mili.tarka
13.02.15, 11:00
Koleżanka z pracy powiedziała, że nie obchodzi Walentynek, bo Walenty był chrześcijańskim świętym a ona jest ateistką.
Właściwie to jest postkatoliczką, bo rodzice ją ochrzcili, była u I Komunii, bierzmowana, nawet ślub kościelny ma.
Czy to nie przesada w demonstrowaniu laickości? Przecież to tak miło dostać serduszko, karteczkę z miłosnymi słowami albo czerwoną różę.