15.03.10, 10:23
w sumie to piszę żeby się wypłakać trochę. a może i nie wypłakać
tylko wylać żale.

poznałam świetnego (zdawałoby się) faceta, nadajemy na tych samych
falach, ma świetne poczucie humoru, spotkaliśmy się kilka razy w
większym gronie. ostatnio gadaliśmy na skajpie i wyszło że chce mnie
bliżej poznać, i może byśmy się spotkali. dawno nikt mi się tak nie
podobał, naprawdę koleś kręci mnie na 500%, przy czym wcale dobrze
go nie znam, po prostu zrobił na mnie ogromne wrażenie sposobem
bycia, inteligencją, poczuciem humoru.

podczas tej rozmowy na skajpie byłam trochę zaskoczona, bo ze
sposobu w jaki się do mnie odnosił, z komplementów, z ogólnego
stosunku wobec mnie mogłabym wnioskować że podobam mu się bardziej
niż na początku myślałam. ucieszyłam się, miał się odezwać co do
tego spotkania i od trzech dni - cisza. odezwałabym się do niego
sama gdyby nie to że zwykle ja inicjowałam spotkania z większą grupą
i generalnie to ja wykazywałam się inicjatywą, gdybym teraz się
odezwała to już byłaby upierdliwość i natrętność.

no i teraz nie wiem na czym stoję. kurka, czasem lubię sobie
poflirtować z facetem, ale akurat takie gierki mnie nie bawią.
najpierw odnosi się do mnie jakby był więcej niż zainteresowany,
komplementy, słodkie słówka, świetie się nam rozmawia, to może się
umówimy, fafarafa, ą ę bułkę przez bibułkę... a potem totalnie
zlewa. w pewnym momencie oboje byliśmy dostępni - nie odezwał się,
nawet żeby się przywitać, zagadać - nic.

jestem w stanie przyjąć do wiadomości że są faceci którym się nie
podobam, trudno. ale po cholerę w takim razie takie zabawy,
obiecanki cacanki? chcemy się poznać - gadamy ze sobą spotykamy się
i zobaczymy co dalej, nie chcemy - dajemy sobie spokój.
wrrr... nie lubię jak ktoś się mną bawi.
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: bu. 15.03.10, 10:58
      molly.malone napisała:

      > w pewnym momencie oboje byliśmy dostępni - nie odezwał się,
      > nawet żeby się przywitać, zagadać - nic.

      dorośnij, problem z ze sztambucha gimnazjalistki
      • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 11:18
        > dorośnij, problem z ze sztambucha gimnazjalistki

        po pierwsze mam jeszcze czas :-) po drugie gimnazjalistki nie piszą
        już sztambuchów tylko blogi.
        a tak na serio to jak facet mówi że się odezwie z konkretami
        spotkania to oczekuję że to właśnie zrobi a nie będzie mnie olewał.
        niech się kurka zdecyduje.
        • wicehrabia.julian Re: bu. 15.03.10, 11:32
          molly.malone napisała:

          > a tak na serio to jak facet mówi że się odezwie z konkretami
          > spotkania to oczekuję że to właśnie zrobi a nie będzie mnie olewał.
          > niech się kurka zdecyduje.

          sądzisz, że my jesteśmy właściwymi adresatami tych żali?
          • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 11:36
            jezu, julian, w zalewie postów o sikających na siedząco facetach i
            gołych solarkach na plaży ty się musialeś przypieprzyć właśnie do
            mojego. muszę się wygadać komus, taki sposób radzenia sobie ze
            napięciem. moglabym jeszcze kogoś obić po mordzie ale wolę się
            wypłakać na forum.
            • wicehrabia.julian Re: bu. 15.03.10, 11:39
              molly.malone napisała:

              > moglabym jeszcze kogoś obić po mordzie ale wolę się
              > wypłakać na forum.

              ale czym się tu emocjonować? że jakiś facet ze skype się nie odzywa? załóż sobie
              profil na randkach jak szukasz faceta, a nie gadaj z byle kim

              więcej dystansu, szkoda zdrowia na umartwianie się takimi bzdurami
              • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 11:43
                jakby to był jakiś facet tobym go spuściła na drzewo. ale to jest
                taki facet że jak go spuszczę to będę żałowała, proszę, tak mi się
                rzuciło na głowę. normalnie sama siebie nie poznaję.
                • wicehrabia.julian Re: bu. 15.03.10, 11:52
                  molly.malone napisała:

                  > jakby to był jakiś facet tobym go spuściła na drzewo. ale to jest
                  > taki facet że jak go spuszczę to będę żałowała

                  ale to jest właśnie ten "jakiś" skoro się nie odzywa, weź się ocknij
                  • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 12:00
                    no tak, tylko że z jednej strony jest mi przykro że tak się w to
                    wkręciłam a z drugiej strony jak głupia baba chciałabym wierzyć że
                    musiał czekać do poniedziałku żeby wiedzieć kiedy bedzie miał wolne
                    popołudnie w pracy. Dziś wieczorem nie zadzwoni więc będę miała
                    nadzieję że musiał czekać do wtorku. W piątek pomyślę sobie że w
                    sumie "w tym tygodniu" może oznaczać też weekend a w niedzielę
                    wieczorem będę miała mega ale to mega doła.

                    gdyby któraś z moich koleżanek miała takiego pierdolca to dostałaby
                    natychmiast opieprz i zostałaby wyciągnięta na miasto do jakiegoś
                    zajęcia któe wymaga użycia mózgu, żeby nie myśleć o tym. ale wobec
                    mnie samej to nie działa :-(((
                    • wicehrabia.julian Re: bu. 15.03.10, 12:05
                      molly.malone napisała:

                      > gdyby któraś z moich koleżanek miała takiego pierdolca to dostałaby
                      > natychmiast opieprz i zostałaby wyciągnięta na miasto do jakiegoś
                      > zajęcia któe wymaga użycia mózgu, żeby nie myśleć o tym. ale wobec
                      > mnie samej to nie działa :-(((

                      czyli masz świadomość swojego idioctwa, więc teraz użyj tego legendarnego mózgu
                      do jest zracjonalizowania
                      • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 12:12
                        no mam ale to nie pomaga. dlatego wylewam swoje pretensje na forum.
                        stosunkowo najmniej bolesna dla otoczenia forma odreagowywania.
                        nigdy nie miałeś sponge-brain moment?
                        • wicehrabia.julian Re: bu. 15.03.10, 12:57
                          molly.malone napisała:

                          > nigdy nie miałeś sponge-brain moment?

                          nie, myśl dziewczyno, bo cię ukradną
    • anwad Re: bu. 15.03.10, 11:23
      Jeśli powiedział, że zadzwoni wtedy a wtedy i nie zadzwonił, to jest to powód do skreślenia. Jeśli jednak nie obiecywał nic konkretnie, to nie rozumiem o co Ci chodzi:)
      • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 11:29
        powiedzial ze odezwie sie i umowimy sie na ten tydzien. ja wiem ze
        jest poniedzialek i zostalo mu jeszcze 7 dni ale nie wiem czy w
        ogole zadzwoni i owszem moze fiksuje ale ta niepewnosc mnie dobija,
        bo chociaz mam swoje latka to NIGDY jeszcze, zaden facet mi sie tak
        nie podobal.
        • meatloaf Re: bu. 15.03.10, 11:55
          Prosta sprawa - poznał inną, która bardziej mu się podoba niż Ty, zapomnij o nim
          bo im dłużej będziesz myślała o nim tym gorzej będzie.
        • anwad Re: bu. 15.03.10, 12:10
          Może i jesteś zafiksowana, ale na swoim WYOBRAŻENIU o nim:)
    • tarantinka Re: bu. 15.03.10, 11:54
      nie naręcaj się tak, z opisu to poprostu podrywać, wie co i kiedy
      powiedzieć, ale nic za tym nie stoi, te gadki jakie zrobiłąś na nim
      wrażenie itp, przecież ten typ tak mówi co drugiej.
      • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 12:14
        jest jeszcze panna która nas ze sobą poznała i która twierdzi że go
        zna, zna jego rodzinę, że ten chłopak nic nie kombinuje i że jest
        fair. w dodatku ta panna to jedna z bardziej trzeźwo myślących osób
        które znam :-(
        • tarantinka Re: bu. 15.03.10, 13:02
          to czym się tak denerwujesz ? jak taki pukładany i prawy to się na
          pewno odezwie.
          • molly.malone Re: bu. 15.03.10, 13:15
            no tym właśnie że taki poukładany, prawy i dobrze wychowany, a NIE
            DZWONI. a ja chodzę po ścianach, i to mnie wkurza jeszcze bardziej
            bo po każdym bym się takiego zachowania spodziewała tylko nie po
            sobie.
    • facettt roznie to bywa :) 15.03.10, 12:16
      obiecalem komus maila juz miesiac temu i nie pisze nie dlatego, ze nie chce, ale
      mam taki natlok zajec i urwanie glowy,
      ze zwyczajnie nie moge spokojnie zebrac mysli.

      wiec wykaz troche cierpliwosci :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka