Dodaj do ulubionych

nie jestem kobietą

29.11.08, 21:39
Jako kilkuletnia dziewczynka miałam pecha i trafiłam na pedofila.
Nikomu nic nie powiedziałam. Z podstawówki pamiętam umizgi dyrektora
i napad kolegi. W czasach licealnych na dyskotekach stałam ostatnia
pod ścianą i patrzyłam, jak inne koleżanki tańczą z kolegami. Na
studiach wypiękniałam, ale mężczyzn trzymałam na dystans, bo druki w
głowie miałam nie najlepsze. Potem zaplątałam się w romans z żonatym
mężczyzną i to był piękny czas, ale okraszony poczuciem winy.
Potępiajcie mnie, jeśli chcecie, ale on podarował mi swoją uwagę i
ciepło.
Potem wiele lat byłam sama.
Mam świetną pracę, a obok siebie faceta, dla którego jestem bardziej
matką, niż kobietą – różnica między samotnością a byciem z nim?
Dawniej sama musiałam troszczyć się o siebie, teraz sama troszczę
się o dwoje. Nie najlepiej wyszłam na tym interesie, ale boję się
powrotu do samotności.
No właśnie. Nie jestem kobietą. Jestem kumplem, opiekunką, szefem.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: nie jestem kobietą 29.11.08, 22:34
      no cóż, przyznam, że b. mi żal tej małej dziewczynki, co miała pecha i nie miała
      zaufania do rodziców.


      Ale teraz jesteś już dorosła, a tamto dawno temu minęło. Przemyśl to sobie.
      • krasnal.hauabaua Re: nie jestem kobietą 29.11.08, 22:40
        Wiesz, wiele lat nie myślałam. Łatwiej było nie myśleć.
        TERAZ zastanawiam się, kim tak naprawdę jestem.
        Kiepski rachunek mi wychodzi, cholera.
        • dotyk_wiatru Re: nie jestem kobietą 29.11.08, 22:52
          Zawsze możesz wystawić korektę do rachunku...:)
          Powalcz o związek albo sobie odpuść...
          Jeśli kochasz, spróbuj porozmawiać z partnerem o tym co
          czujesz...Jeśli nie, nie marnuj czasu...
          • krasnal.hauabaua Re: nie jestem kobietą 29.11.08, 23:00
            Nie kocham.
            Walczę z samotnością.
            Jestem przywiązana i szanuję mojego partnera.
            Lubię go.
            Troszczę się.
            Mam poczucie, że dla kogoś ma znacznie, że jestem potrzebna.
            I wiem, że to bez sensu.
    • mahadeva Re: nie jestem kobietą 30.11.08, 12:09
      spoko :) ja jestem nieszczesliwa maszyna do zap.erdalania w pracy :)
      z moim facetem tylko spie - reszte czasu spedzam na pracy :)
      • rachela25 Re: nie jestem kobietą 30.11.08, 15:51
        Trafiłam teraz na takiego faceta, że nie czuje sie kobietą przy nim.
        Niby mu sie podobam, ale on jest bardzo skąpy w okazywaniu
        uczuć.Znamy sie 2 miesiące. W dzień w ogóle mnie nie dotyka,nie
        przytula nie daje buziaków.W nocy to ja sie do niego przytulam, on
        łaskawie włącza się w gre i dochodzi do seksu.Moja intuicja mówi mi
        żeby uciekać od niego, ale .... no właśnie . Sama nie wiem co
        robić.Jeżeli teraz jest taki oziębły to co bedzie później. Nie czuje
        sie atrakcyjna nie czuje sie kobietą :(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka