Dodaj do ulubionych

CZAR PRYSL

13.08.05, 20:28
Wybralem sie ktoregos wieczoru do klubu a ze nikogo nie znam w tym miescie
[dopiero zamieszkalem] to poszedlem sam
Pierwsze wrazenie sami malolaci ale co mi tam przeciez i tak tylko
przyszedlem sie napic .
Szlo mi jak zawsze dobrze i nawet zaczepila mnie dosc przypadkowo naprawde
ladna i sympatyczna dziewczyna -ucieszylem sie nawet bo zawsze lepiej z kims
pogadac niz pic samemu.
Wszystko bylo dobrze dopoki pani nie przesadzila z alkoholem -stala sie
wulgarna i prostacka a szkoda bo naprawde byla fajna
Moze nastepnym razem bedzie wiecej szczescia choc raczej nie szukam
Obserwuj wątek
    • dona.a Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:08
      No cóż jak facet za dożo wypije to też czar pryska i oby tylko na tym się
      skończyło
      • bzz_bzz Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:12
        Hmm... Ja tam feministką nie jestem, ale też mnie wkurza, jak
        słyszę "dziewczyna z papierosem! Jak to źle wygląda!". Że niby facet lepiej?
        • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:20
          Bzz_bzz, pracuję za samymi facetami, którzy klną non stop, ostatnio się
          wkurzyłam i krzynkęłam, że czegoś tam nie poje...am, to się koledzy oburzyli,
          dlaczego TAK BRZYDKO MÓWIĘ??!! ;-)
          • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:39
            missasistant napisała:

            > Bzz_bzz, pracuję za samymi facetami, którzy klną non stop, ostatnio się
            > wkurzyłam i krzynkęłam, że czegoś tam nie poje...am, to się koledzy oburzyli,
            > dlaczego TAK BRZYDKO MÓWIĘ??!! ;-)
            przeklinac tez trzeba umiec nie kazdy to potrafi,mi to nie przeszkadza byleby
            bylo na miejscu uzyte
            • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:40
              Wszystko trzeba umieć ;-)
            • bzz_bzz Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:41
              Powiedziałabym raczej, że to kwestia przyzwyczajenia, nie umiejętności.. Też
              potrafię przeklinać i nie przeszkadza to tylko tym, którzy o tym wiedzą. Gdy
              ktoś usłyszy pierwszy raz, robi oczy jak Crazy Frog..
              • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:45
                Masz rację bzz_bzz. Mam koleżankę - drobniutka blondyneczkę o wielkich oczach.
                Taka typowa krucha istotka. Znam ją od lat i nie dziwi mnie, że rzuca "łaciną"
                co drugie słowo, ale każdy nowy osobnik jest zszokowany na maksa ;-))
                • bzz_bzz Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:47
                  No - a faceci, to mogą.. :))))))))
    • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:17
      Może chciała Ci zaimponować. Bo wiesz co, reguły gry są niejasne. Ja sama dawno
      się pogubiłam. Jestem tzw. przyzwoitą dziewczyną, fajną, poukładaną. Potrafię
      świetnie się bawić bez alkoholu i z alkoholem. Parę razy słyszałam, że świetna
      ze mnie dziewczyna itp. Ale mając 26 lat jestem sama, bo faceci oglądają się
      np. za moją koleżanką, która jest wyzywająca i tandetnie kokieteryjna. Nawet
      kolega, którego znam od lat i miałam za inteligenta, po imprezie w większym
      gronie, na którą ja go zaprosiłam, wyszedł z nią. I gdzie tu sens i logika?
      • bzz_bzz Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:43
        Mi kumpela dwóch facetów podebrała na imprezach. Na dwie przyszła sama i na obu
        bawiła się z moim towarzyszem... Nienawidzę jej! ;))))))
        • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:47
          Wpłynęło to na Twoje stosunki z kumpelą? Bo ja do mojej nie powinnam mieć
          pretensji - w końcu to był mój kolega, a nie facet - ale... MAM. Jak cholera ;-
          ))
        • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:52
          bzz_bzz napisała:

          > Mi kumpela dwóch facetów podebrała na imprezach. Na dwie przyszła sama i na
          obu
          >
          > bawiła się z moim towarzyszem... Nienawidzę jej! ;))))))
          to raczej nie jej wina tylko Twoja no chyba ze im zaplacila
          • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:54
            patric, widać nie znasz mechanizmu rywalizacji między kobietami ;-)))
            • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:56
              missasistant napisała:

              > patric, widać nie znasz mechanizmu rywalizacji między kobietami ;-)))
              nie znam bo nigdy nie musialem sie w to zaglebiac
              zawsze tez smieszylo mnie jak np faceci bili sie o laske ,przeciez i tak to ona
              powinna decydowac czyz nie
              • bzz_bzz Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:00
                Męska duma? :)
            • bzz_bzz Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:59
              Che che.. Szczerze, to raczej źle świadczy o facetach ale i tak jej nienawidzę,
              a ich tylko nie lubię :DDD. Poza tym to byli tylko znajomi (akurat nikogo
              stałego nie miałam) i tak się składało dziwnie, że ona też ich znała. Tylko w
              takim razie (skoro miała tylu znajomych) przychodziła sama???
              • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:03
                No właśnie. Z tą moją tak samo. Ale z drugiej strony to dobrze - teraz wiem, że
                jest dwulicową zdzirą (to już dłuższa historia) ;-)
      • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:51
        missasistant napisała:

        > Może chciała Ci zaimponować. Bo wiesz co, reguły gry są niejasne. Ja sama
        dawno
        >
        > się pogubiłam. Jestem tzw. przyzwoitą dziewczyną, fajną, poukładaną. Potrafię
        > świetnie się bawić bez alkoholu i z alkoholem. Parę razy słyszałam, że
        świetna
        > ze mnie dziewczyna itp. Ale mając 26 lat jestem sama, bo faceci oglądają się
        > np. za moją koleżanką, która jest wyzywająca i tandetnie kokieteryjna. Nawet
        > kolega, którego znam od lat i miałam za inteligenta, po imprezie w większym
        > gronie, na którą ja go zaprosiłam, wyszedł z nią. I gdzie tu sens i logika?
        jesli chciala mi zaimponowac to odniosla wrecz odwrotny skutek.
        Nie widze nic zlego ze dziewczyna wypila za duzo ,i po to jest alkohol zeby
        zachowywac sie troche nienormalnie ,ale zachowanie wstylu pijanego malolata
        bylo zenujace .tez nie pszeszkadza mi ze dziewczyna przeklina jak umie to robic.
        Jesli chodzi o Twoja histore to tez czesto widze ze faceci wolo wyzywajace
        dziewczyny od tych mniej-moze dlatego ze mysla ze latwiej pozniej pojdzie ja
        wole skromne ale z wlasnym zdaniem,i jeszcze jedna zasada ktora powinna
        obowiazywac obie strony;z kim sie przychodzi na impreze z tym powinno sie ja
        opuscic ,a pozniej droga wolna.
        Jednak zauwazylem ze jesli juz dziewczyny sa wulgarne to zachowuja sie duzo
        gorzej niz prostatcy faceci-ja dosc duzo pije ale zawsze po to zeby poprawic
        nastroj i nie zdarza mi sie nastepnego dnia miec kaca moralnego
        • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:53
          Heh, każdemu nie dogodzisz.
          • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:55
            takie panienki jak tamta to idealny material na jednorazowe imprezy i chyba o
            tym wiedza i dobrze im z tym
            • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 21:58
              Może i tak. A może właśnie było to desperackie poszukiwanie uczucia ;-))
              • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:01
                missasistant napisała:

                > Może i tak. A może właśnie było to desperackie poszukiwanie uczucia ;-))
                nie posiadam umyslu o takich cechach ktore pozwalaloby mi zrozumiec
                desperackiego poszukiwania uczuc.
                Zawsze mi sie wydawalo ze takich rzeczy nie mozna zaprogramowac i pojawiaja sie
                czy sie chce czy nie
                • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:06
                  Oczywiście, że tak. Ale jeśli ktoś bardzo potrzebuje uczucia, to mogą mu
                  przyjść do głowy różne głupie rzeczy.
                  • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:09
                    nie rozumiem tego nie wyobrazam sobie jak mialbym wmowic sobie uczucie owszem
                    bylem kiedys w zwiazku bez uczuc ale taka sytuacja byla z gory umowiona i
                    akceptowana przez obie strony choc to tez pozniej stalo sie problemem
                    • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:14
                      Ale kto Ci każe wmawiać sobie uczucia? Chyba zmienił nam się wątek ;-))
                      • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:16
                        missasistant napisała:

                        > Ale kto Ci każe wmawiać sobie uczucia? Chyba zmienił nam się wątek ;-))
                        desperackie szukanie uczuc polega poczesci na wmowieniu sobie ich,
                        • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:23
                          Nie, desperackie poszukiwanie uczuć polega przykładowo na tym, że czujesz się
                          bardzo samotny, marzysz o prawdziwym uczuciu, naciska Cię rodzina, wizja
                          dlaszej samotności, lub cokolwiek innego i zaczynasz szukać kogoś, kto Cię
                          pokocha. Wypatrujesz go w każdej nowo poznanej osobie, ale nie znajdujesz, więc
                          popadasz w coraz większą desperację. Idziesz do knajpy i spotykasz kogoś
                          fajnego, ale ciągle wydaje Ci się, że za mało się starasz i jesteś nie dość
                          atrakcyjny. Starasz się więc mocniej, aż w końcu się wygłupisz. Koło się zamyka.

                          To tylko luźne dywagacje dla zobrazowania desperackiego poszukiwania uczuć.
                          • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:27
                            no to jesli szuka sie u kazdej nowo poznanej osobie uczuc to rozumiem ze
                            rowniez ma sie je do zaoferowania co u normalnych osob pojawic sie powinno
                            spontanicznie i bezinwazyjnie
                            • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:30
                              I tak właśnie jest :-))) Poniekąd. Byłeś kiedyś naprawdę samotny?
                              • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:33
                                teraz chyba jestem choc sam nie wiem czy to dlatego ze nie mam dziewczyny czy
                                znajomych czy tez dlatego ze wciaz pamietam i mysle o bylej
                                • missasistant Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:39
                                  No to wracając do desperacji - jeśli więc będziesz pielęgnował stan samotności
                                  przez, dajmy na to 2-3 lata, aż poczujesz totalną pustkę i potrzebę jej
                                  wypełnienia, a potem spotkasz miłą i atrakcyjną dziewczynę, która zajrzy Ci
                                  głęboko w oczy z zainteresowaniem, to jest spora szansa, że uznasz, że to ta
                                  jedyna i zapragniesz, by odwzajemniła Twoje - choćby złudne - uczucie. To
                                  trochę naciągana teoria, ale ludzie potrzebują kogoś bliskiego i nie da się
                                  tego zamknąć w zdroworozsądkowe ramy.
                                  • patric29 Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 22:47
                                    jesli to wniosek podsumowujacy moje spostrzezenia z klubu to wydaje mi sie ze
                                    tamtej dziewczynie daleko bylo do depresji poprostu taki typ zachowania ktory
                                    jedni preferuja inni nie ale podmiotem takiego zachowania byla raczej prostota
                                    umyslu pod wplywem alkocholu
                                    moze nie miala na tyle zyczliwej kolezanki /kolegi ktorzy powiedzieli by jej
                                    jaka jest zalosna w tym momencie
      • undyna Re: CZAR PRYSL 14.08.05, 16:23
        to w sumie dobrze, że wybrali tą tandeciarkę, przynajmniej miałaś jasność;)
    • ingrrid Re: CZAR PRYSL 13.08.05, 23:24
      a w ogóle "czar prysł" to nazwa, wśród moich znajomych, na pewien typ faceta,
      kobitka też chyba może być?dlatego muszę zareagować!
      Polega to na tym, że męzczyzna jest pikny! przystojny, zbudowany, umyty,
      uczesany i ubrany do tego gustownie, i nagle zaczyna przemawiać
      wtedy pojawia się efekt"czar prysł"
      domyślcie się...
      • sabat99 Re: CZAR PRYSL 14.08.05, 02:39
        A ja taki dialog słyszałem na przystanku.

        - Dobra, no to o 20
        - A z bojfrendami idziemy, czy bez?
        - Bez!!! Bojfrendów kołujemy na miejscu.

        I gdzie tu logika, alebo pies pogrzebany

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka