milena.rl
04.05.07, 01:08
Kto używa?? Na jakie okazje? Na początku wydawał mi się zbyt szpitalny i
słodki. Czułam aptekę, lizol, tabletki nasercowe polane słodkim syropem :(
Jednak wraz z nastaniem wiosennych chłodów coś sie odmieniło, podoba się
coraz bardziej. Dziwnie narkotyczny, całkiem jakbym była pijana - co on w
sobie tam ma? Trutka jakaś. Otulający zapach kwiatów cebulkowych, może nie od
razu narcyzów, raczej tulipanów czy hiacyntów?
Opowiedzcie mi proszę jakie są reakcje otoczenia na te perfumy, jak się je
odbiera "z zewnątrz". Odstraszają? Są "bardzo eighties"? Bo już mi się
wszystko poplątało :/ Zdaje się, że toleruję coraz leciwsze kompozycje.
Zahaczam już śmiało o lata 50-te (Cabochard)..