Gość: Motylem jestes Re: ale prowokujacym jestes motylem IP: *.virtua.com.br 07.12.04, 21:37 Alez po co tyle niesmacznosci- od tego sa lekarze , kilka miesiecy ciazy - tym powinni sie zajac , pozniej tez lekarze i operacje - jesli potrzebne brzucha , piersi...vaginy dla ubogich gimnastyka... a dzieckiem moga zajac sie nianie ... sluzace... jak maz jest kiepski w lozku- to mozna kupic kochanka. a dzieci ma sie jak juz nie po cos , to dla utrzymania nazwiska itd. Ale to wszystko nie dla takich skutecznych, bo prowokujacych dyskusje motyli, lecz dla osob, ktore tych problemow nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.strikte.net 07.12.04, 21:41 W końcu jakaś feministka powiedziała to, co wam wszystkim w środku gra (bo duszy jak widać nie macie). Natura poskąpiła wam nie tylko rozumu, ale również instynktu, dzięki którym (gdyż obydwa są do tego niezbędne) ludzie - czyli normalny mężczyzna i normalna kobieta - opanowali tę planetę i dziś mogą myśleć np. o podróżach w kosmos. O, właśnie poczułem obrzydzenie... Bez wyrazów szacunku, Dzieciaty facet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka-jedynaczka Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.arcor-ip.net 07.12.04, 21:50 Ale ze fajnie sie egoistkom na tym swiecie bywa nie zaprzeczaja. A dzieki mamuskom na tym swicie istnieja - innej drogi jakos nie pamietam. Moze te anty matki brzydza sie rowniez soba - no to juz bardziej serio - maja problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda. P Chciałam zapytać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 12:23 JAK ZNALAZŁAŚ SIĘ TY NA TYM ŚWIECIE? POMYŚL CO CZUJĘ TERAZ TWOJA MAMA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzanna Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.chello.pl 07.12.04, 21:41 POD TYM NALOŻONYM PRZEZ CIEBIE NIEPRZEMAKALNYM PŁASZCZEM, IMPREGNOWANYM PSEUDO AMBICJĄ I TWOJĄ POZORNĄ NIEZALEŻNOŚCIĄ UKRYWASZ SWOJE KOMPLEKSY, WYNIKAJĄCE BYĆ MOŻE Z NIEMOŻLIWOŚCI PRZEŻYCIA PORODU I CUDU NARODZIN. WSPÓŁCZUJE CI, JEŚLI Z RÓŻNYCH WZGLĘDÓW JEST TO W TWOIM PRZYPADKU NIEMOŻLIWE, ALE NIE UPOWAŻNIA CIĘ TO DO DOKONYWANIA OCENY CZEGOŚ, CZEGO NIE PRZEŻYŁAŚ.TO TAK JAKBY STARA PANNA NEGOWAŁA ROZKOSZE ZAMĘŚCIA.Z TWOJEJ WYPOWIEDZI MOŻNA BY WNIOSKOWAĆ, IŻ WSZYSTKIE KOBIETY, KTÓRE RODZĄ DZIECI TO TĘPE,NIEWYKSZTAŁCONE IDIOTKI, DLA KTÓRYCH NAJWYŻSZYM SZCZĘŚCIEM JEST ZŁAPAĆ CHŁOPA I ZAJŚĆ Z NIM W CIĄŻĘ,A TO NIEPRAWDA, A CO SIĘ TYCZY TWOICH OBAW O ZWIOTCZAŁĄ I OBWISŁĄ SKÓRĘ TO ZAPEWNIAM CIĘ , ŻE CIEBIE TEŻ TO NIE MINIE, TYLE , ŻE TY PO SOBIE NIE ZOSTAWISZ NIC , BO TWOJA PRÓŻNOŚĆ ZNIKNIE KIEDYŚ RAZEM Z TWOJĄ STARĄ I ZWIOTCZAŁĄ SKÓRĄ. POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama2 Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.laczpol.net.pl 07.12.04, 22:00 O cholera, szkoda. że nie wiedziłam,że mój ojciec był w ciąży. Musiał pewnie urodzić z piątkę bo nogi całe w żylakach i brzuch jakby obwisły. Na szczęscie chociaż biust pozostał jędrny i niobwiśnięty (pewnie z powodu małego rozmiaru). Motylku - pamiętaj ! motylki krótko żyją a ich piękny pyłek jest bardzo nietrwały. Jak go zetrzesz to koniec z bzykaniem (fruwaniem chciałam powiedzieć) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martunia Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 22:03 Tak, cieszę się z rozstępów, zwiotczenia skóry i obwisłych piersi. Ciebie też to czeka, tylko odrobinę później. A dziecko może kochać bardziej niż matka, są setki przykładów, do których, jak rozumiem, biedactwo, Ty się nie zaliczasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sugar Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:10 Wiesz co, akurat tak się składa , że mam małe dziecko - śliczną kochaną dziewczynkę, która powtarza mi na każdym kroku, że bardzo mnie kocha. I tak się składa, że nie zaznałam ŻADNEGO z problemów, które wymieniłaś. Czułam się świetnie, mój wygląd nie zmienił się w zbyt wielkim stopniu, a po zakończeniu wszystkiego wrócił do normy (ba, powiem Ci, że jest nawet lepiej). Wiele z moich koleżanek również podziela moje zdanie. W każdym razie droga "motylku" radzę Ci - nie zachodź w ciążę, bo z tego co piszesz widać, że jeszcze do tego nie dojrzałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartinU realy jesteś chora IP: *.kalisz.mm.pl 07.12.04, 22:10 gdybyś te śmieszne wywnętrznienia zatrzymała dla siebie wówczas uznałbym taką postawę za wolną wolę, ale te śmieszce wylewne spowiedzi i agitacja to niedorozwój umysłowy i dziecinada. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fenris Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:21 Tak, tak drogie Kobiety. Tak wogóle nic wam nie pozostaje tylko strzelić sobie w łep, bo po co żyć i tak jesteście beznadziejne i wszytkiego czego ewentulanie możecie się dotknąć i tak się rozpierniczy. Tak dla pewności strzelcie sobie ze 2 razy bo pierwszy nabój może nie wypalić. Ogónie nie wiem co za "motylek" to napisał,ale jak sie czyta takie bzdury to aż płakać się chce. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzenka Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 22:28 No więc jestem taką kobietą - u schyłku wieku rozrodczego. Niestety, poród, to fizjologia - a nie mistycyzm. I może dla tego jeszcze tego nie spróbowałam. Poza całym stekiem bzdur, jakie społeczeństwa wymyśliły dla podtrzymania rozrodczości i zachowania gatunku, to kobiety rodzą. Cała reszta - to programowanie kulturowe. Nie ma co poruszać oklepanych tematów. A czy muszą? To już zależy od struktury psychicznej i wielu uwarunkowań... Odpowiedz Link Zgłoś
galt Do Redaktora Naczelnego 07.12.04, 22:35 Jednym prblemem jest jak zaintrygowac czytelnikow aby zaangazowali sie w kreatywna dyskusje, a druga jest sposob lub styl w jaki sie to robi. Styl debatowania w duzej mierze zalezy od poziomu intelektualnego rezomowcy jago zainteresownaia tematetm itp. Styl wielu wypowiedzi na lamach tego forum jes conajmniej rzenujacy - no coz takim spoleczenstwem jestesmy. I prosze nie mylic elokwencji, ortografii czy gramatyki z inteligencja. Jezeli popadniemy w ten blad, to kazdy cudzoziemiec jest debilem "bo sie nawet po Polsku nie potrafi wyslowic". Nie wiem skad nam sie wydaje, ze zaslugujem w Swiecie na wiecej...? Ale to na inna dyskusje. Wiec, niewatpliwie nalzaloby wymagac duzo wiekszej oglady intelektualnej od profesjoalistow piora w czolowym wydawnictwie. Nie tylko, wykwintnego stylu, poprawnej ortografii i rzetelnej gramatyki - to moze miec kazy licealista, ale rownierz pewnego poziomu intelektualnego. I tu nie poraz pierwszy, pismak Gazety popisuje sie godym pozalowania intelektem. Sposob w jaki zadane sa pytania do tegj dyskusji sa rozpaczliwa demonstracja braku jakiejkolwiek oglady intelektualnej. Czy Gazeta cierpi z tak rozpaczliwrgo braku dobrych pior, ze przyjmuje do pracy kazdego, kto zda zaledwie dyktando poprawnie??? Wstyd? Nie, normalka. j. Gość portalu: motylek_ona napisał(a): > Czy Wy, wszystkie kobiety w wieku rozrodczym, cieszycie sie na myśl, że > będziecie miały dziecko, ktore wcześniej rosło w Waszym brzuchu, przyczyniało > się u większości do wzdęć, porannych wymiotów, żylaków, też tych odbytu, a > później wywoływało rozstępy, zwiotczenie skóry, oklapłe, bardzo nieestetyczne > piersi? I co z tego, że macie dziecko, skoro, jak to w naturze bywa, kocha > Was mniej niż Wy jego? Nie zawsze jest wdzięczne, powoduje w życiu wiele > problemów i kompliakcji i chwilowy kaprys w łózku z partnerem powoduje > zburzenie całego poprzedniego życia? Jets Wasz "spełnieniem się"? Czy > naprawdę aż tak wiele z was jest mało ambitnych i zakompleksionych, że > musicie sie ratować, zakładając rodzinę, która w przyszłości może być > kolejnym chorym domem jakich mamy coraz więcej na tym "najpiekniejszym ze > światów"? Życzę sukcesu na przyszłość oraz łatwego, mało wyczerpującego i > bardzo pięknego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx ale ty, galt, nie jesteś licealistą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:39 "Nie tylko, wykwintnego stylu, poprawnej ortografii i rzetelnej gramatyki - to moze miec kazy licealista, ale rownierz pewnego poziomu intelektualnego. " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jey Moze i ty masz racje, czego tylko tak pozno? IP: 5.3.1R* / *.gnmipr.gm.com 07.12.04, 22:40 Czego Twoja matka tak samo nie pomyslala?..... Odpowiedz Link Zgłoś
crr Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? 07.12.04, 22:43 nie przesadzaj. nie lubisz tematu - Twoja sprawa. ale zeby zaraz kpic z tych, dla ktorych urodzenie dziecka to wazna rzecz - nie fair. Chcesz urodzic dziecko - w porzo, nie chcesz - tez w porzo. i tak jest w miare sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limba Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: 80.51.206.* 07.12.04, 22:45 Bardzo współczuję Tobie Motylku. Bardzo musisz cierpieć bo tyle goryczy tu upuszczasz.Są kobiety, które bardzą chcą być matkami i mają takie prawo, ale te które nie chcą być matkami też mają do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojciec POWIEDZ TO SWOJEJ MATCE IP: 5.3.1R* / *.gnmipr.gm.com 07.12.04, 22:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anja Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:48 Nie ma na świecie piękniejszej miłości niz miłość do dziecka. Moja Córka obudziła we mnie takie uczucia, o które NIGDY bym siebie nie posądzała. Wszystko inne nie jest az tak wazne ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klee Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 07.12.04, 22:49 czesc Motylko! porod, rozstepy i obwisle piersi to cena macierzynstwa, fakt. ale mam fajnego synka, ktory coraz bardziej swiadomie przezywa swoje zycie, meza, ktory nie dal mi odczuc, ze moje cialo sie zmienilo, ciekawa prace, ktora daje mi satysfakcje. w moim przypadku bylo warto, nie zaluje, co nie znaczy, ze kazdy musi decydowac sie na "cud narodzin". pozdrawiam, klee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIii Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.04, 23:06 Nie muszę czytać wszystkich postów, żeby stwierdzić niemal z pewnością, że było wiele takich osób, które Cię obraziły, nie odnosząc się do Twojej wypowiedzi. Czy jeżeli nie zgadzamy się z czyjąś opinią lub myślimy nieco inaczej od razu trzeba się wyzywać i wypowiadać się agresywnie? Ale do rzeczy- jesteśmy różne, jedne z nas marzą o dużej rodzinie i co najmniej trójce dzieci, inne nie czują instynktu małżeńskiego (może jeszcze nie czują). DO "Realistów i innych podobnie myślących": Żadny kryzys demograficzny nam nie grozi- w końcu teraz w wiek "reprodukcyjny" wchodzi wyż początku lat 80. Zresztą jeśli w Polsce pracuje niecałe 50 % osób w wieku produkcyjnym, (W Skandynawii ok.80%) /liczono wszystkie osoby powyżej 16. roku życia/, to nawet lepiej będzie, jeśli populacja Polaków się zmniejszy...mniejsze bezrobocie. Mnie jak dotąd też przeraża myśl o dziecku..sama czuję się jak dziecko, to ogromna odpowiedzialność-wychować je na "porządnego" człowieka-żeby umiało dokonywać właściwych wyborów itd itp... No i oczywiście ciąża, poród, ciało, całe życie trenuję sport (teraz aerobik sportowy),nie wyobrażam sobie że tyję, mam jakieś problemy ze zdrowiem itp.....W gronie znajomych nie mówię, że nie chcę mieć dzieci, wszystkie moje koleżanki roztaczają plany ile to będą miały dzieci, jakie imiona, niektóe już są mamami..wstydzę się przy nich przyznać Odpowiedz Link Zgłoś
olgadapolga Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? 07.12.04, 23:46 jako matka, zresztą przez oklepaną wpadkę :-)) muszę, (chcę) bronić stanowiska kobiet, które wybierają macierzyństwo. Ja marzyłam o dziecku od zawsze i ta "wpadka" nie stanowiła dla mnie żadnego problemu. Moje zmieniające się kształty przyjęłam ze spokojem jeśli nie z radością, bo wreszcie mogłam jeść bez wyrzutów sumienia. Podczas ciaży czułam się świetnie, zadnych wymiotów czy jak to ładnie ujęłaś Motylku - gazów ni wzdęć. Troszkę mdłości ale po zjedzeniu żelków (cukier) mijało:-). O ciało dbałam, chodziłam na basen, wcierałam dobre kremy przeciw rozstępom, udało mi sie nie dosć, ze zachować świetną figurę to wręcz teraz mam sylwetke duzo lepszą, w ciaży utyłam 14kg a schudłam po porodzie 20kg (karmienie piersią świetnie odchudza). Już po 4 miesiacach wyglądałam lepiej niż kiedykolwiek a teraz po 2,5 roku nic się nie zmienia, ciagle jestem niezła laska:-)Oczywiście już nie karmię. Piersi wróciły do stanu przed p. Grunt to o siebie dbać. Poród nie był bajką (16 h koszmaru zakończonego cesarką) ale juz tego nie czuję, nie zapomniałam ale nie wspominam źle, raczej z przekąsem). Ale nigdy, przenigdy nie zgodziłabym się na obecnośc męża przy porodzie. Nie chodzi o to czy będzie we mnie widział kobietę czy samicę ale uważam, że krępowałaby mnie jego obecność w tak najintymniejszych momentach. (W łazience też lubię mieć chwilę dla siebie i być sama). Choć wiele moich koleżanek twierdzi, ze bez swoich mężów nie przetrwałyby ani chwili. Więc jest to sprawa umowna i zależy od obojga stron. Fakt, obecnosć dziecka w moim życiu przewróciła wszystko do góry nogami i są dni, ze chce mi sie wyć z bezsilności i złości za "utraconą" wolnością. Ale wiem też, ze gdybym nie miała mojego synka, byłoby mi bardzo źle. Nie wiedziałabym oczywiście jak bardzo, bo nie znałabym go i nie wiedziałabym jak potrafi być kochany. Nigdy nie żałowałam podjetej decyzji o urodzeniu dziecka a jestem (nadal) osobą bardzo pragnacą towarzystwa i spełnienia. Lubie wychodzić na imprezy, bawić sie ale udaje mi się jakoś to połączyć. Wiadomo na korzyć małego. Do tego studiuję i pracuję intensywnie (jestem tłumaczką) i nie czuję się pozbawiona ambicji (wręcz przeciwnie - nie zadowalam się byle czym i pnę się do góry). Jednak szanuję ludzi, którzy decydują sie na brak dzieci, ich wybór, nie można oceniać lepszy czy gorszy. Kobieta będąca matka i nienawidząca swego potomstwa chyba to najgorszy przypadek z możliwych patologi. Dlatego lepiej nie robić nic na siłe i nie dać się gadaniu, że niby potem napewno Ci się odmieni i zobaczysz jaką beziesz cudowna matką. Spełniaj się zawodowo, grunt to szczęście i samoakceptacja. Pozdrawiam wszystkie mamy i niemamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.idea.pl 08.12.04, 14:03 Podoba mi się Twoja wypowiedź, odbiega poziomem od większości tutaj. Pozdrawiam i życzę szczęścia we wszystkim, czym się zajmujesz i co kochasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikka_20 Ty jakaś chora na mózg jesteś.. IP: *.ds5.tuniv.szczecin.pl 07.12.04, 23:36 Jak możesz być tak bezczelna i egoistyczna. Nie każda kobieta jest stworzona do macierzyństwa i pewnie dobrze, że takie obywatelki się nie rozmnażaja i nie przekazują chorych genów następnym pokoleniom. Jak nie chcesz to sie nie rozmnażaj i nie komentuj zachowań i potrzeb innych ludzi. To smutne, że uważasz że mogłabyś stworzyć patologiczną rodzinę - bo przecież wypowiadasz się w swoim imieniu. Zawsze warto jest walczyć. Pozdawiam i życzę miłego życia w samotności... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: Ty jakaś chora na mózg jesteś.. IP: *.idea.pl 08.12.04, 14:08 Chora na mózg ? A co to za choroba ? Bo pierwse slyszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatuś Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.crowley.pl 07.12.04, 23:52 Jest mi niesłychanie Ciebie żal. Albo to wynik ciężkich życiowych doświadczeń albo depresji. Wchodzi też w grę prowokacja!Ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.04, 00:00 dziecko jest najpięknijeszym dowodem miłości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzisio Yeah! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 00:26 Brawo! Wogole dzieci to nonsens. Sa niepotrzebne. Przeszkadzaja, placza, smierdza. Nie ma z nich ABSOLUTNIE rzadnego pozytku- nie pogadasz sensownie, ani nie napijesz sie z malcem piwa. Nie pojdziesz rwac dup. Nic z tych rzeczy.. Najlepiej rodzine i dzieci pozostawic frajerom i nieudacznikom. Do tego przysparzaja samych stresow i problemow. Naprawde, nie rozumiem ludzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mentor ..."Kto straci swoje życie, zachowa je"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 00:48 Kobieta nie przychodzi na świat po to by przeżywać tylko przyjemności i zachwycać się tylko swoim pięknym ciałem. To co otrzymała jest darem a za dar odwdzięczyć należy się również nim. Ciało Twoje i tak zmarnieje, bez względu na to czy urodzisz dziecko czy nie. A wtedy jak będzie Twoja nagroda? Zastanów się? Tak samo mężczyzna! Nie rodzi się on wyłącznie by korzystać z uciech tego świata, tego padołu a nie jak on został nazwany przez twórczynię tego forum najpiękniejszym. Najpiękniejszego Ona może nigdy nie ujrzeć... Mężczyzna powinien przedłużyć ród, zapewnić ciągłość pokolenia, a co za tym idzie zadbać o lokum dla swojej rodziny podpowiadam ( żony i dzieci. Musi włożyć trud w codzienną pracę, w pielęgnację tego co chce żeby było jego zasługą, żeby kiedyś w przyszłości mógł z godnością przejść do najpiekniejszego świata... Twórczyni tego forum musi się poważnie zastanowić nad sensem swego istnienia jeżeli chce taki świat oglądąć, a tworząc coś takiego jak tutaj z pewnością nie przybliży się do jego obejrzenia w niewiadomej przyszłości. Pozdrawiam wszystkich jak również panią motylek_ona:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
wandda Re: ..."Kto straci swoje życie, zachowa je"... 08.12.04, 02:09 no to już wiemy co powinna każda dziewczynka i kazdy chłopiec. No i że w życiu nie chodzi wyłącznie o przyjemności... redakcja chyba sprowokowała dyskusję a przy 153 poście postanowiła reanimowac ją wejściem księdza! Wiwat dzieciaci i niedzieciaci, wiwat dzieci! To jest jakaś dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiejnocy. uwielbiam takich czubków, którzy innym tłumaczą co powinni - mnóżcie się, albo i nie mnóżcie kobiety, tylko proszę, nie wciskajcie tego jako jedynej filozofii... wandda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: ..."Kto straci swoje życie, zachowa je"... IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 08.12.04, 15:22 wandda myślę że bardzo dobrze to ujęłaś. Niechże każdy żyje po swojemu i nie wciska innym, że jego wybór jest najlepszy. Ta dyskusja rzeczywiście sprowadza się do przekomarzania czyje ma być na wierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdalena Re: ..."Kto straci swoje życie, zachowa je"... IP: *.idea.pl 08.12.04, 14:13 Mentalnosć naszego spoleczeństwa niezmiennie mnie fascynuje. Opium dla ludu nieźle szkodzi na szare komórki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamuśka Re: ..."Kto straci swoje życie, zachowa je"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 08:45 Jestem prawie pewna,że autorem powyższego postu jest ksiądz. I chyba nie zrozumiał o co autorce wątku chodzi.Wykorzystał okazję na umoralniający wykład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cell Nie jesteś sama IP: *.silesia-region.pl 08.12.04, 07:13 są też inne, myślące podobnie. I są też inne, myślące całkiem odmiennie. Bioróżnorodność :-) - najpiękniejsza rzecz pod słońcem. Nie ma nic złego w wyrzeczeniu się własnej reprodukcji, co ciekawe, u wielu zwierząt na różnych poziomach ewolucji znajdziesz podobne zachowania (poczytaj np. Droschera "Rodzinne gniazdo", "Cena miłości" czy "Białe lwy muszą wymrzeć". Stare, ale to niemal klasyka). Trzeba być tylko świadomym "tykającego zegara biologicznego". I dopóki masz czas, przemyśleć wszystkie za i przeciw. Bo bycie matką nie musi być wcale odmóżdżające i nie musi powodować cofnięcia w rozwoju. Inna rzecz, że głupim generalnie jest łatwiej, więc przypadki "siadania na mózg" świeżych matek potraktujmy jako mechanizm obronny. Szkoda, że tyle tu postów pełnych niechęci, nietolerancji, niemal nienawiści. Oczywiście, że w macierzyństwie bywają piękne chwile (choć 'cud narodzin' to rzeczywiście smiechu warte sformułowanie), ale i całkiem okropne. Moja ciąża była dziewięciomiesięcznym horrorem, po porodzie odczuwałam tylko ulgę że przestało boleć. Moi krewni ze swoimi kretyńskimi wstawkami o szczęściu, rozkosznym maluszku itp. doprowadzali mnie do pasji większej niż całonocny "koncert" dziecka. Dziecko do pewnego wieku ostatecznie nie rozumie, że mama też człowiek :-), dorośli powinni zrozumieć, że może czasami trzeba się zamknąć i albo pomóc, albo zostawić mnie w spokoju. Potem jest lepiej (pytanie od siedmiolatka, czy może pomyć naczynia, aby mi pomóc, jest miłym doznaniem). No i kwestia tatusia. W tej dziedzinie panowie powinni brać się za zaległości, a nie wyzywać nas od głupich móżdżków. W rzeczy samej, nasze mózgi w większości przypadków działają lepiej. W innym razie natura nie obarczyłaby nas ciężarem (mniejsza z tym czy słodkim, czy gorzkim) ciąży i wychowania dziecka. Pozdrawiam, trzymaj się i myśl o sobie pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: masz w pewnym sensie rację IP: 195.205.117.* 08.12.04, 07:33 Tak sobie kombinuję, że ten cud narodzin to czasami wcale nie cud. Popatrz, urodziłaś się dzieki swojej pokracznej, zdeformowanej ciążą , ciemnej , nienowoczesnej i nie mającej innych potrzeb, zainteresowań i ambicji MATCE. Faktycznie gwarantujesz stworzenie chorej rodziny, bo sama masz ze sobą jakiś problem co widać jak na dłoni. Oszczędz sobie i innym bycia z tobą.Życzę nieustannego samorozwoju (najlepiej w firmie przez 20 godz. na dobę i z ciągłym straszeniem bezrobociem), chwilowych kaprysów w łózku z partnerami, którzy nie chcą się wiązać - ale niestety tylko z Tobą ( bo z innymi napewno zechcą wszak są ludzmi i mają ludzkie potrzeby). Podoba mi sie pomysł, żeby izolować osoby zdeformowane emocjonalnie od osób, które chca tworzyć dobre związki.Jeszcze piekniej jeśli one będa tak miłe i same się odizolują nie robiąc przy tym zamieszania, pozwala to uniknąć kontaktu z osobani , które maja problemy ze soba i wloką je za soba jak smród. Po co wkoło ma smierdziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny Re: Czy tylko mnie obrzydza, tzw. "cud narodzin"? IP: *.chello.pl 08.12.04, 07:45 ciąża stan fizjologiczny, co tu ma zachwycać albo nie zachwycać cudów nie ma są tylko nasze złudzenia a dzieci - cóż, dobrze gdy rodzą się ludziom którzy maja serce a nie mózg robota głupia z ciebie istota Odpowiedz Link Zgłoś