Dodaj do ulubionych

Jedliście w życiu coś oryginalnego?

07.02.13, 15:25
Nie mówię o standardowych ślimakach i żabich udkach, ale np. mózg małpy albo zupę z szarańczy?
cjg.gazeta.pl/CJG_Warszawa/51,104436,13360721.html?i=0
Tutaj chyba sama hipsterka się złazi.


https://bi.gazeta.pl/im/85/dc/cb/z13360261Q,-Co-to-to-je----pierwsza-restauracja-w-Polsce-serw.jpg
Obserwuj wątek
    • 0riana Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:31
      Ja jadłam kozła i kangura. Kozioł ok, ale kangur się na mnie zemścił galopującą sraczką.

      Robaków chętnie bym spróbowała, ale tam gdzie się je rzeczywiście jada, w Tajlandii na przykład. Dobry chrząszcz nie jest zły!
      • senseiek Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:40
        > ale kangur się na mnie zemścił galopującą sraczką.

        Moze po smierci w brzuchu dalej chcial podskakiwac.. ;)
      • swiete.jeze Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:44
        > Robaków chętnie bym spróbowała, ale tam gdzie się je rzeczywiście jada, w Tajla
        > ndii na przykład. Dobry chrząszcz nie jest zły!

        No właśnie ja też, bo tak to jest bez sensu. W ogóle najfajniej byłoby się odżywiać sezonowymi owocami i warzywami i lokalnymi, żeby nie wpierniczać pomidorów w lutym i wybierać wódkę ze śledziem, zamiast modżajto z limonką.
        eatseasonably.co.uk/what-to-eat-now/calendar/
        • rekreativa Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:54
          A co to jest za stwór "modżajto"?
          • swiete.jeze Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 16:28
            Pewnego razu w barze na solarze pewien barman nalewając driny wystraszył sie uderzającej z hukiem ręki dresiarza podniósł głowę i usłyszał ponadczasowy Text
            - jedno modżajto dla mojej świni
    • berta-death Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:31
      Łomatko, pewnie jeszcze słono za to płacić trzeba. A nie łaska przejść się do sklepu wędkarskiego, tam za grosze robaki można kupić. Albo sobie pokopać w ogródku, wtedy to całkiem za free.
      • swiete.jeze Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:40
        No właśnie powinno kosztować grosze, ciekawe jakie tam są ceny. Ostatnio rozkminiałam wegetariańskie wersje dań, bo któryś lokal wrzucił na fejsa dwie wersje obiadu w tej samej cenie. Mięsna brzmiała z opisu jak normalna porcja obiadowa, a wegetariańska była jakoś w stylu listek sałaty + pół marchewki.
        • berta-death Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:49
          Na facebooku mają menu. Jednak w wędkarskim taniej. Swoją drogą nie znalazłam ich strony internetowej, tylko profil na facebooku. Czyżby hipsterka uważała posiadanie własnych stron za passe?
          www.facebook.com/notes/co-to-to-je/menu/125292477645876
    • mariuszg2 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:34
      cynaderki, flaki, serca, żołądki, łapkę kurzą, ogon świński, świskie nuszki, mózg świński smazony na cebulce....słoninę wedzoną z siwuchą, rydze z runem smażone na maśle, tran też piłem...wszystko rodzime specjaly...
      • headvig Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:42
        > cynaderki, flaki, serca, żołądki, łapkę kurzą, ogon świński, świskie nuszki, mó
        > zg świński smazony na cebulce....słoninę wedzoną z siwuchą, rydze z runem smażo
        > ne na maśle, tran też piłem...wszystko rodzime specjaly...

        masz teścia masarza? :D
        • mariuszg2 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:44
          >
          > masz teścia masarza? :D

          nie jest kombatantem....cierpiał prześladowania od żony przez dziesięciolecia
    • mamurzyca Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:36
      tak, szarancze, crickets i robaki o smaku bbq.. i lizaka ze skorpionem, wcale nie hipsterskie tylko z wycieczki pamiatka przywieziona.
      • swiete.jeze Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:38
        Hipsterstwo to w tej zalinkowanej knajpie tylko.
        • mamurzyca Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 15:45
          jedna dziewczyna stylizowana na gok wan'a lol!!! smacznie to to nie wygladalo, moje lizaki byly lepsze lol!!
          • female.pl Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 16:01
            Przywiozlam z Meksyku Mezcal- wodke z robakiem.
            Robaka zjadl pozniej kolega- mam zdjecia jako dowod.
            • swiete.jeze Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 16:30
              To nie jest tak, że komu się robak trafi w kieliszku, ten stawia następną flaszkę?
              • female.pl Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 17:29
                wiem, ze mozna sie zalac w robaka.
                • vre-sna Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 17:42
                  Znajomy, gdy polknal skorpiona z tequili przywiezionej z Meksyku nagle zrobil sie poteznie pijany. Szczerze mowiac, do tej pory nie wiem, czy ilosc zaszkodzila czy wkladka.
    • good_morning Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 17:33
      minimalny poziom oryginalnosci; zwierzatko pana maluskiewicza i rekina. rewelacja to nie byla.
      zapewne odwaze jeszcze kiedys na probe charakteru pt. zgnile ryby :D
    • facettt wpadnij z tym nastepnym razem... 07.02.13, 17:38
      ... na wigilie...
      bedzie jak znalazl pod siwuche.
    • amused.to.death Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 18:52
      ja jadłam robaki i larwy różnego rodzaju - z ciekawości. Zjadłam, nie wyplułam - w smaku było ok, gdybym nie wiedziała co jem, w życiu bym nie zgadła, że to jakieś robaki.
      Ale ponieważ nadal mnie to brzydzi to powtarzać doświadczenia nie zamierzam - chyba, że trafi się coś nowego;)
    • dziewczyna_rzeznika A dla mnie to obrzydliwe 07.02.13, 19:29
      i kojarzy się z "Pieskim życiem". Bez sensu. Rozumiem, w sytuacji zagrożenia śmiercią głodową jeść jakieś chrząszcze, ale tak dla czystej perwersji? Na łeb jeszcze nie upadłam.
    • mila2712 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 20:56
      obrzydliwe !!!!!!!!!!!!!
      ciekawe jak długo ta restauracja utrzyma się na rynku
      i co na to Pani Gessler :)
    • devilyn Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 21:33
      Uwielbiam świńskie pieczone uszy :D
    • twojabogini Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 22:08
      Jadłam mrówki, ale nie w drogiej i modnej knajpie, tylko na podwórku. Chyba się nie liczy? Były kwaśne. Dziś mam trochę wyrzutów sumienia, bo nie wpadłam na to, żeby je przed konsumpcją uśmiercać. Jakoś mi niemiło, gdy myślę, że jadłam je żywe.
    • kawoosia Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 07.02.13, 22:41
      Zupa z szarańczy wymięka przy tym, co mój małżon mi podał kiedyś do jedzenia. Taka tarta z mięsem.... trudno to ująć w jakieś ramy, zalatywało skarpetom, serem... :)
    • zawszekacperek Re: Balut 07.02.13, 23:20
      Polecam. Na prawdę niewyszukane a wykwintne. Kawior w porównaniu z balutem to ... gó....

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a6/BALUT.jpg/180px-BALUT.jpg

      Opis specjału wg kiwikiwi:
      Balut stanowi danie przejściowe: nabiałowo (jajeczno)-mięsne i ma postać gotowanego jajka kaczego (rzadziej kurzego), wewnątrz którego znajduje się w pełni uformowany zarodek ptaka, którego spożywa się w całości - wraz z kośćmi, dziobem itd. Okres inkubacji jaj zależy od upodobań konsumentów i jest różny poszczególnych krajach. Najdłużej inkubują jaja Wietnamczycy, którzy preferują 21 dniowe zarodki kacze.

      Kacperek
      • marguy Fafaru 08.02.13, 00:06
        https://img.over-blog.com/512x384/1/11/57/74/Tahiti-Divers/fafaru-ma-a-Tahiti-021.JPG

        Polinezyjska potrawa, bardzo prosta.

        Do sloja z morska woda wrzucic kilka slodkowodnych krewetek i odstawic na dwa dni do zmacerowania w temperaturze otoczenia , tj. co najmniej 25°. Po dwoch dniach odfiltrowac sos. Krewetki wyrzucic. Juz w tym momencie smrod jest nieziemski.
        Drugi etap.
        Pokroic w kostke /1,5x1,5cm/ swieze filety tunczyka lub innej ryby morskiej i zalac sosem fafaru na co najmniej 2 - 3 godziny az do 8 godzin w temp co najmniej + 25°.
        Spozywac zatykajac nos.
        • 0riana Re: Fafaru 08.02.13, 12:50
          Dla mniej odwaznych popularna w poludniowo-wschodniej Azji pasta krewetkowa - sfermentowane a nastepnie zasuszone krewetki.

          Dodana do potraw smakuje wysmienicie (tesowalam w Indonezji), ale jako skladnik w sloiczku cuchnie okrutnie.
    • zeberdee28 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 00:16
      Świński móżdżek smażony(pycha) i taki placuszek z krwi koguta/kury z cebulką. To nie są specjalnie wyszukane dania ale nie znam nikogo w moim wieku kto by miał okazję je jeść.
      • mila2712 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 21:24
        Sam te dania robisz ?
        I pierwszy raz słyszę o placuszkach z krwi ( czy to danie jest charakterystyczne dla któregoś z regionów Polski czy taki lokalny wytwór ?)

        • zeberdee28 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 09.02.13, 15:35
          Nie - jadłem to jako dziecko u babci, ten 'placuszek' to chyba dosyć powszechna sprawa była na wsiach, bo obie moje babcie go robiły mimo że są z innych regionów Polski.
          • mila2712 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 09.02.13, 16:31
            ach te babcie :)
            gdy ich zabraknie to niektóre "smaki dzieciństwa" pozostaną tylko wspomnieniem.

            Jakoś trudno wyobrazić sobie młodą kobietę smażącą taki placuszek .
            Ja miałabym mały problem z przygotowaniem takiej potrawy i nie wiem czy byłabym w stanie ją spróbować :p
    • pelissa81 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 00:21
      w lodówce czeka na mnie kiełbasa z renifera:( Nawet na takie szalenstwo nie umiem sie zdobyc. Raczej nie lubie eksperymentow.
    • nie.mam.20 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 00:49
      pieczony kangur, strus, krokodyl. Nie probowalem jaszczurek, ani witchetty grubbs

      traveloutbackaustralia.com/wp-content/uploads/2012/08/witchetty.jpg
      • chude_ramie Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 08:21
        świnkę morską ;) patrzyła na mnie rozdziawionym pyszczkiem i wyciągała łapki, ale się przemogłam ;)
    • rudenko Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 14:13
      tak, jadłam gołębie :-(
      • rudenko Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 14:15
        acha a jak byłam dzieckiem to jadłam różne dziwne rzeczy np. trawę, kredki, papier, klej
        • rudenko Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 14:19
          jadłam jeszcze trochę róznych rzeczy z róznych zakątków świata, ale to nie jest, jak dla mnie, dziwne
    • light_in_august Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 14:41
      Nieee... Bleh. Ja to wolę chleb z masłem niż jakieś wydziwy. Owoce morza są dla mnie szczytem ekstrawagancji kulinarnej i więcej nie jestem w stanie zdzierzyć. Za to mój mąż jadł kangura, rekina, żywe krewetki i bógwico jeszcze - dziwak, no...
      • rudenko Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 14:48
        ja też, np. taki chlebek jaki piekła moja babcia, chrupiąca piętka mniam żadne tam afrykańskie robale mu nie dorastają do pięt
    • six_a Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 15:03
      założę się, że wkrótce będą pakować do tego jedzenia rodzime karaluchy, a nie żadną egzotykę.
      odpadnie koszt importu.
    • senseiek a konia jedliscie? 08.02.13, 15:14
      kazdy jadl..
      • mila2712 Re: a konia jedliscie? 08.02.13, 21:26
        nie konia .......... tylko koninę :p
    • irmina_anastazja Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 15:17
      psią i kocią karmę :P w dzieicństwie i z czystej ciekawości
      • stephanie.plum Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 18:21
        o!
        no i jak smakuje?
        bo mnie ciekawość męczy, ale nie mogę się przemóc (pewnie za stara już jestem!)
        • irmina_anastazja Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 09.02.13, 13:39
          jakby dolewali do niej mnostwo maggi, imo. Taka słona, dość mięsna i mocno maggiowata :P
    • mrs.solis Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 21:58
      Robactwa zadnego nie jadlam, zle z takich niespotykanych potraw to byla zupa z zolwia, aligator i gulasz z niedzwiedzia. Gulasz z niedziwedzia jak do tej pory byl najlepsza miesna potrawa jaka jadlam.
    • kombinerki.pinocheta Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 08.02.13, 22:02
      Ja jestem przecietny i jem wszystko co przecietne. Dania z wyzszej polki nie przeszlyby mi przez gardlo.

      Wroc.

      Kiedys jak jechalem na rowerze (potrafie, 2 lata treningu w liceum) to poklnalem muche.
      • six_a Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 09.02.13, 13:33
        >Dania z wyzszej polki

        to może z niższej polki? takiej metr pięćdziesiąt w kapeluszu?
        z certyfikatem czystości egipskiej i innej.
    • jowita771 Re: Jedliście w życiu coś oryginalnego? 09.02.13, 11:06
      Nie jadam robaków, nie dałabym rady. Dla mnie szczytem było już zjedzenie sałatki z ośmirnicy. Wstrętna była.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka