Dodaj do ulubionych

Poradzcie...

18.12.06, 10:54
Poznali sie przez internet... Z dwoch roznych koncow Polski... Spotkali sie
raz i drugi... i stalo sie !! Zauroczyli sie soba ogromnie... Myslicie, ze to
ma sens mimo 500 km odleglosci? Czy ktos mial podobnie?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Poradzcie... 18.12.06, 10:56
      ja nie, ale znam parę, która miała identyczną sytuajcę i są ze sobą od 5 lat
      powodzenia
      • witkacyp Re: Poradzcie... 18.12.06, 11:03
        czas jest wszystkim...
        • toska26 Re: Poradzcie... 18.12.06, 11:27
          Czas? W jakim sensie?
          • jola.pedagogspoleczny Re: Poradzcie... 18.12.06, 13:49
            Ja poznałam mojego nazeczonego przez internet. Dzieliło nas 250km (3 przesiadki
            pociągiem- podróż około 7h), ale dojeżdzaliśmy przez 2 lata do siebie 2 razy w
            miesiącu. Potem zamieszkaliśmy ze soba a po 3 latach sie zaręczyliśmy (czli w
            tym roku). Ślub za rok czyli po 6 latach związku a 4 mieszkania razem.
            Jesteśmy szczęśliwi i nie wyobrażamy sobie, żeby odległość miała w tej kwestii
            jakiekolwiek znaczenie. Jeśli to TEN/TA, to nei ma co się przejmować
            odległością!
          • m_buziaczek Re: Poradzcie... 19.12.06, 19:58
            Jak jest to prawdziwa miłość to tak.
    • dr.verte Re: Poradzcie... 18.12.06, 13:56
      IMHO żadnego,tak jakby nie było internetowych dup bliżej zlokalizowanych
      • malenkajalenka Re: Poradzcie... 18.12.06, 14:07
        ja tez poznalam narzeczonego przez internet, ja bylam wtedy w Niemczech, a on w
        Polsce.Odwiedzil mnie tam po 5 miesiacach, po roku zamieszkalismy razem w
        Polsce i juz tak 3 rok jestesmy. A w przyszlym roku slub.
      • malenkajalenka Re: Poradzcie... 18.12.06, 14:07
        uwazam ze sposob poznania danej osoby nie ma znaczenia, jesli to ON/ONa...
    • mia17 Re: Poradzcie... 18.12.06, 18:06
      ja mam meza poznanego przez internet ;-)
      mieszkalismy od siebie oddaleni o 350km, co jak widac nie bylo przeszkoda ;-)
      • toska26 Re: Poradzcie... 19.12.06, 09:46
        Rzecz jasna ktores musialo sie przeprowadzic, tak?
    • miriam1336 Re: Poradzcie... 19.12.06, 09:51
      Toska, wciaz naiwnie mysle (choc zycie wiele robi zebym pzrestala), ze milosc
      jest najwazniejsza. Odleglosc nie gra zadnej roli ! tylko trzeba byc
      odwazna/nym :-). To wspanailae ze znalazlo soe tu pare osob, ktore przeszly
      przez to i sa szczesliwe !
    • krwawabestia Re: Poradzcie... 19.12.06, 09:55
      mysle ze tak potrzebowali połowek ze z kim kolwiek by sie nie spotkali to by
      sie zauroczyli hehe
    • janek0072 Re: Poradzcie... 19.12.06, 23:43
    • janek0072 Re: Poradzcie... 19.12.06, 23:43
      a co ci poradzic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka