cholymelan
20.12.05, 15:45
Mam w sobie wirusa opryszczki. W okresach stresu, obniżenia odporności od razu
zaczyna mnie "kłuć" na całej twarzy i zazwyczaj wyskakuje na ustach-ogromne cos.
Najgorsze jest to, ze mam wrazenie, ze tego dziadostwa nie mialam nigdy w
takiej skali. TZn. kłuło tylko w usta, przed pojawieniem się.A teraz kłuje
wszędzie na twarzy...
Wirus to nie bakteria, wiec nie łatwa sprawa...
Czy jest cos co obnizyloby poziom tego wirusa w organizmie?
Tylko nie homeopatia- nie toleruje.
......
Czosnek jem przez weekend ( w ilosciach takich, ze nie wiem czy ktos by mnie
przebil-wiem ,ze na zoladek to niezbyt dobrze), soki domowe/naturlane pije,
sokowirowka-soki z marchwi/selera tez....
Ale i tak mnie dziadostawo łapie - mam wrażenie, ze mam to tez w jednym oku.
.......
Jedna rzecz- nie uprawiam zadnego sportu i czasami jem za duzo chleba i
slodyczy...
ALE....jak prowadzialm scisla diete typu same soki, warzywa, owoce, woda min.
to tez mnie chwytalo.
A wydawlo mi sie, ze przy tak oczyszczonym organizmie nie powinno.