anny6 21.08.06, 13:18 Czy ktos z Was będzie chodzić lub już chodził na kursy przygotowawcze do matury z różnych przedmiotów?Dało Wam to coś? Czy potrafiliście pogodzić nadmiar obowiązków ze szkołą, a może i w niej dzięki kursom szło wam lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: milagros Re: Kursy przygotowawcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 13:42 ja mialam kurs w soboty -hista+wos..... uczyli i uczyli mase niepotrzebnych rzeczy,duzo ciekawostek, wykladow co najmniej na prace dyplomowa ,nie przydajacych sie na mature,,, w moim przypadku -co za duzo wiedzy to niezdrowo-widzialam date lub mape i potrafilam caly wyklad do tego zrobic,pare wydarzen na swiecie w niej umiescic, dynastie itp., za duzo szufladek sie otwieralo w glowce, a matura okazala sie dla kretynow ucz sie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
anny6 Re: Kursy przygotowawcze 21.08.06, 17:29 Nie pocieszyłaś mnie.Ja zapisałam się na biologię, chemię i fizykę.Podobno ma mnie to lepiej nakierunkowac i pomóc napisać mature na wiecej niz 70%.Może ktoś ma inne spostrzezenia?Porszę o odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag185 Re: Kursy przygotowawcze IP: *.242.33.65.cfl.res.rr.com 21.08.06, 20:25 Nie idz na kursy.Jezeli juz rzeczywiscie potrzebujesz zeby Cie ktos nakierunkowal, bo nie dasz sobie rady sama to polecam korepetycje.Tylko nie od studentow, a od egzaminatorow,bo oni znaja schematy oceniania. Akurat znam troche osob, ktore zdawaly to co Ty chcesz, wiec wiem jak sie uczyli. W wypadku przedmiotow humanistycznych liczy sie tylko szczescie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
anny6 Re: Kursy przygotowawcze 21.08.06, 20:49 Nie wiem czy mnie dobrze zrozumieliście.Mój kurs wygląda tak,że wraz z chłopakiem chodzimy w dwojkę do adiunkta i on nas uczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemonnka Re: Kursy przygotowawcze IP: *.aster.pl 21.08.06, 22:15 Ja kilka postow nizej tez pytalam o kursy zeby ktos je mi polecil :) wiesz teraz jak przeczytalam kilka wypowiedzi na nie-zeby nie isc na kursy to sie zaczelam zastanawiac.. ja glownie chce na nie chodzic po to by lepiej napisac mature i po to bo wiem ze samej ciezko mi sie zmusic do nauki :) moze faktycznie wystarczy posiedziec w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag185 Re: Kursy przygotowawcze IP: *.242.33.65.cfl.res.rr.com 22.08.06, 01:00 Tzn szczerze mowiac nauke samemu w domu polecam tylko osobom niesamowicie zdyscyplinowanym. Bo jezeli masz np tendencje do zostawiania rzeczy na ostatnia chwile to nie polecam :) Moim zdaniem lepiej chodzic na korepetycje.Koszt porownywalny, egzaminatorzy znaja schematy, wiec beda Cie uczyc tak zebys pisala wzglednie pod klucz, zobacza z czego idzie Ci gorzej i tak dalej. No i beda Cie mobilizowac zeby sie uczyc na biezaco, bo glupio Ci bedzie przychodzic na lekcje nieprzygotowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymo Re: Kursy przygotowawcze IP: *.netblok.pl 21.08.06, 23:44 Osobiscie chodzilem przez cala klase na kursy z maty do Centum Ksztalcenia Akademickiego w Gliwicach - szczerze polecam! Uczylem sie wklasie o profilu europeiskim, mata zainteresowalem sie dopiero w 3klasie a mature i tak napisalem na 96/76, choc gdybym pisal wolniej (konczylem dlugo przed czasem i glupi nie sprawdzalem wynikow) to byloby wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
marik_a Re: Kursy przygotowawcze 22.08.06, 21:43 ja dostałam sie na farmacje bez ŻADNYCH kursów przygotowawczych i korepetycji. samemu też można sobie poradzić. matura jest dla ludzi, więc można ją zdać bez drogich kursów. cudów na nich nie nauczą, zresztą cudów na maturze raczej nie dają;](no chyba że to np.historia to sie nie wypowiadam, bo dla mnie to byłaby czarna magia nawet po 3 latach kursów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymo Re: Kursy przygotowawcze IP: *.netblok.pl 23.08.06, 15:51 Kursy to jednak dobra motywacja. Oprocz tego nauczyciele moga Cie nakierowac na co masz zwracac uwage i pokazac rozne "triki", ktorych sama moglabys nie poznac. Ja przez cala 3klase chodzilem na kursy, robilem duzo zadan z maty pod ich katem i z kompletnego matematycznego 0 wyuczylem sie na 96/76 nie jest to jakis oszalamiajacy wynik, ale jesli ktos potrafi sie bardziej skupic niz ja i staranniej czyta/robi zdania to spokojnie moze wyciagnac wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz Re: Kursy przygotowawcze IP: *.stg.pl 22.08.06, 22:06 Nie chodzilem na zadne kursy, nie bralem korepetycji, nie kupowalem dodatkowych ksiazek a mature z matmy napisalem na 90 i 82 %. Kursy zbytnio sie nie przydaja. Przydaja sie dla takich osob ktore maja mala wiedze na temat przedmiotu i dopiero w 3 klasie zdecydowaly sie go zdawac Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Widze, że sie zaczyna... 23.08.06, 00:20 Ja już teraz robie testy z angola i polaka. Na kurs chce iśc z angelskiego do British School. To dużo daje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Widze, że sie zaczyna... IP: *.chello.pl 23.08.06, 21:26 Ja bylem zadowolony z kursu z historii. Chodzilem do egzaminatora i historyka z bardzo dobrego liceum w Warszawie. Teraz już studiuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Kursy przygotowawcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:18 Ja chodziłam na korki z biol chem i fiz przez 2 lata. Bardzo mi sie przydały te z chem i fiz(z fizy w 1 kl bylam uczniem trójkowym-w 2 i 3 czwórkowym,a z chemii zawsze piątkowym) Z biol chodziłam do docenta z AM i wcale nie byłam zadowolona, jednak rodzice nie chcieli zrezygnować, pomimo iż wykłady były zbyt dokładne i praktycznie nie pod kątem nowej matury.Biol zawsze lubiłam więc takie rozszerzanie było nawet przyjemnościa dla mnie.Był to taki malutki wstęp do studiów. Trzeba sobie jednak zdać sprawę że korki to nie wszystko-trzeba dużo robić samemu -a szkołe sobie darować(chyba że ktoś taki mózg jest).Koleżanka chodziła na te same korki co ja i napisała (suma z roz) na 108ptk wiec tylko kasa w błoto...Obecnie dostałam sie na stomę i jestem zadowolona z tych prywatnych korepetycji bo kiedyś marzyłam by chociaż 10 ptk miec z roz fizy-a miałam 52(co dla mnie jest dużym osiągnięciem)-pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś