BOUCHERON - TROUBLE

05.01.05, 20:42
Witajcie! Dzis odwiedzilem z przyjacielem Wroclawska perfumerie Marionnaud
przy Rynku/Placu Solnym. Szukalismy slodkiego, kadzidlanego zapachu, czegos
niezwyklego. Pani z obslugi w pewnym momencie naszych poszukiwan przedstawila
nam nowosc BOUCHERON - TROUBLE Co za zapach! (damskia EDP) Slodki o lekkim
gorczykowatym zapachu (ta slodkosc nadal wszechobecna) Z momentu TROUBLE
przypominal mi dawny meski zapach Jil Sander - Background. Zapach jest dla
mnie tak tajemniczy a zarazem tak uwodzicielski, niezwykly. Pieknie sie
rozwija, juz 3 razy zmienil "swoj ksztalt" na skorze. Polecam poznac ten
zapach. Oczywiscie podzieli on zapewne losy Angel, Addict i innych, ktore
moga zostac pokochane lub nie, ale napewno warty jest uwagi.

Czy ktos juz mial okazje poznac ten "klopot" ?

Pozdrawiam :)
    • pour-homme Re: BOUCHERON - TROUBLE 05.01.05, 20:47
      Wlasnie widze, ze juz ktos poruszyl teamt tego zapachu w watku wigilijnym :)
      Tak mnie ten zapach zniwolil, ze musialem to napisac! Nawet nie zwracajac uwagi
      czy cos juz o nim bylo :)
    • dori7 Re: BOUCHERON - TROUBLE 05.01.05, 20:56
      Uzywa ich zbierajac narecza komplementow moja kuzynka, wielbicielka wszystkich
      zreszta perfum Boucherona :))

      Wachane na niej sa bardzo kobiece i slodkie; kadzidlane - tylko leciusienko:
      dominuje slodycz, ale nie jest to odpustowa slodycz waty cukrowej czy
      niewinnych owockow, ale jakiegos wyrafinowanego przysmaku tylko dla doroslych.
      Nie wiem, jak to lepiej opisac :P

      W kazdym razie nie sa nachalne, ale czuc je bardzo mocno, od progu rzucilam sie
      wachac i dopytywac, co to :))

      Na sobie jeszcze nie testowalam, wiec nie wiem, jak sie rozwijaja - jakos nie
      moge sie przemoc, zeby je przetestowac. W mojej glowce zostaly zaszeregowane
      jako "wlasnosc Malgosi" - zawsze tak mam, jak ktos mi sie idealnie komponuje z
      jakimis perfumami, potem sama go nie moge uzywac, bo czuje sie jak zlodziej
      zapachu :)) Zreszta, choc Trouble podobaja mi sie, to zdecydowanie nie sa to
      moje perfumy.

      Na dzien dzisiejszy sklasyfikowalabym je z przymruzeniem oka jako mistrzowski
      zloty srodek miedzy banalnymi Alchimie a turpistycznym Angelem :P
      • kalia_t Re: BOUCHERON - TROUBLE 05.01.05, 21:03
        Przy pierwszym niuchu (dla mojego noska) niczym Addict, drugi to samo, trzeciej
        szansy już nie było:( jeśli zapach wydaje się podobny do któregoś z używanych
        przeze mnie, odpuszczam:)))
    • chiara76 ja:) 05.01.05, 20:59
      ja go mam i bardzo mi się podoba, ale ja w ogóle mam słabość do Boucherona.
      Uwielbiam Jaipur Saphir. Trouble jest według mnie jednak zdecydowanie na
      wieczór. Ale z doświadczenia, nie mam przykrych niespodzianek, jak z Noa na
      przykład i czuję go bardzo długo na sobie.
      Nawiasem mówiąc, czy Widziałaś może ich filmik wyjaśniający, skąd taka a nie
      inna nazwa tego zapachu? Można go zobaczyć na ich stronie.....
    • coralin Re: BOUCHERON - TROUBLE 06.01.05, 00:35
      Waniliowy zapach, ale wcale nie jest ekspansywny. Powiedziałabym nawet, że jest
      mało trwały. Na mnie po godzinie staje sie mdły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja