rolymo
06.12.08, 18:22
dlaczego na tym forum 90% osób broni tak zacięcie instytucji małżeństwa ??
przyglądam się różnym wątkom i tak dla przykładu- kobieta założyła ostatnio
jeden o tym , jak to mężczyzna zostawił dla niej rodzinę , a teraz jeździ do
dziecka itd... w odpowiedzi - zgodne głosy potępienia i oczywiście
przepowiednie - on wróci do żony (no tak, bo żona to ta JEDNA I JEDYNA
NAJWSPANIALSZA) , panienką się znudzi i zmądrzeje(a może zmądrzał w momencie
kiedy odszedł i walczy o własne szczęście?) nikt nie bierze pod uwagę faktu ,że :
a) żona może być z gatunku honorowych mądrych kobiet i tego pana nie wpuści
więcej do swojego życia
b) nowa kobieta jest większą miłością niż żona
nie rozumiem po prostu czemu wszyscy tak się oburzają?
sama byłam mężątką , rozstałam się z mężem , mam nowego faceta , którego
kocham 3 razy bardziej . mąż też ma nowe kobiety co jakiś czas . jesteśmy
oboje szczęśliwi , lubimy się..
znam też wiele przykładów par powstałych na "cudzym nieszczęściu " i pary te
są bardzo szczęśliwe , a UDANE powroty do żon zdarzają się najczęściej na
komediach romantycznych albo w telenowelach.
nie chcę nikogo urazić proszę z czystej ciekawości o wytłumaczenie mi swojego
punktu widzenia osoby , które zawsze gardzą tymi "trzecimi". czy to wynika z
jakiegoś poczucia zagrożenia - siedzicie w domu żonki i boicie się że wasz mąż
też tak kiedyś odejdzie ? nie rozumiem....
małżeństwo jak każdy inny związek - może być trwałe na całe życie i udane ,
albo może być pomyłką do naprawienia..