nederlandka
17.04.09, 13:25
Wiele razy,przeważnie w środowisku cywilnym ,ale i wojskowym
też,spotykam się z opinią,że życie z żołnierzem musi byc cholernie
trudne i wszystko musi chodzić w rodzinie jak w zegarku.Stereotyp
jest taki :żolnierz zawodowy po latach służby ,powinien otrzymac
żółte papiery,musztruje rodzinę,wszyscy w domu mają stawać na
baczność,dzieci wychowuje w wojskowej dyscyplinie.Wiem,że wiele
zachowac z pracy przenosi się na grunt rodzinny ,nawet
mimowolnie,ale wiem też ,że przy dobrym porozumieniu i dobrej woli
oraz wałkowania tematu ,można to zwalczyć.Pamietam słowa mojej
koeżanki,kiedy kilkanaście lat temu wychodziłam za mąż: za trepa??I
nie boisz się??? Jaka jest Wasza opinia na temat środowiska
wojskowego,zwłaszcza rodzinnego i wychowania dzieci?Ja mimo lat i
różnych życiowych perypetii jestem cholernie szczęśliwa z moim
niestrepiałym mężem.