martus3605
10.07.08, 17:16
Posłuchajcie mojej historii... 30 czerwca na wynikach nie dostałam świadectwa bo
w CKE stwierdzili, ze nie zdalam polskiego. W czwartek zadzwoniła do mnie Pani z
CKE z wiadomoscia, ze weryfikator sprawdzal moja pracę i uznał ze jednak
powinnam zdac. Pojechalam po swiadectwo do CKE i Pani ktora mi je wydawała
wytłumaczyła sie tak ze poprostu moja pracę sprawdzila TYLKO jedna osoba czyli
nauczycielka sprawdzająca a dopiero później sprawdzal po niej weryfikator. I
zamiast 24 % ktore najpierw ona mi dała, otrzymałam 51 % !!! Oni robią z tego
taki poważny egzamin a tak naprawdę sami sobie jaja z tego robią i burdel
niesamowity tam maja! Poza tym nauczycielka w szkole powiedziala mi 30 czerwca
ze nie mam po co skladac odwołania bo pracę najpierw sprawdza egzaminator,
pozniej weryfikator a jesli jest niedostateczna ocena to sprawdza jeszcze
trzecia osoba. Własnie widzę... Zastanawiam się teraz czy mam coś z tym zrobić,
bo Dyrektorka mojej szkoły namawia mnie zeby to nagłośnić. Co byście zrobili na
moim miejscu?