rene.p
27.12.06, 19:48
Teraz już jestem pewna, że zapachy, które mają w składzie tuberozę to nie
moja bajka. Nie wiem dokładnie dlaczego mi ta tuberoza przeszkadza, ale
ścierpiec jej nie mogę :) Dosłownie przyprawia mnie o mdłości. A wszystko
zaczęło sie od analizowania na osmoz nut zapachów, których nie lubię. I
okazało się, że każdy z nich miał tę nieszczęsną tuberozę w składzie. Czy
jest jeszcze ktoś kto odczuwa podobną awersję, czy to może ja mam jakąś fobię?