02.05.07, 23:34
Wracalam dzis z pracy, banda gnojkow pastwila sie nad kociakiem.
No i wzielam i uratowalam. Taka dzielna bylam.
Teraz noc, mam kota, on gdy slyszy odglosy z klatki
schodowej,to najnormalniej w swiecie warczy prawie jak pies.
Zakupilam mu jedzenie, a sobie zwirek dla niego hehe.
Kota nie planowalam, ani czasu...ani....nie planowalam, i tyle.
Wwyrzucic nie moge,bo jeszcze ze mnie taka szuja nie jest,
poza tym jutro znowu moga go dopasc. Dzis obrzucili go
makaronem gotowanym i calego oblali mlekiem!!! No i oczywiscie
gwozdziem programu bylo walenie mu nad glowa w metalowe
pokrywki. Jak podeszlam do kociaka,to wszystkie cztery nogi mu
dygotaly. Podszedl w koncu, i tak choroba zostal, a ja do pracy
jutro i ...zawsze.
Spi teraz obok mnie, a mnie az trzesie, bo dacie wiare lub nie,
to byly dzieci po okolo 8,9,10 lat. Nic to, zobaczymy, dalam mu dywanik,
to znaczy polozylam na sofie obok mojego stalego miejsca,
widac ze lubi juz swoj dywanik,spi rozwalony i najedzony.
Od jutra zaczynam szukac wlasciciela-bo moze ktos za nim beczy.
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:36
      :D poglaszcz go ode mnie:)
      dzielna jestes!
      moj jak zwykle spi rozwalony na mojej poduszce
      • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:37
        A moja mała szaleje :)
        • sonia.t1 Re: Kociak 03.05.07, 09:02
          Nogi z d... powyrywalabym tym potworom za pastwienie sie nad zwierzeciem ktore
          nie umie sie obronic,a Ty jestes wspaniala!!!
      • jdbad Re: Kociak 03.05.07, 09:04
        Pozdrawiam i cieszę się, ze sa porządni ludzie na tym świecie. Kociakowi
        ściskam łapkę.
    • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:36
      Proszę, niech zostanie z tobą... :(((
      • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:37
        pewnie zostanie, jak zacznie slodko mrukac
        • summerlove Re: Kociak 02.05.07, 23:38
          buuu a ja mam kotka tylko na wizytowce :((( ale i tak slodki ;)
    • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:39
      kot da sobie rade sam w domu, wiec zostawianie go na caly dzien samego nie robi
      mu krzywdy, byle by mial jedzonko:)
      • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:40
        Koty i tak mnóstwo czasu przesypiają.
        • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:40
          hehehe szczegolnie w dzien,a w nocy 'poluja'
          moj jest juz za stary i nie poluje w nocy na sztuczna mysz
          • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:42
            Moja nie ma jeszcze roku, więc właśnie głupieje ze sztuczną myszą :)
            • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:43
              a moj kot bal sie takich wynalazkow, a najbardziej myszy na baterie;p
              • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:44
                Moja wręcz przeciwnie :) Ale myszą może się bawić tylko w odosobnieniu od psa,
                bo pies natychmiast ją zjada :) Już ze 4 zjadła.
    • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:39
      a to kot czy kotka? duzy? w prazki?:)
    • mazria Re: Kociak 02.05.07, 23:41
      Kotki są cudne. Mój siedzi na skanerze i mruczy :-)
      A te dzieciaki... To nie ich wina... takie zachowania z domu się wynosi... Ja
      bym najchętniej coś z ich rodzicami zrobiła. Praca w schronisku, albo cos
      podobnego. Wolontarystycznie cała rodzinkę do czyszcenia klatek zagnałabym...
      Kilka dni temu siedziałam w parku. I 2 dziewuchy - nastolatki - około 14-15 lat
      próbowały kopać gołębie... Robiły to celowo, aby zrobić ptakom krzywdę. Przy tym
      przeklinały... Nie wytrzymałam i poszłam dio tych dziewczyn. Spytałam je
      dlaczego to robią. Powiedziałay, że gó.. mnie to może obchodzić. Życzyłam im,
      żeby te gołębie w dowód wdzięczności walnęły im kupę na włosy. Nie uwierzysz,
      wrony w tym momencie nadleciały i kupki spadły im na zakute łby...
      • summerlove Re: Kociak 02.05.07, 23:43
        moze jestes czarodziejka??
        • mazria Re: Kociak 02.05.07, 23:45
          raczej czarownicą :-)
          A swoją drogą, mam nadzieję że jeszcze od pieczonego kurczaka dostana biegunki...
          To taka moja klątwa na nie!!
      • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:43
        > Kilka dni temu siedziałam w parku. I 2 dziewuchy - nastolatki - około 14-15
        lat
        > próbowały kopać gołębie... Robiły to celowo, aby zrobić ptakom krzywdę.

        Bydlęta.
      • anahella Re: Kociak 03.05.07, 03:45
        mazria napisała:

        > Życzyłam im,
        > żeby te gołębie w dowód wdzięczności walnęły im kupę na włosy. Nie uwierzysz,
        > wrony w tym momencie nadleciały i kupki spadły im na zakute łby...

        To sie nazywa klatwa. Twoje slowa maja moc!
        Mam nadzieje, ze te gowniary nigdy wiecej zadnemu zwierzakowi nie zrobia krzywdy.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Kociak 02.05.07, 23:45
      koty to paskudy i smierduchy. mam takiego jednego w domu, leje w kącie, zawsze w
      tym samym i udaje że to nie on. mowię do niego: jaki Ty brzydki kocie jesteś,
      popatrz na koty z reklam karmy, one takie ladne grzeczne i puszyste, a ty
      wylysialy na grubym na brzuchu, klaki zostawiasz wszedzie i wydaje ci się że
      jestes taki rozkoszny. On wtedy mruczy i patrzy na mnia jak na debilke i chyba
      ma racje bo po co ja sobie do niego jezyk strzepie. Drapie go za uchem, klepie
      po durnej glowce i macham na niego reka, w koncu kazdy chce jakoś żyć :-)
    • ahital84 Re: Kociak 02.05.07, 23:46
      No i dobrze! Nie lubię kotów. Fuj.
      • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:47
        Co dobrze? Że ktoś dręczył zwierzę? Współczuję półmózgowia...
        • ahital84 Re: Kociak 02.05.07, 23:52
          Nie. Miało być: no i dobrze! ALE nie lubię kotów. Fuj. A pochwała dla autorki.
          Kłócę się w innym wątku z jakąś laską, która ma ze sobą jakieś problemy i to
          dlatego. Sorry
          • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:54
            W takim razie zwracam honor. Nienawidzę ludzi dręczących zwierzęta. A koty są
            wspaniałe, ja też nie lubiłam kotów, dopóki nie miałam własnego. Jak umarła,
            płakałam po niej dwa tygodnie.
            • ahital84 Re: Kociak 03.05.07, 00:01
              Mnie bardzo podrapał jak byłam mała i dlatego mam jakiś uraz. Ale nie lubię
              agresji wobec jakichkolwiek zwierząt. Nawet tych, których nie lubię.
    • qurde1 Re: Kociak 02.05.07, 23:54
      Kociak wyglada jak maly tygrys, i serio on nie mruczy jak
      koty kolezanek, az mam leki, za zaryczy za dwa dni hahaha.
      Ja to jestem psiara tak w ogole(o wlasnie przylazl sie potulac),
      i jakos mi sie koty nie marzyly, ratowalam, bo by zameczyly,
      a on teraz jak u siebie. Skubany patrzy mi ciagle w oczy,
      a teraz trzymam jego lapke i miziam(bo tak chce), a druga pisze.
      Mocny jest, i znowu sie gapi, jaszcze chwila i cos powie.
      A, i nie chce wyjsc na balkon, za chiny ludowe...
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Kociak 02.05.07, 23:55
        może to żbik jakiś, albo ryś? :-)
      • qw994 Re: Kociak 02.05.07, 23:55
        Biedactwo :(
        Ale tobie zaufał, jak widać...
        • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 02.05.07, 23:59
          ooo widac, ze juz polubil swoja nowa 'pancie';)
      • konrado80 Re: Kociak 03.05.07, 00:05
        milosc od pierwszego wejzenia :))
    • qurde1 ReNo i stalo sie 03.05.07, 00:01
      to czego sie obawialam!
      Znalazl juz droge do mojego legowiska,pokazalam mu jego,
      a on mi pokazal....nasze?!
      Narazie posciel przykryta, jak znam zycie wstane rano z Bolkiem u boku.
      Bo nie wiem czy on chlopak czy dziewczyna, ale ma na imie Boleslaw.
      • konrado80 Re: ReNo i stalo sie 03.05.07, 00:06
        :))
        koty lubia spac na poscieli obok czlowieka, albo w nogach
        • cala_w_kwiatkach Re: ReNo i stalo sie 03.05.07, 00:08
          konrado80 napisał:

          > :))
          > koty lubia spac na poscieli obok czlowieka, albo w nogach


          w nogach? moj w zyciu nie znioslby tykania go stopami, on wybiera glowne
          miejsce - moj poduszke i grubym tylkiem dusi mnie w nocy;)
          • konrado80 Re: ReNo i stalo sie 03.05.07, 00:14
            moja nigdy nie spi na poduszce, albo obok mnie albo w nogach
    • konrado80 Re: Kociak 03.05.07, 00:02
      moja kotke znalazla siostra jak jakis koles wywalil ja w czarnym worku z
      samochodu :/
      wrocilem wtedy pozno do domu, wchodze do pokoju a tu swiatlo sie pali
      mysle sobie co za czort mi zapalil to swiatlo, nagle slysze mialczenie, a tam
      na fotelu maly kotek :)
      przez pierwszy tydzien, bylo ciezko, bo nie dalo sie jej zostawic samej, bo
      zaraz mialczala, ale pozniej bylo juz ok
      co do zalatwiania sie, to robila to w piasek, a pozniej do teraz zawsze rano ok
      4 budzila mnie, zeby otworzyc jej okno, bo chce na dwor
      najlepiej jak sie obrazala na mnie, po tym jak nie chcialem jej trzymac na
      kolanach, bo wbijala mi pazury, to lezala z dala ode mnie na lozku i nie
      chciala podejsc :))
      • cala_w_kwiatkach Re: Kociak 03.05.07, 00:09
        a ugniata? :)
        • konrado80 Re: Kociak 03.05.07, 00:13
          tak, z pazurami :)
          mowie jej zeby nie robila tego, a ona swoje :D
          przewracam ja na bok, a ona swoje
          wiec jak nie wytrzymuje, to ja popedzam na inne miejsce :)
      • uyu Re: Kociak 03.05.07, 00:16
        qurde,
        no to juz wiesz z kim na pewno spedzisz nastepne lata :)))
        powodzenia i milego przebudzenia mruczandem w ucho
    • qurde1 Re: Kociak 03.05.07, 00:14
      Ja z tych malo wylewnych; uratowany, najedzony,napojony,
      ma sucho,cieplo, nikt go nie meczy, i prosze...
      okazalo sie ze jest ktos komu to wystarcza, a nawet z tym
      szczesliwy jest.Kot-Boleslaw.
      To wszystko,a raczej tak malo sprawia, ze on w 7mym niebie.
      Jedna brew mi sie tylko marszczy,bo spi na moim lozu teraz,
      Wy co macie koty, wpakuje mi sie do wyrka? Mam otwarte mieszkanie, nie ma wiec
      jak drzwi zatrzasnac....
      • konrado80 Re: Kociak 03.05.07, 00:17
        a w czym przeszkadza Tobie jak polozy sie obok Ciebie lub w nogach??
      • sottobosco Re: Kociak 03.05.07, 00:17
        qurde1 napisała:
        > Wy co macie koty, wpakuje mi sie do wyrka?

        Na 200% :))
      • uyu Re: Kociak 03.05.07, 00:25
        Wpakuje sie jak w banku. Jest kilka szkol, albo polozy sie w poprzek i tak sie
        wyciagnie, ze badz zadowolona jesli zostawi troche miejsca dla ciebie, albo na
        poduszce z nosem w twoim uchu. Moze tez klasc sie na nogach. Nie obok tylko na
        i w twoim interesie jest to zeby sie nie ruszac, bo sie obrazi.

        Co do dalszego wspolnego zycia, to mozesz Bolka zostawiac samego w domu bez
        obaw.
      • anahella Re: Kociak 03.05.07, 03:47
        qurde1 napisała:

        > Jedna brew mi sie tylko marszczy,bo spi na moim lozu teraz,

        I juz tak zostanie. Znalazl sobie swoje miejsce na swiecie, a jest nim Twoje
        lozko:))))) Hm.. nie do konca Twoje. Ono jest juz jego. Ale koty maja wielkie
        serca, wiec Twoj kociaczek pozwoli Ci ze swojego lozka korzystac:)
    • qurde1 Re: Kociak 03.05.07, 00:19
      Ok, rozumiem,czyli Bolek spi dzis u mnie.
      Glupio,ze nadalam mu imie....bo jak jutro znajde wlasciciela...
      Choc on wyglada jakby juz mial hehe. Nie, bez jaj, musze oglosic
      ze znalazlam Bolka,ktos moze naprawde beczec...
      • konrado80 Re: Kociak 03.05.07, 00:21
        oj tam, masz juz nowego domownika ;))
    • sottobosco Re: Kociak 03.05.07, 00:22
      Szczenięta przynoszone ze szkoły w plecaku pomiędzy książkami, wszystkie
      niechciane kocięta, kawki z połamanymi skrzydłami:))) Niejedno stworzenie
      znalazło przytulisko w moim domu. Teraz już to się ustabilizowało. Podejrzewam
      że do czasu aż mi dziewczyny podrosną:))
    • qurde1 Re: Kociak 03.05.07, 00:27
      "a w czym przeszkadza Tobie jak polozy sie obok Ciebie lub w nogach??"

      Konrado, ja od moze 3 godzin posiadam pierwszy raz w zyciu
      kota, choc nie, juz raz wzcesniej uratowalam jednego(tez Boleslaw hehe), i po
      2 tygodniach odnalazl sie wlasciciel. Ale wtedy mialam drzwi
      do sypialni :-)Nie bardzo sie czuje na futrzaka w poscieli,
      Poza tym on ma sporo nadal do umycia(makaronowo mleczna mieszanka),
      Przetarlam go tylko "na wilgotno" bo kapac go nie bede, bo to juz bedzie
      mega trauma i mi padnie.
      I on mnie taki do wyrka.
      A w diably z tym, jak przyjdzie to zmienie posciel, i znowu,
      i znowu.....hehe
      • dota110 Re: Kociak 03.05.07, 00:31
        Nie mozesz zrezygnowac z tej milosci .Bolek cie pokochal.
      • konrado80 Re: Kociak 03.05.07, 00:31
        zadna tam trauma, zrozumie ze tak trzeba, ze to dla dobra wszystkich
        domownikow :)
        dasz sobie rade, powodzenia ;)
    • qurde1 Re: Kociak 03.05.07, 00:44
      Ajak poznac, ze Bolek to chlopak, no niby nie wdac jajek,
      ale ja sie nie znam na kotach, wiem tylko ze lepiej w pewnym wieku
      kota obsobaczyc z jajek(kastracja) bo bedzie cuchnaco sikal.
      To prawda?
      • dota110 Re: Kociak 03.05.07, 00:45
        Tez tak slyszalam ale tylko slyszalam nie wiem napewno.Nigdy nie mialam kota,
      • uyu Re: Kociak 03.05.07, 01:53
        Co do kastracji to prawda, bo jak podrosnie to bedzie oznaczal terytorium a
        to 'pachnie'. I nie wierz tym ktorzy opowiadaja bajki, ze biedny kotek, bo
        kastrowany i zycia nie uzyl. Kazdy normalny weterynarz powie tobie, ze
        kastrowane koty domowe sa mniej zestresowane, ze tak powiem "brakiem mozliwosci
        i okazji". Mialam dwa koty, kocurka i kotke, oba byly zoperowane i nikt nigdy
        nie poczul kocich zapaszkow w domu.

        Czy to kocurek zy kociczka sprawdzisz zagladajac pod ogonek :)))) A na czym
        polega roznica chyba nie musze tobie tlumaczyc :)))))))
      • anahella Re: Kociak 03.05.07, 03:55
        Wysterylizowac kotka trzeba, bo jesli to samiec to bedzie obsikiwal. Jesli
        samiczka, ktoregos dnia da noge przez okno i wroci w ciazy.

        Jesli nie ma jajeczek, to jeszcze nic nie znaczy, u kociat jadra sa wewnatrz,
        dopiero po jakims czasie wychodza na wierzch - tak bylo u mojego.
        Powinnas pojsc z nim do weterynarza bo: nie wiesz ile czasu blakal sie po ulicy
        i zywil tym co znalazl w smietniku. Dlatego moze miec rozne rzeczy, m.in.
        swierzb w uszach, robaki w ukladzie pokarmowym, albo biegunke. Te rzeczy sa
        niegrozne dla ludzi, ale dla niego moze byc to problem. Lekarz obejrzy,
        odrobaczy i powie w jakim mniej wiecej jest wieku. Powie Ci tez w jakim wieku
        bedzie mozna zobaczyc jego plec. No i oczywiscie zaleci Ci karme. Malutkie kotki
        nie powinny jesc miesa, wiec okreslenie wieku jest dla Ciebie wazne. Jesli
        wczesniej nie mialas nigdy kota, to lekarz powie Ci tez na co zwracac uwage, jak
        sie nim opiekowac.

        I jeszcze jedna wazna rzecz: utarlo sie, ze koty pija mleko. Mialam w zyciu
        wiele kotow, i zawsze, ale to zawsze po krowim mleku mialy biegunke, dlatego
        mleko, a raczej kaszki z mlekiem, dostawaly tylko malenstwa, ktore normalnie
        powinny jesc pokarm matki. Pamietaj aby kotek mial zawsze swieza wode w
        miseczce, nie zastepuj jej mlekiem.
        • xtrin Re: Kociak 04.05.07, 20:43
          anahella napisała:
          > dlatego mleko, a raczej kaszki z mlekiem, dostawaly tylko malenstwa,
          > ktore normalnie powinny jesc pokarm matki.

          O ile mi wiadomo szczególnie małe kotki nie powinny dostawać krowiego mleka.
          Zasadniczo się ono od mleka kociej mamy różni i jest szkodliwym substytutem.
          Można kupić mleko specjalnie modyfikowane, przystosowane do kocich potrzeb.
          Lepszy od mleka jest także ponoć jogurt, jakkolwiek mój futrzak na jogurt kręci
          nosem, za to mleko i słodką bitą śmietanę (!) uwielbia.
      • qw994 Re: Kociak 03.05.07, 08:53
        Powinnaś jak najszybciej pójść z nim do weta, weterynarz określi płeć kociaka,
        a przy okazji wiek i stwierdzi, czy jest zdrowy i jakich szczepień mu potrzeba.
        Radziłabym też kupić drapak, jakieś kocie zabawki i obcinacz do pazurków, żeby
        przyzwyczaić kotka do tego zabiegu od małego.
    • anahella Re: Kociak 03.05.07, 03:40
      Jesli z Toba zostanie, to ciesz sie: zyskalas przyjaciela na dobre i na zle. Ten
      przyjaciel bedzie probowal Cie zdominowac, ale taka to juz kocia natura.
      • jdbad Koty to kochane dranie! 03.05.07, 09:06
    • qurde1 Re: Kociak 03.05.07, 09:26
      Dziekuje za wszystkie rady, przeczytalam i zapamietalam.
      Tak, zaprowadze Bolka do wteryn. niech mu zrobi przeglad.
      Byc moze ma chipa pod skora,to sie sprawa sama wyjasni,
      bo dodam,ze Bolek nie wyglada zle i jest calkiem calkiem
      cywilizowany. Teraz jak sie doszorowal,robi to od
      wczoraj non stop, to musze przyznac ze piekne kocisko
      z niego. A, Bolek lagodzi moje obyczaje hehe, zamiast jak
      zwykle rano sluchac muzyki wcale nie cicho, to gdy na mnie popatrzyl,
      glupio mi sie zrobilo... zmienilam i repertuar,i glosnosc.
      Dziwnie mi z domownikiem,a ten kot chce byc glaskany non stop.
      Myslalam,ze koty to troche i sobie idzie, a ten zaglaskalby sie
      mna na smierc.
      Tak czy inaczej ciekawa odmiana w mojej rutynie zycia.
      Dzieki Wam za fajne rady,wiem juz troche i nie zarzucam sobie juz,
      zem glupia, bo nie wiem czy Bolek to czy Bolka....hehehe....
      Milego dnia Wam, od Bolka rowniez :-))
      • qw994 Zajrzyj tutaj :) 03.05.07, 09:33
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018&sid=aa42a19335c7885514dc426c5072a2f1
    • papapara Re: Kociak 03.05.07, 09:32
      super zrobiłaś:-). Nie jestem kociarą, ale zaimponowałaś mi. A przecież TY
      możesz iść do pracy, a kociak poczeka, podobno łatwiej jest od tym względem, niż
      z psem, którego trzeba wyprowadzać chociażby. Myślę, że on był niczyj, skoro tak
      go męczyli - niech zostanie u Ciebie. Myślę, że i on by tęsknił, gdyby miał
      właściciela, a z tego co opisujesz, to je,u jest u Ciebie bosko!

      Powodzenia! i ucałuj pupila:-)
    • lycynka342 Nie mieści mi się to w głowie 03.05.07, 09:37
      co to za rodzice tych bahorów sa ?? nigdy nie widziałam cvzegos takiego,
      mieszkam w Krakowie, jak dzieci znalazły kota to szukały mu właściciela
      • lycynka342 Pamietacie tego psa co go dzieci dręczyły 03.05.07, 09:44
      • lycynka342 Majmon - pies też był dręczony przez dzieci 03.05.07, 09:45
        oto on w nowym domu wyleczony m.in, dzięki pomocy z forum
        www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38153&page=67&highlight=majmon
        • uyu Re: Majmon - pies też był dręczony przez dzieci 03.05.07, 15:31
          I jak minela upojna noc z Bolkiem?
          • lycynka342 Jakim Bolkiem, masz gorączkę ? 03.05.07, 17:18
            j.w.
    • malaczarna102 Re: Kociak 03.05.07, 17:20
      wiesz co ?? lubie Cie :) kocham kotki i az mnie cos w gardle scisneło jak to
      czytałam
      • cala_w_kwiatkach jak sie miewa Boleslaw?:) 03.05.07, 22:13
        moze klej fotke?:D bedzie to nasza forumowa maskotka a Ty dzielna bohaterka:)
    • qurde1 Re: Kociak 04.05.07, 01:31
      Noc z Bolkiem super. Spal sobie na sofie,tylko rano
      zamruczal mi glowe. Niesamowite.
      Ze mnie zadna bohaterka,kazdy/a z Was by tak zrobil.
      Wbrew pozorom niewielka ilosc ludzi przejdzie obojetnie
      kolo takiej sytuacji. Naprawde.To bardziej odruch,
      zadna tam bohaterszczyzna.Na mnie padlo wczoraj, na kogos
      z Was jutro.
      Napisalam o tym,bo nadal jednak jest to sytuacja
      ekstremalna gdy zywe meczy zywe, no i w istocie nie planowalam
      kota i w lekkim zadziwieniu jestem ze dorobilam sie go w 10 minut,hehe.
      I uznalam ze sie podziele. Troche mi lyso ze wyszlam na bohaterke, ale
      mnie pozna posadzic o wszystko,ale bohater... nie, zaden bohater...
      • uyu Re: Kociak 04.05.07, 14:38
        qurede,
        wyszlo mi na to ze cie lubie :))
        • qurde1 Re: Kociak 04.05.07, 17:32
          Ha ha, Bolek stwierdzil,ze jestem beznadziejna i nudna.
          Poszlam wiec zakupic mu mysze i drapak dzisiaj, zmienil zdanie i
          pokazal,ze mnie lubi. Kot dostal na glowe, mysz morduje
          zaciekle,a drapak musialam przykrecic do podlogi, bo sie zakochal!
          Lezy na drapaku jak stary chlop z lapami rozrzuconymi na cztery
          strony swiata i ma szczescie w oczach. Mysle,ze ten drapak jakims "zielem"
          nasaczony, bo nie mozna tak sie cieszyc z kilku splatanych sznurkow.
          Najbardziej mnie cieszy, ze Bolek glowy mi nie zawraca, a on sie cieszy,
          ze ja jemu. Polubilam go,zapytalam wczoraj czy chce isc,i otworzylam balkon,
          wyszedl,porozgladal sie,wskoczyl na barierke(parter), pomaszerowal z ogonem do
          gory,jak wojak...i poszedl do mieszkania, i rozwalil sie na sofie...
          Teraz wiem,ze nie mam kota-niewolnika,jest bo tak zdecydowal.

          qurede,
          > wyszlo mi na to ze cie lubie :))

          Dzieki :-)
          • anahella Re: Kociak 04.05.07, 18:41
            qurde1 napisała:

            > Teraz wiem,ze nie mam kota-niewolnika,jest bo tak zdecydowal.

            Pies mysli: "czlowiek sie mna opiekuje, wiec chyba jest Bogiem"
            Kot mysli: "czlowiek sie mna opiekuje, wiec na pewno jestem Bogiem"

            czy jakikolwiek Bog odwrocilby sie od swojego wiernego wyznawcy? :)

            Zobaczysz, ze miec kota to wielka frajda. Ja od dziecinstwa zawsze mam kota
            (byly czasy ze mialam i dwa) i wiem ze to wielka frajda.
          • qw994 Re: Kociak 04.05.07, 20:01
            Czyż koty nie są boskie? :)))
            • anahella Re: Kociak 04.05.07, 21:31
              qw994 napisał:

              > Czyż koty nie są boskie? :)))

              Alez sa! Moj wlasnie siedzi na podlodze i uwaga przyglada sie malemu pajaczkowi,
              ktory zasuwa przez srodek salonu.
              • qw994 Re: Kociak 04.05.07, 21:32
                A moja ucięła drzemkę, rzecz jasna, na moim łóżku, wśród przywleczonych na to
                łóżko zabawek :)
    • mroofcia Re: Kociak 04.05.07, 20:07
      Fantastyczna z Ciebie babka! Szacuneczek :-)
    • xtrin Re: Kociak 04.05.07, 21:00
      qurde1 napisała:
      > Kota nie planowalam, ani czasu...ani....nie planowalam, i tyle.

      Kot nie wymaga wiele czasu. No, oczywiście poza czasem poświęconym na głaskanie,
      drapanie, tulenie i poddawanie się kocim wyrazom umiłowania (lizanie,
      ugniatanie, ocieranie, przytulanie, wtulanie, mruczenie, mlaskanie, ssanie -
      zwykle wszystko na raz :)). A tak to starczy dwa razy dziennie napełnić miski
      karmą i świeżą wodą, przeczyścić kuwetę i w zasadzie tyle. Od czasu do czasu
      wizyta u weterynarza. Można go zostawiać na cały dzień samego, zajmie się sobą
      doskonale, a większość czasu prześpi.
      Nie jest też futrzak drogi w utrzymaniu - dobra karma to koszt rzędu
      kilkudziesięciu złotych miesięcznie, do tego żwirek i raz na kilka miesięcy
      weterynarz.
      Ale to oczywiście jest jednak spora odpowiedzialność i pewne uwiązanie. I jeżeli
      pojawią się problemy - dodatkowy czas i koszty. No i trzeba pogodzić się z tym,
      że łóżko nie jest już tylko nasze. Zresztą nic już nie jest tylko nasze -
      wszystko zostanie obwąchane, wymacane, zrzucone, a nawet podrapane i obgryzione.
    • tygrysek27 smutne... 04.05.07, 23:07
      też kiedyś znalazłam taką malą biedę przy krawęzniku wielkiego skrzyżowania -
      siedzalo cos szarego i nawet sił nie miało piszczeć
      wzięlam do domu, umyłam bo śmierdział niemiłosiernie i karmiłam pipetka bo nie
      dal rady sam pić
      poleżal u mnie dwa dni bo nie dal rady chodzić, taki był wynędzniały, sama
      rozpacz
      i zdechł

      wyłam jak głupia
      :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka