Dodaj do ulubionych

Radiestezja a dobry sen i zdrowie.

13.06.04, 22:24
Zachęcony przez Martini do pisania o radiestezji poruszę temat zależności
między promieniowaniem geopatycznym (promieniowanie podziemnych żył wodnych i
innych) a naszym samopoczuciem i stanem zdrowia.
Na pewno zauważyliście, że w jednych miejscach śpi się lepiej a w innych
gorzej i trudno to wytłumaczyć przyczynami typu hałas, niewygodne łóżko, itp.
Często spotykam się z tym, że ludzie po wybudowaniu domu, kupnie mieszkania
lub przeprowadzce zaczynają na nowym miejscu gorzej spać, wstają rano
zmęczeni i zapadają na zdrowiu. Lub wręcz przeciwnie. Po zmianie miejsca
spania odczuwają znaczącą poprawę. W wielu przypadkach, choć nie we
wszystkich przyczyną jest silne promieniowanie geopatyczne.
Co sądzicie na ten temat?
Czy macie jakieś własne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • martini_very_bianco Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 14.06.04, 00:47
      ja jestem jak zwierzątko:) - muszę spać w ułożeniu północ-południe, inaczej
      straszne rzeczy mi się śnią, zasypiam przez 2 godziny, a rano budzę się przez
      3. Eksztra

      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • boma1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 14.06.04, 15:52
        Kiedy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania zaczęły się problemy zdrowotne
        całej rodzinki. Dziecki chorowały jak szalone, kwiatki schły, ja przytyłam.
        Sprowadziliśmy radiestetę . Chodził po mieszkaniu z metalowymi prętami i
        diagnozował. Założył różne pręty miedziane(?) po całym mieszkaniu.
        Ogólnie jest lepiej. Czy taka "instalacja" ma jakiś okres ważności?
        Pozdrawiam fachowców.
        BM
        • radiesteta1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 14.06.04, 20:33
          Jak dawno temu to było? Pytam bo od jakiegoś czasu miedzi się nie stosuje i nie
          zaleca jako odpromienników, a dlatego że jakiś czas temu odkryto właściwości
          dające uboczne negatywne skutki. A mianowicie miedź pochłaniając promieniowanie
          po jakimś czasie gwałtownie je oddaje i zaczyna się pulsowanie energii. Odstępy
          czasu są dość duże od kilku godzin do kilku dni ale dawki są dość dużej mocy i
          odczuwalne.
          W ogóle odpromienniki to temat na nowy wątek ala rozpocznę go po wakacjach. U
          nas w Stowarzyszeniu w ramach Pracowni Badawczej z grupą kolegów ostatnio
          metodycznie;)zaczęliśmy badać i testować różne "cudowne odpromienniki". Z tym
          tematem coś trzeba zrobić, bo typów odpromienników jest więcej na rynku niż
          radiestetów:)))
          Pozdrawiam.
          • boma1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.04, 16:01
            Oj chyba 10 lat temu. Zakładając taka instalację pan twierdził, że to działa na
            zasadzie interferencji. Czyżby promieniowanie geopatyczne było falą?
            Elektromagnetyczną? Fascynuje mnie taki niewidzialny świat. Nie maja racji ci,
            którzy twierdza , że jezeli czegoś nie widzą to tego nie ma. Zerknęłam na Twoja
            strone, zajmujesz sie bioterapią? reiki?
            Pozdrawiam
            BM
            • radiesteta1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.04, 19:20
              No tak 10 lat temu to takie sposoby neutralizacji jeszcze uchodziły za dobre.
              Czym jest promieniowanie geopatyczne tego nie wiem. Jedni twierdzą, że jest to
              fala elektromagnetyczna inni, że zjawisko ma naturę akustyczną (czyli też
              falową), a jeszcze inni że to coś nie przebadanego i nieznanego. Ale czy to
              ważne jaką naturę ma zjawisko? Ważne, że jest odczuwalne przez człowieka. W
              każdym bądź razie nie starm się za wszelką cenę znaleźć logicznej wykładni dla
              zjawisk radiestezyjnych, tylko próbuję je poznać. No i czasami coś mnie
              zaskakuje i czegoś się uczę.
              Co do bioterapii to się również zajmuję. Natomiast reiki nie.
              Pozdr.
    • astria1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.04, 21:52
      radiesteta1 napisał:

      > Zachęcony przez Martini do pisania o radiestezji

      ha ha ha :-) Jakub jest rozrywany przez wiele... :-))) jak Ty to teraz
      pogodzisz bo ja Ci to na Homeopatii proponowałam :-)))) ( jesli spr. email)
      :-))

      Martini :-)) jak mozesz to pózniej ...siooo z tą mą właściwie prywatną
      wiadomością :-))

      pzrd
      Anna

      • very_martini Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.04, 22:27
        Sprrr, ale nie doszło.
        Śmiem zauważyć, że byłam pierwszą osoba, która zaprosiła Radiestetę w swoje
        progi, czyli odkryłam go długo przed Tobą, hehehehehehehe ... Ale jak uprzątnę
        mój chlewik, bo teraz żyła wodna zaplątała się w moim bałaganie i jest nie do
        wytępienia. Spoko, wykasuję. Do kanciapy, a nie mię tu śmiecisz!



        16%VOL
        22%VAT


        --
        takie tam... forum homeopatyczne
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
        • astria1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.04, 23:28
          hhihi :-) kanciapa jest super :-) ok dobranoc :-)
    • muscovado A miejsce pracy? 17.06.04, 08:26
      A co z miejscem pracy?

      W domu sypiam nienajgorzej.

      A w pracy, mimo, że ją lubię, tuż po południu zaczynam odczuwać senność nie do
      opanowania! Nie jest to regułą, ale zdarza się i nie potrafię tego racjonalnie
      wytłumaczyć. Pomaga kawa, ale przecież nie można jej żłopać bez pamięci! Póki
      co zdrowa jestem, nic mi nie dolega (ciśnienie, poziom cukru - OK).

      Przecież jak się spędza 8 godzin (albo dłużej) w jakimś miejscu to chyba
      ewentualne zapromieniowanie tego miejsca nie pozostaje bez wpływu na
      samopoczucie, efektywność pracy no i na zdrowie?

      To jak jest z tym miejscem pracy?
      A miejsce wypoczynku? Taki domowy fotel, kanapa?

      Skoro ważne jest miejsce ustawienia łóżka, to te inne miejsca gdzie spędzamy po
      parę godzin dziennie chyba też mają znaczenie?

      Hmmm....

      Pozdr.
      M
      • radiesteta1 Re: A miejsce pracy? 17.06.04, 10:13
        Oczywiście, że to ma znaczenie. I to zasadnicze, zwłaszcza jak masz siedzący
        tryb pracy i bez przerwy przebywasz w jednym miejscu. To samo dotyczy miejsc
        wypoczynku.
        Miejsca spania i wypoczynku dziennego zawsze powinny sprzyjać regeneracji
        naszych sił witalnych. A niestety często organizm zamiast się regenerować to
        jeszcze traci własną energią po to aby się zabezpieczyć, przed szkodliwym dla
        niego promieniowaniem. Jeśli taki stan się utrzymuje dłużej (kilka -
        kilkanaście miesięcy) to może spowodować silne osłabienie organizmu i w
        konsekwencji sprzyjać zagnieżdżaniu się różnych choróbsk, z który zazwyczaj
        wychodzi sie powoli i mają charakter przewlekły.
        O ile w domu, na naszym terenie prywatnym, można sobie dość dobrze poradzić, to
        w przypadku pracy jest znacznie gorzej. Ludzie się tego wstydzą. A instytucje a
        zwłaszcza szefostwo niechetnie chcą wydać i zaksęgować pieniądze za usługę
        radiestezyjną. Ale zdarzają sie wyjątki. Wraz z grupą radiestetów ze
        Stowarzyszenia robiliśmy parę lat temu neutralizację jednej bardzo poważnej
        instytucji państwowej. Nie powiem, której:) - tajemnica!
        Ale też zdażają się firmy prywatne. Tu jest normalnie.
        Powodzenia w negocjowaniu z szefem:)
        Pozdr.
    • nisiabu Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 27.06.04, 11:48
      Czy znasz dobrego radiestete w Warszawie? Ja znam tylko jednego i jest z
      Poznania, wiec ma troche daleko do mojego mieszkania, ktore chce przebadac.
      Prosze o odpowiedz na email gazetowy.
      Pozdrwiam
      • radiesteta1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 27.06.04, 17:58
        Namiary podałem Ci na priv.
        Pozdr.
    • very_martini up, bo ucieknie:) 13.06.05, 16:41

      16%VOL
      22%VAT
    • bajonek Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.05, 20:29
      Oj i mi by się przydały namiary na radiestetę z Warszawy lub okolic.
      bajonek@gazeta.pl
      Pozdrawiam
    • snajper55 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 15.06.05, 23:36
      radiesteta1 napisał:

      > Co sądzicie na ten temat?
      > Czy macie jakieś własne doświadczenia?

      Ja znam jedynie doświadczenia moich znajomych, którzy wierzyli w promeniowanie
      żył wodnych i po otrzymaniu nowego mieszkania zaprosili fachowca od lokalizacji
      złych promieniowań. Pochodził z różdżką i wahadełkiem, pokazał co i jak.
      Znajomi byli całkowicie usatysfakcjonowani, aż do czasu, gdy zostali namówieni,
      tak dla upewnienia się, do skorzystania z usług innego fachowca. Czasem
      znajomym trudno odmówić. ;) Fachowiec przyszedł, pochodził z różdżką (inną) i
      wahadełkiem (podobnym) i pokazał co i jak. Pokazał całkiem inne rzeczy w
      całkiem innych miejscach. Tam gdzie pierwszy odradzał aby stawiać łóżko, ten
      drugi właśnie stawianie łóżka polecał, itd, itp. Potem był trzeci fachowiec,
      czwarty... Każdy wskazywał w inne miejsca, żadne zalecenia się nie pokrywały.
      Skutek był taki, że moi znajomi przestali wierzyć w radiestetów. Ale co
      zapłacili, to zapłacili. ;)

      S.
      • radiesteta1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 17.06.05, 23:12
        A ilu z tych fachowców zostawiło po swoim badaniu dokumentację?
        Plan + opis.
        Pozdrawiam.
        • snajper55 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 17.06.05, 23:45
          radiesteta1 napisał:

          > A ilu z tych fachowców zostawiło po swoim badaniu dokumentację?
          > Plan + opis.
          > Pozdrawiam.

          Jeśli dokumentacją nazywasz zaznaczenie na planie mieszkania stref
          wpływu cieków wodnych, to jedynie jeden nie zostawił żadnego materialnego śladu
          swojej bytności. Dwóch to nawet w jakiejś skali moc promieniowania
          pozaznaczało. Niestety, na każdym rysunku cieki przebiegały w całkiem innych
          miejscach.

          S.
          • radiesteta1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 19.06.05, 21:31
            Cóż, myślę że nie dojdziemy do tego czy był popełniony jakiś błąd co jest
            oczywiście prawdopodobne, czy też były jakieś inne okoliczności, które
            spowodowaly taką sytuację. Myślę, że jest zbyt mało informacji, żeby to o czym
            piszesz wnikliwie przeanalizować. Bez urazy ale w tym o czym piszesz, może
            brakować paru ważnych informacji.
            Zawsze twoi znajmi mogą wystąpić o reklamację usługi do jej wykonawcy jeśli są
            z niej niezadowoleni. Do czego zachęcam.
            Jako radiesteta praktyk a jednocześnie radiestezyjny sceptyk sam wielokrotnie
            spotykałem się z sytuacjami, których ani logika, ani radiestezyjne odczucia nie
            były w stanie wytłumaczyć.
            Dlatego nie jestem zwolennikiem dyskredytowania radiestezji przy pierwszej
            lepszej wpadce (jeżeli taka się przytrafi) ani też popadania w euforię przy
            ewidentnych potwierdzeniach. Jestem za zmuszaniem nieuczciwych fachowców do
            poprawiania po sobie źle wykonanej roboty. Ta uwaga dotyczy wszelkich usług.
            Radiestezja jest cały czas wiedzą, która zaskakuje nawet najbardziej
            doświadczonych radiestetów i wymaga przede wszystkim pokory od osób się nią
            zajmujacych.
            Pozdrawiam.
            • snajper55 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 19.06.05, 21:46
              radiesteta1 napisał:

              > Cóż, myślę że nie dojdziemy do tego czy był popełniony jakiś błąd co jest
              > oczywiście prawdopodobne, czy też były jakieś inne okoliczności, które
              > spowodowaly taką sytuację.

              Może żyły wodne się przemiszczały ? ;))

              > Myślę, że jest zbyt mało informacji, żeby to o czym
              > piszesz wnikliwie przeanalizować. Bez urazy ale w tym o czym piszesz, może
              > brakować paru ważnych informacji.

              Jak dla mnie i moich znajomych to informacji było wystarczająco dużó, aby sobie
              zdanie wyrobic.

              > Zawsze twoi znajmi mogą wystąpić o reklamację usługi do jej wykonawcy jeśli są
              > z niej niezadowoleni. Do czego zachęcam.

              Alez zgłaszali. Kazdy radiesteta swoją opinię podtrzymywał, krytykując
              pozostałych.

              > Jako radiesteta praktyk a jednocześnie radiestezyjny sceptyk sam wielokrotnie
              > spotykałem się z sytuacjami, których ani logika, ani radiestezyjne odczucia
              > nie były w stanie wytłumaczyć.

              No coż, ja znam tylko jedno logiczne wytłumaczenie takiej sytuacji.

              > Dlatego nie jestem zwolennikiem dyskredytowania radiestezji przy pierwszej
              > lepszej wpadce (jeżeli taka się przytrafi) ani też popadania w euforię przy
              > ewidentnych potwierdzeniach. Jestem za zmuszaniem nieuczciwych fachowców do
              > poprawiania po sobie źle wykonanej roboty. Ta uwaga dotyczy wszelkich usług.

              Może gdyby ich zebrać razem, to by mogli uzgodnic jakąs wspólną wersję. Ale bez
              wzajemnego kontaktu to raczej mało prawdopodobne. A w takiej "dziedzinie" jak
              radiestezja nie znam metody na odróżnienie uczciwego fachowca od oszusta. Stąd
              tak duzo oszustów.

              > Radiestezja jest cały czas wiedzą, która zaskakuje nawet najbardziej
              > doświadczonych radiestetów i wymaga przede wszystkim pokory od osób się nią
              > zajmujacych.

              Nie nazywałbym radiestezji wiedzą.

              S.
              • aranea Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 19.06.05, 23:58
                Snajper
                Nie wierzę ci. Ten post to kolejna twoja gierka. Nawet nie potrafisz wymyśleć
                nic oryginalnego. Tę historię czytałam kiedyś w jakimś tendencyjnym artykuliku.
                Jesteś intryganckim typem, który lubi ludziom dogryzać. Ludzie w dobrej wierze
                usiłują ci coś wytłumaczyć, zupełnie niepotrzebnie, bo przecież nie o to ci
                chodzi.
                • snajper55 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 20.06.05, 00:50
                  aranea napisała:

                  > Snajper
                  > Nie wierzę ci. Ten post to kolejna twoja gierka.

                  To nie wierz. Ale przekonać możesz się samodzielnie w banalny sposób. Zamów
                  cztery "ekspertyzy" u czterech radiestetów. Jestem gotów się założyć, że nie
                  dostaniesz dwóch identycznych.

                  > Nawet nie potrafisz wymyśleć
                  > nic oryginalnego. Tę historię czytałam kiedyś w jakimś tendencyjnym artykuliku

                  No to jesteś lepsza, bo ja tego artykułu nie czytałem. Ale sądzę, że takie
                  historie mogły się zdazać wielokrotnie. Jedni specjalnie sprawdzają
                  takich "specjalistów", innym, tak jak moim znajomym, takie sprawdzenie wychodzi
                  przypadkowo.

                  > Jesteś intryganckim typem, który lubi ludziom dogryzać.

                  A komu ja teraz dogryzam ? Jeśli już, to Ty mi usiłujesz dogryźć.

                  > Ludzie w dobrej wierze usiłują ci coś wytłumaczyć, zupełnie niepotrzebnie, bo
                  > przecież nie o to ci chodzi.

                  No rzeczywście, nie chodzi mi o to, aby ktoś mi tłumaczył, bo i co ? Ja jedynie
                  opowiedziałem historię, jaka spotkała moich znajomych, któzy wierzyli w
                  istnienie złego promioeniowania cieków wodnych.

                  A najlepiej to radzić się tylko jednego "specjalisty" radiestety. Wtedy Twoja
                  wiara nie zostanie na szwank narażona. Bo doświadczenie jest śmiertelnym
                  wrogiem wiary. Prawda ?

                  S.
                  • aranea Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 20.06.05, 09:33
                    Snajper
                    Moja ocena twojej osoby nie dotyczy tylko tego postu. Przejrzyj wszystkie swoje
                    wypowiedzi. Czepianie się wszystkiego leży w twojej naturze.
                    A co do radiestezji: ten fenomen istnieje. Inna rzecz, że bywa zawodny, jak
                    zawodni bywają ludzie. Możesz iść do dobrego lub złego szewca, lekarza, czy
                    hydraulika i takie będziesz miał efekty.
                    • snajper55 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 20.06.05, 15:00
                      aranea napisała:

                      > Czepianie się wszystkiego leży w twojej naturze.

                      W mojej naturze leży sceptycyzm.

                      > A co do radiestezji: ten fenomen istnieje. Inna rzecz, że bywa zawodny, jak
                      > zawodni bywają ludzie. Możesz iść do dobrego lub złego szewca, lekarza, czy
                      > hydraulika i takie będziesz miał efekty.

                      Ale szewc zawsze mi buty zrobi a gdy pójdę do pięciu lekarzy, to nie dostanę
                      pięciu skrajnie różnych diagnoz. Oprócz tego ich diagnozy będą oparte na
                      naukowych podstawach, sprawdzalnych obiektywnie, a nie na silnej wierze
                      zainteresowanego.

                      S.
              • radiesteta1 Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 20.06.05, 21:59
                Zauważyłem, że Twój sceptycyzm jest baaardzo duży i dobrze. Z drugiej strony
                widzę, że raczej jesteś zadeklarowanym przeciwnikiem metod radiestezyjnych i
                ciężko mi będzie Ci wytłumaczyć różne fenomeny, z którymi się spotykałem, tym
                bardziej, że mogą dodatkowo dostarczyć Ci argumentów, ale cóż zaryzykuję. W
                końcu nie chodzi o to, żeby ślepo wierzyć w radiestezję lub ją zaciekle
                zwalczać. Mnie na pewno chodzi o to, żeby uczciwie dochodzić do prawideł tym
                rządzących. A przyznam nie jest łatwo. I to ze względu na grono zbyt pewnych
                siebie i pełnych pychy radiestetów jak i zwalczających ich żarliwie
                przeciwników.
                Tak naprawdę to nie wiadomo co jest źródłem szkodliwych promieniowań. Starsze
                pokolenia radiestetów przyjęły, że „żyły wodne” ale czy to jest źródło
                promieniowań? .... tego nie wiem, zresztą to dla mnie jako radiestety który
                bada manifestujące się na powierzchni ziemi szkodliwe pasma promieniowań nie
                jest ważne. Chociaż jak tyczę studnię to szukam „żyły wodnej”.
                Kiedyś z kolegami zrobiliśmy sobie poligon radiestezyjny. Pięciu osobom pokryło
                się ok. 75% pasm szkodliwych („żył”) i mniej więcej 70% powierzchni – stref o
                promieniowaniach korzystnych. Uznaliśmy taki wynik za sukces. Niemniej nie było
                sytuacji, że jeden mówił „czarne” a drugi „białe”. Wyniki w radiestezji przy
                określaniu planu radiacji terenu czy mieszkania nigdy nie bywają identyczne ale
                wykonywane w tym samym czasie są zazwyczaj bardzo zbliżone. Każdy, kto zajmuje
                się radiestezją wie dlaczego i jest to proste do wytłumaczenia.
                Oczywiście sytuację, jaką przedstawiłeś najprościej można określić jako błąd.
                Być może tak właśnie było. Ale wierz mi (jeśli oczywiście chcesz) bywają
                okoliczności, w których jest możliwe, że każdy z radiestetów rozpoznał teren
                dobrze. Czas powoduje, że zmiany w promieniowaniu są widoczne. Właśnie dlatego
                zazwyczaj zaleca się kontrolę położonych ekranów co pół roku.
                Jak wspomniałem nie wiemy co jest źródłem promieniowań szkodliwych układających
                się w pasma lub plamy. Nie wiemy co je zniekształca i może zakłócać. Sam w
                swoim mieszkaniu obserwuję, że pasma szkodliwych promieniowań nie są stałe. Ich
                odczuwalna moc się wyraźnie zmienia. Podobnie szerokość i nawet czasami
                usytuowanie. Mogę się co najwyżej domyślać i usiłować racjonalizować swoje
                odczucia, że prowadzona w pobliżu duża budowa zwiększa nacisk na grunt i
                oddziaływuje na struktury geologiczne. Mogę się domyślać, że coś cyklicznie u
                sąsiadów zakłóca i odgina przebieg pierwotnego promieniowania. Wydaje mi się,
                że również ktoś z sąsiadów ma zainstalowany ekran radiestezyjny, który w jakimś
                stopniu od pewnego czasu zmienił znacząco układ promieniowania u mnie w
                mieszkaniu. I tak dalej.... domysłów oraz przyczyn może być wiele. W takich
                sytuacjach zdarza się, że sam wątpię w swoje odczucia. Ale na szczęście
                istnieje też możliwość weryfikacji swoich radiestezyjnych odczuć i poprzez
                statystykę (metoda naukowa). I jeśli mam przed sobą 5 kopert i tylko w jednej
                mam schowany listek czy monetę i na 10 poszukiwań trafiam 8-10 razy to wynik
                jest raczej wskazujący na powtarzalność i wykluczający przypadkowość.
                Oczywiście nie wykluczam zwykłej pomyłki i błędu, które każdemu mogą się
                przytrafić, ale dlatego zawsze zalecam kontrolowanie skuteczności działającego
                ekranu lub „nieoczekiwanej” zmiany warunków radiestezyjnych, które coraz
                rzadziej zależą od natury a coraz częściej są modyfikowane przez człowieka.
                Pomyłki w radiestezji (u mnie) na szczęście przytrafiają się rzadko. A jak już
                to zawsze staram się je traktować jako dodatkowe doświadczenie. W każdym bądź
                razie bilans jaki mogę przedstawić jest jak najbardziej pozytywny i
                uzasadniający sens wykonywania tego co robię i lubię.
                Pozdrawiam
                • marcin888marcin Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 22.11.20, 23:17
                  Witam.
                  Na początek proszę pobrać i przeczytać artykuł ks. Arcybiskupa Bolesława Pylaka
                  www.nieznanyswiat.pl/nieznany-świat/artykuły/225-niewiedza-jest-niebezpieczna

                  Kiedyś śmiałem się z takich spraw.
                  Jestem osobą wierzącą oddałem swoje życie w opiekę Maryi i Bogu.
                  Uważam że jest to dar dany od Boga.
                  Obecnie po odkryciu tego daru pomagam bliźniemu za darmo. Moja wiara się pogłębiła.
                  Jest to moje hobby nie praca.
                  Wykonalem kilkanaście doświadczeń i mogę stwierdzić iż cieki wodne są, określić można ich położenie, głębokość, szerokość, kierunek przepływu itd.
                  Sprawdziłem ten dar w miejscach już istniejących studni i wszystko się potwierdza.
                  Jeśli chodzi o cieki wodne w okresie wiosenno jesiennym gdzie są bardziej obfite opady.
                  Cieki występują szersze bardziej obfite w wodę natomiast w suszę tę najpłytsze cieki potrafią zanikać. Dlatego warto przy nabijaniu palika pod studnię sprawdzić wszystkie cieki ich glebokosci, przepływy i wybrać ten który będzie najbardziej odpowiedni.
                  Jeśli chodzi o odpromiennik cieków czy też lini geopatycznych można zastosować naturalną skure. Np nutria czy kożuch.
                  Jest swego typu izolatorem, wystarczy rozłożyć pod materac, jeśli oczywiście nie mamy możliwości przestawić łóżka w inne miejsce.
                  Polecam osobą, które mają problemy ze snem, nie mogą się wyspać.
                  Przy każdorazowej pomocy ludziom i wykozystaniu danego mi daru przypominam iż modlitwa jest bardzo ważna.
                  Natomiast podczas bezpośredniej pomocy drugiej osobie modlę się i proszę o pomoc Najświętszą Maryję.
                  Za ten dar dziękuję Bogu i puki żyje będę pomagał.
                  Pozdrawiam Marcin
                  • marcin888marcin Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 24.12.20, 22:01
                    Witam wszystkich.

                    Wykonałem kolejne doświadczenia. To miernikiem dawało bardzo pozytywne wyniki ale...

                    I zastanawiał mnie jeden fakt.

                    Do tej pory jako osoba wierzącą byłem pewien że jest to dar od Boga.

                    A wskazania rużdźki pochodzą od komunikacji że swą duszą lub jakiejś energii która zostałem obdarzony.

                    Kolejny eksperyment pokazał że odpowiedź na niektóre pytania które zadałem okazywały się kłamstwem.

                    Więc zaczynałem się zastanawiać i drążyć temat dalej.



                    Jestem człowiekiem dociekliwym więc szukałem i szukałem... Aż znalazłem fragment bibli "

                    Mój lud radzi się swojego drewna, a jego kij daje mu wyrocznię, gdyż duch wszeteczeństwa ich omamił.

                    Aby sprawdzić ten zapis podczas swojej modlitwy prosiłem Najświętszą Maryję i Jezusa Chrystusa jeśli ten dar (to co otrzymałem) nie pochodzi od Boga tylko od czegoś złego, prosiłem o uwolnienie, natomiast jeśli jest od Boga obiecałem że będę pomagał.



                    Od kilku dni po modlitwie moje zdolności radiestezyjnie są równe 0.

                    Miernik wskazuję 0 lub bardzo minimalne wachania. Żyły wodnej, lini geopatycznej itp. Itd nie jestem w stanie w żaden sposób znaleźć.

                    Żadna rużdźka już nie reaguje.



                    Widziałem i dobro i zło.

                    W Boga wierzę.

                    Dla osób które są małej wiary jest to kolejny dowód na istnienie Boga. Dla mnie kolejne ważne przeżycie duchowe i wielka łaska która na mnie spadła. Teraz widzicie że nasze modlitwy trafiają do Boga i zostają wysłuchane.
                    Niestety na innych portalach po opublicznieniu wszystkiego co zaobserwowałem. Dziwnym trafem wpisy zostały usunięte a moje konto zbanowane.
                    Pozdrawiam
                    • marcin888marcin Re: Radiestezja a dobry sen i zdrowie. 24.12.20, 22:05
                      Przepraszam za literówkę po upublicznieniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka