twojabogini
01.08.12, 14:49
Jak można mieć konserwatywne poglądy? Niektórzy ludzie wywalają mnie z butów. Naprawdę (naprawdę!) są oburzeni koncertem Madonny, "szargającym świętość narodowej pamięci". Na poważnie twierdzą, że powinno się ograniczyć "obce kulturowo" wpływy na dzieci i lepiej nie "otwierać ich na inne kultury". Jak nie daj Boże mają dzieci własne, to próbują je przystosować do takiej ilości zasad i reguł, że dzieci od tego dostają kręćka. Do tego zawsze są skłonni pouczać i moralizować innych. Przy tym wszystkim, są to w większości całkiem sympatyczne osoby, mają poczucie humoru, miło się z nimi rozmawia (byle nie o polityce lub o wychowaniu dzieci - jak wsiądą na te tematy to wiedzą wszystko, i kto zabił prezydenta i jak rozwiązać kryzys gospodarczy).
Z drugiej strony - każda z osób o konserwatywnych poglądach sprawia moim zdaniem wrażenie, jakby zbyt wcześnie zaczęto ją wysadzać na nocnik. Zahamowania seksualne, zahamowania i jeszcze raz zahamowania. Do tego niezdrowa fascynacja związkami homoseksualnymi, ich legalizacją, adopcją dzieci przez pary jednopłciowe, paradami równości (które opisują jako wyuzdane orgie) - kiedy omawiają te tematy, a robią to często i chętnie, mają taki błysk w oku. Obrzydza ich to, ale i fascynuje?
No odjazd.
Nb. słowa "konserwatyzm" używam tu w dość ogólnym i potocznym znaczeniu obejmującym przekonania, że: naród i tradycja narodowa są ważne i wymagają odpowiedniej czci i powagi, że można je żartem lub innym niegodnym czynem "zbezcześcić", że dzieci potrzebują przede wszystkim dyscypliny, że opieka socjalna jest zła i niepotrzebna i tylko produkuje nierobów, każdy sam kowalem swojego losu, jak ktoś jest biedny to sam sobie winien, bo albo prowadził się niemoralnie (samotne matki) albo wpadł w nałóg, albo mu się robić nie chciało.