba, że z wojska jesteś lub z policji. Wtedy to zrozumiale. Nawyk zawodowy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 06.07.09, 22:41 ... ]a to, że pisałem na tym skrzyżowaniu o linii tramwajowej to tylko w tym kontekście, że gdybyś robił to bezkolizyjnie to na linię tramwajową byś wjechał a nie w pas ruchu. :) A art.28 nie ma nic do rzeczy. Tylko trzeba trochę pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc gosc Re: lewoskret IP: *.aster.pl 06.07.09, 22:30 Zwykly LEWOSKRET, a tyle kontrowersji i sprzecznych interpretacji hahaha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość 321 Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 08.07.09, 11:23 Co się dziwić, skoro nawet ktoś podpisujący się jako egzaminator ma problemy z przeczytaniem i zrozumieniem całego art.16 w PoRD ? PS: Zostaje mieć nadzieję, ze on się tylko tak podpisuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc586 Re: lewoskret IP: *.mynet.com.pl 08.07.09, 21:56 pozostaje tylko pytanie, czemu Ty podpisujesz się różnymi nickami, stasiu, czy jak ci tam, pożal się boże obrońco nieomylnego i wszystkowiedzącego mdrive'a Odpowiedz Link Zgłoś
mdrive Re: lewoskret 11.07.09, 20:46 ... "stasiu, czy jak ci tam, pożal się boże obrońco nieomylnego i wszystkowiedzącego mdrive'a " ..Ave!!! :):):) Ale Staś to Staś, on nigdy nie pisze w obcej osobie jak i ja z resztą! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: staś Re: lewoskret IP: *.idc.net.pl 11.07.09, 22:12 Serio? Tak naprawdę to nikt nie jest nieomylny :-) Ale bardzo mnie dziwi, kiedy dość proste zasady ruchu budzą tyle kontrowersji. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś